Obserwuj nas

Koszęcin

„Święta Noc” w Koszęcinie. Zespół „Śląsk” zaprasza na koncert kolęd i pastorałek

fot. Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny

Opublikowany

,

W Koszęcinie odbędzie się koncert kolęd i pastorałek w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny. Wydarzenie zaplanowano na 5 stycznia o godz. 19.00 w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Na scenie wystąpią soliści, chór i orkiestra zespołu.

Koncert wpisuje się w bożonarodzeniową tradycję zespołu, który od lat prezentuje kolędy i pastorałki w rozbudowanych aranżacjach, łączących muzykę chóralną, symfoniczną i ludową. Program „Święta Noc” to nie tylko znane i lubiane utwory świąteczne, ale także nastrojowa opowieść muzyczna, budowana poprzez brzmienie orkiestry, wielogłosowe partie chóru oraz solowe interpretacje.

Organizatorzy zapowiadają spokojny, świąteczny wieczór z muzyką, adresowany do szerokiego grona odbiorców. Liczą na liczną frekwencję i zachęcają do udziału w tym jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych początku 2026 roku w Koszęcinie.

Dzięki bezpłatnemu wstępowi koncert jest otwarty dla wszystkich zainteresowanych mieszkańców gminy i okolic.

Koszęcin

Hala płonęła, straty liczono w milionach. Prokuratura ustaliła przyczynę pożaru w Sadowie

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Prokuratura Rejonowa w Lublińcu zakończyła śledztwo w sprawie pożaru hali produkcyjnej w Sadowie, do którego doszło 27 października ubiegłego roku. Ogień objął budynek firmy zajmującej się produkcją mebli, powodując straty oszacowane na 3 mln zł. W akcji gaśniczej uczestniczyło 150 strażaków.

Pożar w Sadowie był jednym z poważniejszych zdarzeń tego typu w regionie w ubiegłym roku. Skala strat była znaczna, a działania służb wymagały zaangażowania dużych sił ratowniczych. Ustalenia śledczych zamykają jednak karny wątek sprawy. Okazuje się, że przyczyną zdarzenia była awaria instalacji elektrycznej, a nie działanie człowieka.

Postępowanie dotyczyło sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach. Śledczy sprawdzali, czy do pożaru mogły przyczynić się działania lub zaniedbania pracowników firmy albo innych osób. W ramach postępowania przeprowadzono oględziny pogorzeliska z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa oraz przesłuchano świadków, w tym pracowników poszkodowanego przedsiębiorstwa.

– Z uzyskanej opinii biegłego wynika, że bezpośrednią przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej – przekazał prokurator Piotr Wróblewski, zastępca rzecznika prasowego.

Kluczowe dla decyzji o zakończeniu sprawy były ustalenia, że pożar nie był wynikiem celowego działania ani zaniedbania po stronie pracowników firmy czy innych osób.

– Zgromadzony materiał dowodowy nie dał podstaw do postawienia komukolwiek zarzutów – poinformował prokurator Wróblewski.

W konsekwencji prokuratora wydała postanowienie o umorzeniu śledztwa z uwagi na niestwierdzenie znamion przestępstwa. Decyzja jest już prawomocna.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Mieszkańcy będą mogli zapytać wprost. Wójt i wszyscy radni ruszają w teren

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Magnific

Gmina Koszęcin zapowiada cykl otwartych spotkań wójt Anny Korzekwy-Wojtal oraz radnych z mieszkańcami. Samorząd chce rozmawiać o sprawach ważnych dla poszczególnych miejscowości, odpowiadać na pytania i wspólnie szukać rozwiązań lokalnych problemów. W tegorocznym harmonogramie szczególnie uważnie obserwowane może być spotkanie w Rusinowicach, gdzie niedawno doszło do sytuacji rzadkiej i politycznie znaczącej w lokalnym samorządzie – rezygnację złożyła sołtys wraz z radą sołecką.

Jak informuje gmina, spotkania mają mieć otwarty charakter i są adresowane do wszystkich mieszkańców. Ich celem ma być bezpośredni dialog, rozmowa o potrzebach poszczególnych sołectw oraz współpraca na rzecz dalszego rozwoju gminy. To formuła, która w samorządzie lokalnym ma szczególne znaczenie, bo wiele spraw ważnych dla mieszkańców nie zawsze przebija się przez oficjalne pisma, sesje rady czy urzędowe komunikaty. Często dopiero bezpośrednia rozmowa pozwala nazwać problemy, które na co dzień dotyczą dróg, oświetlenia, bezpieczeństwa, inwestycji, funkcjonowania świetlic, instytucji kultury czy relacji między sołectwami a urzędem.

Cykl rozpocznie się 2 czerwca o godz. 17.00 w Domu Kultury w Strzebiniu. Kolejne spotkanie zaplanowano 9 czerwca o godz. 17.00 w Domu Kultury w Koszęcinie. Na to spotkanie zaproszeni są również mieszkańcy sołectwa Cieszowa. 15 czerwca o godz. 17.00 rozmowy odbędą się w DSW Rusinowice, a zaproszenie obejmuje także mieszkańców sołectwa Piłka. Następnie, 16 czerwca o godz. 17.00, spotkanie zorganizowane zostanie w Sadowie, w sali OSP. Kolejne terminy to 22 czerwca o godz. 17.00 w Wierzbiu, w budynku starej szkoły, oraz 30 czerwca o godz. 17.00 w DSW Brusiek.

Na tle całego harmonogramu najmocniej wybrzmiewa właśnie spotkanie w Rusinowicach. To tam w ostatnich tygodniach doszło do rezygnacji sołtys oraz rady sołeckiej. W krótkim oświadczeniu wskazywano między innymi na brak „chemii” między stronami i zakończenie intensywnego, dwuletniego okresu pracy, pełnego nadziei i wyzwań. Choć publicznie nie przedstawiono szczegółowej listy zarzutów ani konkretnych punktów spornych, sama decyzja była sygnałem, że w relacjach między lokalną reprezentacją sołectwa a gminą pojawiło się poważne napięcie.

Dlatego zapowiedziane spotkanie w Rusinowicach może mieć większy ciężar niż zwykła rozmowa o bieżących sprawach. Dla mieszkańców będzie to okazja, by zapytać nie tylko o inwestycje, zadania i plany, ale także o atmosferę współpracy, sposób komunikacji z urzędem oraz przyszłość lokalnej reprezentacji sołectwa. W takich sytuacjach otwarte spotkanie może stać się testem zaufania – zarówno do władz gminy, jak i do mechanizmów dialogu, które mają łagodzić konflikty, zanim przerodzą się one w trwały kryzys.

Inicjatywa spotkań zasługuje na odnotowanie, bo w polskich realiach samorządowych nie jest to wciąż standard. Sprawy mieszkańców najczęściej omawiane są podczas corocznych zebrań wiejskich, przy okazji podziału funduszu sołeckiego albo w sytuacjach, gdy problem zdąży już narosnąć do rangi konfliktu. Tymczasem wyjście wójt Anny Korzekwy-Wojtal i radnych bezpośrednio do mieszkańców poszczególnych miejscowości pokazuje inną filozofię zarządzania gminą – opartą nie tylko na urzędowej procedurze, ale także na rozmowie, obecności w terenie i gotowości do słuchania głosów z lokalnych społeczności. 

To szczególnie ważne w gminie, w której ostatnio nie brakowało trudnych tematów. W takim kontekście cykl otwartych spotkań można odczytywać jako próbę budowania bezpośredniej, partnerskiej relacji z mieszkańcami oraz jako sygnał, że władze gminy nie chcą ograniczać dialogu do sali sesyjnej czy oficjalnej korespondencji, a pojawiające się napięcia szybko wyjaśniać.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Noc Muzeów w Koszęcinie. „Śląsk” zaprasza jutro do swojej zabytkowej siedziby po zmroku

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny

Zabytkowy zespół pałacowo-parkowy w Koszęcinie ponownie otworzy się dla zwiedzających w wyjątkowej, wieczornej odsłonie. 15 maja w siedzibie Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny odbędzie się Noc Muzeów. To okazja, by zobaczyć miejsce kojarzone z muzyką, tańcem, tradycją i śląskim dziedzictwem w zupełnie innej atmosferze niż na co dzień.

Wydarzenie skierowane jest do osób indywidualnych, które chcą poznać historię jednej z najważniejszych instytucji kultury w regionie. Uczestnicy będą mogli zwiedzić siedzibę zespołu pałacowo-parkowego w Koszęcinie z przewodnikiem, zajrzeć do przestrzeni związanych z działalnością „Śląska” i lepiej poznać miejsce, w którym od lat pielęgnowana jest polska kultura ludowa oraz artystyczna tradycja regionu.

– To doskonała okazja, by odkryć miejsce pełne pasji, muzyki i śląskiego dziedzictwa po zmroku. Podczas tegorocznej Nocy Muzeów będzie można zwiedzić zabytkową siedzibę, poznać jej niezwykłą historię oraz zajrzeć za kulisy działalności zespołu – zapraszają przedstawiciele „Śląska”.

Zwiedzanie zaplanowano w dwóch turach – o godz. 18.00 i 20.00. Organizatorzy przypominają, że udział wymaga wcześniejszej rezerwacji telefonicznej pod numerem 34 310 64 11. W dniu wydarzenia informacji będzie można zasięgnąć również w recepcji, pod numerem 34 310 64 01.

Noc Muzeów w Koszęcinie to propozycja nie tylko dla miłośników historii i architektury, ale również dla wszystkich, którzy chcieliby lepiej zrozumieć fenomen Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”. To właśnie tutaj tradycja spotyka się z codzienną pracą artystów, a zabytkowe wnętrza są świadkami kolejnych etapów rozwoju instytucji, która od dekad promuje polską kulturę w kraju i za granicą.

Organizatorzy zwracają uwagę, że zwiedzanie wieży z wejściem na taras widokowy nie jest dostępne dla osób z niepełnosprawnością ruchową.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Trzęsienie w Rusinowicach. Sołtys i cała rada sołecka odchodzą, a przyczyny wciąż pozostają niewyjaśnione

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Sołectwo Rusinowice

W Rusinowicach doszło do sytuacji, która w lokalnym samorządzie nie zdarza się często. Sołtys Agnieszka Just oraz rada sołecka złożyli 27 kwietnia rezygnację z pełnionych funkcji. W krótkim piśmie skierowanym do wójt gminy Koszęcin Anny Korzekwy-Wojtal wskazali na „ciężką współpracę z Gminą Koszęcin” oraz powody osobiste. Dokument, choć bardzo mocny w skutkach, jest wyjątkowo oszczędny w treści. Nie padają w nim konkretne przykłady, nie ma opisu sytuacji, które miały doprowadzić do kryzysu, nie wskazano też jednoznacznie, czy problem dotyczył urzędu, radnych, spraw organizacyjnych, czy relacji personalnych. Jest za to decyzja, która zamyka pewien etap funkcjonowania sołectwa.

To właśnie ta lakoniczność stała się jednym z najważniejszych elementów całej sprawy. Kiedy rezygnuje jedna osoba, można mówić o zmęczeniu, powodach prywatnych albo jednostkowym sporze. Kiedy jednak odchodzi sołtys wraz z całą radą sołecką, trudno uznać to za zwykłą formalność. W Rusinowicach pękło najwyraźniej coś więcej niż bieżąca współpraca. Pękła komunikacja między osobami, które miały reprezentować tę samą miejscowość, a jednocześnie współpracować z gminą.

Próbując ustalić, co faktycznie stało za taką decyzją, zwróciliśmy się zarówno do miejscowego urzędu, jak i do Agnieszki Just z prośbą o zajęcie stanowiska oraz doprecyzowanie okoliczności, które doprowadziły do rezygnacji całego gremium. Odpowiedzi pokazują, że sprawa jest bardziej złożona, niż wynikałoby to z pierwszego, krótkiego pisma.

Z perspektywy urzędu gminy sytuacja wygląda inaczej, niż zaakcentowali to w piśmie rezygnacyjnym przedstawiciele sołectwa. Jak wyjaśniła w korespondencji z redakcją wójt Anna Korzekwa-Wojtal, współpraca z Rusinowicami nie była przez nią postrzegana jako zerwana czy szczególnie problematyczna.

– Jako wójt robię wszystko, by współpraca ze wszystkimi – radnymi, sołtysami, urzędnikami i mieszkańcami – układała się harmonijnie, bo zgadzam się z powiedzeniem, że zgoda buduje. Nie przypominam sobie żadnej odmowy w kwestii realizacji potrzeb. Uczestniczę we wszystkich organizowanych spotkaniach, nawet w tych, na które nie jestem proszona, bo chcę być na bieżąco z problemami mieszkańców – wskazała.

Wójt podkreśliła również, że gmina nie pomija żadnego sołectwa przy realizacji inwestycji czy inicjatyw, a współpracę z Rusinowicami oceniała pozytywnie.

– Nie pomijamy żadnego sołectwa podczas realizacji inwestycji czy jakichkolwiek inicjatyw. Współpraca w mojej ocenie układała się bardzo dobrze i nie miałam do niej żadnych zastrzeżeń – odpowiedziała, zwracając przy tym uwagę na dobre zarządzanie funduszem sołeckim, szereg inicjatyw oraz zaangażowanie w działania na rzecz miejscowości i całej gminy.

Ze stanowiska, które wpłynęło do redakcji od Agnieszki Just, wynika jednak, że decyzja o odejściu nie była ruchem podjętym pod wpływem chwili. Odchodzące władze sołeckie uznały, że w obecnym układzie dalsze pełnienie funkcji nie dawałoby realnych efektów dla mieszkańców. Innymi słowy – ich zdaniem pozostanie na stanowiskach byłoby jedynie pozorem normalności, podczas gdy źródło problemu nadal pozostawałoby nierozwiązane. Sołtys Rusinowic w swojej odpowiedzi doprecyzowała, że u podstaw decyzji leżała zła współpraca oraz konflikt z radnymi z miejscowości.

– Moja rezygnacja z funkcji sołtysa Rusinowic oraz odejście rady sołeckiej nie były decyzjami łatwymi ani spontanicznymi. Stanowiły wynik długotrwałego braku dialogu, otwartości i kompromisu ze strony rządzących. Brakowało przede wszystkim rzetelnego przepływu informacji, odpowiedzi na nasze pytania, wsparcia oraz bezpośredniego kontaktu – komentuje Just. – Jednym z głównych powodów był również brak jakiejkolwiek współpracy z radnymi. Zamiast wspólnie „mówić jednym głosem” i walczyć o dobro mieszkańców, mnożyły się nieporozumienia. Radni skupiali się na własnym zdaniu, nie biorąc w żaden sposób pod uwagę opinii mojej, rady oraz samych mieszkańców. Konflikt między jednym z radnych a mną zrodził się jeszcze przed wyborami. Z biegiem czasu narastał, m.in. ze względu na brak osobistej sympatii radnego do mojej osoby. Liczne, bezpodstawne i oderwane od rzeczywistości zastrzeżenia były kierowane także pod adresem członków rady sołeckiej – wyjaśnia.

To stanowisko jest kluczowe. Nie przynosi pełnej rekonstrukcji wszystkich zdarzeń, które doprowadziły do rezygnacji, ale przesuwa ciężar sprawy z ogólnego zarzutu wobec gminy na bardziej lokalny i delikatny grunt. Nie chodzi więc wyłącznie o urząd, procedury czy pojedyncze decyzje administracyjne. W tle pojawia się konflikt wewnątrz samej reprezentacji Rusinowic – między sołtys, radą sołecką a radnymi z tej miejscowości.

W całej sprawie najbardziej uderza właśnie zderzenie dwóch opowieści. Urząd mówi o otwartości, dobrej współpracy, braku odmów i gotowości do rozmowy. Agnieszka Just wskazuje na złą współpracę, brak dialogu i konflikt z radnymi z miejscowości. Pierwsze pismo rezygnacyjne mówi ogólnie o ciężkiej współpracy z gminą, późniejsze wyjaśnienia kierują uwagę na relacje wewnątrz samych Rusinowic. „Ciężka współpraca”, „powody osobiste”, „gotowość do dialogu” i „dobro mieszkańców” to sformułowania ważne, ale wciąż zbyt ogólne, by do końca wyjaśnić rezygnację całej reprezentacji sołectwa.

Formalnie sprawa, przy tak jednoznacznym stanowisku sołtys i rady sołeckiej, zmierzać będzie już zapewne do wygaszenia mandatów i przeprowadzenia nowych wyborów. Wyłonią one nowych przedstawicieli, ale nie odpowiedzą automatycznie na pytanie, co dokładnie doprowadziło do kryzysu. Skoro sami zainteresowani nie ujawniają w pełni, co de facto przelało czarę goryczy, pozostają niedopowiedzenia, oceny i domysły.

Jednym z istotniejszych zgrzytów ostatnich miesięcy była sprawa Centrum Kulturalno-Społecznego w Rusinowicach. Z formalnego punktu widzenia gmina uzasadniała powołanie tej instytucji potrzebą organizowania i prowadzenia działalności kulturalnej oraz społecznej, bieżącego zaspokajania potrzeb kulturalnych mieszkańców, a także stworzenia ram dla pozyskiwania środków finansowych na działalność i remonty obiektów publicznych. W statucie zapisano szeroki katalog zadań: od organizowania imprez artystycznych, koncertów, wystaw, warsztatów i kół zainteresowań, przez promocję lokalnego dziedzictwa, edukację kulturalną i wspieranie amatorskiego ruchu artystycznego, po współpracę z sołectwami, kołami gospodyń wiejskich, klubami sportowymi i jednostkami OSP. W urzędowej logice chodziło więc o uporządkowanie i skoordynowanie działalności, która dotąd w dużej mierze opierała się na oddolnej aktywności mieszkańców.

Ta decyzja nie przeszła jednak bez echa. Właśnie w tym miejscu pojawił się jeden z wyraźniejszych sporów. Tam, gdzie dla gminy nowa instytucja miała być narzędziem szerszej organizacji życia kulturalno-społecznego, dla części lokalnych środowisk mogła oznaczać ingerencję w przestrzeń, którą przez lata zagospodarowywali sami. Pojawiały się pytania o rolę lokalnych liderów oraz o to, czy oddolna aktywność powinna być wzmacniana przez gminę poprzez nowe ramy organizacyjne, czy raczej pozostawiona w dotychczasowym, bardziej społecznym modelu działania.

W tle rezygnacji sołtys i rady sołeckiej z Rusinowic pojawia się również szersza dyskusja o pozycji sołtysów w gminie. Jak udało się ustalić redakcji, od pewnego czasu rozmawiano o zakresie ich obowiązków, zasadach współpracy z radą i urzędem oraz o tym, jak traktowana jest społeczna praca wykonywana na rzecz mieszkańców. Jednym z elementów tej debaty była sprawa diet, podniesiona w interpelacji radnej Agaty Reich z 31 marca. W odpowiedzi wójt wyjaśniała, że projekt uchwały dotyczący ustalenia wysokości diet dla sołtysów został przygotowany i przekazany przewodniczącemu rady, jednak nie trafił od razu pod obrady, ponieważ przewodniczący zwrócił się o ponowne skierowanie go do analizy prawnej oraz doprecyzowanie zasad, na jakich diety miałyby przysługiwać.

Te wątki nie dają oczywiście podstaw, by uznać je za decydującą przyczynę rezygnacji sołtys i rady sołeckiej. Byłoby to zbyt daleko idące uproszczenie. Mogą one raczej pokazywać atmosferę ostatnich miesięcy, w której relacje między sołtysami, radą i urzędem były obciążone dodatkowymi napięciami organizacyjnymi, finansowymi i komunikacyjnymi. W takim otoczeniu każda różnica zdań mogła nabierać większego znaczenia, zwłaszcza gdy dotyczyła codziennej współpracy osób pełniących różne funkcje publiczne.

Jak wynika z przekazanego redakcji stanowiska, urząd podejmował próby zażegnania sporu. Po wpłynięciu rezygnacji zaproponowano spotkanie, w którym mieli uczestniczyć przedstawiciele gminy, przewodniczący rady oraz radni z sołectwa. Intencją miało być omówienie sytuacji i znalezienie rozwiązania, zanim sprawa stanie się ostateczna. Do rozmowy jednak nie doszło. Przedstawiciele sołectwa nie zdecydowali się wziąć w niej udziału. Wójt miała zwrócić się także do członków rady sołeckiej z prośbą o ponowne rozważenie decyzji.

– W wystosowanym piśmie zaakcentowałam, że różnice zdań są naturalnym elementem życia publicznego, ale nie powinny przekreślać możliwości rozmowy. Ponownie zadeklarowałam otwartość na wypracowanie bardziej przejrzystych zasad współpracy i komunikacji, wskazując, że nadrzędnym celem powinno pozostać dobro mieszkańców, rozwój sołectwa oraz całej gminy. Była to próba zatrzymania kryzysu jeszcze przed jego formalnym finałem – podnosi Anna Korzekwa-Wojtal.

Czy taka próba może przynieść skutek i doprowadzić do zmiany decyzji? Trudno dziś przesądzać.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Mieszkanka Koszęcina skończyła sto lat. Z życzeniami odwiedzili ją przedstawiciele gminy

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Koszęcin

W minioną sobotę Katarzyna Brzezina, mieszkanka Koszęcina, obchodziła swoje setne urodziny.

Z tej okazji jubilatkę odwiedzili przedstawiciele samorządu gminy Koszęcin, którzy przekazali jej gratulacje oraz życzenia zdrowia, spokoju i wielu dobrych chwil w gronie najbliższych.

Takie jubileusze należą do wyjątkowych wydarzeń w lokalnej społeczności. Setne urodziny są nie tylko prywatnym świętem jubilatki i jej rodziny, ale także okazją do wyrażenia szacunku osobie, która przez całe życie była częścią historii miejscowości i gminy.

Podczas wizyty samorządowcy złożyli pani Katarzynie najserdeczniejsze życzenia oraz gratulacje z okazji pięknego wieku. Nie zabrakło ciepłych słów, kwiatów i symbolicznego uhonorowania jubileuszu, który zdarza się niezwykle rzadko.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Unijne wsparcie, konkretne efekty. W Koszęcinie podsumowują projekt dla przedszkolaków

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Koszęcin

Gmina Koszęcin kończy realizację projektu, który przez blisko dwa lata wspierał rozwój najmłodszych mieszkańców i poszerzał ofertę edukacyjną gminnych przedszkoli. W Rusinowicach i Koszęcinie odbyły się już festyny podsumowujące przedsięwzięcie „Dzieciak SMART – Spostrzegawczy, Mądry, Aktywny, Rezolutny i Twórczy”. To właśnie one otworzyły finałowy etap prezentacji efektów programu, dzięki któremu setki tysięcy złotych trafiły do lokalnej edukacji przedszkolnej.

Projekt został przygotowany z myślą o podniesieniu jakości wychowania przedszkolnego na terenie samorządu. Objął cztery publiczne placówki działające w Koszęcinie, Strzebiniu, Sadowie i Rusinowicach. Łącznie skorzystało z niego 185 dzieci w wieku od 3 do 6 lat. Program realizowany jest od 1 października 2024 roku do 30 kwietnia bieżącego roku.

– Postawiliśmy nie tylko na dodatkowe zajęcia, ale na całościowe wsparcie przedszkoli. W ramach projektu dzieci uczestniczyły w zajęciach rozwijających ich umiejętności i zainteresowania, w tym regionalnych, szachowych, ekologicznych, a także z robotyki i kodowania. Uzupełnieniem były wycieczki edukacyjne. Równolegle gmina zadbała o doposażenie placówek w pomoce dydaktyczne i wyposażenie potrzebne do prowadzenia zajęć dodatkowych – mówi wójt Anna Korzekwa-Wojtal.

Skala przedsięwzięcia była znacząca. Całkowita wartość projektu wyniosła niemal 450 tys. zł, z czego 404 tys. zł stanowiło dofinansowanie z funduszy europejskich. To właśnie dzięki pozyskanym środkom gmina mogła rozszerzyć ofertę swoich przedszkoli i stworzyć dzieciom warunki do bardziej wszechstronnego rozwoju.

Festyny podsumowujące w Rusinowicach i Koszęcinie były okazją do pokazania efektów pracy dzieci, ich umiejętności oraz przygotowanych w ramach programu strojów regionalnych. To zarazem moment, w którym mieszkańcy, rodzice i opiekunowie mogą zobaczyć, że za unijnym dofinansowaniem stoją konkretne działania i widoczne rezultaty.

Przed gminą jeszcze dwa kolejne wydarzenia podsumowujące projekt. Spotkania zaplanowano 28 kwietnia w Szkole Podstawowej w Sadowie oraz 30 kwietnia w Szkole Podstawowej w Strzebiniu. Tym samym finał projektu obejmie wszystkie miejscowości, w których był on realizowany.
CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

„Śląsk” otwiera się na młodych uczestników z zespołem Downa. Zespół zaprasza na „Wakacje z CuDami”

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny

Pod koniec sierpnia Koszęcin stanie się miejscem intensywnych warsztatów artystycznych dla osób z zespołem Downa. W dniach 25-28 sierpnia, w siedzibie Zespół Pieśni i Tańca Śląsk im. Stanisława Hadyny, zaplanowano „Wakację z CuDami” – wydarzenie, które łączy edukację artystyczną z pracą w małych grupach i wsparciem opiekunów.

Projekt realizowany jest we współpracy ze Stowarzyszenie Jesteś CuDem i ma jasno określoną formułę. To nie jest otwarty festyn czy jednorazowe wydarzenie, ale czterodniowy cykl zajęć prowadzonych według autorskiego programu. Uczestnicy będą pracować nad ruchem, głosem i ekspresją plastyczną, biorąc udział w zajęciach tanecznych, wokalnych, ruchowych i integracyjnych. Program ma być dopasowany do poziomu grup, a zajęcia prowadzone będą przez pedagogów „Śląska” oraz zaproszonych instruktorów.

Warsztaty skierowano do dwóch grup wiekowych – dzieci w wieku 7 do 13 lat oraz młodzieży i dorosłych do 35. roku życia. Organizatorzy postawili na kameralną formułę. W jednej grupie znajdzie się od 10 do 15 uczestników wraz z opiekunami. To rozwiązanie, które ma zapewnić sprawną organizację zajęć i realną możliwość pracy z każdym uczestnikiem.

Obecność opiekunów nie jest tu dodatkiem, lecz stałym elementem organizacyjnym. Osoby ze szczególnymi potrzebami będą mogły przez cały czas trwania warsztatów korzystać ze wsparcia asystentów, co w praktyce ułatwi udział w zajęciach i zapewni większe bezpieczeństwo.

Całość odbywać się będzie na terenie kompleksu pałacowo-parkowego w Koszęcinie, gdzie funkcjonuje zaplecze dydaktyczne zespołu „Śląsk”. Do dyspozycji uczestników będą profesjonalne sale oraz baza noclegowa. W ramach opłaty organizatorzy zapewniają zakwaterowanie w pokojach dwuosobowych, całodzienne wyżywienie oraz materiały dydaktyczne. Koszt udziału wynosi 970 zł dla młodszej grupy oraz 1040 zł dla starszej. W obu przypadkach obejmuje również pobyt opiekuna.

Liczba miejsc na warsztatach jest ograniczona, a o udziale decyduje kolejność zgłoszeń. Formularze zgłoszeniowe należy przesyłać do 26 czerwca, natomiast po zakwalifikowaniu się konieczne będzie dokonanie pełnej wpłaty do końca lipca.

Bez wątpienia „Wakacje z CuDami” to coś więcej niż tylko warsztaty. To inicjatywa, która przełamuje bariery, daje przestrzeń do ekspresji i pokazuje, że sztuka może być narzędziem integracji oraz realnej zmiany społecznej. Takie projekty nabierają szczególnego znaczenia, stając się nie tylko wydarzeniem artystycznym, ale także ważnym głosem w dyskusji o miejscu osób z niepełnosprawnościami w życiu społecznym.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Duże zmiany w szkołach i przedszkolach. Koszęcin realizuje projekt za ponad pięć milionów złotych

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Koszęcin

W gminie trwa kompleksowa modernizacja energetyczna placówek oświatowych. Samorząd realizuje szeroki projekt obejmujący przedszkola w Koszęcinie, Sadowie i Strzebiniu oraz Szkołę Podstawową w Rusinowicach. Jak podkreślają lokalni samorządowcy, to jedna z największych inwestycji w infrastrukturę edukacyjną w ostatnich latach.

Wartość całego przedsięwzięcia przekracza 5,33 mln zł, z czego 3,77 mln zł stanowi dofinansowanie unijne w ramach środków z Krajowego Planu Odbudowy. Dodatkowo, jak poinformował miejscowy urząd, przesunięto w budżecie blisko 392 tys. zł i kwotę tę przeznaczono na remont budynku Przedszkola Pod Dębem w Koszęcinie.

Zakres prac jest szeroki i obejmuje nie tylko wymianę źródeł ciepła, ale również kompleksową poprawę efektywności energetycznej budynków. We wszystkich placówkach stare kotły zastępowane są nowoczesnymi, ekologicznymi rozwiązaniami, a budynki przechodzą gruntowną termomodernizację. Obejmuje ona m.in. docieplenie ścian, dachów i stropów, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej oraz modernizację instalacji wewnętrznych i oświetlenia.

Istotnym elementem inwestycji jest także montaż instalacji fotowoltaicznych wraz z magazynami energii, co pozwoli znacząco ograniczyć koszty funkcjonowania placówek i zwiększyć ich niezależność energetyczną. W części obiektów zastosowane zostaną również nowoczesne rozwiązania grzewcze, takie jak kotły na biomasę czy pompy ciepła.

Efektem prowadzonych prac ma być nie tylko ograniczenie zużycia energii i emisji zanieczyszczeń, ale również poprawa komfortu nauki i pracy w modernizowanych obiektach. Samorząd podkreśla, że inwestycja wpisuje się w długofalową strategię poprawy efektywności energetycznej i bezpieczeństwa energetycznego gminy.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Szykują skatepark i strefę rekreacji. Jest pierwszy krok

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Freepik

W Strzebiniu planowana jest realizacja inwestycji, która ma uporządkować i jednocześnie ożywić lokalną przestrzeń publiczną. Chodzi o budowę miejsca rekreacji, które będzie dostępne dla mieszkańców i dostosowane do współczesnych form spędzania czasu na świeżym powietrzu.

Projekt zakłada powstanie strefy aktywności z elementami znanymi z małych skateparków – pojawią się m.in. rampy, przeszkody i poręcze, umożliwiające jazdę na deskorolkach, hulajnogach czy rowerach. To odpowiedź na potrzeby młodszych mieszkańców, którzy w tego typu infrastrukturze widzą dziś naturalne miejsce spotkań i aktywności.

– Na terenie pojawią się urządzenia zabawowe i elementy infrastruktury znane z przestrzeni typu skatepark, w tym m.in. quarter pipe, funbox z boxem prostym i manual padem, bank ramp oraz poręcz prosta – precyzują koszęcińscy urzędnicy.

Całość zostanie uzupełniona o podstawową infrastrukturę, jak ławki, w tym także ławki solarne, kosze na odpady oraz zagospodarowaną zieleń. Teren ma być oświetlony i uporządkowany, a dodatkowo przewidziano również miejsca parkingowe, co ma poprawić dostępność całego obszaru.

Wartość inwestycji szacowana jest na ponad 550 tys. zł, z czego znaczną część, niemal 367 tys. zł, pokryje dofinansowanie ze środków samorządu województwa. 

Inwestorem jest Dom Kultury w Strzebiniu, który właśnie ogłosił przetarg na to zadanie.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Remiza w Wierzbiu idzie do modernizacji. Gmina sięga po spore środki

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. OSP Wierzbie/Facebook

Ochotnicza Straż Pożarna w Wierzbiu doczeka się modernizacji swojego zaplecza. Gmina Koszęcin podpisała umowę na dofinansowanie inwestycji, która obejmie kompleksową termomodernizację budynku remizy.

Na realizację zadania samorząd pozyskał ponad 172 tys. zł w ramach programu finansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Całkowity koszt przedsięwzięcia ma wynieść nieco ponad 310 tys. zł. Zakończenie prac planowane jest jeszcze w tym roku.

Zakres inwestycji ma skoncentrować się na poprawie parametrów energetycznych obiektu. W praktyce oznacza to modernizację instalacji oraz wdrożenie rozwiązań, które ograniczą straty energii i poprawią funkcjonalność budynku. To nie tylko kwestia oszczędności, ale także standardu pracy druhów, którzy korzystają z obiektu na co dzień.

Porozumienie zawarto wczoraj podczas uroczystości w Centralnym Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach. Gminę reprezentowała wójt Anna Korzekwa-Wojtal, a w wydarzeniu uczestniczył również naczelnik jednostki Michał Anioł.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Spuszczał paliwo ze służbowego auta. Gdy wpadł, próbował „dogadać się” z policją

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Freepik

Zaczęło się od podejrzeń, skończyło na zatrzymaniu na gorącym uczynku i poważnych zarzutach. Kryminalni z Częstochowy zatrzymali 58-letniego pracownika jednej z firm, który, zamiast wrócić z warsztatu służbowym autem, postanowił „zatankować” sobie paliwo… do własnych kanistrów.

Policjanci już wcześniej mieli sygnały, że mężczyzna może mieć na swoim koncie kradzieże paliwa z pojazdów służbowych. Gdy tylko pojawiła się okazja, postanowili to sprawdzić. Trop zaprowadził ich do Koszęcina. I okazał się trafiony.

58-latek został przyłapany w momencie, gdy za pomocą wężyka spuszczał paliwo ze zbiornika samochodu ciężarowego do przygotowanych plastikowych kanistrów. Tym razem nie było już miejsca na tłumaczenia.

Sytuacja zrobiła się jeszcze poważniejsza w chwili interwencji. Zamiast przyjąć konsekwencje, mężczyzna próbował wyjść z kłopotów „po swojemu”. Kilkukrotnie proponował policjantom łapówkę w wysokości 500 zł, prosząc, by „zapomnieli” o całej sprawie. Nie pomogło, a delikwent wpędził się w jeszcze większe problemy. Został zatrzymany.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi postawić 58-latkowi zarzut korupcyjny, za który grozi mu nawet do 8 lat więzienia. To jednak nie wszystko – odpowie również za kradzież paliwa, a śledczy sprawdzają, czy nie był to jednorazowy incydent.

Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem, a sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lublińcu.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Szansa na scenę, rozwój i pracę w legendarnym zespole. „Śląsk” szuka nowych tancerzy

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny/Facebook

Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny ogłosił nabór do baletu. To propozycja dla osób, które chcą wejść na zawodową ścieżkę artystyczną i spróbować swoich sił w jednym z najbardziej rozpoznawalnych zespołów folklorystycznych w Polsce.

Rekrutacja to nie tylko formalność, ale realna szansa dla tych, którzy myślą o tańcu poważnie. „Śląsk” od lat łączy tradycję z wysokim poziomem wykonawczym, a jego artyści występują zarówno na krajowych scenach, jak i podczas międzynarodowych tournée. Dołączenie do zespołu oznacza więc nie tylko rozwój umiejętności, ale również możliwość pracy w wymagającym, profesjonalnym środowisku.

Kandydaci powinni posiadać przynajmniej podstawowe przygotowanie taneczne, ze szczególnym uwzględnieniem tańca charakterystycznego. Oprócz techniki liczą się jednak także cechy, które często decydują o powodzeniu w pracy scenicznej – dobra kondycja, systematyczność, umiejętność pracy w grupie oraz gotowość do intensywnych prób i wyjazdów. Organizatorzy zwracają uwagę również na kulturę osobistą, punktualność i zdolność do szybkiego przystosowania się do zmieniających się warunków pracy.

– Szukamy tancerzy i tancerek z pasją, energią i sceniczną osobowością. Oferujemy pracę w renomowanym zespole o międzynarodowej sławie, możliwość udziału w spektaklach, trasach koncertowych oraz projektach artystycznych, a także codzienny rozwój pod okiem profesjonalnych pedagogów i choreografów – zachęcają przedstawiciele zespołu.

Proces rekrutacyjny rozpocznie się 8 kwietnia o godz. 11.00 i będzie miał formę audycji. W jej trakcie kandydaci wezmą udział w zajęciach z tańca klasycznego oraz elementów tańców charakterystycznych, a także, w części dodatkowej, zaprezentują własne układy. To moment, w którym można nie tylko pokazać warsztat, ale również osobowość sceniczną.

Zespół oferuje stabilne zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę oraz szerokie możliwości rozwoju zawodowego. Wśród atutów znajdują się występy na prestiżowych scenach w Polsce i za granicą, współpraca z uznanymi artystami, a także zaplecze socjalne i opieka fizjoterapeutyczna. Dla wielu młodych tancerzy to szansa, by pasję przekuć w zawód i związać się z miejscem o ugruntowanej pozycji w świecie kultury.

Zgłoszenia należy przesyłać drogą mailową, dołączając wymagane dokumenty, w tym CV oraz potwierdzenie wykształcenia i ewentualnego doświadczenia. Organizatorzy zastrzegają możliwość wstępnej selekcji zgłoszeń.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Dziewczyny z pasją łączą siły. W Strzebiniu powstaje nowe koło gospodyń wiejskich

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Sołectwo Strzebiń/Facebook

W Strzebiniu rodzi się nowa inicjatywa społeczna. Grupa zaangażowanych mieszkanek, jak same o sobie mówią, „dziewczyny z pasją”, rozpoczęła działania zmierzające do powołania koła gospodyń wiejskich. Formalności są już w toku, a atmosfera wokół projektu pokazuje, że może to być jedno z ciekawszych lokalnych przedsięwzięć.

Pomysł dojrzewał od pewnego czasu, a teraz nabiera realnych kształtów. Trwają ostatnie przygotowania, omawianie dokumentów i organizacyjnych szczegółów. Wkrótce planowane jest oficjalne ogłoszenie naboru nowych członków oraz wybór zarządu, który poprowadzi działalność koła, nomen omen pod nazwą KGW z Pasją.

Inicjatorki podkreślają, że chcą stworzyć miejsce otwarte dla wszystkich, którzy mają energię, pomysły i chęć działania. KGW ma być przestrzenią nie tylko dla tradycji, ale także dla nowoczesnych form aktywności – od wydarzeń integracyjnych, przez działania kulturalne, po inicjatywy społeczne.

– Jeśli masz w sobie pasję i chcesz zrobić coś razem z nami, odezwij się – zachęcają organizatorki, zapowiadając jednocześnie, że już wkrótce zdradzą więcej szczegółów.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Po miesiącach śledztwa zwyciężył zdrowy rozsądek. Głośna sprawa „inżynierów” z Wierzbia umorzona

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Sołectwo Wierzbie

Jeszcze niedawno o niewielkim Wierzbiu w gminie Koszęcin mówiło się w całym regionie. Wszystko za sprawą dożynkowej instalacji, która dla jednych była przejawem ludowego humoru, a dla innych – symbolem pogardy. Sprawą zajęła się policja, a później prokuratura. Dziś wiadomo już, jak zakończyła się ta historia. Po kilku miesiącach postępowania śledczy uznali, że nie doszło do przestępstwa.

Historia zaczęła się podczas ubiegłorocznych dożynek. Przy jednej z dróg w Wierzbiu mieszkańcy ustawili dekorację przygotowaną w ramach tradycyjnych ozdób święta plonów. Składała się z trzech czarnych kukieł stylizowanych na migrantów. Jedna z postaci trzymała karton z napisem „po wizę”, dwie inne umieszczono w pontonie opatrzonym hasłem „Inżyniery płyną po wizy”.

Dla wielu mieszkańców była to typowa dożynkowa satyra – żartobliwy komentarz do bieżących wydarzeń politycznych i społecznych. Tego rodzaju instalacje od lat pojawiają się w różnych miejscowościach podczas święta plonów, gdzie ludowy humor często bywa dosadny i bezpośredni.

Nie wszyscy jednak odebrali dekorację w taki sposób. Jeden z mieszkańców regionu uznał ją za obraźliwą i złożył zawiadomienie na policję. Jak tłumaczył w rozmowie z mediami, przestrzeń publiczna powinna łączyć ludzi, a nie pogłębiać stereotypy.

Po zgłoszeniu policjanci z Lublińca zabezpieczyli instalację, a sprawą zajęła się prokuratura. Postępowanie prowadzone było pod kątem ewentualnego propagowania nienawiści na tle narodowościowym lub rasowym.

Śledczy przesłuchali cztery osoby, które przygotowały dożynkową instalację. Jak jednak poinformował dziennikarzy Gazety Wyborczej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek, w toku postępowania nie udało się wykazać, aby autorzy dekoracji kierowali się uprzedzeniami wobec jakiejkolwiek grupy.

Prokuratura przyjęła wyjaśnienia mieszkańców, że prześmiewcze kukły są elementem wieloletniej tradycji lokalnych dożynek, gdzie często pojawiają się symboliczne i humorystyczne odniesienia do aktualnych wydarzeń. W efekcie postępowanie zostało prawomocnie umorzone, a zabezpieczona instalacja wróciła do swoich twórców.

W samym Wierzbiu sprawa od początku była traktowana z dużym dystansem. Sołectwo w mediach społecznościowych przekonywało, że dekoracja miała charakter żartobliwy i wpisywała się w karnawałowy klimat dożynek. W prokuraturze trzeba było się jednak stawić.

Kontrowersje wokół instalacji komentowali również eksperci. Rafał Cekiera z Uniwersytetu Śląskiego w rozmowie z TVP3 zwracał uwagę, że dożynki od lat mają charakter ludowego święta, w którym pojawiają się elementy satyry, przerysowania i społecznego komentarza. Jednocześnie zaznaczał, że takie symbole mogą budzić różne emocje i interpretacje.

Ostatecznie – po miesiącach analiz i przesłuchań – śledczy uznali, że granica prawa w tej sprawie nie została przekroczona. Historia, która na moment rozpaliła emocje w regionie i przeniosła lokalne dożynki na policyjne biurka, zakończyła się ostatecznie bez zarzutów. 

Dobrze więc, że w tej sprawie zwyciężył zdrowy rozsądek, a lokalny żart nie stał się precedensem dla masowego ścigania ludowego humoru przez prokuraturę.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Park, który opowiada swoją historię. Powstała ścieżka, dzięki której można odkryć jego prawdziwe piękno

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny

Są miejsca, które najlepiej poznaje się powoli – krok po kroku, w ciszy parkowych alejek. Taki właśnie spacer można dziś odbyć w Koszęcinie. W lutym na terenie zespołu pałacowo-parkowego powstała nowa ścieżka przyrodnicza, która pozwala spojrzeć na zabytkowy areał z zupełnie innej perspektywy. To propozycja dla tych, którzy chcą nie tylko przejść się między drzewami, ale naprawdę zobaczyć i zrozumieć otaczającą przyrodę.

Trasa ma blisko dwa kilometry długości i prowadzi malowniczymi alejkami jednego z największych w Polsce zespołów pałacowo-parkowych z okresu neoklasycyzmu. Spacer zajmuje około godziny, ale łatwo się tu zatrzymać na dłużej – przy starym drzewie, nad stawem albo w cieniu rozłożystych lip.

Wzdłuż ścieżki rozmieszczono 33 niewielkie tabliczki edukacyjne. Każda z nich wskazuje konkretne drzewo lub krzew, prezentując piktogram liścia oraz jego polską i łacińską nazwę. Dla bardziej dociekliwych przygotowano także kody QR, które prowadzą do opisów poszczególnych gatunków i pozwalają dowiedzieć się o nich znacznie więcej.

Na początku trasy ustawiono dużą tablicę z mapą całej ścieżki i zaznaczonymi przystankami. Z kolei przy stawie czeka jedna z ciekawszych atrakcji, tzw. ptasi zegar. Pokazuje on, które gatunki ptaków rozpoczynają swoje śpiewy o określonych porach dnia. To drobny detal, który uświadamia, jak intensywnie żyje parkowa przyroda, nawet wtedy, gdy człowiek jej nie dostrzega.

Sam park w Koszęcinie jest wyjątkowym miejscem. Cały zespół pałacowo-parkowy wpisany jest do rejestru zabytków, a jego powierzchnia przekracza 12 hektarów. W części parkowej rośnie około 900 drzew, w tym wiele okazów starodrzewu liczących nawet 100 czy 200 lat.

– Najczęściej spotkać tu można dęby szypułkowe, klony, jesiony, graby czy lipy, ale wśród nich pojawiają się także bardziej okazałe i rzadziej spotykane gatunki, jak platan klonolistny, kasztanowiec czerwony, tulipanowiec czy daglezja zielona. W ostatnich latach pojawiły się również nowe nasadzenia, które mają zapewnić parkowi naturalną ciągłość i przyszłość – zachęcają przedstawiciele Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny, zapraszając do odwiedzania swojej siedziby.

Historia tego miejsca sięga XVIII wieku. Zarówno pałac, jak i otaczający go park były wielokrotnie przekształcane przez kolejnych właścicieli. Najważniejszą zmianę wprowadzono po 1830 roku, kiedy książęca rodzina Hohenlohe-Ingelfingen nadała parkowi charakter angielskiego ogrodu krajobrazowego.

To właśnie dlatego alejki w Koszęcinie nie prowadzą w prostych liniach, lecz wiją się miękko między drzewami, odsłaniając kolejne widoki. Park w stylu angielskim miał naśladować naturalny krajobraz – z polanami, skupiskami drzew, wodą i miejscami, w których można po prostu usiąść i odpocząć.

Przez wiele lat ten zamysł stopniowo zacierał się pod naporem czasu i braku inwestycji. Dopiero w latach 2011-2014 przeprowadzono szeroką rewitalizację. Odtworzono historyczny układ alejek, oczyszczono staw, uporządkowano zieleń i przywrócono parkowi jego dawny charakter. Powstanie ścieżki stało się możliwe dzięki pozyskaniu środków z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Pijani uczyli się jeździć samochodem. „Lekcja” zakończyła się na ogrodzeniu

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Freepik

Trudno o bardziej nieodpowiedzialny scenariusz na drodze. Dwójka młodych ludzi postanowiła urządzić sobie lekcję jazdy samochodem, choć oboje byli pod wpływem alkoholu. Do tego „kursantka” nie posiadała prawa jazdy. Efekt? Samochód wbity w ogrodzenie i interwencja policji.

Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu w Koszęcinie. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu otrzymał zgłoszenie o samochodzie, który wjechał w ogrodzenie i zawiesił się na nim. Z relacji zgłaszającego wynikało, że z pojazdu wysiadły dwie osoby, których zachowanie sugerowało, że mogą znajdować się pod wpływem alkoholu.

Na miejsce skierowano patrol policji. Mundurowi ustalili, że w chwili zdarzenia w samochodzie znajdowały się dwie osoby – 18-letnia mieszkanka powiatu lublinieckiego oraz 19-letni mieszkaniec Bytomia. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała w organizmie prawie promil alkoholu, natomiast mężczyzna ponad pół promila.

Z ustaleń policjantów wynika, że to właśnie 19-latek, będąc pod wpływem alkoholu, postanowił uczyć swoją koleżankę prowadzenia samochodu. Kobieta, która również była nietrzeźwa i nie posiadała uprawnień do kierowania pojazdami, usiadła za kierownicą. Próba jazdy zakończyła się bardzo szybko – straciła panowanie nad pojazdem i wjechała w ogrodzenie przy ulicy Sportowej.

Po zderzeniu mężczyzna przesiadł się za kierownicę i próbował wyjechać samochodem z powrotem na jezdnię. Całą sytuację przerwała dopiero interwencja policji.

Choć tym razem zdarzenie zakończyło się jedynie uszkodzeniem mienia, sytuacja mogła mieć znacznie poważniejsze konsekwencje. 

Policjanci przypominają, że kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu jest przestępstwem. Za tego typu zachowanie grozi wysoka grzywna, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Dodatkowo prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień wiąże się z kolejnymi konsekwencjami prawnymi.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Od garderoby po wieżę widokową. Pałac w Koszęcinie otwiera drzwi dla zwiedzających

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny

W zabytkowym pałacu w Koszęcinie, gdzie od lat mieści się Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny, można zajrzeć za kulisy jednej z najbardziej rozpoznawalnych instytucji kultury w regionie. Zespół zaprasza osoby indywidualne do weekendowego zwiedzania swojej siedziby.

To propozycja dla tych, którzy chcą nie tylko zobaczyć pałacowe wnętrza, ale też lepiej zrozumieć historię i codzienność „Śląska”. Zwiedzanie, w towarzystwie przewodnika, obejmuje zabytkowe sale pałacowe oraz dawną kaplicę, a także przestrzenie dydaktyczne, w których pracują artyści i pedagodzy. W programie znalazło się również zapoznanie z historią zespołu – od jego powstania po współczesną działalność artystyczną.

Goście mogą obejrzeć wystawy stałe i czasowe, a także prezentację kostiumów scenicznych i strojów ludowych, które od dekad budują sceniczny wizerunek grupy. To właśnie te barwne, misternie wykonane stroje są jednym z najmocniejszych symboli zespołu i jego repertuaru.

W zależności od warunków pogodowych możliwe jest także wejście na wieżę z tarasem widokowym, skąd rozciąga się panorama okolicy, oraz spacer po otaczającym pałac parku. Organizatorzy zastrzegają jednak, że wejście na wieżę nie jest dostępne dla osób z niepełnosprawnością ruchową.

Zwiedzanie odbywa się po wcześniejszej rezerwacji telefonicznej, a grupy mogą liczyć do 25 osób. W tygodniu zapisy przyjmowane są w godzinach pracy administracji, natomiast w weekendy – bezpośrednio w recepcji zespołu. Wizyta prowadzona jest w języku polskim.

– Zapraszamy w soboty i niedziele do Koszęcina na wyjątkową podróż po miejscu, gdzie od lat rodzi się magia polskiego folkloru. To doskonała propozycja zarówno dla miłośników kultury, jak i rodzin szukających inspirującej weekendowej wycieczki – zachęcają przedstawiciele Zespołu „Śląsk”.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Cieplej, taniej, nowocześniej. Koszęcin w partnerstwie z sąsiadem zmodernizuje publiczne budynki

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Wikipedia

Ponad 1 mln zł wart jest wspólny projekt gmin Koszęcin i Herby, który ma obniżyć rachunki za energię i poprawić komfort w budynkach publicznych. Chodzi o termomodernizację dwóch obiektów – jednego w Koszęcinie i kolejnego w Olszynie.

Inwestycja realizowana jest w partnerstwie obu samorządów i finansowana ze środków europejskich. Całkowita wartość projektu wynosi niemal 1,1 mln zł. Pozyskane dofinansowanie to prawie 914 tys. zł. Z tej puli na gminę Koszęcin przypada 591 tys. zł, a pozostała część zasili budżet drugiej gminy. Wkład własny samorządów ma stanowić sumę jedynie 172 tys. zł.

W Koszęcinie modernizację przejdzie budynek przy ulicy Szkolnej. Zakres prac jest szeroki. Zaplanowano wymianę okien i drzwi, docieplenie ścian, stropu nad piwnicą oraz dachu. Zmodernizowane zostanie oświetlenie – pojawią się energooszczędne lampy LED. Przebudowana będzie także instalacja centralnego ogrzewania, a dotychczasowe źródło ciepła zastąpi pompa ciepła. Dodatkowo na budynku zamontowana zostanie instalacja fotowoltaiczna o mocy 4 kW wraz z magazynem energii.

Podobny zakres prac zaplanowano w Olszynie, w budynku klubu sportowego LKS „Rozwój”. Tam również wymieniona zostanie stolarka okienna i drzwiowa, docieplone będą ściany i dach, zmodernizowane oświetlenie oraz instalacja centralnego ogrzewania. Obiekt zyska także instalację fotowoltaiczną o mocy 6 kW z magazynem energii.

Celem inwestycji jest przede wszystkim zmniejszenie zużycia energii i obniżenie kosztów utrzymania budynków. Samorządy liczą również na ograniczenie emisji zanieczyszczeń oraz większe wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. W praktyce oznacza to niższe rachunki, cieplejsze pomieszczenia zimą i lepsze warunki do pracy oraz korzystania z obiektów.

Z efektów projektu skorzystają pracownicy i osoby odwiedzające modernizowane budynki, a w przypadku Olszyny – także dzieci i młodzież korzystające z infrastruktury sportowej. Władze obu gmin podkreślają, że to kolejny krok w stronę oszczędniejszego i bardziej nowoczesnego zarządzania publicznymi obiektami.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Sztuczna inteligencja wchodzi do szkół. Koszęcin z czterema laboratoriami AI

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Freepik

Sztuczna inteligencja przestaje być pojęciem z podręczników i branżowych konferencji. W gminie Koszęcin stanie się elementem codziennej szkolnej rzeczywistości. Pod koniec stycznia podpisano z Ministerstwem Cyfryzacji umowę na nieodpłatne przekazanie sprzętu w ramach inwestycji, której celem jest doposażenie szkół w nowoczesną infrastrukturę ICT.

W praktyce oznacza to jedno – do czterech szkół podstawowych w gminie trafią kompletne laboratoria sztucznej inteligencji. Projekt realizowany jest w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności i obejmuje tworzenie w szkołach laboratoriów AI oraz pracowni STEM, czyli nauk przyrodniczych, technologii, inżynierii i matematyki.

Każde z laboratoriów to pełne, gotowe do pracy stanowisko dydaktyczne. W zestawie znajdzie się 15 laptopów dla uczniów i jeden dla nauczyciela, stacja robocza pełniąca funkcję centralnej jednostki usług AI, urządzenie sieciowe z WiFi, mobilna szafka z funkcją ładowania sprzętu, zasilanie awaryjne UPS, a także monitor interaktywny o przekątnej minimum 75 cali. Uzupełnieniem będą kamery HD z mikrofonami i statywami oraz komplet specjalistycznego oprogramowania.

 – Sprzęt trafi do Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Koszęcinie, Szkoły Podstawowej im. Juliusza Ligonia w Strzebiniu, Szkoły Podstawowej im. 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty w Sadowie oraz Szkoły Podstawowej w Rusinowicach – informują przedstawiciele samorządu.

Celem pilotowanego przez resort projektu jest realna zmiana jakości nauczania i wprowadzenie uczniów w świat programowania, analizy danych, pracy projektowej i wykorzystania algorytmów sztucznej inteligencji w praktyce. Łączna kwota dofinansowania dla wszystkich beneficjentów w kraju wynosi 1,9 mld zł.

CZYTAJ DALEJ

Koszęcin

Umowy podpisane, pieniądze zabezpieczone. Na koniec sesji wrócił temat, który wciąż budzi emocje

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Screenshot/Urząd Gminy Koszęcin

Podczas wczorajszej sesji rady gminy porządek obrad wyznaczył pakiet jednogłośnie przyjmowanych uchwał oraz sprawozdanie wójt Anny Korzekwy-Wojtal, w którym padły informacje o podpisanych umowach, promesach i dofinansowaniach dla prowadzonych przez urząd inwestycji. Na finiszu, już w punkcie wolnych wniosków, ze strony jednego z radnych wybrzmiał jeszcze temat przejścia w Strzebiniu i zapowiedź dalszych interwencji w kontekście bezpieczeństwa w tym miejscu.

Wczorajsza sesja rady gminy miała przede wszystkim charakter porządkujący i wykonawczy. Radni wysłuchali sprawozdania wójt z działalności w okresie międzysesyjnym, a w dalszej części podjęli pakiet uchwał dotyczących opłat, inkasa podatków, gospodarki nieruchomościami, stawek za ścieki dowożone do stacji zlewnych, zmian budżetowych i wieloletniego planu finansowego oraz uruchomienia programu osłonowego dla seniorów na ten rok.

Już na etapie porządku obrad wskazano korektę w treści projektu uchwały dotyczącej statutu Centrum Kulturalno-Społecznego w Rusinowicach. Jak podkreślono, chodziło o oczywistą omyłkę pisarską. Zapowiedziano, że pod głosowanie trafi wersja poprawiona, a porządek uzupełniono także o uchwałę w sprawie przyjęcia gminnego programu osłonowego „Korpus Wsparcia Seniorów” na bieżący rok.

W swoim sprawozdaniu z działalności międzysesyjnej wójt Anna Korzekwa-Wojtal zwróciła uwagę, iż obok spotkań z mieszkańcami i udziału w wydarzeniach tematycznych, w krótkim czasie sfinalizowała kilka istotnych dla gminy dokumentów finansowych i inwestycyjnych.

Wójt wskazywała, że odbywała spotkania z mieszkańcami oraz radnymi, a jedną z osi działań były tematy kolejowe i infrastrukturalne, w tym kwestie przejazdów i bezpieczeństwa. W sprawozdaniu wymieniła m.in. rozmowy dotyczące sprzeciwu wobec propozycji likwidacji przejazdu na trasie Rusinowice-Lubliniec oraz pomysłu budowy kładki dla pieszych w rejonie dworca.

Wśród przedstawionych informacji znalazły się również te dotyczące działań przy tematach dziedzictwa i ochrony zabytków. Anna Korzekwa-Wojtal mówiła o spotkaniu z konserwatorem zabytków w Częstochowie w sprawie cmentarza, akcentując potrzebę zabezpieczenia terenu.

Wójt poinformowała o podpisaniu umowy dotyczącej poprawy efektywności energetycznej w sektorze publicznym, a także o wsparciu dla przedsięwzięcia związanego z budową sieci wodociągowej. Nadmieniła również o promesie na modernizację budynku przedszkola oraz dopłatę do przewozów autobusowych.

Wójt wskazała ponadto na podpisanie umowy wstępnej ze starostwem w kontekście zapewnienia budynku dla potrzeb DPS-u, a całe sprawozdanie uzupełniła informacją o liczbie wydanych rozstrzygnięć w okresie międzysesyjnym.

W części uchwałodawczej rada przyjęła szeroki pakiet rozstrzygnięć. Jednogłośnie przyjęto uchwałę o opłacie targowej – określając stawki, zasady poboru oraz inkasentów i ich wynagrodzenie. Wskazano m.in. stawki 10 zł za sprzedaż z ręki oraz 20 zł za sprzedaż z pojazdu lub straganu. Ustalono także stawki na konkretnym placu targowym oraz zwolnienie dla stoisk podczas imprez plenerowych o charakterze charytatywnym.

Również jednogłośnie przyjęto uchwałę dotyczącą poboru podatku rolnego, leśnego i od nieruchomości od osób fizycznych w drodze inkasa – wraz z wykazem inkasentów w sołectwach i procentowym wynagrodzeniem za inkaso.

Radni podjęli też uchwały dotyczące sprzedaży prawa własności określonych nieruchomości oraz wyrażenia zgody na oddanie w najem lokalu użytkowego.

Ważnym elementem porządku była uchwała ustalająca stawkę za ścieki komunalne dowożone do gminnych stacji zlewnych w Koszęcinie i Rusinowicach. Ustalono ją na poziomie 9,81 zł brutto za 1 m³.

W bloku uchwał pojawiły się także decyzje porządkujące nazewnictwo ulic. Jednogłośnie przyjęto nadanie nazwy ulicy w Strzebiniu (ulica Jagodowa – przyp. red.) oraz w Wierzbiu.

Nie wszystkie uchwały przeszły jednak bez różnicy zdań. Zmiana wcześniejszej uchwały dotyczącej nazwy ulicy w Rusinowicach została podjęta większością głosów – przy jednym głosie przeciwnym. Z kolei dwa kolejne rozstrzygnięcia związane z kulturą – utworzenie samorządowej instytucji kultury w Rusinowicach oraz nadanie jej statutu – wywołały wyraźniejsze podziały i przeszły przy głosach sprzeciwu oraz jednym głosie wstrzymującym się.

Rada gminy przyjęła również zmiany w budżecie na ten rok oraz zmiany w wieloletniej prognozie finansowej na lata 2026-2035 – w obu przypadkach jednogłośnie. W uchwale budżetowej wskazano m.in. zmiany w planie wydatków oraz przychodów i rozchodów, a także odniesiono się do limitu pożyczek w roku budżetowym.

W gronie społecznie istotnych decyzji znalazło się przyjęcie programu osłonowego „Korpus Wsparcia Seniorów” na 2026 rok. Uchwała została przyjęta jednogłośnie, co w praktyce oznacza zgodę rady na kontynuowanie wsparcia i uruchomienie narzędzi przewidzianych w programie.

W punkcie zapytań i wniosków radnych padł głos dotyczący przejścia w Strzebiniu. Jeden z radnych informował, że nie zgadza się z dotychczasowym stanowiskiem w tej sprawie i podjął dalsze kroki. Wskazywał, że – jego zdaniem – decyzje powinny uwzględniać ryzyko i doświadczenia związane z wypadkiem, do którego tam doszło.

– Nie zgadzam się z odpowiedzią, jaka została wysłana do pani wójt. Napisałem pismo do urzędu marszałkowskiego oraz do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Przesłałem je też do posłów Przemysława Witka i Andrzeja Gawrona oraz do wiadomości policji – mówił.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE