Rada Gminy Herby zdecydowała o udzieleniu wsparcia finansowego gminie Kłodzko, która zmaga się z ogromnymi stratami po niedawnej powodzi.
Pod koniec września radni jednogłośnie przyjęli uchwałę o przekazaniu bezzwrotnej pomocy finansowej na usuwanie skutków żywiołu. Na ten cel wyodrębniono z budżetu kwotę 10 tys. złotych. Decyzja o wsparciu Kłodzka przez tutejszych radnych to wyraz solidarności między samorządami. Pomoc finansowa, mimo skromnej kwoty, stanowi symbol wspólnej odpowiedzialności za odbudowę i wsparcie społeczności dotkniętej katastrofą.
Straty Kłodzka w infrastrukturze komunalnej oszacowano na kwotę sięgającą od 110 mln zł, a odbudowa miasta, zniszczonego przez powódź, może potrwać nawet sześć lat. W tej trudnej sytuacji Kłodzko otrzymuje również wsparcie od innych samorządów, w tym miasta Elbląg, które przekazało 100 tys. zł na zakup materiałów budowlanych.
– Pomoc finansowa ze strony gminy Herby zostanie formalnie określona w umowie zawartej pomiędzy oboma samorządami, co zagwarantuje jej realizację zgodnie z obowiązującymi przepisami — tłumaczą miejscowi urzędnicy.
Herby
Jednogłośnie i bez większej dyskusji. Wójt Herb z absolutorium i wotum zaufania
Sesja absolutoryjna w Herbach przebiegła wyjątkowo spokojnie. 30 czerwca radni jednogłośnie udzielili wójt Iwonie Burek zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium z wykonania budżetu za 2025 rok. Formalnie był to więc pełny polityczny komfort dla władz gminy. Co ciekawe, sama debata nad raportem o stanie gminy właściwie nie przerodziła się w debatę. Głos zabrał tylko jeden radny, który nie tyle dyskutował z dokumentem, ile wygłosił oświadczenie wyraźnie wspierające miejscową włodarz. Więcej głosów nie było.
To pokazuje, że w Herbach absolutoryjna sesja nie stała się areną sporu o kierunek rozwoju gminy. Rada przyjęła raport i budżetowe rozliczenie bez napięć, a ubiegły rok został oceniony jako okres stabilny finansowo i inwestycyjnie aktywny. Raport za 2025 rok daje ku temu konkretne argumenty, choć nie brakuje w nim również sygnałów ostrzegawczych, szczególnie demograficznych. Na koniec 2025 roku gminę Herby zamieszkiwały 6353 osoby, czyli o 46 mniej niż rok wcześniej. Urodziło się 28 dzieci, o 15 mniej niż w 2024 roku. Największą część mieszkańców nadal stanowi grupa w wieku produkcyjnym, ale rośnie udział osób starszych.
Finansowo rok zakończył się jednak bez wstrząsów. Dochody gminy wyniosły 52,12 mln zł, a wydatki 51,88 mln zł. Zamiast planowanego deficytu samorząd zamknął rok nadwyżką w wysokości około 235 tys. zł. Wydatki majątkowe, czyli inwestycyjne, sięgnęły 6,81 mln zł. To był budżet oparty na wielu zadaniach rozrzuconych po różnych częściach gminy – od dróg, przez żłobek, remizy i obiekty publiczne, po projekty energetyczne. Na koniec roku zobowiązania gminy z tytułu kredytów i pożyczek wyniosły 14,13 mln zł. Koszty obsługi długu wyniosły w ciągu roku niespełna 790 tys. zł.
Jednym z najbardziej widocznych przedsięwzięć 2025 roku było uruchomienie gminnego żłobka „Herbuś” w Herbach. Placówka powstała w przebudowanym budynku dawnej przychodni przy ulicy Powstańców Śląskich. Obiekt został oddany do użytkowania pod koniec lipca, w sierpniu wpisano go do rejestru żłobków, a 1 września rozpoczął działalność. Gmina pozyskała na inwestycję około 890 tys. zł, w tym środki unijne. Dodatkowo otrzymała ponad 600 tys. zł na bieżące funkcjonowanie placówki.
Dużym blokiem działań były drogi. W Lisowie zakończono remont ulicy Stawowej za około 1,28 mln zł, z czego ponad 612 tys. zł pochodziło z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Prace objęły między innymi nową nawierzchnię, chodniki, ciąg pieszo-rowerowy, zjazdy i wymianę lamp. Również w Lisowie realizowano rozbudowę ulic Stawowej i Wiejskiej za około 924 tys. zł, przy dofinansowaniu sięgającym niemal 450 tys. zł. W Kalinie przebudowano ulicę Działkową, w Drapaczu wykonano przebudowę drogi gminnej, w Herbach remontowano ulicę Wojska Polskiego, a w Olszynie zmodernizowano wjazd na cmentarz.
Ważnym kierunkiem pozostaje też infrastruktura rowerowa. W 2025 roku rozpoczęto drugi etap budowy drogi rowerowej Chwostek-Hadra. Projekt zakłada wykonanie 1,5-kilometrowego odcinka, który ma połączyć się z istniejącą infrastrukturą i docelowo z centrum przesiadkowym w Lisowie. Wartość zadania to blisko 1,97 mln zł, a przyznane dofinansowanie wynosi około 1,67 mln zł. Gmina przygotowywała też projekty dotyczące dróg rowerowych w Lisowie oraz na odcinku Herby-Pietrzaki.
W 2025 roku samorząd mocno pracował również nad projektami energetycznymi. Największym z nich jest termomodernizacja budynków edukacyjnych. Gmina otrzymała informację o dofinansowaniu w wysokości 10,69 mln zł na poprawę efektywności energetycznej trzech obiektów – Zespołu Placówek Oświatowych w Herbach, Szkoły Podstawowej w Lisowie oraz Szkoły Podstawowej imienia Mikołaja Kopernika w Olszynie. Całość przedsięwzięcia wyceniono na 13,15 mln zł, a roboty budowlane przewidziano na bieżący rok. Zakres obejmuje między innymi termomodernizację, wymianę źródeł ciepła i montaż OZE.
Kolejny projekt to montaż odnawialnych źródeł energii i magazynów energii na obiektach gminnych. Jego wartość wynosi 2,19 mln zł, a dofinansowanie sięga 1,8 mln zł. Instalacje fotowoltaiczne mają powstać między innymi przy oczyszczalni ścieków w Herbach oraz obiekcie w Lisowie. Gmina uczestniczyła też w projekcie poprawy efektywności energetycznej realizowanym wspólnie z Koszęcinem, obejmującym między innymi budynek klubu sportowego LKS „Rozwój” Olszyna. Wartość części dotyczącej Herb wynosi około 381 tys. zł, a dofinansowanie ponad 323 tys. zł.
Rok 2025 przyniósł także inwestycje w bezpieczeństwo. Najbardziej znaczącym zadaniem był zakup średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla OSP Kalina. Sama gmina przekazała na ten cel dotację w wysokości ponad 500 tys. zł. Dodatkowo sołectwo Kalina przeznaczyło środki na kontynuację remontu remizy i zakup kamery termowizyjnej. W remizie OSP Kalina zmodernizowano też salę i kuchnię za ponad 143 tys. zł.
W innych jednostkach również prowadzono prace. W Chwostku kontynuowano modernizację remizy, w Lisowie remontowano łazienki, w Taninie korytarz, a w Hadrze realizowano działania związane z termomodernizacją remizy. Na projekt termomodernizacji OSP Hadra gmina pozyskała środki z WFOŚiGW w Katowicach i NFOŚiGW.
Nie zabrakło inwestycji w obiekty komunalne i dziedzictwo lokalne. W Hadrze zakończono remont budynku „Czworaki”. Koszt zadania wyniósł około 1,13 mln zł, a promesa z z tzw. „Polskiego Ładu” opiewała na ponad 940 tys. zł. Wykonano między innymi wymianę pokrycia dachowego, docieplenie poddasza, izolację fundamentów z odwodnieniem oraz remont mieszkań. W tej samej miejscowości przeprowadzono pierwszy etap remontu kaplicy św. Anny. Wartość zadania wyniosła 153 tys. zł, z czego 150 tys. zł stanowiło dofinansowanie.

Ważną, choć mniej spektakularną częścią budżetu były mniejsze zadania finansowane bezpośrednio przez gminę. Wykonano między innymi parking przy ulicy Leśnej w Herbach, zagospodarowano teren przy gminnej bibliotece, modernizowano plac przy GO-u, wymieniano odcinek sieci wodociągowej w Lisowie, wykonano ogrodzenie przy żłobku oraz prace przy oczyszczalni ścieków.
Swoją rolę odegrał też fundusz sołecki. W 2025 roku wyniósł on 365 tys. zł i został wykonany niemal w całości. Pieniądze trafiły między innymi na remont ulicy Wojska Polskiego w Herbach, doposażenie remizy OSP Lisów, modernizację wjazdu na cmentarz w Olszynie, prace w remizach OSP Kalina, Chwostek, Hadra i Tanina oraz projekt świetlicy wiejskiej w Łebkach. Dzięki temu część decyzji inwestycyjnych pozostała blisko mieszkańców i sołectw.
Gmina utrzymywała także bezpłatny transport lokalny. Na organizację przewozów autobusowych pozyskała ponad 331 tys. zł. W 2025 roku na terenie gminy funkcjonowały trzy bezpłatne linie: A1 Lisów-Pietrzaki, A2 Kierzki–Olszyna oraz A3 Hadra-Mochala.
Bilans 2025 roku w Herbach jest więc dość klarowny. Gmina zakończyła rok z nadwyżką, prowadziła inwestycje za ponad 6,8 mln zł, pozyskiwała środki zewnętrzne, uruchomiła żłobek, remontowała drogi, wzmacniała OSP i przygotowywała duże projekty energetyczne. Jednocześnie w tle pozostaje demografia, która będzie jednym z najtrudniejszych wyzwań kolejnych lat.
Jednogłośne wotum zaufania i absolutorium pokazują, że rada nie miała zamiaru robić z raportu i budżetu politycznego pola bitwy. Sesja poszła gładko, może nawet zbyt gładko jak na dokument, który powinien być okazją do rozmowy o przyszłości gminy. Ale z punktu widzenia Iwony Burek najważniejszy jest efekt – pełne poparcie rady i pozytywna ocena roku, w którym Herby nie tylko domykały bieżące sprawy, lecz także przygotowywały inwestycje, które będą widoczne dopiero w kolejnych miesiącach.
Herby
Groźny wypadek pod Lisowem. Motocyklista i pasażerka ranni po zderzeniu z toyotą
Dwie osoby zostały ranne w wyniku zdarzenia drogowego, do którego doszło wczoraj na drodze krajowej nr 46 w rejonie Lisowa. W kolizji uczestniczyły samochód osobowy i motocykl. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, w tym załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do zdarzenia doszło po godz. 14.00. Jak wstępnie ustalili policjanci, 37-letni mieszkaniec powiatu wołomińskiego, kierujący toyotą, na prostym odcinku drogi z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu. W efekcie doszło do bocznego zderzenia z motocyklem.

Jednośladem kierował 34-letni mieszkaniec powiatu kłobuckiego. Podróżowała z nim 31-letnia pasażerka. Oboje w wyniku zdarzenia odnieśli obrażenia i zostali przetransportowani do szpitala w Częstochowie.
Na miejscu pracowały służby ratunkowe oraz policjanci, którzy zabezpieczali rejon zdarzenia i prowadzili czynności zmierzające do szczegółowego wyjaśnienia jego okoliczności.
Policja po raz kolejny apeluje do kierowców i motocyklistów o zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowywanie prędkości do warunków na drodze oraz uważne obserwowanie oznakowania i sytuacji przed pojazdem. Funkcjonariusze przypominają również, że w czasie upałów zmęczenie i odwodnienie mogą znacząco obniżać koncentrację, wydłużać czas reakcji i utrudniać właściwą ocenę sytuacji na drodze. Przed dłuższą trasą warto zadbać o odpoczynek, regularne przerwy i nawodnienie.

Herby
Działo się w Herbach. Dwudniowa impreza na boisku Błękitnych
Boisko sportowe w Herbach stało się w miniony weekend centrum sportowej rywalizacji i sąsiedzkiej integracji. Dwudniowe wydarzenie, zorganizowane przez LKS Błękitni Herby, przyciągnęło mieszkańców i zaoferowało program, w którym znalazło się miejsce zarówno dla kibiców piłki nożnej, jak i rodzin z dziećmi, miłośników muzyki, aktywnego wypoczynku oraz lokalnej kultury.
Sobota upłynęła przede wszystkim pod znakiem piłkarskich emocji. Kibice mogli obejrzeć mecz pomiędzy LKS Błękitni Herby a LKS Żwirex Hadra. Spotkanie zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem gospodarzy, którzy pokonali rywali aż 10:0. Po sportowych emocjach przyszedł czas na zabawę taneczną. Do późnych godzin wieczornych uczestników bawił DJ, a boisko zamieniło się w plenerową przestrzeń wspólnej zabawy.
Niedziela również przyniosła wiele atrakcji. Jednym z najważniejszych punktów programu był Turniej Piłki Nożnej o Puchar „Małego Herbusa”. Po zaciętej rywalizacji pierwsze miejsce zajęła Liswarta Lisów, drugie przypadło drużynie Orzeł Psary-Babienica, a trzecie wywalczyli gospodarze – LKS Błękitni Herby. Turniej dostarczył wielu emocji zarówno młodym zawodnikom, jak i kibicom dopingującym ich z trybun.
Nie zabrakło także rozgrywek w piłce siatkowej plażowej dla dzieci i młodzieży. W tej części sportowego programu najlepiej poradziła sobie drużyna Błękitna Tarcza, która zajęła pierwsze miejsce. Drugą lokatę wywalczyli Ciapaki z Herb, a trzecią drużyna Kardashians+.

– Ważnym elementem wydarzenia była także obecność Fundacji „Psia Duszka”, która przybliżyła zebranym zasady odpowiedzialnej adopcji czworonogów. Artystyczne dusze mogły natomiast znaleźć ukojenie, podziwiając występy grup artystycznych działających przy gminnych ośrodkach kultury w Herbach i Boronowie – relacjonują pracownicy starostwa powiatowego, z którego także zaangażowaniem finansowym impreza się odbyła.
Herby
Jeżdżą nowym wozem do akcji od kilku miesięcy. Teraz go uroczyście poświęcili
W Kalinie odbyła się uroczystość poświęcenia nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego, który trafił do miejscowej jednostki OSP już w połowie grudnia ubiegłego roku. Wydarzenie miało szczególny charakter dla druhów oraz mieszkańców, bo symbolicznie domknęło – jak podkreślają sami strażacy – jeden z najważniejszych etapów w historii jednostki.
Nowy średni samochód ratowniczo-gaśniczy znacząco zwiększył możliwości operacyjne OSP Kalina. Pojazd ma służyć zarówno podczas pożarów, jak i innych zdarzeń wymagających szybkiej interwencji strażaków ochotników. Dla jednostki to duży krok naprzód, szczególnie że nowoczesny sprzęt przekłada się nie tylko na skuteczność działań ratowniczych, ale również na bezpieczeństwo samych druhów.
Zakup wozu był możliwy dzięki wsparciu kilku instytucji. Łączny koszt pojazdu wyniósł 1,14 mln zł. Największy udział w finansowaniu miała gmina Herby, która przeznaczyła na ten cel niemal 543 tys. zł. Pozostałe środki pochodziły z Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego oraz wkładu własnego jednostki.
Uroczystość poświęcenia pojazdu zgromadziła przedstawicieli instytucji wspierających strażaków, samorządu, parlamentarzystów, Państwowej Straży Pożarnej, Lasów Państwowych, duchowieństwa, zaprzyjaźnionych jednostek oraz mieszkańców.

Podniosły charakter wydarzenia podkreśliła obecność także pocztów sztandarowych jednostek OSP z Olszyny, Chwostka, Hadry, Taniny i Lisowa. Nowy wóz został poświęcony przez księży Jarosława Wiśniewskiego z parafii w Olszynie oraz Pawła Pindrala, proboszcza parafii w Herbach.
– To niezwykle ważny moment w historii naszej jednostki oraz kolejny krok w podnoszeniu poziomu bezpieczeństwa mieszkańców naszej gminy. Nowy pojazd znacząco zwiększy nasze możliwości operacyjne i pozwoli jeszcze skuteczniej nieść pomoc tam, gdzie będzie ona potrzebna. Serdecznie dziękujemy wszystkim fundatorom i instytucjom, dzięki którym realizacja tego przedsięwzięcia stała się możliwa – podkreślili druhowie z Kaliny po uroczystości, kierując także szczególne słowa wdzięczności do druhów zaangażowanych w przebieg uroczystości, KGW Słoneczna Olszyna oraz pań, które pomagały przy organizacji tego wyjątkowego dnia.
Herby
Herby kontra internet. Pół godziny sesji, trzy uchwały i wielka bitwa z przyciskiem
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Herby wydarzyło się właściwie wszystko, co może wydarzyć się na samorządowym posiedzeniu trwającym niespełna pół godziny. Był porządek obrad, był protokół, były uchwały, były zarządzenia, były sprawozdania, była wójt, byli radni, była komisja, był pomnik przyrody wymagający pielęgnacji i była też rzecz najważniejsza – internet. A właściwie jego brak, chwilowa niedyspozycja albo samorządowy bunt systemu, który w kluczowym momencie postanowił przypomnieć wszystkim, że cyfryzacja administracji to piękna idea, dopóki trzeba po prostu nacisnąć przycisk.
Sesja rozpoczęła się klasycznie. Przewodniczący przywitał gości, radnych, panią wójt, panią sekretarz, panią skarbnik, panią Karolinę i pana Adama. Następnie stwierdzono prawomocność obrad, odczytano porządek posiedzenia i można było odnieść wrażenie, że wszystko pójdzie jak po sznurku. W porządku znalazło się przyjęcie protokołu z poprzedniej sesji, sprawozdanie wójt z wykonania uchwał rady gminy i działalności międzysesyjnej, sprawozdanie komisji, interpelacje, trzy uchwały oraz sprawy różne.
Pierwszy drobny zgrzyt pojawił się już przy głosowaniu nad protokołem. Radni mieli podnieść ręce i użyć systemu. System jednak najwyraźniej uznał, że nie będzie brał udziału w tej części lokalnej demokracji bez walki. Przewodniczący musiał więc wrócić do punktu i powtórzyć procedurę.
– Jeszcze raz przystępujemy do punktu trzeciego naszych obrad. Przyjęcie protokołu z poprzedniej sesji. Kto z państwa radnych jest za przyjęciem tego protokołu? Proszę o podniesienie ręki. I dokonanie… przycisku (?!) – mówił przewodniczący.
Po chwili technicznego namysłu, wywoływania nazwisk i sprawdzania, czy radny zagłosował, protokół ostatecznie został przyjęty jednogłośnie. Demokracja zwyciężyła, choć nie bez cyfrowych strat.
Potem nadszedł czas na punkt, który w Herbach najwyraźniej traktuje się z należytą powagą, czyli sprawozdanie wójt z wykonania uchwał. I tu rozpoczął się prawdziwy maraton formułek. Iwona Burek skrupulatnie odczytała, które uchwały zostały przekazane organowi nadzoru, do których nie wniesiono uwag, które są realizowane na bieżąco, które opublikowano w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego, a które po prostu zostały wykonane.

Była więc uchwała w sprawie programu przeciwdziałania przemocy domowej. Była uchwała o opiece nad bezdomnymi zwierzętami. Była uchwała o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Była uchwała w sprawie rolnictwa. Była uchwała budżetowa. Każda z nich otrzymała swój moment na sali. Każda została godnie odczytana. Żadna nie została pominięta.
W praktyce wyglądało to trochę tak, jakby rada nie tyle obradowała, ile uczestniczyła w uroczystym apelu ku czci uchwał już podjętych. Pół sesji zeszło na czytanie tego, co przekazano, opublikowano, zrealizowano albo realizuje się na bieżąco. Wójt prowadziła ten katalog konsekwentnie, bez zbędnych ozdobników, ale z imponującą dokładnością.
Później przyszła pora na zarządzenia. A tych, jak się okazało, również nie brakowało. Od numeru piętnastego po dwudziesty szósty, z przystankami przy budżecie, sprawozdaniach, bibliotece, ośrodku kultury, mieniu komunalnym, sprzedaży nieruchomości, konkursie na dyrektora domu pomocy społecznej i kolejnych przesunięciach finansowych. Padały działy klasyfikacji budżetowej, kwoty, grosze, zwiększenia, zmniejszenia i przeniesienia.
– Zarządzenie numer 15 w sprawie zmian w budżecie gminy na rok dwa tysiące dwudziesty szósty. Przeniesienie w planie wydatków budżetowych. Zwiększenie i zmniejszenie w dziale 710 działalność usługowa na kwotę 1 tys. zł – odczytywała wójt.
Potem było już tylko bardziej szczegółowo. Administracja publiczna na 5,3 tys. zł, oświata i wychowanie na 248,1 tys. zł, gospodarka komunalna na 2,3 tys. zł, oświata na blisko 2 mln zł, administracja publiczna na 48,4 tys. zł i kultura fizyczna na 12 tys. zł. Gdyby ktoś wszedł na salę w połowie tego fragmentu, mógłby pomyśleć, że trafił nie na sesję rady gminy, ale na audiobook z klasyfikacji budżetowej.
Na szczęście po części finansowo-zarządzeniowej pojawiło się też sprawozdanie z działalności międzysesyjnej. Tu obraz gminy stał się bardziej dynamiczny. Trwają prace przy budowie drogi rowerowej. Trwa termomodernizacja budynków. Docieplane są ściany i fundamenty. Wymieniane są okna. Podpisano umowę na ulicę Działkową w Kalinie. Podpisano umowę na osady ściekowe. Podpisano umowę na posadzkę w sali spotkań. Podpisano umowę na dokumentację remontu drogi między blokami przy ulicy Leśnej.
Gdyby miarą rozwoju gminy była liczba zdań zaczynających się od słowa „podpisano”, Herby mogłyby zgłosić się po osobne wyróżnienie.
Następnie przewodniczący komisji budżetu zrelacjonował jej posiedzenie. Tu również panował porządek niemal wojskowy. Komisja wysłuchała informacji o programie profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych, informacji o inwestycjach i remontach, a następnie zaopiniowała projekty uchwał. Wśród inwestycji wymieniono drogę rowerową wzdłuż DK46 w Lisowie, przebudowę ulicy Działkowej w Kalinie, ścieżkę rowerową, remont podłogi w świetlicy oraz termomodernizację.
Najbardziej barwny okazał się jednak pomnik przyrody w miejscowości Dyrdy, któremu zaplanowano zabiegi pielęgnacyjne. Drzewo ma przejść coś w rodzaju lokalnej terapii ratunkowej w postaci usunięcia złomów i zalegających konarów, usunięcie posuszu, redukcję odspojonej listwy pnia oraz założenie wiązań na dwóch poziomach, aby się nie rozłamało. Koszt tej dendrologicznej operacji oszacowano na 5,4 tys. zł brutto.
Po tym wstępie można było wreszcie przejść do uchwał. Pierwsza dotyczyła właśnie prac pielęgnacyjnych przy pomniku przyrody. I wtedy wrócił on – bohater drugiego planu, przeciwnik głosowań i niewidzialny uczestnik sesji. Internet albo system głosowania znów postanowił sprawdzić cierpliwość sali.
Radni głosowali, ale atmosfera przybrała charakter techniczno-towarzyski. Padały uwagi, że coś nie działa, że coś trzeba zobaczyć, że ktoś ma podniesioną rękę, że można patrzeć z jednej strony i z drugiej strony. Przez chwilę sesja zamieniła się w warsztaty obsługi elektronicznego głosowania.
Nie wiadomo, czy pomnik przyrody w Dyrdach docenił ten wysiłek, ale uchwałę ostatecznie przyjęto jednogłośnie. Czternastu radnych było za. Internet przegrał drugą rundę.
Kolejne dwie uchwały dotyczyły zmian w budżecie oraz zmian w wieloletniej prognozie finansowej na lata 2026-2033. Obie były wcześniej omawiane na komisji budżetu, obie uzyskały pozytywną opinię i obie przeszły jednogłośnie. Po wcześniejszych zmaganiach z systemem głosowania można było odnieść wrażenie, że radni postanowili nie drażnić technologii i przeprowadzić resztę możliwie sprawnie. Przewodniczący podsumował tę część z wyraźną ulgą.
– Przebrnęliśmy przez uchwały, które dzisiaj były do przegłosowania – stwierdził.
W sprawach różnych nie wydarzyło się już nic, co mogłoby zagrozić spokojowi sali. Chętnych do zabrania głosu nie było. Przewodniczący uznał więc, że skoro dzień wcześniej na komisji budżetu były pytania i odpowiedzi wyartykułowane przez wójt, to „nic się nowego nie urodziło”. A skoro nic się nie urodziło, to nie było też czego pielęgnować, przekazywać organowi nadzoru ani publikować w dzienniku urzędowym.
Na koniec Iwona Burek krótko zaprosiła mieszkańców i radnych na uroczystości trzeciomajowe (sesja miała miejsce 28 kwietnia – przyp. red.).
– Tylko tak bardzo króciutko chciałam państwa zaprosić 3 maja na mszę w intencji ojczyzny, która odbędzie się tutaj u nas w Herbach, w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa o godz. 10.00. Jeśli ktoś dysponuje czasem, to z całego serca zapraszam – powiedziała.
I tak zakończyła się sesja, która trwała krótko, ale zawierała wszystko, co w lokalnym samorządzie najważniejsze. Były uchwały, zarządzenia, komisje, pomnik przyrody, budżet, termomodernizacje, zaproszenie na mszę oraz starcie człowieka z internetem. Formalnie radni podjęli trzy uchwały. Nieformalnie – zaliczyli również ćwiczenia z cierpliwości, obsługi przycisków i zachowania powagi, gdy system postanawia mieć własne zdanie.
Na zakończenie przewodniczący podziękował wszystkim za udział i zamknął obrady.
– Takie miłe towarzystwo i musimy kończyć – dodając z rozbrajającą szczerością, a jeden z radnych zaproponował po jego słowach wesoło, by… zrobić przerwę.
Herby
Liswarta do odkrycia na nowo. Organizują spacer, który nauczy patrzeć uważniej
Dolina Liswarty jest jednym z tych miejsc, które wielu mieszkańców zna z przejazdów, spacerów albo codziennych widoków. Rzeka, pola, stawy, wiejska zabudowa, drogi i zieleń mogą wydawać się czymś oczywistym. Tymczasem organizatorzy spacerów krajobrazowych przekonują, że właśnie w takich pozornie zwyczajnych przestrzeniach zapisana jest historia miejsca, ludzi i sposobu gospodarowania przyrodą.
Polskie Towarzystwo Geograficzne zaprasza 9 i 23 maja do Hadry na spacer odkrywający fizjonomię krajobrazu Liswarty na obszarach wiejskich. Wydarzenie odbędzie się na terenie Parku Krajobrazowego Lasy nad Górną Liswartą i jest częścią projektu „Sztuka czytania krajobrazu”. Tegoroczna edycja obejmie łącznie trzynaście spacerów w pięciu lokalizacjach województwa śląskiego. Projekt jest dofinansowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach programu Społeczna Odpowiedzialność Nauki II.

Adresatami inicjatywy są przede wszystkim nauczyciele, edukatorzy, przewodnicy i osoby działające w organizacjach społecznych, ale organizatorzy zapraszają wszystkich zainteresowanych krajobrazem. Chodzi o to, by uczestnicy po takim spotkaniu potrafili nie tylko opowiedzieć o miejscu innym, ale też sami zobaczyli je inaczej – mniej powierzchownie, bardziej świadomie.
– Po ubiegłorocznej edycji, która zgromadziła osoby z całego województwa śląskiego, wracamy z kolejną serią spacerów krajobrazowych. Zapraszamy na wspólną wędrówkę, która pozwoli spojrzeć na otaczającą przestrzeń w sposób bardziej świadomy i pogłębiony – mówi dr hab. Urszula Myga-Piątek, prof. Uniwersytetu Śląskiego, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Geograficznego.
Spacer nad Liswartą ma pokazać, że krajobraz nie jest tylko ładnym widokiem. To układ śladów, które można odczytywać: w przebiegu rzeki, rozmieszczeniu stawów, polach, zabudowie, dawnych folwarkach czy układzie wsi. Uczestnicy będą przyglądać się temu, jak natura i działalność człowieka przez lata wspólnie kształtowały przestrzeń. Brzmi naukowo, ale w praktyce ma być po prostu uważnym chodzeniem, patrzeniem i rozmawianiem o tym, co zwykle mija się bez większej refleksji.
– Chcemy pokazać, że warto poświęcić uwagę krajobrazom codziennym, dla których walory nie zawsze są oczywiste, ale zdecydowanie warte odkrycia – podkreśla dr inż. Anna Żemła-Siesicka, która poprowadzi spacer doliną Liswarty. – Podczas spaceru uczestnicy zobaczą przekształconą dolinę rzeczną, sztuczne stawy, pola uprawne i zabudowę wiejską, w tym historyczny folwark i układ przestrzenny wsi. To właśnie różnorodność tych elementów pozwoli rozmawiać o tym, jak kształtował się krajobraz wsi i jaką rolę odgrywają w nim poszczególne składniki – dodaje.

Ważne będzie również to, że krajobraz odbiera się nie tylko oczami. Organizatorzy chcą zwrócić uwagę na dźwięki, zapachy, chłód doliny, obecność wody, lasu i łąk. Bo miejsce zapamiętuje się nie tylko jako obraz, ale też jako doświadczenie. Szum rzeki, śpiew ptaków czy zapach mokrej ziemi potrafią powiedzieć o przestrzeni równie dużo jak panorama widziana z oddali.
– Krajobraz jest dziełem ewolucji świata przyrody i historii zagospodarowania środowiska przez człowieka. Krajobrazy kulturowe są swoistym palimpsestem, w którym widoczne są ślady dawnych epok i sposobów gospodarowania. Aby odczytać tę historię, potrzebna jest podstawowa umiejętność „czytania krajobrazu” – zaznacza przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Geograficznego.
Hadra i dolina Liswarty są dobrym miejscem do takiej lekcji w terenie. Park Krajobrazowy Lasy nad Górną Liswartą chroni obszar, w którym obok lasów występują łąki, pola, torfowiska, stawy, dawne drogi i historyczne układy wiejskie. Dla jednych to znany, spokojny fragment regionu. Dla innych, po takim spacerze, może stać się opowieścią o tym, jak przez lata człowiek korzystał z rzeki, ziemi i przestrzeni.
W ramach tegorocznej odsłony projektu podobne spacery odbędą się także w Żywcu, Olsztynie na Jurze, Katowicach i Wodzisławiu Śląskim.
Formularz do zapisów dla osób zainteresowanych wzięciem udziału w projekcie znajdują się na stronie internetowej – ptgeo.org.pl.
Herby
Remont trwa, znaki stoją, a kierowcy i tak jadą. Sceny przy przejeździe kolejowym w Herbach
W Herbach trwa remont przejazdu kolejowego, ale część kierowców najwyraźniej uznała, że obowiązujące tam zasady ich nie dotyczą. Mimo wprowadzonego oznakowania, zabezpieczeń i wyznaczonych objazdów, na zamkniętym i objętym pracami odcinku wciąż dochodzi do niebezpiecznych sytuacji.
Tylko jednego dnia odnotowano kilka przypadków wjazdu tam, gdzie ruch powinien być bezwzględnie wyłączony. To nie jest jednak problem braku informacji.
– Miejsce prowadzenia robót zostało odpowiednio oznakowane, a zmiany w organizacji ruchu wprowadzono w sposób czytelny. Kierowcy mają do dyspozycji objazdy, a o utrudnieniach informują zarówno znaki drogowe ustawione w terenie, jak i komunikaty opublikowane przez urząd gminy. Na stronie samorządu dostępna jest również mapa pokazująca przebieg tras zastępczych. Trudno więc mówić o chaosie czy niejasności. Problemem pozostaje raczej lekceważenie przepisów i zwykła nieodpowiedzialność – wynika z komunikatu wystosowanego przez lubliniecką policję.

A ta w rejonie przejazdu kolejowego może mieć wyjątkowo groźne skutki. Wjazd na odcinek objęty pracami to nie tylko łamanie przepisów, ale również realne zagrożenie dla zdrowia i życia. W takich miejscach ryzykują nie tylko sami kierowcy, ale też pracownicy wykonujący roboty, inni uczestnicy ruchu i osoby poruszające się w pobliżu. Wystarczy chwila nieuwagi albo zignorowanie jednego znaku, by doszło do sytuacji, której nie da się już cofnąć.
Policjanci apelują do wszystkich uczestników ruchu o zachowanie szczególnej ostrożności i bezwzględne stosowanie się do obowiązującego oznakowania. Podkreślają, że przestrzeganie tymczasowych zasad organizacji ruchu ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa.
Herby
„Pani Zosiu, pamiętamy…” Mieszkańcy Herb wspólnie ufundowali pomnik swojej nauczycielce
Społeczność gminy Herby po raz kolejny udowodniła, że pamięć o osobach, które całe życie poświęciły pracy dla innych, jest tu wciąż żywa. Dzięki oddolnej inicjatywie mieszkańców zakończyła się akcja budowy pomnika upamiętniającego zasłużoną nauczycielkę Zofię Szczerbicką oraz jej matkę Marię Kosińską. Za przedsięwzięciem stał komitet społeczny „Herby to my”, w skład którego weszli m.in. Edyta Brycht-Glińska, Wojciech Kozak oraz Katarzyna Jureczko.
Zbiórkę przeprowadzono 1 i 2 listopada ubiegłego roku przy cmentarzu komunalnym w Herbach. W czasie dwóch dni kwesty mieszkańcy i odwiedzający groby swoich bliskich chętnie włączali się w akcję, dzieląc się nie tylko datkami, ale także wspomnieniami o dawnej nauczycielce. W efekcie udało się zebrać dokładnie 10,3 tys. zł, czyli kwotę, która pozwoliła na realizację planowanego przedsięwzięcia.
Montaż nowego nagrobka na cmentarzu komunalnym w Herbach zakończył się z końcówką lutego. Wokół pomnika ułożono kostkę brukową, a przed nim ustawiono ławkę, dzięki czemu miejsce pamięci zyskało godną oprawę. Organizatorzy podkreślają, że realizacja prac była możliwa dzięki dużemu zaangażowaniu wykonawcy.
Akcja była nie tylko przedsięwzięciem materialnym, ale również wydarzeniem o silnym wymiarze społecznym. Przy cmentarzu pojawił się baner z napisem „Pani Zosiu, pamiętamy…”, który przypominał mieszkańcom o osobie, która przez dziesięciolecia była ważną częścią lokalnej historii.
Zofia Szczerbicka, urodzona 3 marca 1915 roku, przez wiele lat pracowała jako nauczycielka w Szkole Podstawowej w Herbach. Jej uczniowie wspominają ją jako osobę wymagającą, ale jednocześnie serdeczną, cierpliwą i pełną życzliwości. Przez lata wychowała kolejne pokolenia mieszkańców gminy.

Jej życie zawodowe przypadło na czasy, gdy obowiązywała tzw. ustawa celibatowa, zmuszająca nauczycielki do rezygnacji z pracy po zawarciu małżeństwa. Aby móc dalej uczyć dzieci, Zofia Szczerbicka zrezygnowała z założenia własnej rodziny i całkowicie poświęciła się pracy pedagogicznej.
Los doświadczył ją także podczas drugiej wojny światowej. W jej trakcie została zesłana na Syberię. Do kraju powróciła dopiero w 1946 roku i ponownie osiedliła się w Herbach, gdzie wróciła do pracy nauczycielskiej i aż do przejścia na emeryturę uczyła kolejne roczniki uczniów.
Poza pracą w szkole była aktywna społecznie. Prowadziła koło plastyczne, organizowała działania charytatywne, a dzieci zachęcała do pomocy innym, między innymi poprzez zbiórki dla Centrum Zdrowia Dziecka czy schronisk dla zwierząt.
Członkowie komitetu podkreślają, że sukces zbiórki był możliwy wyłącznie dzięki zaangażowaniu mieszkańców.
– Dziękujemy wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób dołączyły do naszej inicjatywy i przyczyniły się do jej pomyślnego zakończenia – mówią organizatorzy.
Herby
Slalomem do aresztu. Jechał pijany, bez prawa jazdy i na „lewych” blachach
To miała być zwykła kontrola drogowa. Skończyła się zatrzymaniem poszukiwanego, jazdą pod wpływem alkoholu, brakiem uprawnień i podejrzeniem przestępstwa zagrożonego nawet pięcioletnim więzieniem.
W miniony wtorek przed południem policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu patrolowali Taninę. Ich uwagę przykuł motorowerzysta, który nie był w stanie utrzymać prostego toru jazdy. Jechał slalomem, jakby droga falowała pod kołami. Funkcjonariusze zatrzymali go do kontroli.
Jak relacjonuje biuro prasowe lublinieckiej komendy, już pierwsza rozmowa rozwiała wątpliwości. Od 28-letniego mężczyzny wyraźnie czuć było alkohol. Badanie wykazało ponad promil w organizmie. To jednak był dopiero początek.
Motorowerzysta nie miał także prawa jazdy. Co więcej, okazał się osobą poszukiwaną przez Sąd Rejonowy w Częstochowie w celu doprowadzenia do aresztu śledczego i odbycia kary. Patrol zamiast zakończyć kontrolę mandatem, zakończył ją zatrzymaniem.
Lista nieprawidłowości rosła jednak z minuty na minutę. Pojazd nie był zarejestrowany, nie posiadał dokumentów dopuszczających go do ruchu ani obowiązkowego ubezpieczenia OC. Zamontowane tablice rejestracyjne, jak ustalili policjanci, zostały kupione przez internet i użyte niezgodnie z przepisami. Za takie działanie grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
28-latek został doprowadzony do aresztu. Odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości, bez uprawnień oraz za pozostałe przestępstwa i wykroczenia.
Herby
Drogi, termomodernizacje i OZE. Te kierunki wyznaczają inwestycje na ten rok w Herbach
Budżet gminy Herby na 2026 rok pokazuje, że samorząd nie zamierza zwalniać tempa. Dokument przyjęty przez radę gminy wyraźnie wskazuje trzy główne osie działań: rozbudowę i modernizację infrastruktury drogowej, program termomodernizacji budynków publicznych oraz inwestycje energetyczne związane z odnawialnymi źródłami energii. Skala wydatków majątkowych jest znacząca.
Z uchwały wynika, że dochody gminy w 2026 roku zostały zaplanowane na 68,1 mln zł, a wydatki na 67,2 mln zł. Budżet zamyka się więc niewielką nadwyżką, która – zgodnie z zapisami – ma zostać przeznaczona na spłatę rat kredytów i pożyczek. To ważny sygnał, że mimo rozbudowanego programu inwestycyjnego samorząd utrzymuje kontrolę nad finansami i planuje stabilne domknięcie roku.
Jednym z kluczowych filarów budżetu jest część majątkowa. To właśnie ona w praktyce „niesie” inwestycje. Dochody majątkowe zapisano na poziomie niemal 17,8 mln zł, co pokazuje skalę udziału finansowania zewnętrznego oraz dochodów z majątku w planie finansowym gminy. To także mechanizm, który pozwala realizować zadania o dużej wartości bez przerzucania całego ciężaru na środki bieżące.
Wydatki majątkowe na bieżący rok sięgają około 23 mln zł. Wśród zaplanowanych zadań dominują inwestycje infrastrukturalne. Widać zarówno duże projekty strategiczne, jak i pakiet przedsięwzięć lokalnych, rozłożonych na poszczególne miejscowości – od działań komunikacyjnych po modernizacje obiektów publicznych.
W obszarze infrastruktury komunalnej i energetycznej gmina przewidziała m.in. przebudowę stacji uzdatniania wody za 172 tys. zł. To inwestycja wpisująca się w szerszy kontekst bezpieczeństwa dostaw wody i modernizacji sieci. Obok niej pojawia się jednak znacznie większe przedsięwzięcie energetyczne, jak montaż odnawialnych źródeł energii oraz magazynów energii na obiektach publicznych, na które przeznaczono 2,1 mln zł. Gmina planuje również przedsięwzięcie skoncentrowane stricte na wykorzystaniu OZE w sektorze publicznym – w tym budowę kotłowni w Lisowie, na którą zabezpieczono około 1 mln zł. Tego typu zadania mają w przyszłości ograniczać koszty energii i wzmacniać energetyczną samodzielność samorządu.
Duży ciężar inwestycyjny przenosi się także na drogi. W budżecie zapisano na ten cel prawie 6,5 mln zł. Na pierwszym planie znajduje się zadanie o największej wartości w tej grupie: budowa chodnika wzdłuż drogi krajowej nr 46 w miejscowości Lisów za 2,3 mln zł. Znaczącym przedsięwzięciem jest również przebudowa drogi gminnej w miejscowości Kolonia Lisów – 1,4 mln zł. Oprócz dróg samochodowych samorząd chce wyraźnie rozwinąć komunikację rowerową. Zaplanowano m.in. drugi etap budowy drogi rowerowej na odcinku Chwostek-Hadra za 1,2 mln zł, a także budowę podobnej wzdłuż DK46 w Lisowie za niemal 300 tys. zł.

W budżecie nie zabrakło również inwestycji typowo lokalnych. Na budowę ulicy Działkowej w Kalinie przeznaczono 406 tys. zł, na modernizację drogi do miejscowości Brasowe – 260 tys. zł, a kolejne 150 tys. zł ma posłużyć modernizacji ulic Podleśnej i Grabowej w Kalinie. Ujęto także zadanie dotyczące przestrzeni publicznej. Chodzi o zagospodarowanie terenu między blokami przy ulicy Leśnej w Herbach za 173 tys. zł.
Ważnym elementem budżetu pozostaje bezpieczeństwo. W dziale tym ujęto inwestycje na kwotę przekraczającą 1 mln zł. Największa pozycja to termomodernizacja budynku OSP w Hadrze za 551 tys. zł oraz jego rozbudowa za kolejne 60 tys. zł. Poprawa stanu remizy OSP w Chwostku ma się zamknąć wydatkami rzędu 250 tys. zł. Zaplanowano również wykonanie wjazdu do strażnicy OSP Olszyna wraz z obejściem, co ma kosztować 205 tys. zł. Dodatkowo gmina przewidziała 10 tys. zł na Fundusz Wsparcia Policji.
Jeśli budżet ma jedną pozycję, która w sposób szczególny definiuje strategiczny kierunek gminy w 2026 roku, jest nią inwestycja oświatowa. Na termomodernizację budynków edukacyjnych przeznaczono 10,7 mln zł. To największe pojedyncze zadanie ujęte w planie wydatków majątkowych, a zarazem projekt, który w największym stopniu może przełożyć się na długofalowe oszczędności i poprawę standardu obiektów publicznych.
W budżecie znalazły się też mniejsze, ale istotne zadania z obszaru środowiska, kultury i sportu. Na dotacje do Programu Ograniczenia Niskiej Emisji zapisano 15 tys. zł, natomiast na oświetlenie fragmentu DW905 (odcinek Kalina – Olszyna) – 276 tys. zł. W kulturze przewidziano niemal 15 tys. zł na projekt świetlicy w sołectwie Łebki, a w dziale sportu m.in. 364 tys. zł na nawodnienie boiska LKS Lisów oraz 380 tys. zł na termomodernizację budynku LKS w Olszynie.
Osobny wymiar ma fundusz sołecki, czyli część pieniędzy, o których przeznaczeniu decydują mieszkańcy poszczególnych sołectw. W 2026 roku łączna pula wynosi 437 tys. zł. Pieniądze te wspomogą niemal wyłącznie działania majątkowe. W Herbach 76 tys. zł przeznaczono na zagospodarowanie terenu między blokami przy ulicy Leśnej, w Lisowie – również 76 tys. zł – na nawodnienie boiska miejscowego LKS-u. Hadra rozdysponowała swoje 66 tys. zł na remont budynku swojego klubu sportowego oraz dokumentację projektową dobudowy budynku OSP. Olszyna postawiła na wykonanie wjazdu do remizy OSP wraz z obejściem, Kalina na modernizację ulic Podleśnej i Grabowej, Chwostek na modernizację remizy OSP, Tanina na modernizację drogi do Brasowego, a Łebki przeznaczyły środki na projekt świetlicy oraz organizację wydarzeń kulturalnych, edukacyjnych i sportowych.
Herby
Nowy wóz bojowy dla OSP Kalina. Wczoraj przybył do jednostki
15 grudnia Ochotnicza Straż Pożarna w Kalinie oficjalnie powitała nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. Dla jednostki, która w ostatnich latach systematycznie zwiększa swoją aktywność operacyjną, to jedno z najważniejszych wydarzeń w ostatnich latach.
Zakup nowego wozu był odpowiedzią na realne potrzeby operacyjne. Dotychczas użytkowany samochód był już mocno wyeksploatowany i coraz częściej ulegał awariom, co wprost przekładało się na ograniczenia w działaniach ratowniczych.
– Dynamiczny rozwój jednostki, a jednocześnie dotychczasowy, leciwy i awaryjny wóz, przyczyniły się do decyzji strażaków o konieczności pozyskania nowego wozu bojowego – podkreślają druhowie.

Nowy samochód został wykonany na podwoziu renault z napędem 4×4 i silnikiem o mocy 285 KM. Zabudowę oraz wyposażenie dostarczyła firma z Kielc. Pojazd dysponuje zbiornikiem wody o pojemności 4500 litrów oraz 450-litrowym zbiornikiem środka pianotwórczego. Został przystosowany do prowadzenia szerokiego spektrum działań – od pożarów, przez zdarzenia drogowe, po interwencje techniczne i klęski żywiołowe.
Wyposażenie wozu obejmuje m.in. lancę kominową, wentylator oddymiający, hydronetkę i plecak do gaszenia pożarów traw, zestaw do wyważania drzwi, inwertorowy agregat prądotwórczy, elektronarzędzia akumulatorowe, a także nowe radiotelefony i latarki. Jak zaznaczają strażacy, dobór sprzętu nie był przypadkowy.
– Nie ma tutaj miejsca na przypadek. Każdy element wyposażenia lub funkcjonalność zabudowy czy autopompy był wielokrotnie dyskutowany w gronie druhów – zaznaczają.
Uroczystość przywitania nowego wozu miała wyjątkowy charakter. Do Kaliny wjechał on w asyście korowodu samochodów pożarniczych z sąsiednich i zaprzyjaźnionych jednostek ochotniczych. Wydarzenie zgromadziło wielu mieszkańców, którzy z zainteresowaniem obserwowali przejazd i wspólnie świętowali ważny moment dla lokalnej społeczności.
– Ogrom prac i wielkie zaangażowanie wszystkich druhów jest powodem do dumy z jednostki i daje nadzieję na długoletni rozwój, szczególnie posiadając tak zaawansowany i profesjonalny sprzęt. Jest to również ogromny skok jakości zabezpieczenia ratowniczo-pożarniczego dla mieszkańców Kaliny, Herb, jak i wszystkich sąsiednich miejscowości, do których jesteśmy dysponowani. Serdecznie dziękujemy wszystkim instytucjom i wszystkim osobom, które przyczyniły się do realizacji tej inwestycji – komentują druhowie na swoim profilu facebookowym, dziękując za okazane wsparcie.

Starania o realizację inwestycji rozpoczęto przy wsparciu samorządu oraz Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lublińcu. Kluczowym etapem był montaż finansowy, który pozwolił sfinalizować zakup pojazdu o łącznej wartości 1,14 mln zł. Największą część środków – niemal 543 tys. zł – zabezpieczyła gmina. Pozostałe dofinansowania pochodziły z Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (311 tys. zł), Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach (143 tys. zł) oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego (139 tys. zł). Wkład własny jednostki wyniósł 8 tys. zł.

Herby
Herby szykują się na świąteczne świętowanie. Jarmark Bożonarodzeniowy już 7 grudnia
Centrum Herb po raz kolejny zamieni się w tętniące życiem, rozświetlone świątecznym klimatem miejsce spotkań mieszkańców, ale i chyba także gości z najbliższego sąsiedztwa. Organizatorzy ogłosili już rozpoczęcie naboru dla wystawców, którzy chcą zaprezentować swoje wyroby podczas tegorocznego Jarmarku Bożonarodzeniowego.
To jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń zimowych w kalendarzu gminy. Połączenie kiermaszu pełnego lokalnych smaków, rękodzieła i ozdób świątecznych z muzyką, atrakcjami dla najmłodszych i niemal baśniową oprawą sprawia, że impreza od lat cieszy się ogromną popularnością. W tym roku zadbano o wyjątkowo urozmaicony program.

Na scenie pojawią się uczestnicy Świątecznego Przeglądu Wokalnego z nastrojowym recitalem. Wśród atrakcji znajdzie się spotkanie ze św. Mikołajem oraz występ grupy gitarowej. Prawdziwą niespodzianką będzie widowiskowy pokaz Ice Show „Ostre Cięcie” w wykonaniu Adama Pieśniewskiego, znanego z niezwykłych rzeźb lodowych. Gwiazdą wieczoru będzie natomiast Kacper Gołda, którego koncert zakończy tegoroczną odsłonę wydarzenia. Tradycyjnie przewidziano również losowanie świątecznych drzewek.
Gminny Ośrodek Kultury w Herbach rozpoczął już także przyjmowanie zgłoszeń od wystawców zainteresowanych udziałem w jarmarku. Z uwagi na ograniczoną powierzchnię wystawienniczą pierwszeństwo udziału mają ci, którzy prezentowali swoje wyroby podczas ubiegłorocznej edycji. Aby wziąć udział w wydarzeniu, konieczne jest zapoznanie się z regulaminem oraz wypełnienie i złożenie karty zgłoszeniowej – osobiście w GOK-u lub drogą mailową. Ostateczny termin przyjmowania zgłoszeń mija 22 listopada. Organizator nie pobiera opłat za udział w jarmarku.
Jarmark Bożonarodzeniowy w Herbach to nie tylko okazja do zakupienia oryginalnych prezentów czy spróbowania regionalnych potraw. To przede wszystkim wydarzenie, które integruje mieszkańców i pozwala w pełni poczuć atmosferę zbliżających się świąt. Odbędzie się 7 grudnia w godzinach od 14.00 do 19.00, tradycyjnie przy ulicy Dworcowej.
Herby
Herby pamiętają o swojej nauczycielce. Zbiórka na pomnik Zofii Szczerbickiej zakończona wielkim sukcesem
Społeczność gminy Herby po raz kolejny udowodniła, że pamięć o ludziach, którzy całe życie poświęcili lokalnej społeczności, jest tu żywa i pielęgnowana z ogromnym szacunkiem. W dwa dni – 1 i 2 listopada – przy cmentarzu komunalnym odbyła się zbiórka funduszy na budowę nowego pomnika dla zasłużonej nauczycielki Zofii Szczerbickiej oraz jej matki Marii ze Stopczyńskich. W krótkim czasie udało się zgromadzić imponującą kwotę 10.361,01 zł.
Akcję zorganizował komitet społeczny „Herby to my”. Pomysł wsparli liczni mieszkańcy, a wydarzeniu towarzyszyły wzruszające rozmowy i wspomnienia o pani Zofii – osobie, która, jak podkreślają mieszkańcy, zapisała się w historii miejscowości nie tylko jako pedagog, ale też jako człowiek wielkiego serca.
Zofia Szczerbicka przez lata pracowała jako nauczycielka w Szkole Podstawowej w Herbarch, wychowując kolejne pokolenia uczniów. Była osobą niezwykle oddaną pracy i społeczności. Jak wspominają byli uczniowie i ich rodziny, zawsze pogodna, cierpliwa i pełna energii, z ogromnym zaangażowaniem dbała o rozwój dzieci. Rezygnując z życia rodzinnego, w pełni poświęciła się zawodowi nauczyciela – w czasach, gdy obowiązywała tzw. „ustawa celibatowa”, uniemożliwiająca kobietom-nauczycielkom zakładanie rodziny, jeśli chciały kontynuować pracę pedagogiczną.

W czasie wojny Zofia Szczerbicka została zesłana na Syberię. Po powrocie do kraju w 1946 roku osiedliła się ponownie w Herbarch i aż do przejścia na emeryturę wychowywała kolejne roczniki uczniów. Równie aktywnie działała społecznie – prowadziła koło plastyczne, angażowała dzieci w działania charytatywne na rzecz m.in. Centrum Zdrowia Dziecka i schronisk dla zwierząt.
– „Nauczyciel niepracujący społecznie to nie nauczyciel” – to zdanie, które często powtarzała. I sama dawała mu świadectwo – wspominają organizatorzy zbiórki. – Nauczanie było jej misją, a kontakt z młodymi towarzyszył jej do późnych lat życia – dodają.
Wójt gminy Herby wyraziła zgodę na przeprowadzenie zbiórki przy cmentarzu, a w akcję wsparcia informacyjnego włączyły się m.in. lokalne parafie, instytucje kultury, szkoła, klub sportowy „Błękitni”, a także mieszkańcy, którzy udostępniali informacje w mediach społecznościowych.
Organizatorzy nie kryją wzruszenia skalą społecznej mobilizacji.
– Wspomnienia, którymi dzielili się darczyńcy, były niezwykle poruszające. To pokazuje, jak wyjątkowym człowiekiem była pani Zofia i jak wiele zawdzięcza jej nasza gmina – podkreślają członkowie komitetu.
Zebrane środki zostaną przeznaczone na wykonanie nowego pomnika, który ma godnie upamiętnić Zofię Szczerbicką i jej matkę. Prace przygotowawcze już trwają, a komitet zapowiada, że o ich postępach będzie informować mieszkańców na bieżąco.
Herby
Nie tylko gaszą pożary. Strażacy z gminy Herby pokazali, jak szuka się zaginionych osób
W miniony sobotni poranek w Olszynie odbyły się ćwiczenia jednostek ochotniczych straży pożarnych z terenu gminy Herby. Scenariusz zakładał poszukiwanie osoby zaginionej w terenie leśnym. To jedno z trudniejszych działań ratowniczych, wymagających precyzyjnej współpracy, dobrej komunikacji i znajomości terenu.
Zanim strażacy ruszyli w teren, w remizie OSP Olszyna przeprowadzono część teoretyczną. Druhowie omówili procedury działania podczas akcji poszukiwawczych oraz zapoznali się z obsługą aplikacji wspomagającej lokalizację i koordynację zespołów. Szkolenie poprowadził doświadczony ratownik z OSP GPR Solarnia, specjalizującej się w poszukiwaniach osób zaginionych.

Po wprowadzeniu teoretycznym uczestnicy przenieśli się do pobliskiego kompleksu leśnego, gdzie w praktyce przećwiczyli wszystkie etapy akcji – od organizacji sztabu poszukiwań, przez podział zadań i komunikację radiową, aż po odnalezienie „zaginionej” osoby. Jak podkreślali uczestnicy, tego typu działania są niezwykle potrzebne, by utrwalać umiejętności i wypracowywać skuteczne schematy współpracy.
– Celem manewrów było doskonalenie procedur oraz koordynacji pomiędzy jednostkami. Dziękujemy za zorganizowanie ćwiczeń, gdzie mogliśmy nauczyć się nowych rzeczy, jak i również utrwalić te, które już znamy. Ćwiczenia takie jak te są potrzebne, by jak najsprawniej działać i nieść pomoc – podkreślają przedstawiciele OSP Hadra.
W ćwiczeniach udział wzięli druhowie z Hadry, Olszyny, Chwostka i Lisowa.
Herby
Tragiczny wypadek na DK46. Nie żyje kierowca
Dzisiaj rano na drodze krajowej nr 46 w miejscowości Kolonia Lisów doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. W wyniku czołowego zderzenia samochodu osobowego marki ford z pojazdem ciężarowym z naczepą zginął kierowca samochodu osobowego.
Do zdarzenia doszło na prostym odcinku drogi. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że osobowy ford zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w ciężarówkę jadącą z naprzeciwka. Siła uderzenia była tak duża, że ford został doszczętnie zniszczony, a jego kierowca poniósł śmierć na miejscu.

Na miejscu tragedii natychmiast pojawiły się wszystkie służby ratunkowe – policja, straż pożarna, pogotowie oraz prokurator. Droga krajowa nr 46 została całkowicie zablokowana na czas prowadzenia czynności dochodzeniowych i usuwania skutków zdarzenia. Ruch pojazdów został skierowany objazdami przez miejscowości Herby i Koszęcin.
Jak informuje policja, okoliczności wypadku będą szczegółowo badane pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lublińcu. Śledczy ustalają, co było przyczyną zjechania samochodu na przeciwległy pas ruchu.
Ruch na DK46 przywrócony zostanie dopiero po kilku godzinach, po zakończeniu prac służb i uprzątnięciu miejsca zdarzenia.
Herby
Dożywocie za brutalne zabójstwo bezdomnego w Lisowie. Prawomocny wyrok w sprawie Ryszarda B.
Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał w mocy karę dożywotniego pozbawienia wolności dla Ryszarda B., skazanego za zabójstwo dwóch mężczyzn w Częstochowie i Lisowie. Wyrok, który zapadł w Sądzie Okręgowym w Częstochowie w styczniu tego roku, właśnie się uprawomocnił.
Sprawa dotyczy wyjątkowo brutalnych zbrodni, do których doszło w listopadzie 2022 roku. Ofiarami Ryszarda B. byli 38-letni Piotr K. i 39-letni Marcin Z., obaj bezdomni, którzy mieszkali razem z oprawcą i jego wspólnikiem Marcinem Sz. w pustostanach na terenie Częstochowy. Mężczyźni utrzymywali się z kradzieży sklepowych i wspólnego zbierania złomu.
Pierwsze zabójstwo miało miejsce w nocy z 17 na 18 listopada 2022 roku w pustostanie przy alei Wolności w Częstochowie. Jak ustaliła prokuratura, Ryszard B. wpadł w szał po tym, jak Marcin Z. odmówił udziału w zaplanowanej kradzieży. Bił go pięściami, kopał, uderzał obuchem siekiery, a następnie zmusił do włożenia głowy do pieca kaflowego i dalej go katował. Ofiara zmarła od obrażeń głowy – jej ciało znaleziono następnego dnia na trawniku przed pustostanem.
Druga zbrodnia wydarzyła się kilka dni później – 23 listopada 2022 roku – na polu w Lisowie w powiecie lublinieckim. Tam Ryszard B. wraz z Marcinem Sz. pobił i rozebrał Piotra K., którego podejrzewał o zatrzymanie części pieniędzy ze wspólnej kradzieży. 38-latek zmarł w wyniku obrażeń głowy i wychłodzenia. Jego ciało znaleziono ubrane jedynie w bieliznę.

W toku śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Częstochowie Ryszard B. usłyszał zarzuty dwóch zabójstw oraz szeregu kradzieży. Nie przyznał się do zbrodni, choć potwierdził udział w kradzieżach. Marcin Sz. przyznał się do udziału w pobiciu Piotra K. i kradzieżach.
W styczniu tego roku Sąd Okręgowy w Częstochowie skazał Ryszarda B. na dożywotnie pozbawienie wolności, a Marcina Sz. na pięć lat więzienia. Prokurator w mowie końcowej domagał się dla współoskarżonego kary o rok dłuższej.
Wyrok został zaskarżony przez obrońców obu mężczyzn oraz przez prokuratora, który wniósł o zmianę kwalifikacji prawnej czynów. Sąd Apelacyjny w Katowicach uwzględnił apelację prokuratora w zakresie kwalifikacji prawnej, a w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy. Oznacza to, że kara dożywotniego pozbawienia wolności wobec Ryszarda B. jest już prawomocna. Resztę życia spędzi w więzieniu.
Herby
Gmina dokłada, powiat projektuje. Rowerem z Chwostka do Hadry za prawie trzysta tysięcy
Podczas ostatniej sesji rady gminy radni uchylili wcześniejszą dotację dla GOK, przyznali pomoc finansową powiatowi na dokumentację dla drogi rowerowej, zaktualizowali budżet oraz wieloletnią prognozę finansową. W części sprawozdawczej wójt przedstawiła sprawozdanie z pracy między sesjami. Obyło się bez interpelacji, za to pojawiła się prośba o kwestę na odnowę zabytkowego grobu.
Wójt Iwona Burek omówiła wykonanie uchwał z poprzedniej sesji oraz pakiet zarządzeń. Wśród najważniejszych wymieniła m.in. wprowadzenie monitoringu w przestrzeni publicznej gminy, szereg korekt dochodów i wydatków – od administracji, przez oświatę i pomoc społeczną, po obronę cywilną – a także rozpoczęte i zaplanowane postępowania przetargowe.

– Dokumentacja chodnika w Lisowie i odcinka drogi rowerowej została uzgodniona z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad i zgłoszona do wojewody. Trwają prace przygotowawcze do realizacji zadania. Kontynuujemy również etap drugi budowy drogi rowerowej, gdzie obecnie wykonywana jest kanalizacja deszczowa – referowała wójt.
Burek poinformowała też o przygotowaniu wniosku o dofinansowanie trasy pieszo-rowerowej na odcinku Herby-Pietrzaki, pracach nad termomodernizacją zespołu szkolno-przedszkolnego oraz postępowaniu na zimowe utrzymanie dróg.
– Podpisaliśmy umowę na średni samochód ratowniczo-gaśniczy dla OSP Kalina. Termin realizacji to połowa listopada – dodała, wyliczając jednocześnie udział w wydarzeniach lokalnych i regionalnych, m.in. jubileuszu OSP Olszyna, dożynkach, konwencie wójtów i burmistrzów oraz spotkaniach poświęconych transportowi publicznemu.
Radni wysłuchali też informacji nadleśniczych z Herb i Koszęcina oraz sprawozdań pracowników jednostek podległych. Wszystkie dokumenty uzyskały pozytywne oceny. Pozytywnie zaopiniowano także projekty uchwał skierowane na sesję.
Radni – w każdym przypadku jednogłośnie – podjęli cztery uchwały. Pierwsza dotyczyła uchylenia wcześniejszej uchwały o dotacji celowej dla Gminnego Ośrodka Kultury w Herbach.
– Komisja pozytywnie zaopiniowała projekt, a rada go przyjęła – podsumował przewodniczący.
Drugi głosowany tego dnia dokument związany był z pomocą finansową dla powiatu z przeznaczeniem na dokumentację związaną z realizacją drugiego etapu budowy drogi rowerowej na odcinku Chwostek-Hadra. Chodzi o dotację opiewającą na ponad 294 tys. zł. Radni przegłosowali także zmiany w budżecie gminy w zakresie korekt po stronie dochodów i wydatków, a także zmiany w wieloletniej prognozie finansowej. Te z kolei były konieczne ze względu na dostosowanie WPF-u do aktualnego harmonogramu inwestycji i źródeł finansowania.
Radni nie zgłosili żadnych interpelacji. Końcówkę sesji zdominowały sprawy eksploatacyjne i społeczne. Rodzice podziękowali za nowe urządzenia na placu zabaw.
– Pojedynczy zestaw to wydatek ponad 4,5 tys. zł. Zrobiliśmy dwa, by przetestować rozwiązanie. Jeśli się sprawdzą, rozważymy kolejne. Również na placach sołeckich – odpowiedziała wójt.
Mieszkańcy zgłosili także problemy z oświetleniem ulicznym.
– To nie kwestia samej żarówki LED. Wyszła usterka w zasilaniu. Naprawa została wykonana. Wysokomasztowe lampy obsługuje zewnętrzna firma, a zgłoszenie już przekazaliśmy – wyjaśniła Iwona Burek.
Dyskusję wywołała prośba o wyrażenie zgody na publiczną kwestę na cmentarzu w dniach poprzedzających Wszystkich Świętych. Miałaby zostać przeprowadzona na rzecz odnowy nagrobka Zofii Szczerbickiej, dawnej właścicielki majątku i nauczycielki związanej z Herbami.
– Mamy trzyosobowy komitet, wolontariuszy i wstępne wyceny. Potrzebna jest formalna zgoda właściciela terenu i zgłoszenie zbiórki. Jeśli kwoty nie uda się zebrać od razu, zbiórkę można przedłużyć – deklarowali wnioskodawcy.
Wójt wyjaśniła, że gmina nie może finansować prywatnych nagrobków ze środków publicznych.
– Niemniej jednak poprę formalne uruchomienie kwesty i proszę o skoordynowanie działań z grupą, która już prowadzi rozpoznanie opieki nad grobem. Zadbajmy o zgodę właściciela terenu i pełną legalność zbiórki – zaznaczyła Iwona Burek.
Herby
Świadek nie odpuścił i jechał za pijanym seniorem aż do Herb. Policja: Miał ponad trzy promile
W sobotnie południe czujność jednego z uczestników ruchu drogowego pozwoliła wyeliminować z drogi nietrzeźwego kierowcę. Dzięki jego odpowiedzialnej reakcji policjanci zatrzymali 64-letniego mężczyznę, który prowadził samochód mając w organizmie ponad trzy promile alkoholu.
Do zdarzenia doszło na trasie z Lisowa do Herb. Jadący tamtędy kierowca zauważył, że poruszający się przed nim volkswagen golf przemieszcza się całą szerokością jezdni, co wzbudziło jego uzasadnione podejrzenia, że kierujący może być pod wpływem alkoholu. Mężczyzna natychmiast poinformował o sytuacji dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu.

Świadek nie ograniczył się jednak wyłącznie do telefonu. Jechał za pojazdem aż do miejscowości Herby, gdzie kierowca zatrzymał pojazd. Tam ponownie skontaktował się z policją, wskazując dokładną lokalizację samochodu.
Na miejsce został skierowany patrol, który przeprowadził badanie trzeźwości 64-letniego kierowcy volkswagena. Wynik potwierdził przypuszczenia – mężczyzna miał w organizmie ponad trzy promile alkoholu.
– Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali go, a sprawa trafi do sądu. Kierującemu grożą surowe konsekwencje, w tym wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów oraz kara pozbawienia wolności – poinformowało biuro prasowe lublinieckiej komendy.
Herby
Postawił na nogi wszystkie służby. Nie wziął telefonu, bo po co?
W ubiegłą środę, jeszcze przed południem, 66-letni mieszkaniec Czeladzi wyruszył do lasu w Kalinie. Ot, zwykłe grzybobranie – koszyk, kapelusz i znajome ścieżki. Nie wziął telefonu, bo po co? W końcu „wrócę, jak nazbieram”. Tyle że czas mijał, a grzybiarz nie wracał. Rodzina zaczęła się niepokoić. Po godzinie piętnastej telefon zadzwonił, jednak nie w jego kieszeni, ale na dyżurkę policji w Lublińcu.
W kilka chwil na nogi postawiono wszystkie służby. Policjanci ruszyli w teren, strażacy ochotnicy z Solarni, Olszyny i Kaliny, a także zawodowcy z JRG Lubliniec rozpoczęli przeszukiwanie lasu. Latarki, terenówki, łączność radiowa. Las przestawał być sielskim miejscem na grzyby, a stał się areną poważnych poszukiwań.
Godziny mijały. Każda minuta w takich sytuacjach działa na niekorzyść – rośnie zmęczenie, zapada zmrok, maleją szanse na szybkie odnalezienie człowieka. Gdy wydawało się, że poszukiwania potrwają do późnej nocy, nadeszła wiadomość, która wszystkich zaskoczyła.
Tuż po dziewiętnastej policja otrzymała informację, że mężczyzna… wrócił do domu. Sam, na własnych nogach, cały i zdrowy. Akcja, która zaangażowała dziesiątki ludzi i ogromne siły, zakończyła się w najprostszy możliwy sposób – grzybiarz odnalazł drogę sam.
Można by się uśmiechnąć pod nosem i powiedzieć, że niepotrzebnie zrobiono tyle zamieszania. Las potrafi zgubić każdego – nawet doświadczonego grzybiarza.
Tym razem skończyło się dobrze. Jednak ktoś za akcję ratowniczą i jej koszty zapłaci – jeśli nie sam grzybiarz, to całe społeczeństwo. A w tym samym czasie służby mogły być potrzebne gdzie indziej, gdzie naprawdę rozstrzyga się los ludzkiego życia.
I to jest puenta tej historii. Niefrasobliwość jednego człowieka może na chwilę sparaliżować bezpieczeństwo wielu. Telefon, latarka, odblask, poinformowanie bliskich o planach to nie fanaberia, lecz podstawowe zasady bezpieczeństwa.

Reklama
Herby
Strażak z Taniny zdobył Sky Tower we Wrocławiu. Wbiegł na szczyt w pełnym ekwipunku ratowniczym
Nie tylko pożary czy akcje ratownicze są polem do popisu dla strażaków. Równie wymagające okazują się sportowe wyzwania, które sprawdzają ich kondycję i charakter. Doskonałym przykładem jest udział druha Radosława Sęka, prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej w Taninie, w Mistrzostwach Polski Strażaków w biegu po schodach podczas Sky Tower Run 2025 we Wrocławiu.
To jedne z najbardziej ekstremalnych zawodów w kraju. Uczestnicy mierzą się z 1142 schodami prowadzącymi na 49. piętro jednego z najwyższych budynków w Polsce.
Druh Sęk wystartował w kategorii przewidującej zmagania w pełnym w mundurze bojowym i z aparatem ochrony dróg oddechowych. To kilkadziesiąt kilogramów dodatkowego ekwipunku, co wymaga nie tylko siły i wytrzymałości, ale i ogromnej determinacji. Trasę pokonał w czasie 16 minut i 29 sekund.
Sky Tower Run to nie tylko zawody. To symboliczny sprawdzian granic ludzkich możliwości. A strażacy, jak widać, potrafią je przesuwać dalej niż ktokolwiek inny.
-
Ekologiczny Powiat10 miesięcy temuOstatnia zima kopciuchów? Od stycznia palenie w starych piecach będzie nielegalne
-
Lubliniec8 miesięcy temuAnonimowy profil, publiczne upokarzanie i polityczna jatka na Facebooku. Kto pociąga za sznurki tej brudnej gry?
-
Boronów5 miesięcy temuZerwany zaczep, trzy trumny. Sąd skazał kierowcę ciężarówki
-
Kochanowice4 tygodnie temuDo Rzymu dojechali, ale watykański finał rozsypał się na dwie godziny przed startem. Co zawiodło?






