Lubliniec
Wieczór z muzyką filmową. W Lublińcu wystąpi Kwintet Śląskich Kameralistów
W czwartek w Miejskim Domu Kultury w Lublińcu odbędzie się koncert muzyki filmowej pod hasłem „W małym kinie”. Wydarzenie z udziałem Kwintetu Śląskich Kameralistów zapowiada się jako wieczór pełen artystycznych wrażeń.
Publiczność będzie miała okazję usłyszeć muzyczne aranżacje ze znanych filmów w opracowaniach Dariusza Zbocha. W repertuarze znajdą się między innymi motywy z takich produkcji jak „Trędowata”, „Mission Impossible”, „Polskie drogi” czy „Janosik”.
– Program został przygotowany tak, aby połączyć klasykę polskiej i światowej kinematografii z nowoczesnymi, kameralnymi aranżacjami. Koncert będzie okazją, by przypomnieć sobie najbardziej znane utwory muzyki filmowej i spojrzeć na nie z nowej perspektywy – zachęcają inicjatorzy tego przedsięwzięcia.
Na scenie zaprezentuje się Kwintet Śląskich Kameralistów. To zespół złożony z muzyków na co dzień związanych z Filharmonią Śląską w Katowicach. Wysoki poziom artystyczny i bogate doświadczenie zespołu gwarantują wykonania na najwyższym poziomie.
Organizatorzy podkreślają, że wstęp na koncert jest bezpłatny, co pozwoli każdemu zainteresowanemu spędzić wieczór w otoczeniu muzyki filmowej. Początek o godz. 18.00.
Lubliniec
Jeden miał narkotyki, drugi miał grozić dzieciom. Obaj usłyszeli zarzuty i trafili do aresztu
Policjanci w ostatnich dniach zatrzymali dwóch młodych mieszkańców powiatu lublinieckiego, którzy usłyszeli poważne zarzuty. W jednym przypadku chodzi o posiadanie znacznej ilości narkotyków, w drugim o serię przestępstw, w tym groźby wobec małoletnich, kradzież pieniędzy oraz próbę kradzieży hulajnogi elektrycznej. Decyzją sądu obaj mężczyźni trafili do tymczasowego aresztu.
Pierwsza ze spraw dotyczy 20-letniego mieszkańca powiatu lublinieckiego. Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu ustalili, że mężczyzna może posiadać większe ilości narkotyków. Podczas przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze znaleźli blisko 1,4 kilograma marihuany. Oprócz suszu zabezpieczono również wagę oraz zgrzewarkę próżniową.

Policjanci zabezpieczyli także gotówkę w kwocie ponad 7 tys. zł na poczet przyszłych kar i grzywien. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 20-latkowi zarzutu posiadania znacznej ilości środków odurzających.
Na wniosek śledczych i prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Za naruszenie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii mężczyźnie grozi wieloletnie więzienie.
Druga sprawa dotyczy 18-letniego mieszkańca powiatu lublinieckiego. Według ustaleń śledczych, w okresie od 29 czerwca do 2 lipca mężczyzna miał dopuścić się kilku przestępstw na terenie Lublińca. Podejrzany miał kierować groźby karalne wobec 11-letniego chłopca, a następnie dokonać kradzieży pieniędzy.

To jednak nie koniec zarzutów. Jak wynika z ustaleń policjantów, 18-latek miał również grozić innemu małoletniemu, wzbudzając w nim uzasadnioną obawę spełnienia tych gróźb. Ponadto usiłował ukraść hulajnogę elektryczną należącą do kolejnego 11-latka oraz przywłaszczył znalezione przedmioty należące do 61-letniej mieszkanki Lublińca.
Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy wydziału kryminalnego i doprowadzony do prokuratury. Na wniosek śledczych oraz prokuratora Sąd Rejonowy w Lublińcu zastosował wobec niego dwumiesięczny tymczasowy areszt.
Obie sprawy będą miały dalszy ciąg przed sądem.
Lubliniec
Lubliniec musi ponownie ocenić oferty na odbiór odpadów. Wybór wykonawcy został unieważniony
Urząd Miejski w Lublińcu unieważnił czynność wyboru najkorzystniejszej oferty w przetargu dotyczącym odbioru, transportu i zagospodarowania odpadów komunalnych z nieruchomości zamieszkałych na terenie gminy. Sprawa dotyczy postępowania, w którym jako najkorzystniejszą wybrano ofertę spółki PreZero Service Południe.
Jak wynika z informacji opublikowanej w Biuletynie Informacji Publicznej, zamawiający uznał, że wybór oferty został dokonany przedwcześnie. Powodem była kwestia formalna związana z dokumentami wymaganymi w postępowaniu przetargowym.

W uzasadnieniu wskazano, że wykonawca nie wykazał braku podstaw do wykluczenia w pełnym wymaganym zakresie, ponieważ nie złożył informacji z Krajowego Rejestru Karnego dotyczącej prokurenta spółki. Chodzi o zmianę w Krajowym Rejestrze Sądowym PreZero Service Południe, dokonaną 1 czerwca, czyli już po terminie składania ofert, ale przed wyborem oferty.
Decyzja urzędu oznacza, że postępowanie nie zostało zakończone ostatecznym wyborem wykonawcy. Miasto zapowiedziało powtórzenie czynności badania i oceny ofert, a następnie dokonanie ponownego wyboru najkorzystniejszej propozycji. O wyniku wykonawcy biorący udział w przetargu mają zostać poinformowani odrębnym zawiadomieniem, zgodnie z przepisami Prawa zamówień publicznych.

Sprawa ma istotne znaczenie organizacyjne, ponieważ nowy operator miał rozpocząć realizację zadania od 1 lipca. Na tym etapie kluczowe będzie więc sprawne przeprowadzenie ponownej oceny ofert i wskazanie wykonawcy, który będzie odpowiadał za odbiór oraz zagospodarowanie odpadów z terenu miasta.
W przetargu oferta PreZero Service Południe opiewała na ponad 6,6 mln zł. Była niższa od propozycji konsorcjum firm FCC Lubliniec i PZOM Strach, które zaoferowało około 7,1 mln zł. Miasto zabezpieczyło na realizację zadania niewiele ponad 7,1 mln zł.
Unieważnienie czynności wyboru nie oznacza unieważnienia całego postępowania. Procedura wraca do etapu ponownego badania i oceny złożonych ofert. Dopiero po zakończeniu tych czynności będzie wiadomo, kto ostatecznie przejmie obsługę systemu odbioru odpadów komunalnych w Lublińcu.
Lubliniec
Cztery okrążenia i cztery piwa. Piwna Mila wraca i sprawdzi formę, głowę oraz godność na finiszu
Są biegi, do których człowiek przygotowuje się miesiącami. Są takie, gdzie liczy kilometry, pilnuje diety, mierzy tętno i kupuje buty za równowartość weekendu nad morzem. A potem wchodzi ona – Lubliniecka Piwna Mila. Zawody, w których sportowa ambicja spotyka się z bardzo konkretnym pytaniem – czy po czwartym piwie nadal potrafisz biec w dobrym kierunku?
Zasady biegu są banalnie proste, przynajmniej na papierze. Cztery okrążenia po 400 metrów i przed każdym z nich – 250 ml piwa. W sumie 1,6 kilometra biegu, litr złotego napoju i test organizmu, który może w pewnym momencie dojść do wniosku, że nikt z nim tej decyzji wcześniej nie konsultował.
To nie jest impreza wyłącznie dla zawodników, którzy na widok stopera dostają błysku w oku. Owszem, pewnie znajdą się tacy, którzy będą walczyć o czas, miejsce i chwałę. Jednak Piwna Mila ma też drugie, znacznie bardziej ludzkie oblicze. Można przyjść po zabawę, po nietypowe wyzwanie, po śmiech, po historię do opowiadania i po ten moment, w którym człowiek sam siebie pyta: „dlaczego ja się na to zapisałem?”, po czym biegnie dalej.
Opłata startowa wynosi 50 zł. W pakiecie uczestnicy otrzymają bon na posiłek z grilla, piwo, pamiątkowy medal oraz złoty trunek przewidziane podczas biegu. Czyli w skrócie – organizatorzy zapewniają paliwo, pamiątkę i coś na regenerację, a reszta zależy już od nóg, głowy oraz negocjacji prowadzonych z własnym żołądkiem.
Po biegu impreza nie kończy się wraz z przekroczeniem mety. W planach są muzyka na żywo, grill, chill, integracja uczestników i losowanie nagród. Bo skoro ktoś już przebiegł cztery okrążenia w tak wymagającym układzie techniczno-towarzyskim, to należy mu się nie tylko medal, ale też spokojne dojście do siebie w dobrym towarzystwie.
Organizatorzy przypominają, że wydarzenie jest przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Jest też ważna zasada, której nie warto traktować z przymrużeniem oka – alkohol szkodzi zdrowiu, a dobra zabawa ma sens tylko wtedy, gdy jest odpowiedzialna.

III Lubliniecka Piwna Mila odbędzie się w sobotę, 11 lipca, w Parku Smaku przy Bulwarze Europejskim, za Zamkiem Lublinieckim. Biuro zawodów ruszy o godz. 15.30, a pierwsza tura biegaczo-piwoszy wystartuje o godz. 17.00. Kto chce wystartować, powinien mieć ukończone 18 lat, trochę kondycji, trochę dystansu do siebie i najlepiej znajomych, którzy po wszystkim będą pamiętać wersję wydarzeń korzystniejszą dla uczestnika.
Zapisy i regulamin dostępne są na stronie zmierzymyczas.pl.
Lubliniec
Skolim, Herbut, Steczkowska, Szroeder czy Piaseczny? Kogo chce usłyszeć Lubliniec?
Miasto już myśli o kolejnej edycji swojego największego miejskiego święta. Mieszkańcy przez najbliższe kilka dni mogą wziąć udział w ankiecie dotyczącej wyboru jednego z artystów, którego chcieliby zobaczyć podczas Dni Lublińca w przyszłym roku.
Na liście propozycji znalazło się pięcioro wykonawców reprezentujących różne muzyczne klimaty. Do wyboru są Natalia Szroeder, Igor Herbut, Justyna Steczkowska, Skolim oraz Andrzej Piaseczny. To właśnie spośród tych nazwisk mieszkańcy mogą wskazać swojego faworyta.
Głosowanie rozpoczęło się dziś i potrwa tylko do niedzieli włącznie. Krótki termin ankiety nie jest przypadkowy. Jak wyjaśnia miasto, dostępność artystów i ich terminarze koncertowe zmieniają się bardzo dynamicznie, dlatego organizatorzy muszą działać z odpowiednim wyprzedzeniem. Wyniki ankiety mają pomóc w dalszych rozmowach i planowaniu programu wydarzenia.
Nie oznacza to jednak, że zwycięzca głosowania automatycznie wystąpi na scenie podczas Dni Lublińca 2027. Ankieta ma charakter opiniodawczy, a ostateczna decyzja będzie zależała od kilku czynników, w tym dostępności artysty w wybranym terminie, warunków organizacyjnych oraz budżetu wydarzenia.
Mimo tego głos mieszkańców może mieć znaczenie przy układaniu programu imprezy. To okazja, by wskazać, czy Lubliniec powinien postawić na pop, mocny głos sceniczny, romantyczne przeboje, klubowo-taneczne rytmy czy artystę z repertuarem dobrze znanym kilku pokoleniom słuchaczy.
Głosować można za pośrednictwem ankiety dostępnej na stronie internetowej miasta. Organizatorzy zachęcają, by nie odkładać decyzji na później, bo głosowanie potrwa tylko przez jeden weekend.
Lubliniec
Za chwilę zapalą się tu światła w oknach. W Lublińcu rozdano klucze do nowych mieszkań
W Lublińcu zakończyła się największa jak dotąd inwestycja mieszkaniowa zrealizowana przez SIM Śląsk Północ. 30 czerwca odbyła się uroczystość przekazania kluczy przyszłym najemcom mieszkań na „Osiedlu Rodzinnym” przy ulicy pułkownika Wacława Wilniewczyca. To symboliczny moment nie tylko dla spółki, ale przede wszystkim dla osób, które właśnie rozpoczynają nowy etap życia.
W dwóch nowych budynkach powstały łącznie 62 mieszkania. Inwestycję uzupełniają dwa lokale użytkowe na wynajem, każdy o powierzchni około 60 metrów kwadratowych, oraz miejsca postojowe w podziemnych garażach. Skala przedsięwzięcia pokazuje, że społeczne budownictwo czynszowe przestaje być jedynie uzupełnieniem rynku mieszkaniowego, a zaczyna odpowiadać na bardzo konkretne potrzeby mieszkańców.
Najlepiej świadczy o tym zainteresowanie lokalami. Jeszcze przed pełnym zasiedleniem podpisano 60 umów najmu.
– To najwyższy wynik w dotychczasowej historii spółki i wyraźny sygnał, że model mieszkań na wynajem z możliwością dojścia do własności trafia do osób, które szukają stabilnego, dostępnego i bezpiecznego rozwiązania mieszkaniowego. Uroczystość przekazania kluczy była drugim takim wydarzeniem w historii spółki, ale pierwszym przy inwestycji o tak dużej skali i tak wysokim poziomie zainteresowania – podkreślają przedstawiciele SIM Śląsk Północ.
Lubliniecka inwestycja miała wartość ponad 28 mln zł. Jej realizacja rozpoczęła się jesienią 2024 roku, a wykonawcą robót była katowicka firma. W ramach zadania powstały mieszkania o różnej wielkości, balkony, komórki lokatorskie, zaplecze parkingowe oraz przestrzeń wspólna, która ma służyć codziennemu funkcjonowaniu mieszkańców.
To ważne, bo nowe bloki przy ulicy Wilniewczyca nie są wyłącznie kolejnymi budynkami na mapie miasta. Dla Lublińca oznaczają realne wzmocnienie oferty mieszkaniowej, a dla najemców – szansę na własną, stabilną przestrzeń bez konieczności natychmiastowego wchodzenia w komercyjny zakup nieruchomości.

Nowe bloki przy ulicy Wilniewczyca wpisują się też w szerszy kontekst rozwoju miasta. Dostępność mieszkań jest jednym z warunków utrzymania i przyciągania mieszkańców. Dlatego tego typu inwestycje mają znaczenie nie tylko lokalowe, ale również demograficzne i gospodarcze. Nowe mieszkania to nowe rodziny, nowi podatnicy, większy ruch w usługach i większa szansa na to, że młodzi ludzie nie będą zmuszeni szukać swojego miejsca poza miastem.
Lubliniec
Powiat sprzeda dawny szpital wojsku? Po nieudanych przetargach radni zgodzili się na niższą cenę
Rada Powiatu w Lublińcu podjęła uchwałę w sprawie sprzedaży nieruchomości należących do powiatu na rzecz Skarbu Państwa. Chodzi o nieruchomości położone w Lublińcu, które mają zostać przekazane w trwały zarząd Rejonowemu Zarządowi Infrastruktury w Krakowie. W praktyce oznacza to, że majątek powiatu ma zostać wykorzystany na potrzeby związane z infrastrukturą wojskową i realizacją zadań obronnych państwa.
Decyzja radnych nie pojawiła się w próżni. Wcześniejsze, kilkukrotne próby sprzedaży tych nieruchomości kończyły się niepowodzeniem. Powiat przez dłuższy czas pozostawał więc właścicielem majątku, który nie był już wykorzystywany do realizacji jego zadań, a jednocześnie generował koszty utrzymania, zabezpieczenia i gospodarowania.
Przedmiotem sprzedaży są dwie działki. Pierwsza, zabudowana, o powierzchni 0,7673 hektara, została wyceniona przez rzeczoznawcę majątkowego na ponad 5,91 mln zł. Zgodnie z uchwałą ma zostać sprzedana za 4,9 mln zł. Druga działka, o powierzchni 0,0450 ha, została wyceniona na ponad 260 tys. zł, a jej cena sprzedaży ma wynieść 100 tys. zł. Łączna wartość nieruchomości określona w operatach szacunkowych to ponad 6,18 mln zł, natomiast ustalona cena sprzedaży ma wynieść 5 mln zł.

Sprzedaż poniżej wartości rynkowej ma podstawę w przepisach ustawy o gospodarce nieruchomościami. W uzasadnieniu uchwały wskazano, że obniżenie ceny jest dopuszczalne w przypadku sprzedaży nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa, zwłaszcza gdy przemawia za tym cel publiczny. W tym przypadku chodzi o zadania związane z obronnością państwa oraz zagospodarowanie nieruchomości przez jednostkę zajmującą się infrastrukturą wojskową.
Z punktu widzenia powiatu istotne jest również to, że nieruchomość zabudowana dawnym budynkiem szpitalnym nie jest obecnie wykorzystywana do realizacji zadań własnych. Jej dalsze utrzymywanie oznaczałoby ponoszenie kosztów, bez realnej korzyści dla samorządu. Podobnie oceniono drugą działkę, na której znajduje się przepompownia ścieków bytowych. Jak wskazano w uzasadnieniu, służy ona wyłącznie odprowadzaniu ścieków z budynku byłego szpitala, dlatego dalsze pozostawianie jej w zasobie powiatu nie ma uzasadnienia gospodarczego ani funkcjonalnego.

Podjęta uchwała uchyla wcześniejsze decyzje rady dotyczące sprzedaży tych nieruchomości. Nowa decyzja porządkuje więc stan prawny i otwiera drogę do finalizacji transakcji. Dla powiatu lublinieckiego decyzja oznacza szansę na zakończenie wieloletniego problemu z nieruchomością, której nie udało się skutecznie sprzedać mimo wielokrotnie podejmowanych prób.
Lubliniec
Zarząd powiatu dostał wotum zaufania i absolutorium, a PiS się posypał. Po głosowaniu zrobiło się gorąco
Rok 2025 dla zarządu powiatu lublinieckiego zakończył się formalnym sukcesem. Było wotum zaufania, absolutorium, pozytywna większość w radzie i liczby, które na pierwszy rzut oka dają władzom powiatu argumenty do obrony. Dochody wykonane powyżej planu, wydatki poniżej założonego limitu, zadłużenie niższe niż rok wcześniej, a inwestycje finansowane w dużej mierze ze źródeł zewnętrznych. Tyle że ostatnia sesja nie zapisała się wyłącznie jako spokojne podsumowanie pracy i ubiegłorocznego budżetu. Po głosowaniach przyszło polityczne uderzenie, bo lokalną sceną wstrząsnęła informacja o rozwiązaniu klubu Prawa i Sprawiedliwości w radzie powiatu przez posła Andrzeja Gawrona.
Najpierw były jednak liczby. A te w przypadku budżetu powiatu za 2025 rok pokazują, że zarząd miał czym się bronić. Plan dochodów na koniec roku wynosił niespełna 191 mln zł, a wykonanie sięgnęło 191,29 mln zł, czyli 100,17 proc. To oznacza, że powiat zebrał nieco więcej pieniędzy, niż zakładał w budżecie. Największą część dochodów stanowiły udziały w podatkach budżetu państwa, które przyniosły 76,8 mln zł. Do tego doszły pozostałe dochody bieżące w wysokości 41,55 mln zł, subwencje na poziomie 32,76 mln zł, dotacje na zadania bieżące w kwocie 32,02 mln zł oraz dotacje inwestycyjne i zakupowe w wysokości 8,17 mln zł.
Po stronie wydatków plan wynosił 195,5 mln zł, ale faktycznie wydano 186,53 mln zł, czyli 95,41 proc. zakładanych środków. W praktyce powiat zakończył rok z nadwyżką operacyjną w sensie prostego porównania dochodów i wydatków – dochody były wyższe od poniesionych wydatków o około 4,76 mln zł. To ważny argument dla zarządu, bo przy rosnących kosztach usług publicznych, presji płacowej i problemach w ochronie zdrowia utrzymanie budżetu w ryzach nie jest oczywistością.
Największą pozycją w wydatkach były wynagrodzenia. Pochłonęły 127,45 mln zł, czyli ponad 68 proc. wszystkich wydatków. To pokazuje, jak bardzo budżet powiatu jest budżetem instytucji, szkół, domów pomocy społecznej, administracji i jednostek organizacyjnych. Na pozostałe wydatki bieżące przeznaczono 42,98 mln zł, na remonty 2,24 mln zł, na obsługę długu 518,8 tys. zł, a na projekty i programy unijne 1,43 mln zł.
Najbardziej politycznie wrażliwa jest jednak pozycja inwestycyjna. Wydatki majątkowe wyniosły 11,92 mln zł, czyli 6,38 proc. wszystkich wydatków. To nie jest poziom, który pozwala mówić o inwestycyjnym boomie. Trzeba przyznać wprost – słabo, mało. Powiat zainwestował mniej w majątek niż niejedna gmina w powiecie. O tyle lepiej, że znaczną część tych pieniędzy oparł na finansowaniu zewnętrznym. Z dotacji z budżetu państwa pochodziło 3,83 mln zł, z tzw. „Polskiego Ładu” 2 mln zł, ze środków od innych jednostek sektora finansów publicznych na zabytki 3,5 mln zł, z dotacji i środków na zadania współfinansowane z Unii Europejskiej 381 tys. zł, a ze środków własnych – jedyne 2,07 mln zł.
Wśród najważniejszych przedsięwzięć znalazł się remont konserwatorski elewacji zespołu klasztornego Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej w Lublińcu. Wartość projektu wyniosła 3,57 mln zł, z czego 3,5 mln zł pochodziło z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków. Istotnym zadaniem była również termomodernizacja budynku Domu Pomocy Społecznej „Zameczek” w Lublińcu o wartości 2,71 mln zł, z dofinansowaniem z „Polskiego Ładu” na poziomie 2 mln zł. W raporcie pojawia się też projekt zwiększenia cyberbezpieczeństwa w starostwie, którego wartość oszacowano na 914 tys. zł, przy dofinansowaniu 850 tys. zł, oraz termomodernizacja budynku Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie przy ulicy Stalmacha 90, z wartością projektu na poziomie 1,25 mln zł i dofinansowaniem unijnym przekraczającym 724 tys. zł.

Trochę działo się również na drogach, choć tu także widać raczej pracę odcinkami niż jedną wielką inwestycję-symbol. W 2025 roku przebudowano fragmenty dróg powiatowych o łącznej długości niewiele ponad 5 kilometrów. Prace objęły między innymi drogę Strzebiń – Łazy, odcinek w Pawełkach, trasę Panoszów do granicy powiatu, ulicę Asfaltową w Jeżowej, drogę w Piłce, odcinek Patoka – Wędzina, ulicę Lubliniecką w Kośmidrach oraz drogę Lubockie – Ostrów. Do tego dochodziły remonty cząstkowe nawierzchni bitumicznych, naprawy dróg gruntowych oraz bieżące i zimowe utrzymanie dróg powiatowych, które kosztowało łącznie ponad 2 mln zł.
Z punktu widzenia zarządu ważny był także spadek zadłużenia samego powiatu. W 2023 roku wynosiło ono 8,46 mln zł, w 2024 roku 7,66 mln zł, a na koniec 2025 roku 7,06 mln zł. To daje staroście Joachimowi Smyle i jego większości argument o finansowej ostrożności. Powiat nie zadłużał się agresywnie, nie pompował wydatków majątkowych kredytem i zamknął rok z niższym długiem niż wcześniej.
Jednak ten spokojny obraz psuje jeden temat, którego nie da się zamieść pod dywan – szpital. Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Lublińcu pozostaje największym cieniem nad całym powiatowym bilansem. Formalnie budżet powiatu wygląda stabilnie, ale sytuacja szpitala od dawna generuje polityczne, finansowe i społeczne napięcie. W 2025 roku część oddziałów była zawieszona przez dłuższy czas lub przez cały rok. Oddział chirurgii ogólnej był zawieszony od początku do końca roku, oddział noworodkowy od lutego do końca grudnia, a część położnicza oddziału położniczo-ginekologicznego również pozostawała zawieszona od lutego do końca roku. To pokazuje, że w ochronie zdrowia nie wystarczy mówić o stabilnym budżecie powiatu. Mieszkańcy patrzą przede wszystkim na to, czy szpital działa, czy oddziały są dostępne i czy pacjent ma gdzie uzyskać pomoc. Dług placówki na koniec ubiegłego roku wynosił niemal 80 mln zł, na koniec kwietnia tego roku już 86 mln zł przy niemal 34 mln zł zobowiązań wymagalnych.
Mimo tych obciążeń rada udzieliła zarządowi wotum zaufania. Za głosowało trzynastu radnych. To Grzegorz Dyla, Joachim Smyła, Marek Wręczycki, Rufin Majchrzyk, Ernest Pogoda, Krzysztof Strzoda, Renata Pyrek, Jan Borzymowski, Rafał Ochman, Leszek Matyja, Jerzy Orszulak, Mariusz Pogoda i Dawid Smol. Przeciw byli Anna Jończyk-Drzymała, Sonia Wachowska i Alfred Cogiel. Od głosu wstrzymał się Paweł Gawron, a nieobecni byli Adam Konina i Karolina Dudzik. Tak samo rozłożyło się głosowanie nad absolutorium za wykonanie budżetu.
Po głosowaniu najwięcej emocji wywołała informacja o rozwiązaniu klubu PiS przez posła Andrzeja Gawrona. W lokalnym odbiorze trudno było oddzielić tę decyzję od układu głosowań nad wotum zaufania i absolutorium. Radni Dawid Smol, Rafał Ochman, Jerzy Orszulak i Mariusz Pogoda zagłosowali za jego udzieleniem oraz za wotum zaufania dla starosty i zarządu powiatu. Gawron ocenił tę decyzję jako politycznie niezrozumiałą, zwłaszcza w kontekście postulatów, które klub PiS miał zgłaszać jeszcze na początku obecnej kadencji, a – zdaniem parlamentarzysty – nie zostały zrealizowane. Szerszej pisaliśmy o tym tutaj.
Ocena pracy zarządu za 2025 rok nie jest więc czarno-biała. Z jednej strony mamy poprawnie wykonany budżet, dochody powyżej planu, niewielki ograniczenie zadłużenia, blisko 12 mln zł wydatków majątkowych i konkretne zadania drogowe, społeczne, oświatowe oraz infrastrukturalne. Z drugiej strony inwestycje stanowiły tylko małą część wydatków, a najważniejszy problem powiatu, czyli sytuacja szpitala, nadal przyprawia wszystkich o ból głowy.
Lubliniec
Szpital jako spółka? Długi miałyby wylądować na barkach powiatu
O tym, że szpital powiatowy w Lublińcu od lat znajduje się w finansowym potrzasku, nie trzeba już nikogo przekonywać. Ta diagnoza dawno przestała być sensacją. Nowością jest coś innego – podczas niedawnego posiedzenia komisji zdrowia i polityki społecznej Rady Powiatu Lublinieckiego wyraźnie wybrzmiał scenariusz, w którym SP ZOZ mógłby zostać przekształcony w spółkę, a zasadniczy ciężar jego zobowiązań miałby przejąć powiat. Innymi słowy, problem szpitala może wkrótce przestać być wyłącznie problemem samej lecznicy, a stać się jednym z największych finansowych wyzwań całego samorządu powiatowego.
Skala tego wyzwania jest ogromna. Zadłużenie SP ZOZ przekroczyło już 86 mln zł, z czego blisko 34 mln zł stanowią zobowiązania wymagalne, czyli takie, których termin płatności już minął. Jednak najważniejsze pytanie nie brzmi dziś już tylko – ile wynosi dług? Ważniejsze jest to, kto go ostatecznie spłaci, w jakim trybie i jaką cenę zapłaci za to powiat.
Temat wrócił podczas obrad komisji przy okazji przyjęcia protokołu z wcześniejszego posiedzenia z 19 maja. To wtedy skarbnik powiatu wskazywał, że najlepszym rozwiązaniem mogłoby być przekształcenie SP ZOZ-u w spółkę. W samorządowej praktyce taka decyzja nigdy nie jest wyłącznie zmianą organizacyjnej formy działania placówki. To operacja, która wymaga rozliczenia dotychczasowych zobowiązań, określenia odpowiedzialności finansowej i podjęcia decyzji, które mogą wpływać na budżet powiatu przez wiele kolejnych lat.
Radna Anna Jończyk-Drzymała dopytywała, jak miałaby wyglądać kwestia przejęcia i ewentualnego umorzenia zadłużenia. Odpowiedź pokazuje wagę sprawy. W toku dyskusji padła informacja, że musiałby zostać wyliczony wskaźnik określający wysokość zobowiązań, które powiat byłby zobowiązany przejąć. Mowa była o kwocie rzędu 50-55 mln zł. Pozostałe zobowiązania SP ZOZ-u, zgodnie z informacją skarbnika, mogłyby zostać umorzone przez radę powiatu.
To właśnie ten fragment dyskusji jest kluczowy. Przekształcenie szpitala w spółkę nie sprawi, że 86 mln zł długu rozpłynie się w powietrzu. Przeciwnie, uruchomi pytanie o to, jaka część tego ciężaru zostanie przeniesiona na powiat i jak samorząd zamierza go udźwignąć. W praktyce oznacza to, że sprawa szpitala wychodzi poza mury placówki i gabinety dyrekcji. Staje się problemem budżetu powiatu, przyszłych inwestycji, bieżących wydatków i odpowiedzialności władz samorządowych.
Skarbnik powiatu przekonywał, że obecne zadłużenie samego powiatu wynosi około 7 mln zł i ewentualne przejęcie zobowiązań szpitala nie powinno zagrozić ciągłości działania samorządu. Taka deklaracja nie zamyka jednak dyskusji. Wręcz przeciwnie. Otwiera kolejne pytania. Jak powiat miałby obsługiwać tak duże zobowiązania, w jakim czasie, jakim kosztem i czy mieszkańcy otrzymają jasną gwarancję, że finansowa operacja wokół szpitala nie odbije się na innych zadaniach publicznych?

Samo przekształcenie, jeśli rzeczywiście miałoby zostać przeprowadzone, nie byłoby szybkie. Podczas komisji padł szacunkowy termin od dziewięciu do osiemnastu miesięcy. To oznaczałoby długi proces analiz, decyzji, uchwał i negocjacji. A szpital w tym czasie nadal musi działać. Przyjmować pacjentów, utrzymywać oddziały, organizować dyżury, wypłacać wynagrodzenia i regulować zobowiązania wobec dostawców.
Bieżące liczby pokazują, jak mało przestrzeni zostało na spokojne odkładanie decyzji. Na koniec kwietnia majątek obrotowy SP ZOZ wynosił około 11,16 mln zł, podczas gdy zobowiązania przekraczały 86 mln zł. Środków pieniężnych było niespełna 800 tys. zł. Przy tej skali długu to nie jest bezpieczna poduszka finansowa, lecz sygnał, że placówka funkcjonuje pod bardzo silną presją płynnościową.
Największą pozycję stanowią zobowiązania z tytułu dostaw, usług i inwestycji. Wyniosły ponad 30 mln zł, z czego przeszło 27 mln zł było już wymagalne. Za tymi kwotami kryją się codzienne koszty funkcjonowania lecznicy – leki, sprzęt jednorazowy, energia elektryczna, ciepło, żywienie pacjentów, pranie, sprzątanie, transport sanitarny, naprawy sprzętu, badania, konsultacje i dyżury lekarskie. To nie są tylko rubryki w tabeli. To podstawowe elementy działania szpitala.
Sama pozycja dotycząca badań histopatologicznych i bakteriologicznych, konsultacji oraz dyżurów lekarskich przekraczała 7,1 mln zł. Sprzątanie to ponad 4,3 mln zł, leki ponad 2,2 mln zł, sprzęt jednorazowy ponad 1,6 mln zł, energia cieplna ponad 1,2 mln zł, a energia elektryczna ponad 827 tys. zł. Do tego dochodzą zobowiązania wobec ZUS przekraczające 17 mln zł oraz pożyczki, w tym 3,5 mln zł wobec Starostwa Powiatowego w Lublińcu i ponad 23 mln zł wobec BFF Polska S.A.
Podczas komisji radni pytali również o bieżące funkcjonowanie placówki. Radny Jan Orszulak dopytywał, czy pieniądze z nadwykonań zostały zajęte przez komornika. W odpowiedzi padło, że nie wszystkie. Jednocześnie przekazano, że część zaległych wynagrodzeń dla lekarzy została wypłacona.
Równie poważnie wygląda sytuacja kadrowa. W toku dyskusji pojawiła się informacja, że trzynaście pielęgniarek złożyło wypowiedzenia, a około dwudziestu przebywa na zwolnieniach lekarskich. To jeden z najbardziej alarmujących wątków, bo bez stabilnego personelu nie da się utrzymać stabilnego szpitala. Nawet najlepszy plan naprawczy, zapisany w uchwałach i analizach, może rozbić się o brak ludzi do pracy.
Wrócił także temat oddziału wewnętrznego. Radna Anna Jończyk-Drzymała pytała o uchwałę rady społecznej dotyczącą zawieszenia oddziału. P.o. dyrektora tłumaczyła, że jeden z lekarzy planuje odejście, choć prowadzone są z nim rozmowy. W tle pojawiła się informacja, że na internie przebywało 23 pacjentów, a na pediatrii czterech. To pokazuje, że decyzje organizacyjne nie są teorią. Za nimi stoją konkretni pacjenci i realna dostępność leczenia.
Radni pytali również o konkurs na pielęgniarkę naczelną, redukcję etatów w administracji i zakup endoskopu. Ten ostatni wątek dobrze pokazuje paradoks, w jakim znalazła się placówka. Skarbnik zapewniał, że pieniądze na zakup są zabezpieczone w budżecie, ale p.o. dyrektora wskazywała, że obecnie nie ma lekarza, który wykonywałby takie badania. Sprzęt, choć potrzebny, nie wystarczy, jeśli zabraknie specjalistów.
Z posiedzenia komisji wyłania się więc nie tyle kolejna odsłona znanej od dawna opowieści o trudnej kondycji szpitala, ile zapowiedź możliwej decyzji przełomowej. Przekształcenie SP ZOZ-u w spółkę oznaczałoby konieczność uporządkowania gigantycznego zadłużenia i odpowiedzi na pytanie – ile z tego rachunku przejmie powiat?
Lubliniec
Wstrząs w lublinieckim PiS. Poseł Andrzej Gawron ogłasza koniec klubu radnych w powiecie
W lublinieckich strukturach Prawa i Sprawiedliwości doszło do politycznego trzęsienia ziemi. Po głosowaniu nad absolutorium dla zarządu powiatu oraz wotum zaufania dla starosty i zarządu, Andrzej Gawron ogłosił, że z dniem 24 czerwca Klub Radnych PiS w Radzie Powiatu Lublinieckiego przestaje istnieć. Powodem była decyzja radnych wybranych z list tej partii, którzy poparli zarząd powiatu mimo wcześniejszych zastrzeżeń formułowanych wobec jego działań.
Chodzi o jedno z najważniejszych głosowań w samorządowym kalendarzu. Absolutorium jest oceną wykonania budżetu za miniony rok, natomiast wotum zaufania dotyczy szerszej oceny pracy zarządu i kierunku prowadzenia spraw powiatu. W tym przypadku głosowanie miało jednak wymiar znacznie szerszy niż tylko proceduralny. Stało się punktem zapalnym wewnątrz lokalnych struktur PiS.
Jak wynika z oświadczenia Andrzeja Gawrona, radni Klubu Prawa i Sprawiedliwości – Dawid Smol, Rafał Ochman, Jerzy Orszulak i Mariusz Pogoda zagłosowali za udzieleniem absolutorium oraz za wotum zaufania dla starosty i zarządu powiatu. Gawron ocenił tę decyzję jako politycznie niezrozumiałą, zwłaszcza w kontekście postulatów, które klub PiS miał zgłaszać jeszcze na początku obecnej kadencji.
Wśród niezrealizowanych spraw wymienił powiatowy transport publiczny, biuro paszportowe oraz komisję orzekającą dla osób z niepełnosprawnościami z siedzibą w Lublińcu. To właśnie te tematy, według Gawrona, miały być jednymi z najważniejszych punktów programu radnych wybranych z list PiS.
– W mojej ocenie wszystkie działania w zakresie realizacji tych uchwał przez starostwo były pozorowane. W efekcie żadna z nich nie została w pełni zrealizowana – stwierdził Andrzej Gawron.

W oświadczeniu pojawiły się także mocniejsze zarzuty dotyczące sposobu funkcjonowania rady i zarządu powiatu. Gawron wskazał, że praktycznie zablokowana miała zostać możliwość wypowiedzi mieszkańców podczas posiedzeń rady powiatu. Odniósł się również do tragicznej sytuacji szpitala powiatowego, oceniając, że zarząd popełnił błędy w nadzorze nad placówką. W jego opinii ich skutkiem jest obecna propozycja przekształcenia szpitala w spółkę prawa handlowego, co – jak ostrzega – może w skrajnym scenariuszu doprowadzić nawet do likwidacji placówki.
Najostrzejsza część oświadczenia dotyczy jednak samych radnych PiS. Gawron podkreślił, że osoby wybrane z list tej partii powinny reprezentować wyborców oczekujących zmiany w starostwie, twardszej postawy wobec zarządu i aktywnego działania w interesie mieszkańców. Tymczasem głosowanie za absolutorium i wotum zaufania, mimo braku realizacji kluczowych postulatów, ocenił jako odejście od tych oczekiwań.
– Głosowanie za absolutorium i wotum zaufania mimo braku realizacji wcześniej wymienionych zagadnień, gdy mija już drugi rok kadencji, oceniam jako sprzeniewierzenie się wyborcom Prawa i Sprawiedliwości, zlekceważenie ich oczekiwań – oświadczył.

Andrzej Gawron zwrócił też uwagę na mechanizm wyborów proporcjonalnych. Jak zaznaczył, mandat radnego w powiecie jest efektem pracy całej listy komitetu, a nie wyłącznie indywidualnego wyniku jednej osoby. W jego ocenie nakłada to na radnych szczególną odpowiedzialność wobec wyborców i środowiska politycznego, z którego list uzyskali mandat.
Z oświadczenia wynika, że sprawa była stawiana jasno jeszcze przed sesją. Gawron miał w indywidualnych rozmowach z radnymi zapowiedzieć, że poparcie absolutorium i wotum zaufania dla zarządu powiatu będzie oznaczać praktyczne wykluczenie z Klubu Radnych PiS.
Finał jest politycznie jednoznaczny. Klub Radnych PiS w Radzie Powiatu Lublinieckiego przestaje istnieć. Przynajmniej według deklaracji. To nie tylko organizacyjna decyzja, ale także wyraźny sygnał o głębokim konflikcie czy nieporozumieniach wewnątrz lokalnego środowiska Prawa i Sprawiedliwości.
Czy decyzja Andrzeja Gawrona może mieć dalsze konsekwencje dla układu sił w Radzie Powiatu Lublinieckiego? Do tematu dzisiejszej sesji jeszcze powrócimy.
Lubliniec
Miasto żyło dziecięcą piłką. W Sparta Lubliniec CUP zagrało prawie pół tysiąca zawodników
Blisko pięciuset młodych zawodników, czterdzieści drużyn i dwa dni rywalizacji w czterech kategoriach wiekowych. Tak wyglądał turniej Sparta Lubliniec CUP, zorganizowany z okazji 90-lecia Sparty Lubliniec. Wydarzenie przygotowane wspólnie z Copalnią Talentów stało się jednym z najważniejszych sportowych akcentów jubileuszowego roku klubu.
Na boiskach rywalizowali zawodnicy z roczników 2016, 2017, 2018 i 2019. Do Lublińca przyjechały drużyny z różnych części Polski, co pozwoliło młodym piłkarzom zmierzyć się z wymagającymi przeciwnikami i zdobyć cenne turniejowe doświadczenie. Przez cały weekend nie brakowało emocji, efektownych akcji, bramek i sportowego zaangażowania, które w dziecięcej piłce często bywa ważniejsze niż sam wynik.
Sobotnia część turnieju należała do roczników 2016 i 2017. W starszej z tych kategorii najlepszy okazał się Parasol Wrocław, który zajął dwa pierwsze miejsca. Na trzecim stopniu podium stanęła Sparta Lubliniec, zaznaczając swoją obecność w jubileuszowym turnieju nie tylko jako gospodarz, ale również jako drużyna licząca się w rywalizacji sportowej.
W roczniku 2017 dominowała Akademia Rakowa Częstochowa. Jej zespoły zajęły całe podium, potwierdzając wysoki poziom szkolenia i bardzo dobrą organizację gry w tej kategorii wiekowej.

Niedziela przyniosła rywalizację najmłodszych uczestników turnieju. W roczniku 2019 zwyciężył Parasol Wrocław, wyprzedzając SMS Radzionków oraz Akademię Rakowa Częstochowa. Wśród zawodników z rocznika 2018 najlepszy był Górnik Zabrze. Drugie miejsce zajął Rozwój Katowice, a trzecie Olympic Wrocław.
Turniej miał nie tylko wymiar sportowy, ale również jubileuszowy. Sparta Lubliniec świętuje w tym roku 90-lecie działalności, a dwudniowe rozgrywki dziecięce dobrze wpisały się w obchody tej rocznicy. Klub pokazał, że jego historia nie opiera się wyłącznie na wspomnieniach i seniorskiej piłce, ale także na pracy z najmłodszymi zawodnikami oraz budowaniu kolejnych pokoleń wychowanków.

– Turniej był świetną okazją do rywalizacji z mocnymi drużynami z różnych części Polski oraz do wspólnego świętowania jubileuszu naszego klubu. Przez dwa dni mogliśmy oglądać wiele utalentowanych młodych zawodników, którzy swoją postawą, zaangażowaniem i uśmiechem dostarczyli kibicom mnóstwo pozytywnych emocji. Serdeczne podziękowania kierujemy do wszystkich drużyn, trenerów, zawodników, rodziców oraz kibiców za stworzenie fantastycznej atmosfery i sportowego święta na najwyższym poziomie – komentują przedstawiciele Sparty na profilu facebookowym klubu.
Lubliniec
Boisko wróciło do gry. Stadion w Lublińcu zyskał też nowe wyposażenie
Na Stadionie Miejskim w Lublińcu zakończono dwa zadania finansowane z budżetu obywatelskiego. Najpierw odnowiono boisko treningowe z naturalną nawierzchnią, później obiekt doposażono w nowy sprzęt piłkarski. Łączna wartość obu przedsięwzięć wyniosła ponad 174 tys. zł.
W ramach dziewiątej edycji budżetu obywatelskiego na miejskim obiekcie wykonano kompleksową renowację boiska treningowego z naturalnej trawy. Zadanie zostało zrealizowane jeszcze w 2025 roku. Jak informuje magistrat, teren nie został jednak od razu udostępniony, ponieważ po wysianiu trawy konieczny był czas na jej ukorzenienie i uzyskanie odpowiedniej jakości murawy.
– Na odnowionej powierzchni wyznaczono dwa boiska treningowe, każde o wymiarach 30 na 60 metrów. W ramach tego samego zadania zakupiono również samojezdny wózek do nawadniania murawy, który ma ułatwić bieżące utrzymanie nawierzchni – dodają urzędnicy w komunikacie.
Na tym prace związane ze stadionem się nie zakończyły. W ramach następnej edycji zrealizowano kolejne zadanie, obejmujące zakup i dostawę wyposażenia sportowego. Na obiekt trafiły nowe bramki piłkarskie w kilku rozmiarach oraz zestawy znaczników boiskowych i treningowych.

Zakupiono między innymi dwie pełnowymiarowe bramki piłkarskie, cztery bramki treningowe, osiem przenośnych bramek typu Żak, sześć przenośnych bramek typu Skrzat, dziesięć składanych bramek mini oraz dziesięć kompletów znaczników boiskowych i treningowych w formie przenośnych mat do wyznaczania pola gry.
– Nowe wyposażenie ma być wykorzystywane podczas treningów, zajęć sportowych oraz rekreacyjnego korzystania ze stadionu – komentują przedstawiciele urzędu miejskiego.

Lubliniec
Szukają najładniejszych ogrodów i balkonów. Na zwycięzców czekają nagrody pieniężne
Mieszkańcy Lublińca mogą po raz kolejny pochwalić się efektami swojej pracy. Urzędnicy ogłosili konkurs na najpiękniejszy lubliniecki ogród i balkon. Zgłoszenia przyjmowane będą do 14 sierpnia.
Konkurs skierowany jest do pełnoletnich mieszkańców Lublińca, którzy posiadają tytuł prawny do lokalu z balkonem lub do posesji z przydomowym ogrodem. Organizatorzy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o perfekcyjnie zaprojektowane kompozycje roślinne. Liczyć się będą również pomysłowość, estetyka, dbałość o otoczenie oraz ekologiczne rozwiązania zastosowane w codziennej pielęgnacji zieleni.
Inicjatywa ma zachęcać mieszkańców do tworzenia przyjaznych, zadbanych i zielonych przestrzeni. Balkony i ogrody coraz częściej stają się nie tylko prywatnym miejscem wypoczynku, ale również elementem wpływającym na wygląd całych ulic, osiedli i sąsiedztw. Konkurs ma pokazać, że nawet niewielka przestrzeń może zmienić charakter najbliższego otoczenia.
Uczestnicy mogą zgłaszać się w jednej z dwóch kategorii. Każda osoba może wystartować tylko w jednej z nich.

Aby wziąć udział w konkursie, należy wypełnić formularz zgłoszeniowy i dołączyć maksymalnie trzy zdjęcia przedstawiające zgłaszany balkon lub ogród. Dokumenty można złożyć osobiście w urzędzie miejskim lub w Centrum Obsługi Mieszkańców przy ulicy Paderewskiego 7a. Zgłoszenia przyjmowane są także listownie, mailowo na adres oraz przez ePUAP.
Jak informują urzędnicy, komisja konkursowa odwiedzi zgłoszone miejsca między 17 sierpnia a 7 września. Oceniane będą między innymi ogólne wrażenie, kompozycja i różnorodność nasadzeń, stan oraz estetyka balkonu lub ogrodu, elementy małej architektury, aspekty przyrodnicze i ekologiczne, a także ciekawe i oryginalne pomysły.

Na laureatów czekają nagrody pieniężne. Łączna ich pula wynosi 3 tys. zł. W kategorii balkonowej przewidziano 600 zł za pierwsze miejsce, 400 zł za drugie i 200 zł za trzecie. W kategorii ogrodów przydomowych zwycięzca otrzyma 800 zł, zdobywca drugiego miejsca 600 zł, a trzeciego 400 zł.
Lubliniec
Mieli związek z narkotykami i kradzieżą. Teraz odpowiedzą przed sądem
Lublinieccy kryminalni w ostatnich tygodniach zamknęli kilka spraw dotyczących przestępczości narkotykowej oraz kradzieży mienia. Efektem pracy operacyjnej i dochodzeniowo-śledczej było zatrzymanie trzech mężczyzn podejrzanych o popełnienie przestępstw. Wobec zatrzymanych zastosowano środki zapobiegawcze, a o ich dalszym losie zdecyduje sąd.
Jedna ze spraw dotyczyła posiadania i rozprowadzania środków odurzających na terenie Lublińca. Kryminalni, realizując czynności operacyjne, zatrzymali najpierw 38-letniego mieszkańca gminy Woźniki. Mężczyzna miał przy sobie znaczne ilości substancji psychoaktywnych.

Na tym jednak działania policjantów się nie zakończyły. Funkcjonariusze kontynuowali sprawę i ustalili kolejną osobę mogącą mieć związek z narkotykowym procederem. W efekcie zatrzymany został również 42-letni mieszkaniec Lublińca. U niego także ujawniono znaczne ilości środków odurzających. Policjanci ustalili ponadto, że mężczyzna miał zajmować się rozprowadzaniem substancji psychoaktywnych na terenie miasta.
Wobec obu zatrzymanych zastosowano środki zapobiegawcze. Sprawa będzie miała swój dalszy ciąg przed sądem.
To nie jedyne postępowanie, które w ostatnim czasie zakończyli. Kryminalni pracowali również nad sprawą kradzieży hulajnogi elektrycznej, do której doszło w kwietniu w jednym ze sklepów na terenie Lublińca. Wartość skradzionego sprzętu oszacowano na 3,5 tys. zł.
Dzięki wykonanym czynnościom operacyjnym i procesowym policjanci ustalili podejrzanego o dokonanie tej kradzieży. Zatrzymany został 41-letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policyjny.

Lublinieccy funkcjonariusze podkreślają, że zwalczanie przestępczości narkotykowej oraz reagowanie na kradzieże pozostają jednymi z ważnych obszarów ich codziennej pracy. Każde takie postępowanie to nie tylko zatrzymanie podejrzanych, ale również ograniczanie zjawisk, które bezpośrednio wpływają na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców.
Lubliniec
Będzie można zbadać jądra, piersi, tarczycę i skórę. Bez skierowania i zapisów
Mieszkańcy Lublińca będą mogli skorzystać z bezpłatnych badań profilaktycznych i to bez skierowania i wcześniejszych zapisów. Jutro na rynku w Lublińcu stanie mobilna przychodnia, w której wykonywane będą badania USG oraz przegląd znamion dermatologiczny.
W specjalnym medycznym busie będzie można wykonać jedno z trzech badań USG – piersi, jąder lub tarczycy – albo badanie dermatoskopowe skóry. Punkt rejestracyjny przy mobilnej przychodni zostanie uruchomiony już o godz. 9.30, a chętni powinni zabrać ze sobą dokument tożsamości.
O możliwości skorzystania z badania zdecyduje kolejność zgłoszeń na miejscu, dlatego warto pojawić się wcześniej. Organizatorzy informują, że w ciągu dnia specjaliści będą mogli wykonać łącznie 140 badań.
Celem wydarzenia jest ułatwienie dostępu do profilaktyki i przypomnienie, że regularne badania mogą pomóc wcześnie wykryć niepokojące zmiany. Akcja ma zachęcać do dbania o zdrowie bez odkładania tego „na później” – zwłaszcza wtedy, gdy badanie można wykonać bezpłatnie, blisko domu i bez skomplikowanej procedury rejestracyjnej.

Oprócz samych badań zaplanowano również część edukacyjną. Na miejscu będzie można nauczyć się prawidłowej techniki samobadania piersi i jąder na specjalistycznych fantomach medycznych. Uczestnicy otrzymają też informacje dotyczące ochrony skóry przed słońcem oraz znaczenia regularnej kontroli znamion.
W ramach 4. edycji akcji „Zrób sobie Dzień na U” organizowanej przez Fundację Rak’n’Roll wraz z partnerami mobilna przychodnia odwiedza w tym roku kilkanaście miejscowości w regionie. Akcja potrwa od godz. 10.00 do 18.00.

Lubliniec
Przez dekady był miejscem opieki i wsparcia. Jubileusz DPS-u przy ulicy Kochcickiej
Dom Pomocy Społecznej przy ulicy Kochcickiej w Lublińcu ma za sobą 65 lat działalności. Jubileusz placówki był okazją do przypomnienia jej historii, podsumowania zmian, jakie zachodziły w systemie pomocy społecznej, a przede wszystkim do podziękowania osobom, które przez kolejne dekady współtworzyły to miejsce.
Uroczystość zgromadziła przedstawicieli samorządu, administracji, instytucji pomocy społecznej, ochrony zdrowia, oświaty oraz podmiotów współpracujących z placówką. Obecni byli również byli dyrektorzy i emerytowani pracownicy domu.
Gości powitał dyrektor DPS-u Jerzy Cyrulik, który przedstawił najważniejsze etapy rozwoju placówki i przypomniał jej rolę w lokalnym systemie wsparcia. Jubileusz miał charakter zarówno oficjalny, jak i wspomnieniowy. Był czas na gratulacje, życzenia, podziękowania oraz rozmowy o ludziach, którzy przez lata budowali codzienność tego miejsca.
Szczególne słowa uznania kierowano do pracowników – obecnych i byłych. To na nich opiera się funkcjonowanie placówki, w której codzienna pomoc wymaga nie tylko przygotowania zawodowego, ale również cierpliwości, odpowiedzialności i umiejętności dostrzegania potrzeb drugiego człowieka.
– Dziękuję państwu za pełną zaangażowania służbę, za codzienne wspieranie drugiego człowieka, bo dom to nie tylko mury, to przede wszystkim ludzie – mówił podczas uroczystości przedstawiciel starostwa powiatowego.

Dom Pomocy Społecznej przy ulicy Kochcickiej działa nieprzerwanie od 1961 roku. Od początku zapewnia całodobową opiekę osobom wymagającym wsparcia instytucjonalnego. Obecnie jest placówką wyspecjalizowaną w opiece nad osobami przewlekle psychicznie chorymi. W jej działalności istotne miejsce zajmuje indywidualne podejście do mieszkańców, uwzględniające ich potrzeby, możliwości i osobiste doświadczenia.
Historia DPS-u pokazuje również, jak zmieniał się system organizacji pomocy społecznej. Do 1990 roku placówka podlegała Ministerstwu Zdrowia, następnie do 1999 roku wojewodzie częstochowskiemu. Po reformie administracyjnej została przekazana powiatowi lublinieckiemu i od tego czasu funkcjonuje jako jego jednostka organizacyjna.
Duże znaczenie dla rozwoju domu miały lata 90. Po wejściu w życie nowych przepisów dotyczących pomocy społecznej placówka została rozbudowana. Nadbudowano piętro w głównym budynku, powstały dwa nowe pawilony, zaplecze gospodarczo-kuchenne oraz dział fizykoterapii. Te inwestycje pozwoliły dostosować warunki opieki do nowych standardów i potrzeb mieszkańców.

Przy DPS-ie funkcjonują również warsztaty terapii zajęciowej. Z zajęć korzysta 50 mieszkańców. Uczestnicy biorą udział w terapii prowadzonej w odpowiednio przygotowanych pracowniach, rozwijając samodzielność, umiejętności społeczne i aktywność codzienną.
Jubileuszowi towarzyszyła część artystyczna. Przed publicznością wystąpił m.in. Zespół Pieśni i Tańca „Halka” oraz młodzież z Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu.
Podczas uroczystości przypomniano również osoby, które kierowały domem na przestrzeni lat. Pierwszym dyrektorem był Paweł Jędrysik, pełniący tę funkcję w latach 1961-1981. Następnie placówką zarządzali Paulina Lasek, Karol Wiśniewski, Ewa Lasek-Leszczyńska, Ewa Dyla, Dariusz Szyndzielorz, Ryszard Spychalski oraz Jerzy Cyrulik, który od 2024 roku jest dyrektorem DPS-u.
Spotkanie zakończyło się pamiątkowymi zdjęciami i jubileuszowym poczęstunkiem.
Lubliniec
Cugowski rozgrzał amfiteatr, Mery Spolsky zamknęła imprezę. Lubliniec świętował na całego
Piotr Cugowski, Mery Spolsky, Kabaret Zdolni i Skromni, lokalni artyści, młodzi muzycy, tancerze i pasjonaci kultury wystąpili podczas tegorocznych Dni Lublińca. Pomiędzy 12 a 14 czerwca mieszkańcy oraz goście z regionu wspólnie uczestniczyli w największym miejskim przedsięwzięciu kulturalnym roku, które połączyło koncerty, występy artystyczne, atrakcje rodzinne i wydarzenia towarzyszące.
Świętowanie rozpoczęło się w piątek na Rynku Miejskim. Pierwszy dzień należał przede wszystkim do młodzieży i artystów związanych z Miejskim Domem Kultury w Lublińcu. Publiczność obejrzała występ Młodzieżowej Sceny Teatralnej, koncert uczniów Studia Wokalnego MDK i Lublinieckiego Ogniska Muzycznego oraz prezentacje amatorskich formacji muzycznych. Jednym z symbolicznych momentów inauguracji było przekazanie kluczy do bram miasta młodzieży, która na czas Dni Lublińca przejęła władzę nad miastem. Piątkowy wieczór zakończył IV Mickiewiczowski Rekord Gitarowy, podczas którego wspólnie wykonano utwór „Teksański” zespołu Hey. Tego dnia odbył się także Mityng Lekkoatletyczny.
Drugi dzień wydarzenia przeniósł się do Amfiteatru w Parku Miejskim i upłynął pod znakiem muzycznych emocji. Na scenie zaprezentowało się Studio Wokalne MDK, Sekcja Tańca Towarzyskiego, zespół Poszedłem na Dziób, Gospelsi oraz Alldęte z programem poświęconym największym polskim przebojom. Publiczność mogła usłyszeć utwory kojarzone między innymi z twórczością Krzysztofa Krawczyka, Zbigniewa Wodeckiego i Czesława Niemena. Kulminacyjnym punktem soboty był koncert Piotra Cugowskiego. Artysta porwał publiczność charakterystycznym głosem, sceniczną energią i repertuarem, który słuchacze chętnie śpiewali razem z nim. Po koncercie zabawa trwała dalej przy muzyce DJ-a Loyoe. Wśród wydarzeń towarzyszących znalazł się również spacer historyczny po przedwojennym Lublińcu.

Niedziela miała bardziej rodzinny charakter. W Parku Miejskim przygotowano animacje dla dzieci, strefę dobrej zabawy, Jarmark Rękodzieła oraz prezentację sprzętu i wyposażenia Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu. Na scenie wystąpił Kabaret Zdolni i Skromni, który rozbawił publiczność, a następnie zaprezentowali się lokalni wykonawcy i grupy artystyczne, w tym Zespół Pieśni i Tańca „Halka”, mażoretki, Studio Wokalne, Sekcja Tańca Towarzyskiego oraz grupy Street Dance i Break Dance. Finałem tegorocznych Dni Lublińca był koncert Mery Spolsky. Artystka zakończyła święto miasta energetycznym występem, nowoczesnym brzmieniem i bardzo dobrym kontaktem z publicznością, która bawiła się pod sceną do ostatnich minut.
































Lubliniec
Rozliczyli ubiegły rok. Burmistrz z pełnym poparciem, miasto z planem ogólnym
Wczorajsza sesja Rady Miejskiej w Lublińcu miała wyjątkowo duże znaczenie polityczne i samorządowe. Radni nie tylko oceniali pracę burmistrza Edwarda Maniury oraz wykonanie budżetu za 2025 rok, ale podejmowali również decyzje dotyczące dalszego rozwoju miasta. Najważniejsze głosowania zakończyły się dla burmistrza jednoznacznie – rada jednogłośnie udzieliła mu zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium.
Jednym z kluczowych punktów obrad było rozpatrzenie raportu o stanie miasta za ubiegły rok. To dokument, który co roku staje się podstawą do szerszej rozmowy o kondycji samorządu, realizowanych inwestycjach, jakości usług publicznych, finansach oraz kierunku, w jakim zmierza miasto.
Po przedstawieniu raportu i przeprowadzonej debacie radni jednogłośnie udzielili Edwardowi Maniurze wotum zaufania. W praktyce oznacza to pozytywną ocenę całokształtu działań podejmowanych przez burmistrza i miejską administrację w minionym roku. To głosowanie ma wymiar nie tylko formalny, ale również polityczny, bo pokazuje, czy rada akceptuje sposób zarządzania miastem i realizowaną politykę rozwoju. O samym raporcie pisaliśmy tutaj.
Równie ważna była procedura absolutoryjna. Radni zapoznali się ze sprawozdaniem finansowym, sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2025 rok, opiniami Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach oraz wnioskiem Komisji Rewizyjnej. Następnie jednogłośnie zatwierdzili sprawozdania i udzielili burmistrzowi absolutorium.
Absolutorium jest jednym z najważniejszych głosowań w samorządowym kalendarzu. Dotyczy oceny tego, czy budżet miasta został wykonany prawidłowo, zgodnie z uchwałą budżetową i obowiązującymi przepisami. Jednogłośna decyzja rady oznacza, że radni nie zakwestionowali sposobu prowadzenia gospodarki finansowej Lublińca w minionym roku.
Sesja miała jednak także znacznie szerszy wymiar niż tylko podsumowanie poprzedniego roku. Jedną z ważniejszych decyzji było nadanie Honorowego Obywatelstwa Miasta Lublińca Andrzejowi Porawskiemu. Radni docenili w ten sposób jego wieloletnią działalność na rzecz samorządu terytorialnego oraz wkład w rozwój współpracy samorządowej w Polsce.

W trakcie obrad rada zajęła się również bieżącymi finansami i sprawami miasta. Jednym z najbardziej istotnych rozstrzygnięć było uchwalenie planu ogólnego miasta. To dokument, który będzie miał duży wpływ na przyszłe zagospodarowanie przestrzenne, rozwój inwestycji, ochronę określonych terenów oraz sposób kształtowania miasta w kolejnych latach. W praktyce wyznacza ramy, w jakich Lubliniec będzie mógł się rozwijać.
Lubliniec
Sześć dekad harcerskich historii. Szczep Millenium zaprasza na jubileusz pełen wspomnień i przygód
Przed Szczepem Millenium Hufca ZHP Lubliniec wyjątkowy jubileusz. 12 września harcerze, instruktorzy, seniorzy, rodzice i przyjaciele środowiska spotkają się, by wspólnie świętować 60-lecie szczepu. Organizatorzy zapowiadają dzień pełen harcerskich przygód, wspomnień, spotkań i symbolicznych powrotów do historii, która przez sześć dekad tworzyła jedną z ważnych części lublinieckiego harcerstwa.
Obchody rozpoczną się o godz. 10.00 grą terenową po Lublińcu. Przez pięć godzin uczestnicy będą mogli wejść w jubileusz nie od oficjalnych przemówień, lecz od działania – dokładnie tak, jak przystało na harcerskie środowisko. Gra terenowa ma być okazją do wspólnej zabawy, pracy zespołowej i odkrywania miejsc związanych z miastem oraz historią szczepu.
O godz. 15.00 zaplanowano uroczysty apel na rynku. To będzie najbardziej oficjalna część wydarzenia, podczas której harcerska wspólnota zatrzyma się na chwilę przy swoim dorobku, tradycji i ludziach, którzy przez lata tworzyli tradycję grupy. W takich momentach jubileusz przestaje być tylko datą w kalendarzu. Staje się opowieścią o kolejnych pokoleniach zuchów, harcerzy, instruktorów i wychowawców, którzy spotykali się na zbiórkach, wyjeżdżali na biwaki, obozy, pełnili służbę i budowali relacje często zostające na całe życie.
Po apelu uczestnicy przejadą na Kokotek. Od godz. 16.30 do 18.30 odbywać się tam będą zajęcia w gniazdach metodycznych. To część programu, która pozwoli połączyć jubileuszową atmosferę z praktyczną stroną harcerskiej pracy. Różne grupy wiekowe będą mogły spotkać się w przestrzeni właściwej dla swojej metodyki, a jednocześnie poczuć, że łączy je jedna historia i jedno środowisko.
Na godz. 18.30 zaplanowano wspólną kolację, a o godz. 19.00 rozpocznie się ognisko oraz Gala Millenijna. To właśnie ten wieczorny punkt programu będzie symbolicznym zwieńczeniem obchodów. Harcerskie ognisko od lat jest miejscem rozmowy, śpiewu, wspomnień i przekazywania tradycji. Przy takim jubileuszu nabiera jeszcze większego znaczenia, bo pozwala spotkać się tym, którzy tworzą szczep dziś, z tymi, którzy budowali go przed laty.
Organizatorzy zapraszają wszystkich związanych ze Szczepem Millenium – obecnych harcerzy, instruktorów, seniorów, dawnych członków szczepu, rodziców oraz przyjaciół lublinieckiego harcerstwa. Jubileusz ma być nie tylko uroczystością organizacyjną, ale przede wszystkim spotkaniem ludzi, których połączyły mundur, służba, przyjaźń i wspólne przeżycia.

Sześćdziesiąt lat działalności to dorobek, którego nie da się zamknąć w jednym apelu ani jednym ognisku. To setki zbiórek, wyjazdów, obozów, sprawności, przyrzeczeń, rozmów i decyzji, które kształtowały młodych ludzi. Wrześniowe święto Szczepu Millenium będzie więc okazją nie tylko do wspominania przeszłości, ale także do pokazania, że harcerstwo w Lublińcu nadal żyje, działa i ma komu przekazywać kolejne historie.
Lubliniec
Chcą wymienić stare piece w lokalach komunalnych. Miasto szuka wykonawcy
Lubliniec przygotowuje się do kolejnej inwestycji w zasobie komunalnym. Urząd miejski ogłosił postępowanie na wykonanie prac związanych z wymianą źródeł ogrzewania w mieszkaniach komunalnych oraz jednym lokalu użytkowym należących do gminy. Chodzi o demontaż starych pieców i montaż nowych urządzeń grzewczych w czterech budynkach na terenie miasta.
Prace mają objąć lokale przy ulicy Mickiewicza 11, ulicy Kilińskiego 1, ulicy Paderewskiego 15 oraz ulicy Tylnej 2. W dokumentacji ujęto łącznie 24 mieszkania i jeden lokal użytkowy. Zakres zadania obejmuje wymianę różnego typu urządzeń – od pieców kaflowych, kuchennych, zasypowych etażowych po piece typu „koza”. W ich miejsce mają zostać zamontowane nowe źródła ogrzewania spełniające aktualne wymagania techniczne, dotyczące zgodności z odpowiednimi normami oraz certyfikatem Ekoprojektu.
Z wykazu wynika, że miasto planuje montaż łącznie 29 nowych urządzeń grzewczych. Najwięcej ma być wolnostojących pieców typu „koza” – 13 sztuk. Do tego dochodzi 9 pieców zasypowych etażowych oraz 7 pieców kuchennych. Urządzenia mają mieć moc dostosowaną do poszczególnych lokali.
Najszerszy zakres prac przewidziano w budynku przy ulicy Mickiewicza 11, gdzie wymiana ma objąć siedem mieszkań oraz lokal użytkowy. W budynku przy ulicy Kilińskiego 1 prace zaplanowano w pięciu mieszkaniach, przy ulicy Paderewskiego 15 również w pięciu, a przy ulicy Tylnej 2 w sześciu lokalach. W części mieszkań oprócz samej wymiany pieców konieczne będzie także podłączenie nowych urządzeń do istniejącej instalacji centralnego ogrzewania, wykonanie prób szczelności, odpowietrzenie układów, montaż nowej pompy obiegowej lub udrożnienie przewodu dymowego.

Miasto nie ogranicza zadania wyłącznie do dostarczenia nowych pieców. Wykonawca będzie musiał także zdemontować stare urządzenia, wynieść je z lokali, zapewnić transport i utylizację, a także usunąć gruz powstały podczas prac. Po stronie wykonawcy będzie również przygotowanie niezbędnych zabezpieczeń, w tym elementów przeciwpożarowych, oraz wykonanie podłączeń kominowych przy użyciu certyfikowanych rur stalowych.
Całe zadanie ma zostać wykonane do 30 września bieżącego roku.
Lubliniec
Bezpłatne badania słuchu w Lublińcu. Audika zaprasza mieszkańców do nowej lokalizacji
Mieszkańcy Lublińca będą mogli skorzystać z bezpłatnych badań słuchu i porozmawiać ze specjalistami o profilaktyce. W przyszły piątek, 12 czerwca, Centrum Słuchu Audika zaprasza na dzień otwarty w nowej lokalizacji przy ulicy Karola Miarki 15/7.
Wydarzenie organizowane jest z okazji zmiany lokalizacji lublinieckiego centrum. Jego najważniejszym elementem będzie możliwość uzyskania vouchera na kompleksowe, bezpłatne badanie słuchu, które będzie można zrealizować w dogodnym terminie. Na odwiedzających czekać będą także przekąski, napoje, firmowe gadżety i upominki.
Organizatorzy podkreślają, że profilaktyka słuchu ma duże znaczenie nie tylko dla codziennego komfortu życia, ale również dla relacji społecznych i ogólnego stanu zdrowia. Niedosłuch może utrudniać komunikację, sprzyjać wycofaniu z kontaktów z innymi ludźmi i zwiększać poczucie osamotnienia.

Regularne badania są szczególnie ważne, ponieważ problemy ze słuchem często rozwijają się stopniowo. Wiele osób przez długi czas nie zauważa pierwszych objawów albo przyzwyczaja się do pogorszonego odbioru dźwięków. Tymczasem szybka diagnoza pozwala lepiej ocenić sytuację i dobrać odpowiednie rozwiązania.
– Jednym z najważniejszych działań w trosce o zdrowie jest regularne przeprowadzanie badania słuchu i ograniczenie ekspozycji na czynniki, które mogą negatywnie wpłynąć na jego kondycję – podkreślają organizatorzy.
Dzień bezpłatnych badań słuchu ma być więc nie tylko okazją do odwiedzenia nowej siedziby Centrum Słuchu Audika, ale także do poszerzenia wiedzy o tym, jak dbać o ten zmysł na co dzień. Specjaliści będą odpowiadać na pytania mieszkańców i udzielać informacji dotyczących profilaktyki oraz dostępnych form wsparcia.
Centrum Słuchu Audika w Lublińcu mieści się przy ulicy Karola Miarki 15/7. W dzień otwarty Specjaliści centrum będą czekać na mieszkańców Lublińca od godz. 10.00 do 16.00.
-
Ekologiczny Powiat9 miesięcy temuOstatnia zima kopciuchów? Od stycznia palenie w starych piecach będzie nielegalne
-
Lubliniec8 miesięcy temuAnonimowy profil, publiczne upokarzanie i polityczna jatka na Facebooku. Kto pociąga za sznurki tej brudnej gry?
-
Boronów5 miesięcy temuZerwany zaczep, trzy trumny. Sąd skazał kierowcę ciężarówki
-
Kochanowice4 tygodnie temuDo Rzymu dojechali, ale watykański finał rozsypał się na dwie godziny przed startem. Co zawiodło?

