Obserwuj nas

Lubliniec

Pamięć zobowiązuje. Miasto odrestaurowało pomnik żołnierzy i powstańców

fot. Urząd Miejski w Lublińcu/Facebook

Opublikowany

,

Zakończyły się prace przy renowacji pomnika upamiętniającego żołnierzy 74. Górnośląskiego Pułku Piechoty poległych we wrześniu 1939 roku, Powstańców Śląskich z lat 1919-1921 oraz partyzantów, którzy oddali życie w czasie II wojny światowej. To jedno z najważniejszych miejsc pamięci w mieście, od lat pełniące istotną rolę w lokalnej przestrzeni historycznej i patriotycznej.

Realizacja inwestycji była możliwa dzięki środkom pozyskanym w ramach programu „Groby i cmentarze wojenne w kraju”, finansowanego ze środków ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Lubliniec otrzymał 25 tys. zł z programu rządowego oraz 6,25 tys. zł z budżetu wojewody śląskiego. Pozwoliło to na przeprowadzenie pełnego zakresu zaplanowanych prac na Cmentarzu Wojskowym.

Zadanie objęło m.in. remont grobu wojennego żołnierzy 74. GPP, czyszczenie i konserwację płyt pomnika, uzupełnienie ubytków kamienia oraz odnowienie inskrypcji upamiętniających poległych.

– Dbałość o miejsca pamięci jest wyrazem szacunku wobec przeszłych pokoleń. Dzięki przeprowadzonemu remontowi możliwe stało się godne upamiętnienie osób, które walczyły o wolność ojczyzny i są nierozerwalnie związane z historią regionu – podkreślają władze Lublińca.

Lubliniec

Twórczy finał roku dla seniorów. „Kreatywny Przystanek 60+” zakończył kolejny cykl spotkań

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Jarosław Kubiciel/MDK w Lublińcu

W Miejskim Domu Kultury w Lublińcu odbyło się ostatnie w tym roku spotkanie w ramach cyklu warsztatów „Kreatywny Przystanek 60+”. Finałowe zajęcia, które miały miejsce 8 grudnia, zwieńczyły kilkumiesięczną serię kreatywnych spotkań skierowanych do mieszkanek miasta w wieku 60+.

Podczas warsztatów uczestniczki pracowały nad ozdabianiem drewnianych skrzynek techniką decoupage. Zajęcia poprowadziła Marzena Grzyb, a wykonywane prace utrzymane były w świątecznej stylistyce, nawiązującej do zbliżającego się Bożego Narodzenia. Spotkanie było nie tylko okazją do twórczej pracy, ale także do podsumowania całorocznej aktywności i wspólnego spędzenia czasu.

– Wspaniale, że odwiedzałyście nas przez cały rok i tworzyłyście tak cudowne rzeczy, rozwijając swój talent. Dziękujemy i nie możemy doczekać się kolejnych kreatywnych spotkań – dziękują uczestniczkom animatorzy domu kultury.

Jak relacjonują organizatorzy, w wydarzeniu uczestniczyła dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu Karina Gatner, która podziękowała uczestniczkom za zaangażowanie i regularną obecność przez cały rok. Złożyła również świąteczne życzenia oraz życzyła seniorkom kolejnych inspirujących działań artystycznych w nadchodzącym roku.

„Kreatywny Przystanek 60+” przez kolejne miesiące był przestrzenią rozwijania pasji, zdobywania nowych umiejętności i integracji. Zajęcia prowadzone przez różnych instruktorów cieszyły się dużym zainteresowaniem i pozwalały uczestniczkom na twórcze eksperymentowanie z różnymi technikami artystycznymi.

Organizatorem cyklu była Fundacja „Lubi mi się”, a projekt realizowano jako zadanie publiczne zlecone i dofinansowane przez samorząd Lublińca.

 

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Nagroda Burmistrza Lublińca. Miasto czeka na kandydatury ludzi kultury

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Freepik

Lubliniec po raz kolejny zaprasza do zgłaszania kandydatur osób i instytucji, które od lat współtworzą lokalne życie kulturalne. W mieście właśnie ogłoszono nabór wniosków dorocznej nagrody w tej dziedzinie, skierowanej do twórców, animatorów oraz podmiotów aktywnie działających na rzecz rozwoju artystycznego i kulturalnego miasta.

Zgłoszenia przyjmowane są do 7 stycznia przyszłego roku w urzędzie miejskim. Nagroda ma charakter honorowy i stanowi formę uznania dla osób oraz organizacji, których działalność realnie wpływa na kształtowanie oferty kulturalnej Lublińca, integrację mieszkańców oraz promocję lokalnych wartości artystycznych.

Wyróżnienie może zostać przyznane zarówno za konkretne osiągnięcia z minionego roku, jak i za wieloletnią, konsekwentną pracę na rzecz kultury. O nagrodę mogą ubiegać się mieszkańcy miasta oraz organizacje i instytucje mające swoją siedzibę w Lublińcu. Kandydatury zgłaszają m.in. organizacje pozarządowe, placówki oświatowe i instytucje kultury, a także – z własnej inicjatywy – lokalne władze.

Regulamin nagrody przewiduje szeroki zakres działań, które mogą zostać docenione. To m.in. organizacja wydarzeń artystycznych, prowadzenie edukacji kulturalnej, wspieranie amatorskiego ruchu artystycznego, animowanie życia społecznego poprzez kulturę, a także sukcesy osiągane w konkursach i przeglądach o randze wojewódzkiej, krajowej lub międzynarodowej. Szczególne znaczenie przypisywane jest również inicjatywom służącym ochronie i popularyzacji lokalnego dziedzictwa kulturowego.

Uroczyste wręczenie nagród zaplanowano na 30 stycznia 2026 roku. Laureaci zostaną uhonorowani podczas Koncertu Noworocznego w Miejskim Domu Kultury w Lublińcu.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Lenka walczy o każdy krok. Lubliniec jednoczy się, by dać jej szansę na samodzielność

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Zrzutka.pl

Lenka przyszła na świat zdecydowanie za wcześnie. Wraz z siostrą bliźniaczką urodziła się w 29. tygodniu ciąży. Ważyła zaledwie 1160 gramów i mierzyła 42 centymetry. Już w trzeciej dobie jej życia doszło do zatrzymania krążenia. Reanimacja uratowała serce, ale jej konsekwencje okazały się dramatyczne – wylewy krwi do mózgu III i IV stopnia doprowadziły do wodogłowia pokrwotocznego i nieodwracalnych zmian neurologicznych.

Dziś Lenka choruje na czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce z przewagą lewej strony, ma obustronny niedowład kończyn oraz opóźnienie rozwoju psychoruchowego. Od kilku lat zmaga się także z epilepsją – napady są potwierdzone nieprawidłowym zapisem EEG, ze zmianami zlokalizowanymi nad prawą półkulą mózgu.

Każdy dzień jej życia to rehabilitacja, ćwiczenia i walka o jak największą samodzielność. W styczniu 2024 roku dziewczynka przeszła poważną operację bioder i miednicy, po której odbyła trzymiesięczny intensywny turnus rehabilitacyjny. Dzięki zabiegowi i ciężkiej pracy terapeutów Lenka zaczęła pokonywać krótkie dystanse przy pomocy balkonika. To małe kroki, które dla niej oznaczają ogromny postęp.

Rodzina nie ukrywa jednak, że ta droga wiąże się z ogromnymi kosztami. Cztery razy w roku Lenka bierze udział w dwutygodniowych turnusach rehabilitacyjnych. Każdy z nich, wraz z noclegami, to wydatek przekraczający 10 tys. zł. Do codziennej rehabilitacji potrzebny jest również specjalistyczny sprzęt, bez którego trudno utrzymać efekty terapii i prawidłową postawę ciała.

Najtrudniejsze jednak wciąż przed nimi. Konsultacje ortopedyczne w Paley European Institute w Warszawie wykazały postępującą dysplazję bioder. Lekarze nie pozostawili złudzeń – konieczna jest pilna operacja obu bioder. Zwłoka grozi przykurczami kolan i kolejnymi, jeszcze bardziej rozległymi zabiegami. W planach jest osteotomia, czyli chirurgiczne nacięcie kości i ich stabilizacja specjalnymi implantami. To kolejne miesiące bólu, rehabilitacji i ogromnych wydatków. Sama operacja i leczenie zostały wycenione na około 160 tys. zł, a w najbliższym czasie Lenka musi także przejść kosztowny zabieg usunięcia implantu z biodra, którego koszt przekracza 21 tys. zł.

– Na tyle została wyceniona szansa naszego dziecka na zdrowie i sprawność. Wiemy, że prosimy o wiele, ale nie mamy wyjścia. Nie mamy żadnej innej, legalnej, możliwości zdobycia tych pieniędzy. Każdy dzień zwłoki zmniejsza szanse naszego dziecka i zwiększa ryzyko kolejnych operacji – mówią rodzice, nie ukrywając zmęczenia i emocji.

Lenka jest uczennicą drugiej klasy Szkoły Podstawowej nr 4 w Lublińcu. To właśnie tam lokalna społeczność postanowiła realnie wesprzeć dziewczynkę i jej rodzinę. W poniedziałek, 15 grudnia, o godz. 17 w szkole odbędzie się Kiermasz Świąteczny dla Lenki. W programie zaplanowano wspólne kolędowanie, sprzedaż ciast i świątecznych ozdób oraz losy dla dzieci. Cały dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na leczenie, rehabilitację i niezbędny sprzęt.

– Podarujmy Lence i jej rodzinie odrobinę radości. To pełna ciepła i uśmiechu dziewczynka – podkreślają organizatorzy, zachęcając mieszkańców do udziału w akcji.

W internecie prowadzona jest również internetowa zbiórka na platformie zrzutka.pl, gdzie można wesprzeć Lenę i jej rodzinę finansowo na najbliższe potrzeby, w tym kosztowny zabieg usunięcia implantu z biodra, codzienną rehabilitację oraz kolejne turnusy terapeutyczne. Link do zbiórki dostępny jest tutaj.

Dodatkowo na Facebooku działa specjalna społeczność zrzeszona w grupie „Lenka i jej walka o marzenia”, w której lokalna społeczność i darczyńcy mogą nie tylko śledzić postępy dziewczynki, ale także brać udział w licytacjach przekazanych przez  fantów i przedmiotów, z których dochód trafia bezpośrednio na wsparcie leczenia i rehabilitacji. W grupie organizowane są aukcje m.in. ozdób świątecznych i drobnych upominków, a każdy gest pomocy przybliża Lenę do celu – większej sprawności i zdrowia.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Elitarni żołnierze przeszkolili młodzież. Pokazali, jak przetrwać i ratować życie

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Jednostka Wojskowa Komandosów/Facebook

W szkołach podstawowych i średnich na terenie garnizonu lublinieckiego odbyły się wyjątkowe zajęcia prowadzone przez instruktorów z Jednostki Wojskowej Komandosów. Wizyta żołnierzy była częścią ogólnopolskiego programu „Edukacja z Wojskiem”, którego celem jest wzmocnienie świadomości młodzieży w zakresie bezpieczeństwa oraz rozwijanie umiejętności przydatnych w sytuacjach zagrożenia.

Podczas zajęć uczniowie poznawali zasady alarmowania, podstawy survivalu oraz udzielania pierwszej pomocy. W szkołach średnich dodatkowym punktem programu było spotkanie z weteranem – co stanowiło dobrą okazję do wysłuchania osobistych doświadczeń z misji i codziennej służby wojskowej.

– Celem projektu jest zwiększenie świadomości młodzieży w zakresie bezpieczeństwa, pokazanie, jak reagować w sytuacjach zagrożenia oraz nauka prostych, ale ważnych umiejętności, które mogą przydać się w codziennym życiu. To także szansa, by bliżej poznać, na czym polega służba wojskowa i dlaczego obronność ma znaczenie – informują lublinieccy komandosi.

„Edukacja z Wojskiem” realizowana jest w szkołach w całej Polsce, a lublinieccy komandosi prowadzą zajęcia na terenie Śląska, dzieląc się wiedzą, doświadczeniem i etosem służby. Zainteresowanie lekcjami jest duże, uczniowie chętnie zadają pytania, sprawdzają wyposażenie i biorą udział w ćwiczeniach praktycznych.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Mikołaj porwał lubliniecki rynek. Tłumy przyszły po rękodzieło i świąteczny klimat

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Daniel Dmitriew/MDK w Lublińcu

Niedzielny Jarmark Świąteczny ponownie przyciągnął mieszkańców na lubliniecki rynek. Wzięło w nim udział blisko czterdziestu wystawców, którzy zaprezentowali swoje wyroby – w większości tworzone w domowych pracowniach i małych warsztatach. Na stoiskach można było znaleźć ozdoby ze sklejki, szydełkowe maskotki, biżuterię, ceramikę, drewniane dekoracje, pierniczki, wianki i zimowe akcesoria. To właśnie różnorodność rękodzieła budowała główny charakter wydarzenia.

Część mieszkańców przyszła po konkretne zakupy, inni zatrzymywali się przy stoiskach z ciekawości, rozmawiając z twórcami o technikach, materiałach czy czasie powstawania poszczególnych prac. Była to jedna z niewielu okazji w roku, by zobaczyć tak szeroki przekrój lokalnego rzemiosła w jednym miejscu.

Organizatorzy przygotowali również program towarzyszący. Dzieci brały udział w warsztatach plastycznych i korzystały z fotobudki. Na scenie wystąpili młodzi artyści z Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu i tutejszej szkoły muzycznej, prezentując krótkie muzyczne akcenty rozłożone na cały dzień. W przerwach odbywała się krótka rozgrzewka taneczna.

Sporą uwagę przyciągała zagroda ze zwierzętami. Alpaki i osiołek wzbudzały zainteresowanie zarówno dzieci, jak i dorosłych. Równolegle trwał konkurs na najciekawsze życzenia świąteczne.

Najbardziej wyczekiwanym momentem była tradycyjna wizyta Świętego Mikołaja. Zainteresowanie było duże – ustawiła się długa, ale sprawnie przesuwająca się kolejka do wspólnego zdjęcia. W trakcie wydarzenia mieszkańcom życzenia świąteczne złożył także burmistrz Edward Maniura. Jarmark zakończył koncert zespołu „Poszedłem na dziób”.

– Jarmark Świąteczny i spotkanie z Mikołajem to już lubliniecka tradycja. Dziękujemy wystawcom, którzy zaprezentowali dla nas swoje wyroby i wszystkim, którzy wzięli udział w wydarzeniu – podkreślają organizatorzy z Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Tymon z Lublińca walczy z białaczką. Rodzina apeluje o pomoc w najtrudniejszej walce ich życia

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Archiwum rodzinne

Diagnoza, którą usłyszała rodzina Tymona w kwietniu, była ciosem, który zatrzymał jej codzienność w miejscu. U kilkuletniego chłopca lekarze rozpoznali ostrą białaczkę limfoblastyczną – chorobę, która nie czeka, nie daje czasu na oswojenie, wymaga natychmiastowego leczenia. Tego samego dnia rozpoczęła się długa, obciążająca terapia, której wyników nikt nie potrafi dziś przewidzieć.

Tymon trafił na oddział onkologiczny, gdzie wdrożono agresywną chemioterapię. Każdy etap leczenia wymaga decyzji podejmowanych niemal z dnia na dzień, w zależności od reakcji młodego organizmu. Jego mama, Żaneta Macioł, towarzyszy mu w szpitalu nieprzerwanie.

– Nie da się przygotować na taki wyrok. Nagle dowiadujesz się, że twoje dziecko walczy o życie. Nie masz czasu na strach, ale on i tak przychodzi – mówi.

Walka z białaczką to nie tylko procedury medyczne. To także realne, narastające koszty, które spadają na barki rodziny. Dodatkowe leki, konsultacje, dojazdy, rehabilitacja, wyposażenie potrzebne do opieki nad dzieckiem, które większość czasu spędza w szpitalu lub w izolacji. Mimo systemowego wsparcia, to właśnie te wydatki stają się barierą, której rodzina nie jest w stanie pokonać samodzielnie.

– Jestem z nim na każdym etapie. Koszty, z którymi teraz się mierzę, są ogromne. Nie udźwignę tego bez pomocy. Walczę o jego życie, dlatego proszę i błagam o wsparcie wszystkich ludzi – podkreśla pani Żaneta.

Rodzina zdecydowała się uruchomić zbiórkę na portalu Fundacji Siepomaga, aby pokryć koszty leczenia, które będą narastały w miarę postępu terapii. W takich przypadkach czas jest kluczowy. Każdy etap terapii musi być realizowany bez opóźnień, a brak środków finansowych nie może być przeszkodą.

Tymon stoi u progu leczenia, które potrwa miesiące, a prawdopodobnie lata. W tej walce nie ma dróg na skróty. Jest tylko systematyczna terapia i nadzieja, że uda się wygrać z chorobą, która zdominowała życie dorastającego dziecka.

Link do zbiórki znajduje się na stronie siepomaga.pl. Wystarczy po wejściu na nią, kliknąć symbol lupy, a następnie wpisać nazwisko: Tymon Janota. Każde wsparcie – niezależnie od kwoty – przybliża Tymona do powrotu do normalnego życia, które zostało nagle przerwane brutalną diagnozą.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Coraz bliżej uruchomienia komunikacji publicznej. „Jedźmy razem!” daje zgodę na przyjęcie miasta i powiatu

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Starostwo Powiatowe w Myszkowie

1 grudnia w Starostwie Powiatowym w Myszkowie odbyło się posiedzenie Zgromadzenia Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy razem!”. Spotkanie może okazać się przełomowe dla mieszkańców Lublińca, ponieważ jego członkowie wyrazili zgodę na rozpoczęcie procedury przyjęcia zarówno miasta, jak i powiatu do struktur organizacji. To kluczowy krok, który otwiera drogę do uruchomienia na terenie Lublińca długo oczekiwanej komunikacji publicznej.

W obradach wzięli udział samorządowcy z powiatów myszkowskiego, zawierciańskiego i będzińskiego, a także – w roli gości – wiceburmistrz Lublińca Gabriel Podbioł oraz starosta Joachim Smyła. Podjęte uchwały nie oznaczają jeszcze formalnego rozszerzenia składu związku, lecz stanowią niezbędny etap procedury, która w przypadku pozytywnego zakończenia umożliwi lublinieckim samorządom dołączenie do organizacji.

Znaczenie tego kroku dla samego miasta podkreślał burmistrz Edward Maniura podczas ostatniej sesji rady miejskiej. Jak mówił, wejście do związku umożliwi ubieganie się o środki z rządowego Programu Rozwoju Przewozów Autobusowych, który przewiduje dopłatę 3 zł do każdego wozokilometra.

– Jeżeli wszystko przebiegnie pomyślnie, to do końca roku wojewoda podpisze umowę ze związkiem i zostanie złożony wniosek o dofinansowanie przewozów autobusowych w naszym imieniu. Dzięki temu od 15 sierpnia przyszłego roku będą mogły ruszyć pierwsze kursy – tłumaczył burmistrz.

Wyjaśniał również, że planowana komunikacja miejska będzie miała charakter mieszany. Wynika to z obowiązującej ustawy, która, jak ocenił, w absurdalny sposób uniemożliwia uzyskanie rządowej dopłaty, jeśli wszystkie kursy odbywają się wyłącznie w granicach jednego miasta.

– Wystarczy wyjechać poza granice Lublińca, aby przysługiwała nam, tak jak innym gminom, dopłata w wysokości 3 zł do każdego przejechanego kilometra. Wszystkie gminy korzystają z tego dobrodziejstwa. My również chcemy. Zakładamy, że po dwóch tygodniach przygotowań komunikacja będzie mogła ruszyć pełną parą od 1 września 2026 roku – podkreślił Maniura.

Według założeń na terenie Lublińca mają funkcjonować dwie lub trzy linie autobusowe, które zapewnią mieszkańcom podstawowy dostęp do transportu publicznego. Byłby to pierwszy realny krok w stronę odbudowy komunikacji miejskiej, której brak przez lata stanowił jedną z najbardziej odczuwalnych luk w infrastrukturze miasta.

Związek Powiatowo-Gminny „Jedźmy razem!” istnieje od 2021 roku i skupia samorządy z trzech powiatów. Jego celem jest stworzenie wspólnego, stabilnego systemu transportu publicznego, pozwalającego na efektywne zarządzanie siecią połączeń oraz pozyskiwanie dopłat do funkcjonowania linii.

Jeśli proces przyjęcia Lublińca zakończy się pozytywnie, miasto dołączy do jednego z najdynamiczniej rozwijających się związków komunikacyjnych w regionie. Dla mieszkańców będzie to oznaczać przełom w codziennym funkcjonowaniu i powrót długo oczekiwanych regularnych połączeń autobusowych.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Policja szuka świadków potrącenia na Piłsudskiego. Kierowca żółtego volkswagena uciekł z miejsca zdarzenia

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Komenda Powiatowa Policji w Lublińcu

Lublinieccy policjanci prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie potrącenia pieszej, do którego doszło we wtorek 2 grudnia o godz. 13.11 na ulicy Piłsudskiego w Lublińcu.

Według ustaleń funkcjonariuszy, nieznany kierujący żółtym Volkswagenem Golfem z czarnym przednim zderzakiem, skręcając w prawo z ronda Jana Pawła II w ulicę Piłsudskiego, nie ustąpił pierwszeństwa pieszej znajdującej się na przejściu, doprowadzając do jej potrącenia. Kierowca odjechał, nie udzielając pomocy.

Sprawą zajmuje się Zespół ds. Wykroczeń Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu, który apeluje do mieszkańców o pomoc. Wszystkie osoby, które widziały zdarzenie lub posiadają jakiekolwiek informacje o kierującym, proszone są o kontakt pod numerem: 47 85 832 55 i powołanie się na numer sprawy ZW-3321/25.

Każda informacja może pomóc w ustaleniu tożsamości sprawcy.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Podatek dla przedsiębiorców jednak niższy. Jakie stawki przyjęto na przyszły rok?

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Freepik

Podczas sesji 1 grudnia Rada Miejska w Lublińcu przyjęła uchwałę określającą stawki podatku od nieruchomości na rok 2025. Najważniejszą decyzją – szczególnie dla lokalnych przedsiębiorców – było obniżenie stawki podatku od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej z pierwotnie uchwalonych 33 zł do 32 zł za 1 m² powierzchni użytkowej.

Podjęta uchwała określa wszystkie obowiązujące od nowego roku stawki podatku od nieruchomości. W przypadku gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej mieszkańcy zapłacą 1,20 zł za 1 m². Stawka dla gruntów pozostałych wyniesie 0,56 zł za metr, a dla terenów rewitalizowanych objętych szczególnymi regulacjami – 3,45 zł. Grunty pod wodami sztucznych zbiorników opodatkowano w wysokości 6,35 zł za hektar.

Podatek od budynków mieszkalnych pozostanie na stosunkowo niskim poziomie i będzie wynosił 0,95 zł za 1 m² powierzchni użytkowej. Zdecydowanie wyższe stawki dotyczą obiektów związanych z działalnością gospodarczą. Po grudniowej korekcie wyniosą 32,00 zł za 1 m² powierzchni użytkowej. Budynki związane z obrotem materiałem siewnym będą opodatkowane w wysokości 12,50 zł, a te zajęte na udzielanie świadczeń zdrowotnych – 6,55 zł za metr. Stawka dla pozostałych budynków wyniesie 8,20 zł.

Warto pamiętać, że w przypadku budowli podatek ustalany jest według wartości obiektu i wynosi 2 proc. tej wartości rocznie. Uchwała przewiduje także zwolnienie z podatku gruntów zajętych pod cmentarze, w zakresie nieobjętym zwolnieniami ustawowymi.

Uchwała wchodzi w życie z początkiem nowego roku.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Lubliniec też wchodzi w rytm świąt. Mikołaj, jarmark, koncerty i wyjątkowy klimat w centrum miasta

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Daniel Dmitriew/MDK w Lublińcu

Pierwszy weekend grudnia w stolicy powiatu upłynie pod znakiem świątecznych atrakcji, spotkań i wydarzeń skierowanych do całych rodzin. Miejski Dom Kultury w Lublińcu zaprasza mieszkańców do udziału w dwóch dobrze znanych, lubianych i co roku gromadzących tłumy imprez – Pogotowiu Mikołajkowym w Galerii pod Glinianym Aniołem oraz Jarmarku Świątecznym na Rynku Miejskim.

W czwartek, 5 grudnia, Galeria pod Glinianym Aniołem ponownie zamieni się w miejsce pełne emocji i oczekiwania. Tego dnia odbędzie się tradycyjne Pogotowie Mikołajkowe, podczas którego najmłodsi mieszkańcy będą mieli okazję spotkać się ze Świętym Mikołajem, odebrać prezent i zrobić pamiątkowe zdjęcie.

Natomiast w niedzielę, 7 grudnia, centrum miasta przejdzie prawdziwą metamorfozę. Lubliniecki Rynek Miejski w godz. od 14.00 do 19.00 zamieni się w świąteczną krainę pełną kolorów, zapachów i dźwięków. Wystawcy zaprezentują rękodzieło, ozdoby, dekoracje i upominki idealne pod choinkę, a także tradycyjne przysmaki, które od lat nadają jarmarkowi wyjątkowy klimat.

Organizatorzy zaplanowali również bogaty program animacji. Czynna będzie fotobudka, a uczestnicy będą mogli wziąć udział w warsztatach plastycznych. Na scenie pojawiać się będą artyści z MDK-u oraz Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Lublińcu, przeplatając swoje występy świąteczną rozgrzewką taneczną.

Około godz. 17.00 na rynku pojawi się także Święty Mikołaj, tradycyjnie witany przez najmłodszych z ogromnym entuzjazmem. Wieczór zakończy koncert zespołu „Poszedłem na dziób”. Dodatkowymi atrakcjami będą m.in. zagroda ze zwierzętami oraz konkurs na najpiękniejsze życzenia świąteczne.

Na czas mikołajek specjalną propozycję przygotowało również Kino „Karolinka”. Od 5 do 9 grudnia o godz. 15.00 i 17.15 premierowo wyświetlana będzie animowana komedia „Zwierzogród 2”. Bilety kosztują 17 zł (ulgowe) i 20 zł (normalne) i można je kupić w kasie MDK oraz online.

Pierwszy weekend grudnia zapowiada się w Lublińcu wyjątkowo intensywnie. Spotkanie z Mikołajem, rodzinne warsztaty, koncerty, jarmark i świąteczne kino tworzą program, który pozwoli w pełni poczuć klimat nadchodzących świąt. 

– Zachęcamy, by zabrać bliskich i wspólnie zanurzyć się w grudniową, świąteczną atmosferę miasta – zapraszają wszystkich animatorzy z Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Lubliniec znów pokazał serce. Mieszkańcy przekazali niemal półtorej tony żywności dla potrzebujących

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Miejski w Lublińcu

Świąteczna zbiórka żywności przeprowadzona w miniony weekend w trzech lublinieckich marketach okazała się kolejnym dowodem na to, że mieszkańcy Lublińca nie przechodzą obojętnie obok potrzebujących. Wspólna akcja Federacji Polskich Banków Żywności i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lublińcu zakończyła się imponującym wynikiem – około 1500 kilogramów zebranych produktów.

Na sukces akcji zapracowała potężna grupa 78 wolontariuszy – uczniów i opiekunów z miejscowych placówek oświatowych oraz uczestników Środowiskowego Domu Samopomocy w Lublińcu. To oni przez dwa dni nie tylko zachęcali mieszkańców do udziału, ale też zajmowali się transportem, rozładunkiem i skrupulatnym ważeniem darów.

– Trafią one do osób starszych, niepełnosprawnych, przewlekle chorych, rodzin wielodzietnych oraz mieszkańców mierzących się z trudnościami życiowymi. Wsparcie otrzymają także lokalne szkoły, placówki opiekuńczo-wychowawcze, młodzieżowy oddział szpitala neuropsychiatrycznego, oddział pediatryczny SP ZOZ w Lublińcu, Dom Dziennego Pobytu „Klub Seniora”, Powiatowy Środowiskowy Dom Samopomocy oraz tutejsza filia Stowarzyszenia Monar – informuje dyrekcja MOPS w Lublińcu.

W koszach wolontariuszy lądowały przede wszystkim najpotrzebniejsze artykuły, jak m.in. 135 kilogramów cukru, prawie 126 kilogramów olejów i tłuszczów, 155 kilogramów makaronów i ryżu oraz ponad 28 kilogramów konserw mięsnych. Do tego słodycze, mleko, muesli, zupy, sosy, przyprawy, dżemy, herbata i świeże owoce oraz warzywa – zestaw, który pozwoli wielu rodzinom przetrwać święta z większym spokojem i poczuciem bezpieczeństwa.

– Dziękujemy wszystkim darczyńcom za okazane serce, empatię i chęć niesienia pomocy. Dzięki wam wiele osób będzie mogło przeżyć nadchodzące święta spokojniej i z większą nadzieją – podkreślają organizatorzy zbiórki, kierując słowa wdzięczności za otwartość i wsparcie także do właścicieli i pracowników sklepów.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Akcja policji w Lublińcu. Były przypadki jazdy „na podwójnym gazie”

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Pixabay

Poniedziałkowa akcja lublinieckiej policji po raz kolejny pokazała, że mimo licznych kampanii społecznych i surowych kar, wciąż nie brakuje kierowców, którzy ryzykują życiem, swoim i innych, wsiadając za kierownicę po alkoholu. Funkcjonariusze rozpoczęli kontrole już o świcie, rozstawiając punkty w różnych częściach miasta. Cel był jeden – wychwycić tych, którzy ignorują podstawowe zasady bezpieczeństwa.

W ciągu kilku godzin przebadano aż 906 kierowców. I choć ogromna większość była trzeźwa, to dwa przypadki z ulicy Lisowickiej przypominają, że problem nie zniknął. Pierwszy z nich to 42-letnia mieszkanka powiatu, zatrzymana o świcie. Wynik: 0,46 promila. Kilkanaście minut później, w tym samym miejscu policjanci zatrzymali 44-letniego mężczyznę. U niego alkomat wskazał 0,27 promila.

– Pamiętajmy, że jazda pod wpływem alkoholu to nie tylko łamanie prawa, ale przede wszystkim ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia, zarówno samego kierującego, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Kary są surowe, ale wciąż nie odstraszają wszystkich – komentują funkcjonariusze, przypominając o surowych konsekwencjach jazdy „na podwójnym gazie”.

Przepisy dotyczące trzeźwości na drodze są jednoznaczne i nie pozostawiają marginesu interpretacji: od 0,2 do 0,5 promila mówimy o wykroczeniu, za które grozi wysoka grzywna – od 2,5 tys. zł do 30 tys. zł – minimum półroczny zakaz prowadzenia pojazdów oraz 15 punktów karnych. Powyżej 0,5 promila kierowca staje się już sprawcą przestępstwa zagrożonego karą grzywny, ograniczenia wolności lub nawet do dwóch lat pozbawienia wolności, a także zakazem prowadzenia pojazdów na co najmniej trzy lata i obowiązkową wpłatą minimum 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. W określonych sytuacjach – m.in. przy stężeniu alkoholu przekraczającym 1,5 promila, wcześniejszych wyrokach czy ucieczce z miejsca wypadku – sąd może orzec konfiskatę samochodu. 

To jednak nie koniec konsekwencji. Jeżeli pijany kierowca spowoduje kolizję lub wypadek, ubezpieczyciel ma prawo domagać się od niego zwrotu całego wypłaconego odszkodowania, co oznacza często dziesiątki lub setki tysięcy złotych. 

Odpowiedzialności nie unikną także rowerzyści. Jazda w stanie nietrzeźwości może oznaczać mandat do 2,5 tys. zł, a w skrajnych przypadkach nawet 14 dni aresztu.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Mróz, lód i dziesięć kilogramów na plecach. Ten czas to absolutne szaleństwo [fotorelacja]

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Czesława Włuka

XXII Maraton Komandosa przeszedł do historii jako jedna z najbardziej wymagających edycji tego biegu. Lubliniec przywitał zawodników zimową scenerią. Temperatura poniżej zera, a na trasie zalegały śnieg i lód. W takich warunkach zmierzyła się ponad tysięczna rzesza uczestników, każdy z nich w pełnym umundurowaniu i z taktycznym plecakiem na plecach.

Trasa, poprowadzona tradycyjnie leśnymi duktami i drogami technicznymi wokół Lublińca, w tym roku była wyjątkowo zdradliwa. Zawodnicy musieli uważać niemal na każdym kroku – śnieg przykrywał nierówności, a miejscami podłoże zamieniało się w twardy, śliski lód. W takich warunkach maraton wymagał nie tylko wytrzymałości, ale także dużej odporności psychicznej i umiejętności utrzymywania równowagi przy maksymalnym zmęczeniu.

Mimo tak trudnych realiów, Maciej Dutkiewicz z Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej pokonał 42,2 kilometra w czasie 3 godzin 14 minut. Wynik, przy obciążeniu sprzętem i na oblodzonej trasie, wywołał uznanie zarówno wśród organizatorów, jak i samych zawodników. Dla wielu byłby nieosiągalny nawet w lekkim stroju i przy letniej pogodzie. Drugie miejsce zajął Piotr Brzosek, docierając na metę kwadrans po zwycięzcy, a trzecie Łukasz Maćkowiak.

W rywalizacji kobiet najszybsza była Katarzyna Cyprych, która dotarła do mety po 4 godzinach i 44 minutach biegu. Tuż za nią uplasowały się Sylwia Łubkowska i Anna Ogorzałek.

W Maratonie Komandosa startują nie tylko biegacze ekstremalni, ale przede wszystkim przedstawiciele służb mundurowych – żołnierze, funkcjonariusze jednostek specjalnych, policjanci, strażacy. Dla wielu z nich udział w biegu jest elementem tradycji i sprawdzianem, który raz w roku wyznacza ich granice.

Organizatorzy z Wojskowego Klubu Biegacza „Meta” podkreślają, że impreza tej skali nie mogłaby się odbyć bez wsparcia wielu osób i instytucji. Podziękowania skierowano do klubowiczów pomagających w logistyce, sponsorów oraz sympatyków biegu. Stałe miejsce wśród współpracujących zajmują również osadzeni z Zakładu Karnego w Kluczborku – OZ Sieraków, którzy kolejny raz wsparli przygotowanie trasy. Doceniono także panią Karolinę, autorkę pamiątkowego kamienia przygotowanego specjalnie na tegoroczną edycję.

– Gratulujemy wszystkim zawodnikom, którzy ukończyli nasz trudny bieg – podkreślają przedstawiciele WKB „Meta”.

Pełna fotorelacja z wydarzenia, autorstwa Czesławy Włuki, dostępna jest tutaj.

fot. Czesława Włuka (wszystkie)

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Poseł Witek o konsolidacji szpitali: Będzie bolało. Musimy mówić prawdę, nawet jeśli jest trudna

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Starostwo Powiatowe w Lublińcu

Rada Powiatu Lublinieckiego jednogłośnie upoważniła zarząd do rozpoczęcia rozmów w sprawie konsolidacji Szpitala Powiatowego w Lublińcu z Górnośląskim Centrum Medycznym im. prof. Leszka Gieca w Katowicach-Ochojcu. Decyzja zapadła po obszernej, momentami emocjonalnej dyskusji, w której podkreślano, że dopiero wrześniowa nowelizacja ustawy o świadczeniach zdrowotnych otworzyła drogę do takiego połączenia. Zarówno przedstawiciele zarządu, jak i poseł Przemysław Witek, który patronuje całemu przedsięwzięciu, argumentowali, że to jedyny realny sposób na wyjście szpitala z głębokiej zapaści finansowej i organizacyjnej.

Już na wstępie przedstawiciel zarządu powiatu wyjaśniał radnym, że zmiana ustawy dała samorządom narzędzie, którego dotąd nie miały.

– Konsolidacja to słowo, które w naszym porządku prawnym istnieje dopiero od września. Te przepisy umożliwiają nam coś, czego nigdy wcześniej nie mogliśmy zrobić – skonsolidować mały szpital powiatowy z potężną kliniką, jaką jest Górnośląskie Centrum Medyczne – mówił.

Wskazał, że Ochojec to jednostka o skali nieporównywalnej z lubliniecką placówką.

– Mówimy o klinice, która prowadzi 23 oddziały i zarządza budżetem sięgającym 1 mld zł. Taka możliwość nigdy wcześniej nie istniała w powiecie – dodał.

Samorządowiec poinformował radnych, że do uchwały dołączono list intencyjny podpisany po rozmowach z dyrekcją GCM. Zaznaczył także, że stan szpitala w Lublińcu jest od dawna katastrofalny.

– Państwo najlepiej wiecie, w jakiej sytuacji znajdujemy się od wielu miesięcy – finansowej i organizacyjnej. Zadłużenie tylko wobec ZUS-u przekracza 14 mln zł. To jednostka, która bez zmian po prostu nie przetrwa – oceniał.

Podkreślił, że konsolidacja to nie tylko szansa na poprawę jakości usług, lecz także obowiązek przejęcia zadłużenia i przeprowadzenia trudnych decyzji finansowych.

– To początek bardzo długiej drogi. Będziemy musieli podjąć odpowiedzialność za zadłużenie, skorzystać ze ścieżek w Ministerstwie Finansów i Ministerstwie Zdrowia. Ale bez rady powiatu nie możemy rozpocząć rozmów i negocjacji – zaznaczył.

Następnie głos zabrał poseł Przemysław Witek. Wyjaśnił, że jego obecność nie jest przypadkowa, a wrześniowa zmiana przepisów stworzyła realną furtkę, której wcześniej nie było.

– Przychodzę dziś, bo będziecie państwo pracować nad uchwałą, która otwiera drogę do połączenia dwóch samodzielnych jednostek. Chcę, żeby było jasne – dopiero przepisy obowiązujące od września dają podstawę prawną do konsolidacji. Nigdy wcześniej tego nie mieliśmy – mówił, informując jednocześnie, że 6 listopada odbył rozmowę z minister zdrowia o sytuacji i kondycji lublinieckiej jednostki.

Poseł dodał, że zanim Ochojec stał się realnym partnerem, odwiedził wiele podmiotów.

– Nie chcę mówić, że jestem ojcem chrzestnym tego projektu, ale od dawna szukałem partnera, który byłby gotów podjąć się tak trudnego zadania. Ochojec jest jedynym, który się pojawił i jedynym, który spełnia wszystkie parametry – najwyższa referencyjność, stabilność, gotowość do rozmów – podkreślił parlamentarzysta.

Witek odniósł się również do wcześniejszej koncepcji przekazania szpitala operatorowi prywatnemu.

– Chcę jasno powiedzieć, że to nie był zmarnowany czas. Minister zdrowia oraz prezes NFZ potwierdzili, że przekazanie szpitala jest prawnie możliwe. Jednak w przypadku firmy, która brała udział w konkursie, nie zostały spełnione wszystkie warunki, dlatego zgoda nie została wydana. Tylko, że tamten ruch był potrzebny, bo szpital jest w fatalnej sytuacji i trzeba było działać – wyjaśnił.

Zapowiedział również, że konsolidacja nie będzie procesem łatwym.

– Musimy prowadzić odpowiedzialny dialog z mieszkańcami. Będzie bolało. Dojdzie zapewne do zamknięcia oddziału ginekologiczno-położniczego, bo przynosi ogromne straty. Musimy mówić prawdę, nawet jeśli jest trudna – podkreślił.

Opisując obecną sytuację finansową szpitala, nie unikał mocnych słów.

– Szpital jest jednostką absolutnie leżącą na łopatkach. Gdybyśmy pozostawili wszystko bez zmian, będziemy mieć kolejne 15 mln zł długu. To nie są żarty – przestrzegał. – Proszę, żebyście tę uchwałę przyjęli. Proszę o wsparcie dla zarządu. Partner jest poważny, gotowy, a druga taka szansa może się nie powtórzyć. To dla mnie osobiście wielka chwila. Jeżeli ktoś nie wierzył, dziś proszę, żeby dał nam kredyt zaufania – zwrócił się Witek do radnych z apelem.

Po zakończeniu dyskusji radni bez wahania udzielili zarządowi pełnego mandatu do działania. Uchwała została przyjęta jednomyślnie, co, jak komentowano w kuluarach, w tak poważnej sprawie zdarza się niezwykle rzadko.

Decyzja otwiera formalny proces negocjacyjny z Górnośląskim Centrum Medycznym. Przed powiatem długa i trudna ścieżka, obejmująca analizy finansowe, działania oddłużeniowe i ustalenie nowej struktury organizacyjnej. Jednak, jak wielokrotnie powtarzano podczas sesji, po raz pierwszy od lat pojawiła się realna szansa, by szpital w Lublińcu trafił pod skrzydła jednostki klinicznej i zapewnił mieszkańcom dostęp do usług medycznych na poziomie, który dotąd był poza zasięgiem.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Atak na 81-letnią kobietę w centrum Lublińca. Sprawcy już za kratami

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Komenda Powiatowa Policji w Lublińcu

Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o dokonanie rozboju na 81-letniej mieszkance miasta. Obaj sprawcy decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy.

Do napadu na staruszkę doszło 17 listopada we wczesnych godzinach popołudniowych na ulicy Wojska Polskiego. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że napastnik użył wobec seniorki gazu pieprzowego, po czym wyrwał jej torebkę. W środku znajdowały się dokumenty, telefon komórkowy, pieniądze oraz rzeczy osobiste. Po dokonaniu ataku sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia.

– Po otrzymaniu zgłoszenia dyżurny lublinieckiej komendy natychmiast skierował patrol oraz uruchomił działania operacyjne. W wyniku intensywnych czynności kryminalni wytypowali i zatrzymali dwóch mężczyzn mogących mieć związek z tym przestępstwem. Zatrzymani to 24-letni mieszkaniec Bytomia oraz 28-letni mieszkaniec Katowic – poinformowali funkcjonariusze z biura prasowego lublinieckiej komendy.

Obaj podejrzani usłyszeli zarzuty, a prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu, który został uwzględniony. Mężczyźni spędzą najbliższe trzy miesiące w areszcie śledczym.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Anonimowy profil, publiczne upokarzanie i polityczna jatka na Facebooku. Kto pociąga za sznurki tej brudnej gry?

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Screenshot Facebook

Satyra ma swoje prawa. Może być złośliwa, ostra, bezczelna, a czasem wręcz brutalna. Tylko jest jedna granica, której przekroczenie sprawia, że przestaje być formą krytyki, a staje się zwyczajną nagonką. Czy w Lublińcu ta granica właśnie została przekroczona i to w sposób, który każe postawić pytanie – dokąd zmierza lokalne życie publiczne?

Od kilku dni w mediach społecznościowych funkcjonuje profil „Hanka Jańcia Przysypiała”, którego autor(ka) uczynił(a) swoim głównym celem byłą wiceburmistrz Lublińca i obecną radną powiatową Annę Jończyk-Drzymałę. Publikowane treści mają rzekomo satyryczny charakter, jednak sposób narracji, używane sformułowania i personalny ton jasno wskazują, że nie chodzi tu o polemikę z poglądami czy decyzjami, lecz o systematyczne podważanie godności konkretnej osoby.

Wpisy pełne są pogardliwych określeń, insynuacji i dehumanizujących porównań. 

– Niezależnie czy ubierze się w żakiecik, czy bluzeczkę, hiena zawsze będzie hieną – czytamy na profilu, podobnie jak określenia o „obrzydzeniu”, „podłości” czy sugestie, że „każda podłość jest możliwa”. 

Trudno to nazwać satyrą. To raczej język pogardy, który nie buduje żadnej refleksji, a jedynie nakręca spiralę emocji. Autor(ka) profilu deklaruje również, że zamierza „analizować” wypowiedzi radnej pod kątem „zgodności z prawdą i etyki”, kończąc prowokacyjnie: „Zobaczymy, kto jest hejterem”. 

Problem w tym, że już sam ton tych wypowiedzi przesądza o ich charakterze. Nie ma tu chłodnej obserwacji, jest demonstracyjna niechęć, podszyta emocją i pogardą.

Skala społecznego poruszenia jest na tyle duża, że temat przeniknął do debaty publicznej i na salę obrad rady miasta, a do sprawy odniósł się także poseł Przemysław Witek. Równolegle rozpoczęto działania mające na celu ustalenie tożsamości osoby prowadzącej profil. W mieście krążą domysły, podejrzenia i plotki, co tylko pogłębia atmosferę nieufności i konfliktu.

To już nie jest reakcja na konkretne decyzje czy polityczne działania. To mechanizm publicznego napiętnowania, który degraduje debatę, osłabia wspólnotę i zatruwa przestrzeń rozmowy o sprawach ważnych dla mieszkańców. Zamiast argumentów mamy emocjonalny spektakl, zamiast sporu – personalną rozgrywkę.

Czy Lubliniec rzeczywiście chce iść tą drogą? Czy w mieście zaakceptowany zostanie standard, w którym poniżanie i obrażanie stają się równoprawnym narzędziem „komentowania rzeczywistości”? Bowiem jeśli przyjmie się, że to jest nowa norma, to tym samym należy też pogodzić z tym, że jutro ofiarą takiej narracji może paść każdy – niezależnie od funkcji, poglądów czy sympatii politycznych.

Granice debaty zostały przesunięte niepokojąco daleko. I to nie jest już kwestia jednej osoby, jednego profilu czy jednego wpisu. To pytanie o kondycję lokalnej wspólnoty i o to, czy jest przestrzeń do rozmowy i nawet ostrych sporów, nie sięgając po język pogardy. W momencie, gdy polityka schodzi do rynsztoka, wszystko inne schodzi razem tam z nią.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Starostwo pochwaliło się nowym pomysłem na szpital. Ostatnia deska ratunku czy realna szansa na kliniczny standard?

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Starostwo Powiatowe w Lublińcu

Po miesiącach nieudanych prób znalezienia dzierżawcy dla lublinieckiego szpitala zarząd powiatu ogłosił nowy kierunek działań. Tym razem zamiast poszukiwania zewnętrznego operatora pojawiła się propozycja konsolidacji Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Lublińcu z Górnośląskim Centrum Medycznym im. prof. Leszka Gieca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Dzisiaj projekt uchwały w tej sprawie ma zostać przedstawiony radnym podczas sesji rady powiatu.

Jak informują urzędnicy, impulsem do rozpoczęcia formalnej procedury był list intencyjny starostwa z 12 listopada, w którym wprost wskazano, że konsolidacja mogłaby stworzyć mieszkańcom powiatu lublinieckiego „optymalne warunki opieki medycznej na poziomie klinicznym”. Samorząd nie ukrywa, że obecna sytuacja SP ZOZ w Lublińcu jest trudna i – mimo wieloletniego wsparcia finansowego ze strony powiatu – placówka nie jest w stanie zrównoważyć kosztów działalności z przychodami z Narodowego Funduszu Zdrowia. W ocenie władz powiatowych dalsze „łatanie” budżetu szpitala nie prowadzi do systemowego uzdrowienia sytuacji, a jedynie odsuwa w czasie konieczne decyzje.

– Nie dostrzegamy w tym operatorze potencjału, który dałby nadzieję mieszkańcom powiatu lublinieckiego na dobrze funkcjonujący szpital, którego główną misją jest leczenie pacjentów i szeroko rozumiana ochrona zdrowia. Najważniejszym zadaniem jest troska o jak najlepszą ochronę zdrowia dla naszych mieszkańców. W tej konsolidacji widzimy szansę, w której dobro pacjenta będzie priorytetem działań samorządu powiatowego – czytamy w wystosowanym komunikacie. 

Odpowiedź ze strony Górnośląskiego Centrum Medycznego nadeszła 25 listopada. Dyrektor GCM, Klaudia Rogowska, zadeklarowała gotowość do podjęcia rozmów w sprawie ewentualnego połączenia podmiotów poprzez przejęcie SP ZOZ w Lublińcu przez katowicką jednostkę. Jednocześnie podkreślono, że warunki takiego przejęcia wymagają szczegółowych analiz ekonomicznych, organizacyjnych i prawnych, a cały proces będzie wieloetapowy i obwarowany licznymi procedurami.

Ostateczne porozumienie – jeśli w ogóle do niego dojdzie – musiałoby zostać podpisane przez podmioty tworzące, czyli Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach po uzyskaniu zgody minister zdrowia oraz Starostwa Powiatowego w Lublińcu. Na obecnym etapie mowa jest więc o rozpoczęciu formalnej ścieżki, a nie o przesądzeniu losu szpitala.

Trudno jednak pominąć kontekst wcześniejszych działań. Powiat już wcześniej próbował znaleźć zewnętrznego dzierżawcę, który przejąłby prowadzenie placówki i postawił ją na nogi. Konkursy i rozmowy nie przyniosły jednak oczekiwanych efektów – zabrakło zarówno wiążących ofert, jak i realnej wizji stabilnego funkcjonowania szpitala w dotychczasowym modelu.

Teraz władze powiatu mówią o nowym otwarciu i „walce o placówkę”, która ma doprowadzić do trwałego rozwiązania. Konsolidacja z dużym, akademickim ośrodkiem klinicznym miałaby oznaczać nie tylko poprawę jakości świadczeń, ale także dostęp do specjalistów, nowoczesnych procedur i zaplecza naukowego, którego lokalny szpital samodzielnie od lat nie jest w stanie zbudować.

Czy to docelowe rozwiązanie, które zakończy wieloletni kryzys lublinieckiej lecznicy, czy jedynie kolejny etap poszukiwań? Odpowiedź nie padnie zapewne ani dziś, ani jutro. Dzisiejsza sesja rady powiatu może jednak okazać się momentem przełomowym, który zdecyduje o przyszłości szpitala, jego statusie i modelu funkcjonowania na kolejne lata. Jedno jest pewne – gra toczy się o coś znacznie więcej niż strukturę organizacyjną, o realny dostęp mieszkańców do bezpiecznej i stabilnej opieki medycznej.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Maraton Komandosa 2025. Tysiąc śmiałków na starcie ekstremalnego wyzwania

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Maraton Komandosa/Facebook

29 listopada Lubliniec ponownie stanie się areną jednego z najbardziej wymagających biegów długodystansowych w Polsce. Tego dnia odbędzie się kolejna edycja Maratonu Komandosa – wydarzenia, które od lat przyciąga przedstawicieli służb mundurowych oraz pasjonatów ekstremalnych zmagań z całego kraju. Na liście startowej znalazło się aż tysiąc zawodników, co zapowiada ogromne sportowe emocje.

Uczestnicy zmierzą się z dystansem 42,2 kilometra, który pokonają w pełnym umundurowaniu i z obowiązkowym wyposażeniem. Trasa poprowadzona leśnymi duktami i drogami technicznymi wokół Lublińca wymagać będzie nie tylko doskonałej kondycji, ale także odporności psychicznej i umiejętności zarządzania własnymi siłami. Jak co roku, zawody odbędą się niezależnie od warunków pogodowych. A te mają nie rozpieszczać. Wszystko wskazuje, że zawody odbędą się w stricte zimowej aurze.

Start i meta zlokalizowane zostaną na terenie stadionu miejskiego oraz polanie przy obwodnicy – w miejscu, które od ubiegłorocznej edycji stanowi nową bazę logistyczną wydarzenia. Organizatorzy zapowiadają sprawną obsługę biura zawodów, strefę przygotowania sprzętu oraz punkt kontroli wyposażenia i wagi plecaków.

Nowością pozostaje brak klasycznego punktu regeneracyjnego na półmetku, co zmusza uczestników do pełnej samowystarczalności i starannego planowania tempa oraz zapasów. Na mecie tradycyjnie czekać będzie ciepły posiłek, a dekoracje najlepszych przeprowadzone zostaną możliwie najszybciej po wyłonieniu czołówki.

Maraton Komandosa w Lublińcu to nie tylko sportowa rywalizacja, ale również prestiżowe wydarzenie integrujące środowisko mundurowe, promujące sprawność fizyczną, dyscyplinę i ducha walki. Tysiąc osób na liście startowej potwierdza, że to wyzwanie nie traci na popularności i pozostaje jednym z najważniejszych punktów w kalendarzu biegów ekstremalnych w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Ze Sparty Lubliniec na światowe stadiony. Ten prezent ma ogromne znaczenie

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. LKS Sparta Lubliniec

Miniony tydzień przyniósł wyjątkowe wydarzenie dla społeczności LKS Sparta Lubliniec. Prezes klubu Łukasz Grabiński gościł wybitnego sportowca i zasłużonego mieszkańca miasta – Zygmunta Anczoka. W trakcie spotkania klub otrzymał niezwykle cenny prezent – pamiątkowy album zatytułowany „Od Sparty do Monachium”, będący osobistą kroniką piłkarskiej drogi autora.

Publikacja ma nie tylko wartość sentymentalną, ale i historyczną. Łączy bowiem dzieje lublinieckiej Sparty z międzynarodową karierą piłkarską oraz udziałem w igrzyskach olimpijskich. To zapis wspomnień, który pokazuje, jak lokalny klub stał się punktem wyjścia do sportowej drogi na największe światowe areny.

W dedykacji zamieszczonej w albumie autor wraca wspomnieniami do lat spędzonych na boiskach – zarówno tych małych, osiedlowych, jak i największych stadionów. Pisze o radościach i trudach kariery, o treningach, kontuzjach i chwilach chwały, które na zawsze pozostały w jego pamięci, ale także w sercach kibiców. Podkreśla, że mimo setek rozegranych meczów i tysięcy treningów, zawsze pamięta o swoim rodzinnym mieście – Lublińcu i klubie piłkarskim, w którym wszystko się zaczęło.

Szczególnie poruszającym elementem wpisu jest skierowanie dedykacji do wszystkich, z którymi dzielił młodzieńczą piłkarską pasję – zarówno tych, którzy już odeszli, jak i tych, którzy pozostali wierni Sparcie jako jej twórcy i kibice. 

Dla władz klubu oraz lokalnej społeczności to nie tylko pamiątka, ale także symbol ciągłości sportowej tradycji i dowód na to, że Sparta Lubliniec odegrała ważną rolę w historii polskiej piłki. Jak podkreślają przedstawiciele klubu, przekazany album będzie przechowywany z należytą troską i zajmie szczególne miejsce w klubowych zbiorach.

Wizyta wybitnego sportowca i jego gest to kolejny dowód na silną więź łączącą dawnych zawodników z klubem, w którym stawiali pierwsze kroki. To również inspirujący sygnał dla młodego pokolenia piłkarzy, że nawet z lokalnego boiska można ruszyć w drogę na największe sportowe stadiony świata.

CZYTAJ DALEJ

Lubliniec

Worek medali dla Lublińca. Zawodnicy Oyama Karate błyszczeli w Wadowicach

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Lubliniecki Klub Oyama Karate

Znakomity występ zaliczyli zawodnicy Lublinieckiego Klubu Oyama Karate podczas X Turnieju Oyama Karate o Puchar Burmistrza Wadowic, który odbył się 22 listopada. Reprezentanci klubu wrócili z zawodów z imponującym dorobkiem medalowym, potwierdzając wysoki poziom wyszkolenia i sportową determinację. Do Lublińca przywieźli prawdziwy worek medali.

Organizatorem wydarzenia był Małopolski Klub Karate Oyama, a na matach rywalizowało 750 zawodników z osiemnastu ośrodków Oyama i Kyokushin z całej Polski. Turniej rozegrano w konkurencjach Kalaki i Kumite, a poziom sportowy był niezwykle wysoki.

Lubliniecki Klub Oyama Karate wystawił jedenastoosobową reprezentację, która rywalizowała zarówno w kategorii „pierwszy krok”, jak i w grupie średniozaawansowanych. 

W pierwszej z nich walczyli: Ania Zając, Malwina Kotas, Antonina Gryboś, Wiktoria Klimczak i Borys Jurek. W kategorii średniozaawansowanych matę opanowali: Kajetan Gryboś, Adam Zając, Maja Kompała, Lena Langer, Jagoda Langer oraz Jan Mszyca.

Na szczególne uznanie zasługują zawodnicy, którzy stanęli na podium. Wicemistrzowskie tytuły wywalczyli Ania Zając, Antonina Gryboś, Borys Jurek oraz Adam Zając. Brązowe medale trafiły do Kajetana Grybosia, Mai Kompały, Leny Langer, Malwiny Kotas oraz Jana Mszycy.

Tuż za podium uplasowała się Wiktoria Klimczak, która stoczyła trzy bardzo dobre i wyrównane walki, prezentując wysoki poziom sportowy i ogromną wolę walki. Świetny występ zanotowała również Jagoda Langer, która w eliminacjach zmierzyła się z dużo cięższą przeciwniczką, pokazując charakter i determinację.

Turniej w Wadowicach był nie tylko areną sportowej rywalizacji, ale także kolejnym potwierdzeniem, że lublinieckie Oyama Karate należy do ścisłej czołówki w regionie. Z takim dorobkiem medalowym i postawą na macie klub może z optymizmem patrzeć na kolejne starty.

– Wielkie gratulacje dla całej drużyny za zaangażowanie, determinację i wspaniałą sportową postawę. Każdy z Was dał z siebie wszystko. Jesteśmy z Was ogromnie dumni – podkreślają działacze na profilu facebookowym klubu.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE