Lubliniec
Do końca roku bez porodówki, bloku operacyjnego i intensywnej terapii. Szpital w Lublińcu kieruje pacjentów do innych placówek
W okresie świąteczno-noworocznym mieszkańcy powiatu lublinieckiego muszą liczyć się z istotnymi zmianami w funkcjonowaniu lokalnego szpitala. Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Lublińcu poinformował o czasowym zawieszeniu udzielania świadczeń zdrowotnych w wybranych komórkach organizacyjnych.
Przerwa w działalności obejmie okres od 24 do 31 grudnia i dotyczyć będzie trzech kluczowych jednostek: oddziału anestezjologii i intensywnej terapii, oddziału położniczo-ginekologicznego oraz bloku operacyjnego. Oznacza to, że w tym czasie w Lublińcu nie będą realizowane zabiegi operacyjne ani porody, a pacjenci wymagający intensywnej terapii zostaną przekierowani do innych placówek.
Jak zapewnia dyrekcja szpitala, decyzja ma charakter wyłącznie czasowy, a ciągłość opieki medycznej dla mieszkańców została zabezpieczona na podstawie podpisanych porozumień z sąsiednimi szpitalami.
Świadczenia w zakresie anestezjologii, intensywnej terapii, położnictwa i ginekologii oraz zabiegów operacyjnych będą udzielane w Wielospecjalistycznym Szpitalu Powiatowym w Tarnowskich Górach, Zespole Opieki Zdrowotnej w Oleśnie oraz Wojewódzkim Szpitalu Specjalistyczny im. NMP w Częstochowie.
Lubliniec
Cieknie kran, zamek nie działa, żarówka do wymiany? W Lublińcu ktoś zrobi to bezpłatnie
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Lublińcu po raz czwarty uruchamia program „Złota Rączka dla Lublinieckich Seniorów 65+”. W edycji na bieżący rok seniorzy ponownie będą mogli skorzystać z nieodpłatnej pomocy przy drobnych, domowych naprawach – takich, z którymi z różnych względów nie są w stanie poradzić sobie samodzielnie. Inicjatywa ma ułatwić codzienne funkcjonowanie osobom starszym i zwiększyć ich komfort, szczególnie w sytuacjach, gdy drobna usterka staje się realnym problemem w mieszkaniu.
Program skierowany jest do mieszkańców Lublińca w wieku 65 lat i starszych, którzy są samotni – także w rozumieniu samotnych małżeństw – i nie posiadają na terenie miasta najbliższej rodziny, czyli zstępnych, mogących udzielić wsparcia. Ważnym warunkiem jest również stałe zamieszkiwanie w lokalu, w którym miałaby zostać wykonana usługa naprawcza.
Zakres prac przewidzianych w ramach „Złotej Rączki” obejmuje typowe, niewielkie usterki i czynności montażowe, które w praktyce często wymagają pomocy osoby sprawniejszej technicznie. Wśród nich wymieniane są m.in. naprawy lub wymiana zawiasów w drzwiach i szafkach, montaż i wymiana zamków oraz klamek, uszczelnianie lub wymiana cieknących kranów, udrażnianie odpływów czy odpowietrzanie kaloryferów. Możliwe jest także podłączenie pralki lub zmywarki, wymiana żarówki, a także montaż obrazów, luster, uchwytów i półek. W praktyce chodzi o wszelkie drobne czynności, które nie wymagają specjalistycznych robót budowlanych, ale mają realne znaczenie dla bezpieczeństwa i wygody seniorów.
Osoby zainteresowane skorzystaniem z programu mogą zgłaszać się bezpośrednio do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lublińcu przy ulicy Oświęcimskiej 30. Możliwy jest również kontakt telefoniczny pod numerem 34 356 20 05. To właśnie pracownik socjalny ma wyjaśnić szczegółowo zasady korzystania z usługi, w tym warunki formalne i sposób zgłoszenia.

MOPS podkreśla jednocześnie, że program obejmuje nieodpłatną usługę naprawczą, natomiast zakup materiałów i części potrzebnych do wykonania naprawy leży po stronie seniora. Jeżeli jednak stan zdrowia nie pozwala osobie starszej na samodzielne dokonanie zakupów, możliwe jest przekazanie środków pieniężnych „Złotej Rączce”, która nabędzie niezbędne elementy i następnie rozliczy się z zakupu na podstawie paragonu fiskalnego.
W komunikacie szczególny nacisk położono także na kwestie bezpieczeństwa. Osoba wykonująca naprawy w ramach programu posiada imienną legitymację ze zdjęciem, wydaną i podpisaną przez dyrektora MOPS-u w Lublińcu. Jednocześnie instytucja apeluje do seniorów o ostrożność i przypomina, aby każdorazowo sprawdzać tożsamość nieznanej osoby przed wpuszczeniem jej do mieszkania. To ważne przypomnienie w czasie, gdy osoby starsze wciąż bywają celem prób oszustw i wyłudzeń.
Lubliniec
Alarm o „uprowadzeniu” dziecka w Lublińcu. Policja wyjaśnia: To był ojciec
Najpierw był strach i słowo, które działa na wyobraźnię szybciej niż syrena – uprowadzenie. W czwartek po godz. 14.00 policja w Lublińcu dostała zgłoszenie dotyczące dziewczynki idącej drogą. Według pierwszej relacji obok nastolatki miał zatrzymać się samochód, a za kierownicą miał siedzieć nieznany mężczyzna. Dziecko miało zostać zaczepione, a potem auto odjechało w nieznanym kierunku.
Najbardziej niepokojąco brzmiało jednak to, co pojawiło się w pierwotnym przekazie świadków – dwojga małoletnich. Z ich pierwszych słów wynikało, że mężczyzna miał „wciągnąć” dziewczynkę do auta. To właśnie ten element uruchomił pełną mobilizację.
Policja podkreśla, że jeszcze w trakcie pierwszych czynności okazało się, iż zgłaszające dzieci nie widziały wprost, czy dziewczynka została siłą zabrana, czy po prostu wsiadła do samochodu. To różnica zasadnicza, bo oddziela możliwą próbę przestępstwa od sytuacji rodzinnej, niepokojącej, ale zupełnie innego rodzaju. Mimo to policjanci natychmiast ruszyli do działania. I choć, co istotne, poza informacją przekazaną przez małoletnich nie wpłynęło żadne oficjalne zgłoszenie o zaginięciu dziecka, rozpoczęto intensywne sprawdzanie okoliczności, ustalanie pojazdu i weryfikację zdarzenia. Działania prowadzono również w kilku ościennych miejscowościach.
– Każde zgłoszenie tego typu jest przez policję sprawdzane i dokładnie weryfikowane, bo bezpieczeństwo obywateli to dla nas priorytet – informują śląscy policjanci.

Kilka godzin później policja opublikowała komunikat, który całkowicie zmienił bieg tej historii. Funkcjonariusze dotarli do wskazanej w zgłoszeniu dziewczynki. Okazało się, że rzeczywiście zatrzymał się przy niej samochód, a mężczyzna w środku mówił podniesionym tonem, nakazując jej wsiąść. Jednak nie był to obcy kierowca. Jak ustalono, mężczyzną był ojciec nastolatki. Dziewczynka wsiadła do auta, a ojciec, jak przekazano, zawiózł ją bezpiecznie do szkoły. Policja jednoznacznie podkreśliła, że nie doszło do uprowadzenia.
W całym zamieszaniu łatwo przeoczyć szczegół, który zasługuje na najmocniejsze podkreślenie. To właśnie dzieci, które były świadkami sytuacji, zachowały się odpowiedzialnie. Nie zignorowały zdarzenia, nie machnęły ręką, tylko przekazały informację dorosłym. Czujność zadziałała dokładnie tak, jak powinna. Była szybka reakcja, zgłoszenie i błyskawiczne sprawdzenie sprawy przez policję.
– Chcemy podkreślić i pochwalić właściwą postawę dzieci, które zauważyły sytuację i przekazały informację dorosłym – podkreślają służby.
Lubliniec
Wędkarze na zalewie Droniowickim. Chcieli złowić rybę, „złowiła” ich policja
Miało być spokojne wędkowanie, a skończyło się wizytą policji. W niedzielę na zalewie Droniowickim w Lublińcu kilku wędkarzy postanowiło wejść na zamarzniętą taflę lodu, najwyraźniej zakładając, że mróz to wystarczająca „gwarancja bezpieczeństwa”. Problem w tym, że w takich przypadkach to nie człowiek kontroluje sytuację, tylko lód, a on potrafi zmienić reguły gry w kilka sekund.
O sprawie zrobiło się głośno, bo na miejsce dotarli policjanci. Wędkarze, zamiast łowić ryby, musieli tłumaczyć się ze swojej decyzji. I trudno się dziwić. Wejście na lód to jeden z tych pomysłów, które wyglądają „niewinnie” tylko do momentu, gdy coś pójdzie nie tak. A gdy pójdzie, to nie ma mowy o drobnej wpadce. Jest walka o życie.

Służby podkreślają, że zamarznięta tafla nigdy nie jest równa i przewidywalna. Nawet jeśli w jednym miejscu wydaje się mocna, kilka metrów dalej może być osłabiona. Wystarczy dopływ wody, roślinność, nierówne zamarzanie czy wcześniejsze pęknięcia. Człowiek robi krok i nagle zamiast rekreacji jest lodowata kąpiel, szok termiczny, drętwiejące ręce i ogromny ciężar mokrego ubrania.

Policja przypomina też o jeszcze jednym aspekcie – złym przykładzie. Dorośli wchodzą na lód, a potem trudno się dziwić, że dzieci uznają to za normalne. Tymczasem konsekwencje mogą być tragiczne, szczególnie w przypadku najmłodszych, którzy w krytycznej sytuacji nie mają ani siły, ani doświadczenia.
Dlatego policjanci ponownie apelują o rozsądek i przypominają, że na lód nie wchodzi się nigdy. Nawet jeśli wygląda na stabilny.
Lubliniec
Miasto kupiło sprzęt za niemal milion złotych w ramach programu ochrony ludności
Urzędnicy z Lublińca zakończyli zakupy sprzętu technicznego finansowane w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Dzięki przyznanej dotacji samorząd przeznaczył na nowe wyposażenie 964 tys. zł.
Jak podkreślił w komunikacie urząd miejski, przedsięwzięcie ma przede wszystkim charakter prewencyjny. Chodzi o wzmocnienie zaplecza technicznego na wypadek sytuacji, które wymagają szybkiej reakcji i sprawnej logistyki – niezależnie od tego, czy będą to awarie, przerwy w dostawie energii, lokalne podtopienia, czy inne zdarzenia zakłócające funkcjonowanie miasta. Samorząd zaznacza przy tym, że zakupy nie są reakcją na konkretne zagrożenie ani powodem do niepokoju mieszkańców, lecz elementem długofalowego przygotowania.
Nowe wyposażenie ma wspierać służby miejskie w zapewnianiu ciągłości podstawowych usług i umożliwiać sprawną organizację działań w terenie. W praktyce oznacza to m.in. możliwość szybkiego uruchomienia awaryjnego zasilania, doświetlenia miejsca akcji, osuszania budynków czy zabezpieczenia wody.
W trakcie realizacji programu nie udało się w pełni odtworzyć pierwotnej listy zakupowej. Jak informuje miasto, powodem była ograniczona dostępność części planowanych urządzeń na rynku.
– Ostatecznie udało się nabyć sprzęt oceniany jako szczególnie przydatny operacyjnie, wzmacniający możliwości techniczne samorządu – podkreślają miejskie służby.

Co więc zakupiono? Magistrat pochwalił się, że udało się nabyć cztery mobilne agregaty prądotwórcze, dziesięć mobilnych masztów oświetleniowych, a także cztery kontenery magazynowe. Do wyposażenia dołączyło również sześć osuszaczy powietrza, automatyczna pakowarka do wody, beczkowóz asenizacyjny oraz mobilny chlorator.
Miasto zaznacza, że sprzęt będzie wykorzystywany przede wszystkim przez służby odpowiedzialne za działania techniczne i logistyczne, zwiększając ich zdolności do sprawnego i skoordynowanego reagowania.
Lubliniec
Kolędy inaczej niż zwykle. Gospelsi zrobili w Lublińcu muzyczne show
Wczoraj w Miejskim Domu Kultury w Lublińcu odbył się koncert kolędowy „Jakaż to gwiazda?” w wykonaniu zespołu Gospelsi. Koncert był propozycją dla tych odbiorców, którzy cenią tradycyjny repertuar bożonarodzeniowy, podany w nowym, nieoczywistym brzmieniu.
Wielogłosowe partie wokalne, spójna koncepcja aranżacyjna i dopracowana realizacja sprawiły, że wydarzenie zachwyciło uczestników. Na scenie wystąpili: Magda Schlagner, Gosia Zbączyniak, Gosia Prauzner-Bechcicka, Karolina Mrozek, Joanna Jankowska, Magda Owczarek, Karolina Wieczorek, Alina Gansiniec, Kasia Gruca, Edyta Krętkowska oraz Radek Gembała. Zespół poprowadził Artur Tekieli, który jest autorem aranżacji i opracowań muzycznych koncertu.
W trakcie występu publiczność usłyszała m.in. „Gdy się Chrystus rodzi”, „Do szopy, hej pasterze”, „Wśród nocnej ciszy”, „Hej, w dzień narodzenia”, „Mały, maleńki Jezus” i „Z narodzenia Pana”. Były także bardziej żywiołowe propozycje, jak „Dzisiaj w Betlejem”, „Gore gwiazda Jezusowi” czy „Witaj, Dziecię”. Wśród utworów znalazła się również tytułowa kolęda „Jakaż to gwiazda?”. Jak relacjonują organizatorzy, jednym z mocniej zapamiętanych momentów było gościnne pojawienie się Ewy Gromkowskiej. Solistka wykonała „Oj maluśki, maluśki”, a jej interpretacja została szczególnie dobrze przyjęta przez publiczność.

– Koncert „Jakaż to gwiazda?” wypełniła nie tylko muzyka, ale także atmosfera wspólnoty, radości i refleksji. Starannie przygotowane aranżacje, harmonijne brzmienie zespołu oraz autentyczne emocje wykonawców sprawiły, że publiczność mogła na nowo przeżyć magię okresu Bożego Narodzenia. Wieczór w Miejskim Domu Kultury w Lublińcu na długo zapadnie w pamięć słuchaczy jako piękne muzyczne rozpoczęcie nowego roku – podkreślają przedstawiciele MDK w Lublińcu.
Lubliniec
Mróz skuwa stawy. Policja ostrzega: Nie wchodźmy na lód
Ujemne temperatury powodują, że zamarzają stawy, sadzawki, rozlewiska i niewielkie zbiorniki wodne, a na ich powierzchni pojawia się tafla lodu. Choć może wyglądać na stabilną, w rzeczywistości stanowi poważne zagrożenie, zwłaszcza dla dzieci i młodzieży. Dzielnicowi prowadzą kontrole w rejonach zbiorników wodnych, reagując na niebezpieczne zachowania i próbując zapobiegać potencjalnym dramatom. Policja apeluje o rozsądek.
Z takim apelem do mieszkańców zwracają się dzielnicowi Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu. Mundurowi podkreślają, że nawet kilkudniowy mróz nie daje żadnej pewności, że lód jest wystarczająco gruby i bezpieczny. Pokrywa lodowa może mieć różną grubość w zależności od miejsca, a do jej osłabienia przyczyniają się m.in. prądy wodne, roślinność czy nierównomierne zamarzanie.
Policjanci przypominają, że wystarczy chwila nieuwagi. Wpadnięcie do lodowatej wody oznacza bardzo szybkie wychłodzenie organizmu. Hipotermia może rozwijać się błyskawicznie i stanowi bezpośrednie zagrożenie życia. Dodatkowo wyjście z przerębla bez pomocy jest niezwykle trudne. Mokra odzież nasiąka wodą, staje się ciężka, ogranicza ruchy i działa jak dodatkowy balast.
Funkcjonariusze zwracają również uwagę na częsty błąd w przypadku takich zdarzeń. Spontaniczne próby ratowania osoby tonącej bez odpowiedniego zabezpieczenia. Wchodzenie na kruchy lód może zakończyć się tym, że poszkodowanych będzie więcej. W sytuacji zagrożenia należy natychmiast wezwać pomoc, dzwoniąc na numer alarmowy 112.

Szczególny apel kierowany jest do rodziców i opiekunów. Policja prosi, by pilnować, gdzie przebywają dzieci, i jasno tłumaczyć im ryzyko związane z zabawą na lodzie.
– To, co wygląda na niewinną zimową atrakcję, może zakończyć się tragedią – przypominają dzielnicowi.
Jednocześnie mundurowi podkreślają, że zimowa rekreacja może odbywać się bezpiecznie, ale w odpowiednich miejscach. W Lublińcu działa lodowisko, gdzie warunki są kontrolowane i dostosowane do korzystania przez mieszkańców.
Lubliniec
Lubliniec na demograficznym zakręcie? Statystyki, obok których nie da się przejść obojętnie
Z początkiem nowego roku Urząd Miejski w Lublińcu opublikował zestawienie danych statystycznych za rok 2025. To coroczny bilans, który zwykle traktowany jest jako formalne podsumowanie minionych dwunastu miesięcy. Tym razem liczby układają się jednak w znacznie bardziej niepokojącą opowieść – o mieście, które wyraźnie się kurczy i wchodzi w okres głębokich zmian demograficznych.
Najbardziej uderzającą informacją jest liczba urodzeń. W 2025 roku w Lublińcu przyszło na świat zaledwie 100 dzieci. To wynik najniższy od lat i wyraźnie odbiegający od danych z wcześniejszych okresów. W 2024 roku urodziło się 128 dzieci, w 2023 roku 126, w 2022 roku 161, a w 2021 roku aż 203. W ciągu czterech lat liczba urodzeń spadła więc o ponad połowę. Tak gwałtowne tempo zmian trudno tłumaczyć jednorocznym spadkiem czy demograficzną anomalią. To trend, który z roku na rok przybiera na sile i wprost zapowiada konsekwencje dla systemu edukacji, rynku pracy i lokalnych usług publicznych.
Równolegle utrzymuje się ujemny bilans naturalny. W 2025 roku odnotowano 261 zgonów. Choć to mniej niż w 2024 roku, gdy zmarło 285 mieszkańców, różnica między liczbą urodzeń a zgonów pozostaje bardzo wyraźna. Dla porównania, w 2023 roku odnotowano 257 zgonów – niemal tyle samo co obecnie. Oznacza to, że nawet bez migracji Lubliniec traci mieszkańców w sposób naturalny. Skala tej straty jest już na tyle duża, że trudno ją ignorować w planowaniu przyszłości miasta.
Te procesy przekładają się bezpośrednio na liczbę mieszkańców. Według danych meldunkowych, na koniec 2025 roku w Lublińcu zameldowanych na pobyt stały lub czasowy było 22.124 osób. Rok wcześniej miasto liczyło 22.347 mieszkańców. W ciągu jednego roku liczba ta zmniejszyła się o 223 osoby.

Statystyki Urzędu Stanu Cywilnego pokazują również zmiany w sferze życia rodzinnego. W 2025 roku w Lublińcu zarejestrowano 107 ślubów – w tym 53 cywilne, 34 wyznaniowe oraz 20 wpisów małżeństw zawartych poza granicami kraju. Jednocześnie USC zanotował 54 rozwody.
Opublikowane dane nie są wyłącznie zestawieniem liczb. To sygnał zmian, które w najbliższych latach staną się realnie odczuwalne – w szkołach i przedszkolach, na rynku pracy, w systemie opieki zdrowotnej i społecznej. Mniejsze roczniki, starzejące się społeczeństwo i odpływ mieszkańców to wyzwania, które coraz wyraźniej rysują się na horyzoncie.
Lubliniec
Mróz nie odstraszył mieszkańców. Tłumy na Orszaku Trzech Króli w Lublińcu
Po raz trzynasty ulicami Lublińca przeszedł Orszak Trzech Króli, zorganizowany przez miejscowy oddział Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców we współpracy ze szkołą katolicką oraz lublinieckimi parafiami. Tegorocznemu wydarzeniu towarzyszyło hasło „Nadzieją się cieszą…”, które wybrzmiało zarówno w treści przygotowanej inscenizacji, jak i podczas wspólnego kolędowania.
Mimo mroźnej, choć słonecznej pogody, w orszaku licznie uczestniczyli mieszkańcy miasta – całe rodziny z dziećmi, młodzież oraz seniorzy. Barwny pochód przeszedł przez centrum Lublińca, a jego kulminacyjnym momentem było spotkanie na Rynku. Tam publiczność obejrzała krótką scenę teatralną ukazującą spotkanie Mędrców ze Wschodu z królem Herodem, przygotowaną przez aktorów sekcji teatralnej Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu – Teatr po Pracy.
– Po części plenerowej orszak wyruszył do parafii św. Stanisława Kostki, gdzie Trzej Królowie złożyli dary Dzieciątku Jezus. Następnie odbyło się wspólne kolędowanie. Przed publicznością wystąpiły uczennice szkoły katolickiej, uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Lublińcu oraz chór Zespołu Pieśni i Tańca „Halka” – relacjonują organizatorzy.
Zwieńczeniem wydarzenia była prezentacja lampionów o tematyce misyjnej, przygotowanych przez uczniów pięciu lublinieckich szkół podstawowych. Jury konkursowe wręczyło nagrody ufundowane przez starostę, burmistrza Lublińca oraz Oblatów z parafii św. Stanisława Kostki.
Organizatorzy skierowali podziękowania do wszystkich uczestników, służb porządkowych – strażaków i policjantów – księży, młodzieży animującej śpiew kolęd oraz proboszczów lublinieckich parafii. Szczególne wyrazy wdzięczności przekazano sekcji teatralnej MDK „Teatr po Pracy” za przygotowanie sceny na Rynku, a także KJ Jumping Team Brynica i jeźdźcom, którzy na pięknych koniach nadali orszakowi wyjątkową oprawę.
– Do zobaczenia za rok – zapowiadają, podkreślając, że Orszak Trzech Króli na stałe wpisał się w kalendarz miejskich uroczystości.

Lubliniec
Postawili na znany repertuar i mocną obsadę. Koncert Noworoczny z muzyką Phila Collinsa
Miejski Dom Kultury w Lublińcu przygotowuje muzyczne otwarcie nowego roku w dobrze już znanej, atrakcyjnej formule. 31 stycznia odbędzie się Koncert Noworoczny, którego program w całości poświęcony będzie twórczości Phila Collinsa. Organizatorzy, wychodząc naprzeciw zainteresowaniu publiczności, zaplanowali dwa koncerty – o godz. 15.00 oraz 19.00.
Na scenie zaprezentuje się Miejska Orkiestra Dęta Lubliniec, którą poprowadzi Bartłomiej Pięta. W partiach solowych wystąpią natomiast Sławek Uniatowski oraz Jan Piwowarczyk. W repertuarze znajdą się utwory Collinsa w nowych aranżacjach, przygotowanych specjalnie na potrzeby koncertu orkiestrowego. Znane kompozycje, balansujące pomiędzy popem, rockiem i muzyką filmową, mają zyskać świeże brzmienie dzięki połączeniu orkiestry dętej z dwoma wyrazistymi głosami.
Sławek Uniatowski należy do grona najbardziej rozpoznawalnych wokalistów swojego pokolenia. Od lat konsekwentnie buduje pozycję artysty poruszającego się swobodnie pomiędzy jazzem, soulem i ambitnym popem. Ma na koncie współpracę z czołowymi postaciami polskiej sceny muzycznej, udział w prestiżowych projektach koncertowych oraz sukcesy fonograficzne.
Drugim solistą wieczoru będzie Jan Piwowarczyk, który w listopadzie 2025 roku zwyciężył 16. edycję programu telewizyjnego „The Voice of Poland”. Wokalista kształcił się w Krakowie i Katowicach, a jego artystyczne zaplecze obejmuje zarówno doświadczenie chóralne, jak i jazzową edukację akademicką. W swojej twórczości łączy elementy jazzu, soulu i R’n’B z nowoczesnym brzmieniem, co przekłada się na charakterystyczny styl i wyrazistą interpretację.

Sprzedaż biletów rozpocznie się 14 stycznia o godz. 15.00. Ceny ustalono na poziomie 30 zł za bilet normalny oraz 20 zł dla posiadaczy Lublinieckiej Karty Mieszkańca. Wejściówki będzie można kupić zarówno w kasie MDK, jak i za pośrednictwem strony internetowej placówki.
– Tegoroczna edycja Koncertu Noworocznego zapowiada się niezwykle atrakcyjnie. To propozycja dla wszystkich miłośników dobrej muzyki i niepowtarzalnych artystycznych wrażeń. Dzięki grze naszej orkiestry oraz niezwykle charyzmatycznym wokalistom utwory Phila Collinsa nabiorą wyjątkowego charakteru – zachęcają i zapraszają organizatorzy.
Lubliniec
Jedno oszustwo goniło drugie. Udawali policjantów, wyłudzili fortunę
Prokuratura Rejonowa w Lublińcu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem osobom podejrzanym o serię oszustw dokonanych metodą „na policjanta”. Ofiarami przestępców padli starsi mieszkańcy kilku miejscowości, którzy w ciągu zaledwie trzech dni stracili łącznie blisko 200 tys. zł.
Jak wynika z ustaleń śledztwa, do przestępstw doszło w dniach od 22 do 24 kwietnia. W tym czasie 40-letni Andrzej W., działając wspólnie i w porozumieniu z 35-letnią Agnieszką M. oraz jej 32-letnim partnerem Piotrem G., dopuścił się trzech oszustw na szkodę seniorów w Lublińcu, Kochanowicach w powiecie lublinieckim oraz w Zabrzegu w powiecie bielskim.
Schemat działania był typowy dla tego rodzaju przestępstw. Do starszych osób telefonowali nieustaleni dotąd sprawcy, którzy podszywali się pod funkcjonariuszy policji. Podczas rozmów wmawiali seniorom, że ich oszczędności są zagrożone przejęciem przez rzekomą grupę przestępczą i nakłaniali ich do natychmiastowego przekazania pieniędzy w „bezpieczne ręce”. Następnie do mieszkań ofiar przyjeżdżał Andrzej W., który odbierał gotówkę. Na miejsce był dowożony przez Agnieszkę M. i Piotra G., którzy po odebraniu pieniędzy odjeżdżali razem z nim. Zebrane środki trafiały później do kolejnych osób zaangażowanych w proceder.
Łączna suma wyłudzonych pieniędzy sięgnęła niemal 200 tys. zł. Prokurator przedstawił całej trójce zarzuty oszustwa na szkodę osób starszych. Dodatkowo Andrzej W. odpowie także za posiadanie i udzielanie narkotyków – amfetaminy oraz ziela konopi.
Podczas przesłuchania mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Odmienną postawę przyjęli pozostali oskarżeni, którzy przyznali się do udziału w przestępstwach. Wszyscy oskarżeni byli już wcześniej wielokrotnie karani. Teraz grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec Andrzeja W. areszt tymczasowy.
Sprawa wkrótce trafi na wokandę, a prokuratura zapowiada dalsze działania zmierzające do ustalenia tożsamości pozostałych osób uczestniczących w oszustwach telefonicznych.

Lubliniec
Harcerze przynieśli Betlejemskie Światełko Pokoju do lublinieckiej komendy




Lubliniec
Geologia zeszła z gablot. Lubiteka miejscem nauki, pasji i rodzinnych odkryć
Lubiteka na jeden dzień zamieniła się w przestrzeń, w której nauka wyszła poza definicje i szkolne podręczniki, a geologia stała się doświadczeniem doświadczeniem dla każdego. Wydarzenie przyciągnęło mieszkańców Lublińca i okolic, rodziny z dziećmi, pasjonatów nauk o ziemi oraz kolekcjonerów.
W połowie grudnia w siedzibie Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej m. Józefa Lompy w Lublińcu odbył się finał projektu „Eksperymentuj z Wiedzą! Nauka, Kultura, Pasja”, realizowanego dzięki dofinansowaniu Ministerstwa Edukacji Narodowej w ramach programu „Odkrywcy 2025”.

Kulminacyjnym punktem finału była pierwsza w historii miasta Giełda Skamieniałości i Minerałów – inicjatywa, która nadała spotkaniu charakter nie tylko edukacyjny, ale i społeczny. Koncepcję giełdy opracowali pracownicy Instytut Nauk Geologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, pokazując geologię jako naukę żywą, bliską codzienności i otwartą na dialog z odbiorcą. Na ich stoisku nauka spotykała się z zabawą. Konkursy, zagadki i krzyżówki sprawdzały wiedzę uczestników, a nagrodami były prawdziwe okazy minerałów.

– Silnym akcentem wydarzenia była prezentacja lokalnego dziedzictwa geologicznego. Dr Piotr Wojtulek zaprezentował kolekcję minerałów i skał z regionu, udowadniając, że bogactwo ziemi kryje się tuż obok, w znanych, często niepozornych miejscach. Odwiedzający mogli zobaczyć zarówno surowe okazy, jak i minerały opracowane jubilersko, prezentowane m.in. przez Barbarę Bezkorowajną-Niemiec, jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci śląskiej mineralogii. Dużym zainteresowaniem cieszyło się także stoisko Klaudii Tyrały, która przybliżała proces obróbki kamieni naturalnych i tworzenia biżuterii – informuje Katarzyna Lubosz.
Podróż w głąb historii życia na ziemi zapewnili pracownicy Muzeum Paleontologiczne w Lisowicach, prezentując skamieniałości i prowadząc warsztaty dla dzieci. Paleontologia – często postrzegana jako odległa i hermetyczna – stała się tu opowieścią zrozumiałą, namacalną i angażującą. Z kolei prof. Łukasz Kruszewski z Polskiej Akademii Nauk zaprezentował rzadkie minerały, na co dzień oglądane głównie w muzealnych zbiorach.

Ważnym wydarzeniem towarzyszącym giełdzie był wernisaż wystawy poświęconej mineralogii i krystalografii, ukazującej znaczenie struktur krystalicznych w rozwoju cywilizacji i technologii. Ekspozycja prowadziła zwiedzających od minerałów i mineraloidów po wielkie nazwiska nauki, pokazując, że odkrycia dokonywane w laboratoriach mają realny wpływ na codzienne życie.
Nie zabrakło również elementów warsztatowych i rodzinnych. Dzieci i młodzież uczestniczyły w zajęciach jubilerskich, tworząc bransoletki z kamieni naturalnych, a także w warsztatach pszczelarskich, podczas których z węzy i wosku powstawały świąteczne świece. Program uzupełniły zajęcia z kodowania „Zakodowane skarby Ziemi”, łączące geologię z nowoczesnymi technologiami i logicznym myśleniem.
– Wydarzenie pokazało, że geologia potrafi inspirować, zachwycać i łączyć pokolenia wokół wspólnej pasji odkrywania świata. Składamy podziękowania wszystkim współtwórcom i uczestnikom za odwagę, otwartość oraz wysoki poziom merytoryczny spotkania – podsumowują organizatorzy.

Lubliniec
Świąteczna wyobraźnia bez granic. Młodzi artyści z regionu nagrodzeni w Lublińcu
17 grudnia w Miejski Dom Kultury w Lublińcu odbyło się uroczyste ogłoszenie wyników XXXII Wojewódzkiego Konkursu na Świąteczną Kartkę Bożonarodzeniową. Tegoroczna edycja przyciągnęła około czterystu prac nadesłanych z całego województwa śląskiego, potwierdzając niezmiennie wysokie zainteresowanie konkursem oraz ogromny potencjał twórczy najmłodszych.
Najwyższe wyróżnienie – Grand Prix – trafiło do Anny Zając, dziewięcioletniej uczennicy Szkoły Podstawowej nr 1 w Lublińcu. Nagrodę Dyrektora Miejskiego Domu Kultury przyznano z kolei Marii Spik ze Szkoły Podstawowej w Kośmidrach. Jak podkreślali organizatorzy, wybór laureatów nie należał do łatwych. Jury mierzyło się z niezwykle różnorodnym i starannie przygotowanym zestawem prac.

Nagrody i wyróżnienia przyznano w czterech kategoriach wiekowych. W najmłodszej – przedszkolnej – najwyższe lokaty zajęli Franciszek Jastrząbek oraz Szymon Olszówka z dwóch miejskich przedszkoli a kolejne miejsca przypadły m.in. Nikodemowi Danielukowi z Ciasnej, Idze Malitowskiej i Ricie Janik. Wyróżnienia trafiły do Michaliny Pawelczyk, Pauliny Sąsały i Liliany Łebek.

Wśród uczniów klas I-III szkół podstawowych pierwsze miejsce zdobyła Sara Wrzeciono z Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu, a na podium znaleźli się także Jagoda Kwiatkowska, Emilia Kulisińska i Liliana Kurdasińska. Jury doceniło również prace Liliany Łebek oraz Hanny Przyszlak. W kategorii klas IV-VI zwyciężyła Matylda Knebel, a kolejne nagrody otrzymali Ada Białek, Antonina Dłubała, Norma Rutkowska i Zuzanna Paruzel. Wyróżnienie przyznano Wioletcie Chrześcijanek. Najstarsi uczestnicy – uczniowie klas VII-VIII – rywalizowali na równie wysokim poziomie. Pierwsze miejsca zajęły Zuzanna Urbanek i Julia Ledwoń, a dalsze lokaty przypadły Karolinie Magierze oraz Paulinie Gros. Wyróżniono także Dominika Knopika i Wiktorię Danielską.

Nagrodzone prace można oglądać przez najbliższy miesiąc w holu Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu, natomiast pozostałe kartki prezentowane są na systemie wystawienniczym przed budynkiem. Organizatorzy podkreślają, że konkurs od lat pełni nie tylko funkcję artystycznej rywalizacji, lecz także integruje środowiska edukacyjne i kulturalne regionu, stając się ważnym elementem świątecznego krajobrazu Lublińca.
– Wszystkim laureatom i uczestnikom składamy serdeczne gratulacje, dziękując za kreatywność, wrażliwość i niepowtarzalną atmosferę, jaką ich prace wnoszą w czas Bożego Narodzenia – podkreślają organizatorzy.

Lubliniec
Azbest na posesji? Lubliniecki magistrat przypomina o corocznym obowiązku
Urząd Miejski w Lublińcu informuje właścicieli nieruchomości, na których znajdują się wyroby zawierające azbest, o obowiązku corocznego składania informacji dotyczącej ich posiadania oraz oceny stanu technicznego. Dokumenty należy złożyć do 31 stycznia każdego roku, a obowiązek ten trwa aż do całkowitego usunięcia azbestu z nieruchomości.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami wszystkie wyroby zawierające azbest muszą zostać bezwzględnie usunięte do 2032 roku. Do tego czasu właściciele zobowiązani są do regularnego informowania o ich stanie.

Informację o wyrobach zawierających azbest należy sporządzić w dwóch egzemplarzach.
– Osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej składają dokumenty do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, natomiast przedsiębiorcy oraz inne podmioty przekazują je marszałkowi województwa w formie pisemnej. Drugi egzemplarz dokumentu należy przechowywać przez okres jednego roku – komunikują miejscy urzędnicy.

W Lublińcu podpisane formularze można złożyć osobiście w urzędzie miejskim, przesłać pocztą tradycyjną lub wysłać drogą elektroniczną – pod warunkiem opatrzenia dokumentów podpisem elektronicznym.
Wzory formularzy dostępne są na stronie bazaazbestowa.gov.pl. Magistrat przypomina, że termin składania informacji upływa z końcem stycznia i dotyczy stanu za poprzedni rok kalendarzowy.
Lubliniec
Twórczy finał roku dla seniorów. „Kreatywny Przystanek 60+” zakończył kolejny cykl spotkań
W Miejskim Domu Kultury w Lublińcu odbyło się ostatnie w tym roku spotkanie w ramach cyklu warsztatów „Kreatywny Przystanek 60+”. Finałowe zajęcia, które miały miejsce 8 grudnia, zwieńczyły kilkumiesięczną serię kreatywnych spotkań skierowanych do mieszkanek miasta w wieku 60+.
Podczas warsztatów uczestniczki pracowały nad ozdabianiem drewnianych skrzynek techniką decoupage. Zajęcia poprowadziła Marzena Grzyb, a wykonywane prace utrzymane były w świątecznej stylistyce, nawiązującej do zbliżającego się Bożego Narodzenia. Spotkanie było nie tylko okazją do twórczej pracy, ale także do podsumowania całorocznej aktywności i wspólnego spędzenia czasu.

– Wspaniale, że odwiedzałyście nas przez cały rok i tworzyłyście tak cudowne rzeczy, rozwijając swój talent. Dziękujemy i nie możemy doczekać się kolejnych kreatywnych spotkań – dziękują uczestniczkom animatorzy domu kultury.
Jak relacjonują organizatorzy, w wydarzeniu uczestniczyła dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu Karina Gatner, która podziękowała uczestniczkom za zaangażowanie i regularną obecność przez cały rok. Złożyła również świąteczne życzenia oraz życzyła seniorkom kolejnych inspirujących działań artystycznych w nadchodzącym roku.
„Kreatywny Przystanek 60+” przez kolejne miesiące był przestrzenią rozwijania pasji, zdobywania nowych umiejętności i integracji. Zajęcia prowadzone przez różnych instruktorów cieszyły się dużym zainteresowaniem i pozwalały uczestniczkom na twórcze eksperymentowanie z różnymi technikami artystycznymi.
Organizatorem cyklu była Fundacja „Lubi mi się”, a projekt realizowano jako zadanie publiczne zlecone i dofinansowane przez samorząd Lublińca.

Lubliniec
Nagroda Burmistrza Lublińca. Miasto czeka na kandydatury ludzi kultury
Lubliniec po raz kolejny zaprasza do zgłaszania kandydatur osób i instytucji, które od lat współtworzą lokalne życie kulturalne. W mieście właśnie ogłoszono nabór wniosków dorocznej nagrody w tej dziedzinie, skierowanej do twórców, animatorów oraz podmiotów aktywnie działających na rzecz rozwoju artystycznego i kulturalnego miasta.
Zgłoszenia przyjmowane są do 7 stycznia przyszłego roku w urzędzie miejskim. Nagroda ma charakter honorowy i stanowi formę uznania dla osób oraz organizacji, których działalność realnie wpływa na kształtowanie oferty kulturalnej Lublińca, integrację mieszkańców oraz promocję lokalnych wartości artystycznych.
Wyróżnienie może zostać przyznane zarówno za konkretne osiągnięcia z minionego roku, jak i za wieloletnią, konsekwentną pracę na rzecz kultury. O nagrodę mogą ubiegać się mieszkańcy miasta oraz organizacje i instytucje mające swoją siedzibę w Lublińcu. Kandydatury zgłaszają m.in. organizacje pozarządowe, placówki oświatowe i instytucje kultury, a także – z własnej inicjatywy – lokalne władze.

Regulamin nagrody przewiduje szeroki zakres działań, które mogą zostać docenione. To m.in. organizacja wydarzeń artystycznych, prowadzenie edukacji kulturalnej, wspieranie amatorskiego ruchu artystycznego, animowanie życia społecznego poprzez kulturę, a także sukcesy osiągane w konkursach i przeglądach o randze wojewódzkiej, krajowej lub międzynarodowej. Szczególne znaczenie przypisywane jest również inicjatywom służącym ochronie i popularyzacji lokalnego dziedzictwa kulturowego.
Uroczyste wręczenie nagród zaplanowano na 30 stycznia 2026 roku. Laureaci zostaną uhonorowani podczas Koncertu Noworocznego w Miejskim Domu Kultury w Lublińcu.

Lubliniec
Lenka walczy o każdy krok. Lubliniec jednoczy się, by dać jej szansę na samodzielność
Lenka przyszła na świat zdecydowanie za wcześnie. Wraz z siostrą bliźniaczką urodziła się w 29. tygodniu ciąży. Ważyła zaledwie 1160 gramów i mierzyła 42 centymetry. Już w trzeciej dobie jej życia doszło do zatrzymania krążenia. Reanimacja uratowała serce, ale jej konsekwencje okazały się dramatyczne – wylewy krwi do mózgu III i IV stopnia doprowadziły do wodogłowia pokrwotocznego i nieodwracalnych zmian neurologicznych.
Dziś Lenka choruje na czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce z przewagą lewej strony, ma obustronny niedowład kończyn oraz opóźnienie rozwoju psychoruchowego. Od kilku lat zmaga się także z epilepsją – napady są potwierdzone nieprawidłowym zapisem EEG, ze zmianami zlokalizowanymi nad prawą półkulą mózgu.
Każdy dzień jej życia to rehabilitacja, ćwiczenia i walka o jak największą samodzielność. W styczniu 2024 roku dziewczynka przeszła poważną operację bioder i miednicy, po której odbyła trzymiesięczny intensywny turnus rehabilitacyjny. Dzięki zabiegowi i ciężkiej pracy terapeutów Lenka zaczęła pokonywać krótkie dystanse przy pomocy balkonika. To małe kroki, które dla niej oznaczają ogromny postęp.
Rodzina nie ukrywa jednak, że ta droga wiąże się z ogromnymi kosztami. Cztery razy w roku Lenka bierze udział w dwutygodniowych turnusach rehabilitacyjnych. Każdy z nich, wraz z noclegami, to wydatek przekraczający 10 tys. zł. Do codziennej rehabilitacji potrzebny jest również specjalistyczny sprzęt, bez którego trudno utrzymać efekty terapii i prawidłową postawę ciała.
Najtrudniejsze jednak wciąż przed nimi. Konsultacje ortopedyczne w Paley European Institute w Warszawie wykazały postępującą dysplazję bioder. Lekarze nie pozostawili złudzeń – konieczna jest pilna operacja obu bioder. Zwłoka grozi przykurczami kolan i kolejnymi, jeszcze bardziej rozległymi zabiegami. W planach jest osteotomia, czyli chirurgiczne nacięcie kości i ich stabilizacja specjalnymi implantami. To kolejne miesiące bólu, rehabilitacji i ogromnych wydatków. Sama operacja i leczenie zostały wycenione na około 160 tys. zł, a w najbliższym czasie Lenka musi także przejść kosztowny zabieg usunięcia implantu z biodra, którego koszt przekracza 21 tys. zł.
– Na tyle została wyceniona szansa naszego dziecka na zdrowie i sprawność. Wiemy, że prosimy o wiele, ale nie mamy wyjścia. Nie mamy żadnej innej, legalnej, możliwości zdobycia tych pieniędzy. Każdy dzień zwłoki zmniejsza szanse naszego dziecka i zwiększa ryzyko kolejnych operacji – mówią rodzice, nie ukrywając zmęczenia i emocji.

Lenka jest uczennicą drugiej klasy Szkoły Podstawowej nr 4 w Lublińcu. To właśnie tam lokalna społeczność postanowiła realnie wesprzeć dziewczynkę i jej rodzinę. W poniedziałek, 15 grudnia, o godz. 17 w szkole odbędzie się Kiermasz Świąteczny dla Lenki. W programie zaplanowano wspólne kolędowanie, sprzedaż ciast i świątecznych ozdób oraz losy dla dzieci. Cały dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na leczenie, rehabilitację i niezbędny sprzęt.
– Podarujmy Lence i jej rodzinie odrobinę radości. To pełna ciepła i uśmiechu dziewczynka – podkreślają organizatorzy, zachęcając mieszkańców do udziału w akcji.
W internecie prowadzona jest również internetowa zbiórka na platformie zrzutka.pl, gdzie można wesprzeć Lenę i jej rodzinę finansowo na najbliższe potrzeby, w tym kosztowny zabieg usunięcia implantu z biodra, codzienną rehabilitację oraz kolejne turnusy terapeutyczne. Link do zbiórki dostępny jest tutaj.
Dodatkowo na Facebooku działa specjalna społeczność zrzeszona w grupie „Lenka i jej walka o marzenia”, w której lokalna społeczność i darczyńcy mogą nie tylko śledzić postępy dziewczynki, ale także brać udział w licytacjach przekazanych przez fantów i przedmiotów, z których dochód trafia bezpośrednio na wsparcie leczenia i rehabilitacji. W grupie organizowane są aukcje m.in. ozdób świątecznych i drobnych upominków, a każdy gest pomocy przybliża Lenę do celu – większej sprawności i zdrowia.

Lubliniec
Elitarni żołnierze przeszkolili młodzież. Pokazali, jak przetrwać i ratować życie
W szkołach podstawowych i średnich na terenie garnizonu lublinieckiego odbyły się wyjątkowe zajęcia prowadzone przez instruktorów z Jednostki Wojskowej Komandosów. Wizyta żołnierzy była częścią ogólnopolskiego programu „Edukacja z Wojskiem”, którego celem jest wzmocnienie świadomości młodzieży w zakresie bezpieczeństwa oraz rozwijanie umiejętności przydatnych w sytuacjach zagrożenia.
Podczas zajęć uczniowie poznawali zasady alarmowania, podstawy survivalu oraz udzielania pierwszej pomocy. W szkołach średnich dodatkowym punktem programu było spotkanie z weteranem – co stanowiło dobrą okazję do wysłuchania osobistych doświadczeń z misji i codziennej służby wojskowej.
– Celem projektu jest zwiększenie świadomości młodzieży w zakresie bezpieczeństwa, pokazanie, jak reagować w sytuacjach zagrożenia oraz nauka prostych, ale ważnych umiejętności, które mogą przydać się w codziennym życiu. To także szansa, by bliżej poznać, na czym polega służba wojskowa i dlaczego obronność ma znaczenie – informują lublinieccy komandosi.
„Edukacja z Wojskiem” realizowana jest w szkołach w całej Polsce, a lublinieccy komandosi prowadzą zajęcia na terenie Śląska, dzieląc się wiedzą, doświadczeniem i etosem służby. Zainteresowanie lekcjami jest duże, uczniowie chętnie zadają pytania, sprawdzają wyposażenie i biorą udział w ćwiczeniach praktycznych.

Lubliniec
Mikołaj porwał lubliniecki rynek. Tłumy przyszły po rękodzieło i świąteczny klimat
Niedzielny Jarmark Świąteczny ponownie przyciągnął mieszkańców na lubliniecki rynek. Wzięło w nim udział blisko czterdziestu wystawców, którzy zaprezentowali swoje wyroby – w większości tworzone w domowych pracowniach i małych warsztatach. Na stoiskach można było znaleźć ozdoby ze sklejki, szydełkowe maskotki, biżuterię, ceramikę, drewniane dekoracje, pierniczki, wianki i zimowe akcesoria. To właśnie różnorodność rękodzieła budowała główny charakter wydarzenia.
Część mieszkańców przyszła po konkretne zakupy, inni zatrzymywali się przy stoiskach z ciekawości, rozmawiając z twórcami o technikach, materiałach czy czasie powstawania poszczególnych prac. Była to jedna z niewielu okazji w roku, by zobaczyć tak szeroki przekrój lokalnego rzemiosła w jednym miejscu.
Organizatorzy przygotowali również program towarzyszący. Dzieci brały udział w warsztatach plastycznych i korzystały z fotobudki. Na scenie wystąpili młodzi artyści z Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu i tutejszej szkoły muzycznej, prezentując krótkie muzyczne akcenty rozłożone na cały dzień. W przerwach odbywała się krótka rozgrzewka taneczna.
Sporą uwagę przyciągała zagroda ze zwierzętami. Alpaki i osiołek wzbudzały zainteresowanie zarówno dzieci, jak i dorosłych. Równolegle trwał konkurs na najciekawsze życzenia świąteczne.
Najbardziej wyczekiwanym momentem była tradycyjna wizyta Świętego Mikołaja. Zainteresowanie było duże – ustawiła się długa, ale sprawnie przesuwająca się kolejka do wspólnego zdjęcia. W trakcie wydarzenia mieszkańcom życzenia świąteczne złożył także burmistrz Edward Maniura. Jarmark zakończył koncert zespołu „Poszedłem na dziób”.
– Jarmark Świąteczny i spotkanie z Mikołajem to już lubliniecka tradycja. Dziękujemy wystawcom, którzy zaprezentowali dla nas swoje wyroby i wszystkim, którzy wzięli udział w wydarzeniu – podkreślają organizatorzy z Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu.

Lubliniec
Tymon z Lublińca walczy z białaczką. Rodzina apeluje o pomoc w najtrudniejszej walce ich życia
Diagnoza, którą usłyszała rodzina Tymona w kwietniu, była ciosem, który zatrzymał jej codzienność w miejscu. U kilkuletniego chłopca lekarze rozpoznali ostrą białaczkę limfoblastyczną – chorobę, która nie czeka, nie daje czasu na oswojenie, wymaga natychmiastowego leczenia. Tego samego dnia rozpoczęła się długa, obciążająca terapia, której wyników nikt nie potrafi dziś przewidzieć.
Tymon trafił na oddział onkologiczny, gdzie wdrożono agresywną chemioterapię. Każdy etap leczenia wymaga decyzji podejmowanych niemal z dnia na dzień, w zależności od reakcji młodego organizmu. Jego mama, Żaneta Macioł, towarzyszy mu w szpitalu nieprzerwanie.
– Nie da się przygotować na taki wyrok. Nagle dowiadujesz się, że twoje dziecko walczy o życie. Nie masz czasu na strach, ale on i tak przychodzi – mówi.
Walka z białaczką to nie tylko procedury medyczne. To także realne, narastające koszty, które spadają na barki rodziny. Dodatkowe leki, konsultacje, dojazdy, rehabilitacja, wyposażenie potrzebne do opieki nad dzieckiem, które większość czasu spędza w szpitalu lub w izolacji. Mimo systemowego wsparcia, to właśnie te wydatki stają się barierą, której rodzina nie jest w stanie pokonać samodzielnie.
– Jestem z nim na każdym etapie. Koszty, z którymi teraz się mierzę, są ogromne. Nie udźwignę tego bez pomocy. Walczę o jego życie, dlatego proszę i błagam o wsparcie wszystkich ludzi – podkreśla pani Żaneta.
Rodzina zdecydowała się uruchomić zbiórkę na portalu Fundacji Siepomaga, aby pokryć koszty leczenia, które będą narastały w miarę postępu terapii. W takich przypadkach czas jest kluczowy. Każdy etap terapii musi być realizowany bez opóźnień, a brak środków finansowych nie może być przeszkodą.
Tymon stoi u progu leczenia, które potrwa miesiące, a prawdopodobnie lata. W tej walce nie ma dróg na skróty. Jest tylko systematyczna terapia i nadzieja, że uda się wygrać z chorobą, która zdominowała życie dorastającego dziecka.
Link do zbiórki znajduje się na stronie siepomaga.pl. Wystarczy po wejściu na nią, kliknąć symbol lupy, a następnie wpisać nazwisko: Tymon Janota. Każde wsparcie – niezależnie od kwoty – przybliża Tymona do powrotu do normalnego życia, które zostało nagle przerwane brutalną diagnozą.

-
Ekologiczny Powiat4 miesiące temuOstatnia zima kopciuchów? Od stycznia palenie w starych piecach będzie nielegalne
-
Lubliniec2 miesiące temuAnonimowy profil, publiczne upokarzanie i polityczna jatka na Facebooku. Kto pociąga za sznurki tej brudnej gry?
-
Ekologiczny Powiat4 miesiące temuSystem kaucyjny wchodzi do sklepów. Sprawdź, ile dopłacisz za puszki i butelki
-
Lubliniec6 miesięcy temuKoniec legendarnej mordęgi. Bieg Katorżnika przeszedł do historii

