Powiat Lubliniecki
Budowa S11. Pięć ofert na dokumentację, ale spór wciąż nierozstrzygnięty
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że do przetargu na przygotowanie dokumentacji dla pierwszego śląskiego odcinka drogi ekspresowej S11 zgłosiło się pięć biur projektowych. Chodzi o blisko 29-kilometrowy fragment od końca obwodnicy Olesna – na styku województw opolskiego i śląskiego – do granicy powiatów lublinieckiego i tarnogórskiego. To formalnie kolejny krok naprzód. W praktyce – element większej układanki, w której wciąż najważniejsze pytanie pozostaje otwarte: którędy ostatecznie pobiegnie nowa trasa?
Najtańszą ofertę złożyła katowicka firma Trakt – ponad 12,4 mln zł. Pozostałe propozycje mieszczą się w przedziale od niespełna 14 mln do ponad 26 mln zł. O wyborze ma zdecydować zdecyduje nie tylko przedstawiona cena, ale również doświadczenie i kwalifikacje zespołów projektowych.
Zakres prac jest szeroki. Wybrany wykonawca będzie musiał przygotować analizy ruchu, badania geologiczne, opracowania techniczne i ekonomiczne – wszystko to, co pozwoli ogłosić w przyszłości przetarg w formule „projektuj i buduj”. Innymi słowy, zanim na teren wjadą maszyny, ktoś musi dokładnie sprawdzić, co znajduje się pod ziemią, jak będzie rozkładał się ruch i jakie rozwiązania techniczne mają sens.
Tyle w warstwie formalnej. Emocje zaczynają się przy decyzji środowiskowej. W czerwcu 2023 roku złożono wniosek o jej wydanie. Na etapie analiz techniczno-ekonomiczno-środowiskowych inwestor wskazywał wariant C jako rekomendowany. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach uznała jednak, że nie może on zostać zrealizowany i dopuściła możliwość realizacji wariantu D. Pisaliśmy o tym szeroko tutaj, tutaj i tutaj.

To właśnie „fioletowy” wariant D stał się zarzewiem lokalnego sporu. Część mieszkańców i samorządowców z rejonu Lublińca przekonuje, że proponowany przebieg zbyt mocno zbliża drogę do zabudowań. Obawy są konkretne. To hałas, spadek wartości nieruchomości, przecięcie lokalnych układów komunikacyjnych, utrudniony rozwój przestrzenny. W debacie pojawia się także argument „zamknięcia” niektórych miejscowości między istniejącymi drogami a nową ekspresówką.
Z drugiej strony, decyzja środowiskowa nie zapada w próżni. RDOŚ analizował wpływ inwestycji na obszary leśne, korytarze migracyjne zwierząt czy siedliska chronionych gatunków. Wariant C, choć uznany wcześniej za optymalny z punktu widzenia części kryteriów, w ocenie organu środowiskowego nie spełnił wszystkich wymagań. Inwestor zapowiada, że decyzji środowiskowej można spodziewać się w drugim kwartale roku.
Docelowo S11 w województwie śląskim ma mieć ponad 64 kilometry. Oprócz omawianego odcinka planowane są jeszcze dwa – od granicy powiatów lublinieckiego i tarnogórskiego do węzła Radzionków oraz dalej, do węzła Piekary Śląskie. Cała trasa ma stać się jednym z głównych połączeń północ–południe w kraju, łącząc Pomorze z Górnym Śląskiem.
Z perspektywy regionu to inwestycja o znaczeniu strategicznym. Może odciążyć ruch lokalny, skrócić czas przejazdu i poprawić dostępność komunikacyjną północnej części województwa. Ale każda duża droga ma też swoją cenę, nie tylko finansową.
Dziś GDDKiA analizuje złożone oferty. Wybór wykonawcy dokumentacji będzie domknięciem kolejnego etapu. Jednak dla mieszkańców najważniejsze rozstrzygnięcie dopiero przed nimi. Bo o ile projektanci mogą policzyć natężenie ruchu i parametry geotechniczne, o tyle przekonanie lokalnej społeczności do konkretnego przebiegu trasy to zadanie znacznie trudniejsze.
Lubliniec
Poseł i radni starli się o przyszłość drogi S11. Witek: Nie będę się przykuwał kajdankami
Podczas ostatniej sesji rady miejskiej lublinieccy samorządowcy zajęli się szeregiem spraw dotyczących funkcjonowania miasta – od zmian w budżecie i gospodarce odpadami, przez kwestie infrastruktury, aż po problemy związane z miejskimi nieruchomościami i opieką nad zwierzętami. Choć większość uchwał przyjęto jednogłośnie i bez większych kontrowersji, to w drugiej części obrad atmosfera wyraźnie się zaostrzyła. Najwięcej emocji wywołała ponownie sprawa planowanego przebiegu drogi ekspresowej S11, która – według jednego z wariantów – miałaby przebiegać przez teren Lublińca. Dyskusja przerodziła się w ostry spór pomiędzy radnymi a obecnym na sesji posłem Przemysławem Witkiem.
Pierwsza część sesji przebiegała bez większych napięć. Radni jednogłośnie przyjęli protokół poprzedniego posiedzenia oraz pakiet uchwał finansowych. Dotyczyły one m.in. zmian w wieloletniej prognozie finansowej miasta oraz w budżecie na 2026 rok. Wszystkie głosowania zakończyły się identycznym wynikiem – 20 głosów „za”, bez głosów przeciwnych i wstrzymujących się.
Jednomyślność panowała także przy uchwale dotyczącej udzielenia pomocy finansowej powiatowi lublinieckiemu na realizację zadań wspierających osoby niepełnosprawne. Rada przyjęła również zmiany w uchwale dotyczącej zasad odbioru odpadów komunalnych. Właśnie przy tym punkcie pojawiły się pierwsze pytania ze strony radnych.
Radny Andrzej Musioł zwrócił uwagę na praktyczny problem zgłaszany przez mieszkańców dotyczący braku jasnych informacji o tym, co zrobić z odpadami, których nie przyjmuje Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.
– W uchwale jest wymienione kilka przedmiotów, które są nieprzyjmowane w PSZOK-u. Gdzie mieszkańcy mogą się dowiedzieć, gdzie takie rzeczy można oddać i na jakich warunkach? – pytał.
Przedstawicielka urzędu wyjaśniła, że część z tych odpadów – jak np. materiały zawierające azbest czy produkty smołowe – nie jest traktowana jako odpady komunalne i powinna być przekazywana wyspecjalizowanym firmom.
– Nie mogę wskazywać konkretnych podmiotów, gdzie można się zgłosić, bo są różne firmy i nie możemy preferować jednych kosztem innych – tłumaczyła urzędniczka.
Radny nie krył jednak, że mieszkańcy oczekują konkretnych wskazówek.
– Chodzi o to, żeby nie zostawić tego mieszkańca samego. Żeby wiedział, gdzie się zgłosić – podkreślił.
Mimo tych wątpliwości uchwała została przyjęta jednogłośnie.

Najbardziej burzliwa część sesji rozpoczęła się w momencie, gdy radni zaczęli zadawać pytania obecnemu na sali posłowi Przemysławowi Witkowi. Kluczowym tematem była planowana droga ekspresowa S11.
Jeden z samorządowców przypomniał, że rada miasta przyjęła stanowisko sprzeciwiające się przebiegowi trasy przez Lubliniec. Zapytał parlamentarzystę, czy w rozmowach z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad podnoszone są obawy mieszkańców dotyczące m.in. budowy wysokich wiaduktów.
– Rada nadal nie zgadza się, żeby ta droga powstawała na terenie naszego miasta. Mieszkańcy obawiają się wysokich konstrukcji, które psychologicznie podzieliłyby nasze miasto – mówił radny.
Poseł odpowiedział wprost, że w jego ocenie inwestycja jest już praktycznie przesądzona.
– Jestem realistą. Uważam, że przebieg tej inwestycji jest przesądzony. Nie będę posłem, który się przykuje kajdankami i zatrzyma inwestycję, która jest epokowa dla naszego regionu – stwierdził.
Parlamentarzysta przekonywał jednocześnie, że zamiast walczyć o całkowite zatrzymanie inwestycji, samorząd powinien skupić się na negocjowaniu szczegółów.
– Nie przegapmy momentu, żeby z nimi ponegocjować. Możemy zadbać o to, żeby ta inwestycja jak najmniej oddziaływała na mieszkańców i środowisko – mówił.
Taka deklaracja spotkała się z ostrą reakcją części radnych.
Radny Ireneusz Kłobus przypomniał oficjalne stanowisko rady miasta i zarzucił posłowi, że jego wypowiedzi mogą osłabiać działania samorządu.
– Stanowisko rady miejskiej jest jednoznaczne. Domagamy się przywrócenia wariantu C. Jeżeli się walczy, to trzeba wierzyć w zwycięstwo. Pana wypowiedzi tej walce nie pomagają – zarzucił politykowi. – Czasami warto pewnych rzeczy nie mówić, żeby nie demobilizować tych, którzy jeszcze wierzą, że uda się to zmienić – dodał.
Poseł odpowiedział zdecydowanie.
– Nie zmienię stylu swojego bycia po to, żeby pan był zadowolony. Mówię, jak jest. Cała procedura została przeprowadzona zgodnie z prawem i nikt tego nie przewróci. Jeżeli chcecie kogoś, kto powie wam, że będzie walczył i drogi nie będzie, a i tak będzie – zaproście sobie innego posła. Ja powiem uczciwie, jak jest – stwierdził Witek.
Przewodnicząca rady Iwona Janic podkreśliła jednak, że samorząd nie zamierza rezygnować z walki.
– Dopóki piłka jest w grze, wszystko jest możliwe – zauważyła.
Do dyskusji włączył się także radny reprezentujący jedno z lokalnych stowarzyszeń, który podkreślił, że organizacja nie zamierza rezygnować z działań na rzecz zmiany przebiegu drogi.
– My się nie poddajemy. Będziemy walczyć – deklarował, przyznając jednak, że rozmowy z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Katowicach nie przyniosły dotąd przełomu. – Przedstawialiśmy konkretne argumenty i analizy dokumentów, ale z ich strony był administracyjny beton – relacjonował.
W trakcie sesji radni zgłaszali także wiele spraw dotyczących codziennego funkcjonowania miasta. Wśród nich znalazły się m.in. problemy z oświetleniem ulic. Zwrócono choćby uwagę na brak lamp na ulicy Świerkowej. Natomiast radna Czesława Włuka zgłosiła podobny problem na ulicy Parcelacyjnej.
W odpowiedzi urzędnicy zapewniali, że dokumentacja dotycząca budowy oświetlenia jest już przygotowana.
– Jeżeli tylko będziemy mieć środki, to oświetlenie tej ulicy zostanie wykonane – zapowiedziano.
Spora część sesji została również poświęcona problemom związanym z opieką nad zwierzętami.
Radna Czesława Włuka pytała m.in. o to, do jakich schronisk trafiają zwierzęta z terenu Lublińca i czy miasto kontroluje warunki ich pobytu. Urzędnicy zapewniali, że samorząd bardzo dokładnie przygląda się tej kwestii.
– Na pewno nie jest dopuszczalne to, aby zwierzęta cierpiały. Na to zwracamy szczególną uwagę i w razie potrzeby reagujemy bardzo zdecydowanie – usłyszeli uczestnicy sesji.
Przedstawiciel magistratu zapowiedział również prace nad stworzeniem w Lublińcu niewielkiego miejskiego schroniska.
– Prawo dopuszcza do 15 zwierząt. Jeśli uda nam się dostosować infrastrukturę, będziemy mogli stworzyć własne mini schronisko – poinformował.
Pod koniec sesji pojawił się także temat stanu technicznego starych kamienic w centrum miasta. Radna Agata Woźniak-Rybka zwróciła uwagę na trudną sytuację wspólnot mieszkaniowych.
– Te kamienice są nieremontowane od kilkudziesięciu lat. Fundusze remontowe nie są w stanie udźwignąć kosztów naprawy dachów czy elewacji – mówiła.
Poseł Przemysław Witek odpowiadał, że państwo oferuje już wiele programów wsparcia, ale nie jest możliwe finansowanie wszystkich prywatnych remontów z pieniędzy publicznych.
– Dobrobyt zależy od pracy i zaangażowania. Dla osób potrzebujących mamy system opieki społecznej, ale nie można wszystkiego finansować z pieniędzy publicznych – stwierdził.
Boronów
Wieczór, w którym wszystko było dla pań. Tak Boronów świętował Dzień Kobiet
W gminie tegoroczny Dzień Kobiet nie był jedynie symbolicznym gestem czy okazją do wręczenia kwiatów. W Gminnym Ośrodku Kultury w Boronowie przygotowano wieczór, który miał być przede wszystkim spotkaniem z muzyką, rozmową i dobrą atmosferą. Sala szybko wypełniła się mieszkankami gminy, a już od pierwszych chwil było jasne, że będzie to wydarzenie dalekie od oficjalnej, sztywnej formuły.
Na wejściu na uczestniczki czekała lampka szampana, która skutecznie przełamała pierwsze lody i wprowadziła wszystkich w dobry nastrój. Prawdziwym sercem wieczoru był jednak koncert Jaśka Piwowarczyka, zwycięzcy programu „The Voice of Poland”. Artysta nie tylko zaprezentował swoje możliwości wokalne, ale też szybko złapał kontakt z publicznością. Jego charakterystyczny głos, swoboda sceniczna i poczucie humoru sprawiły, że koncert zamienił się w żywe, pełne energii show.
Na scenie towarzyszyli mu znakomici muzycy. Gościnnie wystąpiła Anna Bystroń-Jajkiewicz, przy fortepianie zasiadł Karol Makowski, a o rytmiczne brzmienia zadbała Sarka Lejmel, grająca na instrumentach perkusyjnych. Wspólnie stworzyli koncert, który wielu uczestniczkom zapadnie w pamięć jako najmocniejszy punkt tegorocznego święta.
Był też moment bardziej symboliczny. Wśród uczestniczek pojawił się także wójt Krzysztof Bełkot, który wręczył każdej z pań kwiaty. Organizatorzy zadbali również o drobne niespodzianki. Wśród uczestniczek rozlosowano vouchery ufundowane przez lokalnych przedsiębiorców.

– Dziękujemy wszystkim paniom, które nas odwiedziły. Obecność, uśmiechy i miła atmosfera sprawiły, że był to naprawdę wyjątkowy wieczór – podkreślają lokalni animatorzy kultury.
Lubliniec
Pobiegli dla Michała. Charytatywne wydarzenie przyniosło realną pomoc
7 marca w Lublińcu odbyło się wydarzenie charytatywne pod hasłem „Biegniemy, bo on walczy – dla Michała”. Mieszkańcy miasta i okolic spotkali się, aby wspólnie wesprzeć chorego mężczyznę oraz jego rodzinę. Dzięki zaangażowaniu uczestników i organizatorów udało się zebrać niemal 5,2 tys. zł, które zostaną przeznaczone na leczenie i rehabilitację.
Wydarzenie miało sportowy charakter. Uczestnicy mogli wziąć udział w biegu na dystansie 3 kilometrów, wyścigu rowerowym MTB Cross oraz biegu dla dzieci. Wspólna aktywność była nie tylko okazją do rywalizacji i spędzenia czasu na świeżym powietrzu, ale przede wszystkim formą solidarności z Michałem, który od dwóch lat zmaga się z poważną chorobą.
Jak podkreślają bliscy chorego, diagnoza w 2024 roku była dla całej rodziny ogromnym wstrząsem. W tamtym czasie starsza córka Michała miała zaledwie pięć lat, a młodsza dopiero kilka miesięcy. Choroba szybko zmieniła codzienność rodziny – pojawiły się kolejne wizyty w szpitalach, operacja oraz niepewność o przyszłość.
Michał przeszedł już jeden poważny zabieg. Niestety obecnie lekarze nie mogą przeprowadzić kolejnej operacji, ponieważ guz znajduje się w miejscu trudnym do bezpiecznego usunięcia. Choroba powoduje ucisk, który prowadzi m.in. do problemów z pamięcią i momentów dezorientacji. Mimo trudności Michał starał się wrócić do normalnego życia i pracy, jednak choroba ponownie dała o sobie znać.

Dziś Michał przebywa w domu, a jego rodzina nie ustaje w walce o dalsze leczenie i poprawę jego stanu zdrowia. Jak mówi jego żona Patrycja, największym marzeniem jest to, aby mógł jak najdłużej być świadomie obecny w życiu swoich dzieci – patrzeć, jak dorastają, rozmawiać z nimi i towarzyszyć im w codzienności.
Organizatorzy wydarzenia podkreślają, że charytatywny bieg pokazał ogromną solidarność mieszkańców. Każdy uczestnik dołożył swoją cegiełkę, a wspólny wysiłek przełożył się na realne wsparcie dla potrzebującej rodziny.
Zebrane środki pomogą sfinansować dalsze leczenie, rehabilitację oraz konsultacje medyczne, które mogą dać Michałowi szansę na dłuższe i bardziej sprawne życie u boku najbliższych.
Lubliniec
Policja rozbiła proceder w salonie telefonii. Sprzedawca z Lublińca z szesnastoma zarzutami
Przez kilka lat klienci jednego z salonów telefonii komórkowej w Lublińcu mogli nie zdawać sobie sprawy, że podpisując umowę, biorą na siebie znacznie więcej zobowiązań, niż sądzili. Dopiero po czasie zaczęły pojawiać się pierwsze sygnały, że rachunki za usługi są wyższe, niż powinny. Sprawą zajęli się policjanci z wydziału przestępczości gospodarczej Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu. Ich wielomiesięczne postępowanie zakończyło się przedstawieniem szesnastu zarzutów oszustwa i przywłaszczenia mienia 30-letniemu mieszkańcowi miasta.
Początek sprawy był niepozorny. Klienci zaczęli zauważać drobne nieścisłości w swoich rachunkach. Różnice nie były duże, często wynosiły zaledwie kilkanaście złotych miesięcznie. Jednak z czasem coraz więcej osób zaczęło przyglądać się podpisanym umowom. W dokumentach pojawiały się pozycje dotyczące sprzętu, o którym, jak twierdzili, nikt ich wcześniej nie informował.
Zgłoszenia trafiały na policję. Funkcjonariusze rozpoczęli analizę dokumentacji, przesłuchiwali świadków i odtwarzali mechanizm działania podejrzanego. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił odtworzyć sposób funkcjonowania całego procederu.
Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna mógł działać od 2021 do 2024 roku. Najczęściej ofiarami jego działań mieli być seniorzy oraz osoby mniej zorientowane w szczegółach zawieranych umów, gdzie dopisywany był dodatkowy sprzęt oferowany w systemie ratalnym.
Na listach zakupów pojawiały się między innymi telefony komórkowe, tablety, smartwatche, kamery zewnętrzne oraz inne urządzenia elektroniczne oferowane przez operatorów. Wartość pojedynczych przedmiotów wahała się od około 400 zł do nawet ponad 5 tys. zł.

Klienci, nieświadomi rozszerzenia umów o dodatkowy sprzęt, przez wiele miesięcy, a czasem nawet lat, spłacali raty za urządzenia, których nigdy nie otrzymali.
Śledczy ustalili również, co działo się z przywłaszczonym sprzętem. Jak wynika z zebranego materiału dowodowego, urządzenia były następnie sprzedawane przez podejrzanego za pośrednictwem internetowych platform sprzedażowych.
– Śledztwo prowadzone było pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lublińcu. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego 30-letni mieszkaniec miasta usłyszał szesnaście zarzutów dotyczących oszustwa oraz przywłaszczenia mienia. Za tego typu przestępstwa grożą poważne konsekwencje, jak kara pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna – informuje biuro prasowe lublinieckiej policji.
Koszęcin
Pijani uczyli się jeździć samochodem. „Lekcja” zakończyła się na ogrodzeniu
Trudno o bardziej nieodpowiedzialny scenariusz na drodze. Dwójka młodych ludzi postanowiła urządzić sobie lekcję jazdy samochodem, choć oboje byli pod wpływem alkoholu. Do tego „kursantka” nie posiadała prawa jazdy. Efekt? Samochód wbity w ogrodzenie i interwencja policji.
Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu w Koszęcinie. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu otrzymał zgłoszenie o samochodzie, który wjechał w ogrodzenie i zawiesił się na nim. Z relacji zgłaszającego wynikało, że z pojazdu wysiadły dwie osoby, których zachowanie sugerowało, że mogą znajdować się pod wpływem alkoholu.
Na miejsce skierowano patrol policji. Mundurowi ustalili, że w chwili zdarzenia w samochodzie znajdowały się dwie osoby – 18-letnia mieszkanka powiatu lublinieckiego oraz 19-letni mieszkaniec Bytomia. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała w organizmie prawie promil alkoholu, natomiast mężczyzna ponad pół promila.
Z ustaleń policjantów wynika, że to właśnie 19-latek, będąc pod wpływem alkoholu, postanowił uczyć swoją koleżankę prowadzenia samochodu. Kobieta, która również była nietrzeźwa i nie posiadała uprawnień do kierowania pojazdami, usiadła za kierownicą. Próba jazdy zakończyła się bardzo szybko – straciła panowanie nad pojazdem i wjechała w ogrodzenie przy ulicy Sportowej.

Po zderzeniu mężczyzna przesiadł się za kierownicę i próbował wyjechać samochodem z powrotem na jezdnię. Całą sytuację przerwała dopiero interwencja policji.
Choć tym razem zdarzenie zakończyło się jedynie uszkodzeniem mienia, sytuacja mogła mieć znacznie poważniejsze konsekwencje.
Policjanci przypominają, że kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu jest przestępstwem. Za tego typu zachowanie grozi wysoka grzywna, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Dodatkowo prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień wiąże się z kolejnymi konsekwencjami prawnymi.
Kochanowice
Strażacy Kochanowic i Taniny ruszą na Śnieżnik. Wyprawa ma ratować życie
Strażacy z Ochotniczych Straży Pożarnych w Kochanowicach i Taninie wezmą udział w tegorocznej edycji ogólnopolskiej akcji „Strażak na Szlaku”. Wydarzenie odbędzie się 4 lipca, a jego uczestnicy podejmą próbę zdobycia Śnieżnika, pokonując górską trasę w pełnym, ważącym około 20 kilogramów umundurowaniu bojowym.
Inicjatywa ma charakter nie tylko sportowy, ale przede wszystkim społeczny. Jej celem jest zwiększanie świadomości na temat dawstwa szpiku oraz zachęcanie do rejestracji w bazie potencjalnych dawców Fundacji DKMS. Strażacy chcą w ten sposób pokazać, że ratowanie ludzkiego życia nie ogranicza się wyłącznie do działań prowadzonych podczas akcji ratowniczych.
W tegorocznej edycji udział zapowiedziało około dwóch tysięcy strażaków i sympatyków inicjatywy z całej Polski. Uczestnicy zostaną podzieleni na kilkanaście grup, a nad bezpieczeństwem przemarszu czuwać będą ratownicy posiadający kwalifikacje z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy. Dodatkowo w wybranych grupach dostępne będą defibrylatory AED, które w razie potrzeby umożliwią szybką reakcję.
Start wyprawy zaplanowano w godzinach nocnych. Zbiórka uczestników odbędzie się między godz. 3.00 a 3.30 przy Zalewie Stara Morawa, skąd pierwsza grupa wyruszy o 3.45 w kierunku Bolesławowa, rozpoczynając podejście na Śnieżnik.
Akcja „Strażak na Szlaku” organizowana jest już po raz szósty. W poprzednich latach uczestnicy zdobywali m.in. Rysy, Świnicę, Śnieżkę oraz Babią Górę, a dzięki prowadzonym przy tej okazji działaniom informacyjnym do bazy potencjalnych dawców szpiku udało się zarejestrować ponad siedem tysięcy osób.

Organizatorzy podkreślają, że w inicjatywę można włączyć się również bez udziału w górskiej wyprawie – rejestrując się w bazie Fundacji DKMS lub przekazując informację dalej. Ma to szczególne znaczenie, ponieważ dla wielu pacjentów chorujących na nowotwory krwi znalezienie zgodnego dawcy, tzw. bliźniaka genetycznego, jest jedyną szansą na powrót do zdrowia.
Skala problemu jest ogromna. Na świecie co 27 sekund, a w Polsce co 40 minut ktoś słyszy diagnozę nowotworu krwi. Każda nowa osoba w bazie potencjalnych dawców może więc realnie zwiększyć czyjąś szansę na życie.
Lubliniec
Kompleks sportowy w Lublińcu czeka modernizacja. Jest umowa i dofinansowanie
Kompleks sportowy „Orlik” przy ulicy Kochcickiej w Lublińcu przejdzie modernizację. Miasto podpisało umowę z Ministerstwem Sportu i Turystyki na realizację zadania obejmującego odnowienie boiska oraz zaplecza obiektu.
Zakres prac przewiduje przede wszystkim modernizację poliuretanowej nawierzchni boiska wielofunkcyjnego. Oprócz tego zaplanowano remont zaplecza sanitarno-szatniowego, a także zakup nowego wyposażenia dla obiektu, które ma poprawić warunki korzystania z infrastruktury sportowej.
Na realizację inwestycji samorząd otrzymał 170 tys. zł dofinansowania. Całkowitą wartość modernizacji określono na 340 tys. zł.
Jak informuje urząd miejski, zgodnie z harmonogramem modernizacja kompleksu ma zostać przeprowadzona do końca października.
Lubliniec
To dokument, który zmieni Lubliniec na lata. Teraz każdy może powiedzieć, jak ma wyglądać miasto
Urzędnicy z Lublińca ogłosili rozpoczęcie konsultacji społecznych dotyczących projektu planu ogólnego miasta. To jeden z najważniejszych dokumentów planistycznych, który w najbliższych latach będzie określał kierunki rozwoju przestrzennego miasta oraz zasady zagospodarowania jego terenów.
Plan ogólny to dokument, który w przyszłości zastąpi studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, dlatego jego zapisy będą miały kluczowe znaczenie dla rozwoju zabudowy mieszkaniowej, inwestycji oraz ochrony terenów zielonych w mieście. Konsultacje są więc momentem, w którym mieszkańcy mogą realnie wpłynąć na kształt przestrzeni Lublińca w kolejnych latach.
Te potrwają do 3 kwietnia. W tym czasie mieszkańcy, przedsiębiorcy oraz wszystkie zainteresowane osoby mogą zapoznać się z projektem dokumentu oraz zgłaszać do niego swoje uwagi.
Projekt planu ogólnego wraz z prognozą oddziaływania na środowisko dostępny jest w godzinach pracy urzędu w wydziale nieruchomości i zagospodarowania przestrzennego. Dokumenty można również znaleźć na stronie Biuletynu Informacji Publicznej w zakładce dotyczącej planowania przestrzennego.
Jedną z form udziału mieszkańców będzie otwarte spotkanie konsultacyjne, podczas którego zaprezentowany zostanie projekt. Spotkanie zaplanowano na 17 marca o godz. 16.00 w sali konferencyjnej Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej w Lublińcu.

Dodatkowo w dniach od 16 do 27 marca w magistracie działać będzie punkt konsultacyjny oraz dyżur projektanta, gdzie będzie można uzyskać szczegółowe informacje dotyczące proponowanych rozwiązań planistycznych.
Uwagi do projektu można składać do 3 kwietnia w formie papierowej lub elektronicznej, w tym za pośrednictwem poczty elektronicznej. Zgłoszenia należy składać na specjalnym formularzu przeznaczonym do składania uwag do aktów planowania przestrzennego, który został udostępniony na stronie BIP.
Projekt planu ogólnego objęty jest również strategiczną oceną oddziaływania na środowisko, dlatego mieszkańcy mogą równolegle zgłaszać uwagi także w ramach tej procedury.
Lubliniec
Podszedł, zapytał o godzinę i zaatakował. Grozi mu nawet piętnaście lat więzienia
Lubliniecka prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom, którzy mieli napaść na 81-letnią mieszkankę miasta. Według ustaleń śledczych sprawcy zaatakowali seniorkę na ulicy, używając gazu pieprzowego, a następnie ukradli jej torebkę.
Do zdarzenia doszło 17 listopada ubiegłego roku. Z ustaleń śledztwa wynika, że jeden z mężczyzn, mający problemy finansowe, wpadł na pomysł napadu i zaproponował udział w nim swojemu znajomemu. W ramach przygotowań kupił gaz pieprzowy, który miał posłużyć do obezwładnienia ofiary.
W dniu napadu obaj przyjechali do Lublińca samochodem z Bytomia. Na jednej z ulic wypatrzyli starszą kobietę. Jeden z napastników podszedł do niej i zapytał o godzinę. Gdy seniorka odwróciła się w jego stronę, został użyty gaz pieprzowy. Oślepiona i zdezorientowana kobieta nie była w stanie się bronić – w tym momencie napastnik wyrwał jej torebkę.
W środku znajdowało się 150 złotych w gotówce, telefon komórkowy, dowód osobisty oraz inne rzeczy osobiste. Straty oszacowano na około 1 tys. zł. Po napadzie sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia i – jak ustalili śledczy – podzielili się pieniędzmi.

W toku postępowania prokurator postawił obu mężczyznom zarzut rozboju. Jeden z nich przyznał się do udziału w przestępstwie i tłumaczył, że chciał w ten sposób zdobyć pieniądze dla kolegi. Drugi nie przyznał się do winy.
Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Lublińcu zastosował wobec podejrzanych tymczasowe aresztowanie. Obaj wcześniej nie byli karani. Za rozbój grozi im kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. O ich winie i ewentualnej karze zdecyduje sąd.
Powiat Lubliniecki
Kolej rusza z pracami na przejazdach. Starostwo informuje o utrudnieniach
Starostwo Powiatowe w Lublińcu poinformowało o planowanych utrudnieniach w ruchu drogowym związanych z pracami prowadzonymi przez PKP Polskie Linie Kolejowe na przejazdach kolejowo-drogowych w regionie. Roboty mają związek ze zmianą kategorii części przejazdów i modernizacją ich zabezpieczeń.
Z przekazanych informacji wynika, że prace będą prowadzone od 9 do 30 marca. W tym czasie kierowcy mogą napotkać czasowe ograniczenia w ruchu, lokalne zwężenia jezdni lub krótkotrwałe wstrzymania przejazdu w rejonie torów.
Utrudnienia obejmą kilka miejsc na terenie powiatu lublinieckiego. W samym Lublińcu prace prowadzone będą na przejazdach przy ulicach Oleskiej, Opolskiej oraz Wyszyńskiego.
Roboty zaplanowano także w Lisowicach, gdzie obejmą przejazdy przy ulicach Mickiewicza i Słowackiego, a także przejazd w ciągu drogi krajowej DK46.

Lubliniec
Seniorzy na celowniku oszustów. W bibliotece w Lublińcu rozmawiano o tym, jak się przed nimi bronić
Oszustwa „na policjanta”, „na urzędnika”, wyłudzanie pieniędzy przez telefon czy obserwowanie mieszkań w poszukiwaniu łatwej okazji do kradzieży – to tylko część zagrożeń, z którymi coraz częściej muszą mierzyć się osoby starsze. Właśnie o takich sytuacjach rozmawiano wczoraj w Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej w Lublińcu.
Spotkanie miało przede wszystkim wymiar praktyczny. Funkcjonariusze policji opowiadali o metodach działania oszustów, bazując na przykładach spraw, które trafiają do nich w codziennej pracy. Z ich relacji wyłaniał się obraz przestępstw opartych głównie na manipulacji i presji czasu. Sprawcy podszywają się pod policjantów, urzędników lub członków rodziny, przekonując seniorów, że muszą pilnie przekazać pieniądze albo pomóc w rzekomej „tajnej akcji”.
Wyraźnie podkreślano jedną zasadę, że prawdziwi policjanci nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy ani o udział w jakichkolwiek działaniach operacyjnych. Każda taka prośba powinna natychmiast wzbudzić czujność.
Seniorzy usłyszeli również o innych metodach stosowanych przez przestępców – od telefonicznych prób wyłudzeń po obserwowanie domów i mieszkań w poszukiwaniu chwili nieuwagi właścicieli. Wiele uwagi poświęcono temu, jak rozpoznawać próby manipulacji i jak reagować, gdy coś budzi podejrzenia.
Drugim ważnym tematem była codzienna kwestia bezpieczeństwa na drodze. Przypomniano o podstawowych zasadach dotyczących pieszych i rowerzystów, zwłaszcza o konieczności noszenia elementów odblaskowych i zachowania ostrożności podczas przechodzenia przez jezdnię. Choć to sprawy dobrze znane, statystyki wciąż pokazują, że seniorzy należą do najbardziej narażonych uczestników ruchu drogowego.

Nie zabrakło także rozmowy o zagrożeniach w domu. Strażacy przypomnieli o niebezpieczeństwie związanym z tlenkiem węgla. Podkreślono, że najprostszą i najskuteczniejszą formą ochrony jest montaż czujników czadu w mieszkaniach.
Spotkanie miało charakter otwartej rozmowy. Uczestnicy zadawali pytania, dzielili się własnymi doświadczeniami i sytuacjami, z którymi zetknęli się w ostatnich latach. To właśnie ta wymiana praktycznych informacji była dla wielu najbardziej wartościową częścią wydarzenia.
Na zakończenie spotkania wystąpiła grupa lublinieckich seniorów „Za młodzi na sen”, wprowadzając nieco lżejszy akcent do rozmowy o poważnych sprawach.
Woźniki
Marcowe wieczory w Woźnikach. Muzyka, opowieści oraz śląskie i celtyckie rytmy
Marzec zapowiada się wyjątkowo klimatycznie. Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Woźnikach przygotował dla mieszkańców i gości dwa wydarzenia, które pozwolą na chwilę oderwać się od codzienności i zanurzyć w świecie muzyki, humoru oraz tradycji – zarówno śląskich, jak i irlandzkich.
Pierwszą propozycją będzie „Spotkanie ze Ślōnskōm Bajarkōm”, które odbędzie się 6 marca o godz. 17.30 w siedzibie MGOK przy ulicy Górnej. Na scenie wystąpi Dominika Kierpiec-Kontny, znana jako Ślōnsko Bajarka – storytellerka, popularyzatorka kultury Górnego Śląska i wiolonczelistka. Artystka od lat prezentuje autorskie programy inspirowane śląskimi legendami, codziennością i dawnymi obyczajami regionu. Jej występy łączą muzykę, śląską godkę oraz barwne opowieści, w których humor przeplata się z refleksją.
Spotkania z Bajarką to nie tylko koncert czy recital, ale przede wszystkim żywy kontakt z publicznością i tworzenie serdecznej, bliskiej atmosfery. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie jest doskonałą propozycją na uczczenie Dnia Kobiet – ciepłą i wzruszającą podróżą po Górnym Śląsku. Bilety w cenie 30 zł dostępne są w siedzibie ośrodka.

Tydzień później, 13 marca o godz. 18.00, Woźniki przeniosą się na Zieloną Wyspę. W ramach St. Patrick’s Day Tour wystąpi zespół Gasta Mire, który zaprezentuje energetyczny koncert muzyki irlandzkiej. W repertuarze znajdą się żywiołowe, taneczne utwory oparte na brzmieniu skrzypiec, gitar i celtyckich rytmów. To propozycja dla wszystkich miłośników folkowych klimatów i dynamicznej, pełnej energii muzyki.
Wejściówki na koncert Gasta Mire kosztują 20 zł. Rezerwacji można dokonywać telefonicznie pod numerem 34 357 30 37. Po koncercie będzie także możliwość zakupu płyty CD zespołu.
Lubliniec
Wydarzenie, które warto wpisać w kalendarz. Takiego teatru w Lublińcu jeszcze nie było
Mała Scena Teatralna działająca przy Miejskim Domu Kultury w Lublińcu zaprasza na premierę swojego najnowszego spektaklu. Widzowie będą mogli zobaczyć przedstawienie „Uniwersytet w moim pokoju”.
Spektakl powstał we współpracy uczestników Małej Sekcji Teatralnej z prowadzącą Anną Trzepizur. Co ważne, sam tytuł jest pomysłem młodych aktorów. Narodził się podczas wakacyjnych zajęć teatralnych organizowanych w MDK. To właśnie wtedy pojawiła się idea, by pokazać świat nauki i marzeń z perspektywy dziecięcej wyobraźni.
Jak informują organizatorzy, sztuka to opowieść o pięciu siostrach, które swoje prywatne przestrzenie zamieniają w niezwykły uniwersytet spełniania marzeń. Każda z bohaterek ma własne pasje i zainteresowania, które prezentuje na scenie. Pokoje dziewczynek zmieniają się na oczach widzów w laboratoria, pracownie artystyczne, a nawet przestrzeń kosmiczną. W tej opowieści nauka nie jest obowiązkiem, lecz przygodą – pełną odkryć, kreatywności i odwagi.
Na scenie pojawią się także nauczyciele – przewodnicy, którzy chcą tworzyć przestrzeń przyjazną uczniom, sprzyjającą rozwojowi i budowaniu wrażliwości na siebie oraz innych. Twórcy nie unikają jednak trudniejszych tematów. W spektaklu obecna jest również postać „czarnego charakteru”, symbolizująca szkolne trudności i wyzwania, z którymi mierzą się młodzi ludzie.

– Przedstawienie łączy elementy teatru, zabawy i odrobiny magii. Pojawią się wróżki, dynamiczne sceny oraz interakcje z publicznością – zapowiadają twórcy, podkreślając, że widzowie, niezależnie od wieku, mogą stać się częścią tej niezwykłej podróży.
Spektakl zaplanowano na 11 marca na godz. 18.00. Wstęp na wydarzenie jest wolny.
Lubliniec
Lubliniec odtrąbił mały sukces w sprawie S11. Procedura środowiskowa wraca do punktu zwrotnego?
W sprawie budowy drogi ekspresowej S11, na odcinku od granicy województwa opolskiego do obwodnicy Tarnowskich Gór, nastąpił, zdaniem urzędników z Lublińca, ważny zwrot. Ci z Katowic mają inne zdanie.
24 lutego Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uchyliła część decyzji wydanej wcześniej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Katowicach. Chodzi o rozstrzygnięcie z 28 sierpnia ubiegłego roku, w którym umorzono postępowanie środowiskowe dotyczące tzw. wariantu C przebiegu trasy. W uzasadnieniu wskazano, że organ pierwszej instancji w sposób nieuprawniony umorzył postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w tym zakresie.
– Oznacza to, że sprawa tego wariantu nie została skutecznie zakończona i musi zostać ponownie przeanalizowana w toku postępowania środowiskowego. W praktyce to powrót wariantu C do dalszego procedowania – podnoszą lublinieccy urzędnicy.
Dla władz miasta, które wcześniej zgłaszały uwagi i wniosły protest wobec przyjętych rozwiązań, to wyraźny sygnał, że podjęte działania przyniosły efekt. Choć nie oznacza to rozstrzygnięcia sporu o przebieg trasy, miasto może mówić o niewielkim, ale realnym sukcesie proceduralnym.

– Z punktu widzenia mieszkańców oznacza to, że postępowanie środowiskowe nie zostało definitywnie zamknięte w zakresie kontrowersyjnego wariantu. Argumenty przedstawiane przez samorząd nadal będą musiały zostać rozpatrzone – podniesiono w komunikacie.
A jak do sprawy odnosi się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach? Instytucja poinformowała, że postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tego odcinka S11 jest nadal prowadzone, ale wyłącznie w zakresie wariantu D. Oznacza to, że to właśnie ten wariant pozostaje obecnie przedmiotem analizy środowiskowej.
RDOŚ podkreśla, że wariant C już wcześniej, z uwagi na uwarunkowania środowiskowe, został uznany za niemożliwy do realizacji. Jak zaznaczono, nie ustały przesłanki, które legły u podstaw tej oceny, a więc z punktu widzenia organu nie ma obecnie podstaw do zmiany stanowiska w tej kwestii.
– Rozstrzygnięcie to dotyczy kwestii proceduralnej związanej ze sposobem zakończenia części postępowania przez RDOŚ w Katowicach i nie odnosi się do kwestii merytorycznych prowadzonego postępowania ani do oceny oddziaływania inwestycji na środowisko w odniesieniu do poszczególnych wariantów – czytamy w komunikacie. – Decyzja organu drugiej instancji nie zmienia aktualnego zakresu prowadzonego postępowania środowiskowego. Wniesione w odwołaniach zarzuty dotyczące wyboru wariantu realizacyjnego przedsięwzięcia nie były przedmiotem rozstrzygnięcia organu drugiej instancji i wykraczają poza zakres tej sprawy. Jak wskazano w uzasadnieniu decyzji GDOŚ, kwestie te pozostają w gestii organu pierwszej instancji prowadzącego postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach – uzasadniają urzędnicy z Katowic.
Budowa S11 to jedna z kluczowych inwestycji drogowych w regionie, mająca w przyszłości poprawić skomunikowanie północnej części województwa śląskiego. Jednocześnie przebieg trasy wybrany przez GDDKiA budzi emocje sprzeciwu w części samorządów i społeczności lokalnych.
Lubliniec
Zielone światło dla tunelu. Miasto ma decyzję na kluczową inwestycję
Urząd Miejski w Lublińcu poinformował, iż uzyskało decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (tzw. ZRID – przyp. red.) wydaną przez Starostwo Powiatowe w Lublińcu. To formalny i jeden z najważniejszych etapów poprzedzających rozpoczęcie realizacji budowy dwupoziomowego skrzyżowania kolejowo-drogowego w ciągu ulicy Częstochowskiej wraz z przejściem podziemnym.
W ramach decyzji zatwierdzono przebieg inwestycji oraz linie rozgraniczające teren, podziały nieruchomości objętych przedsięwzięciem, a także projekt zagospodarowania terenu i projekt architektoniczno-budowlany. Dokumentowi nadano rygor natychmiastowej wykonalności oraz określono ograniczenia w korzystaniu z nieruchomości niezbędnych do realizacji zadania.
– Uzyskanie decyzji ZRID oznacza, że inwestycja została kompleksowo przygotowana pod względem formalno-prawnym i może przejść do kolejnego etapu. To przełomowy moment dla układu komunikacyjnego miasta, zwłaszcza w kontekście newralgicznego przejazdu kolejowego w ciągu jednej z głównych arterii Lublińca – podkreślają w komunikacie lokalni samorządowcy.
Planowana budowa tunelu ma poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego i kolejowego, zwiększyć płynność komunikacji oraz skrócić czas przejazdu w tej części miasta. Inwestycja od lat wskazywana była jako jedno z kluczowych wyzwań infrastrukturalnych, istotnych zarówno dla mieszkańców, jak i przedsiębiorców korzystających z tej trasy.

Urzędnicy nie ukrywają przy tym, iż przed nimi teraz jeszcze trudniejsze zadanie – jak skonstruować montaż finansowy i skąd pozyskać środki zewnętrzne dla zadania szacowanego nawet na 80 mln zł.
– Trwają rozmowy dotyczące pozyskania zewnętrznego dofinansowania, które umożliwi rozpoczęcie robót budowlanych – zapewniają.
Lubliniec
Dzień Kobiet w Lublińcu. Kino, warsztaty, relaks i muzyka przez cztery dni
Miejski Dom Kultury w Lublińcu przygotował czterodniowy program z okazji Dnia Kobiet. Od 5 do 8 marca przestrzeń wypełnią wydarzenia, które łączą kulturę, twórczość i czas na chwilę oddechu. W planie znalazły się film, warsztaty rękodzielnicze, spotkanie z dźwiękiem oraz muzyczny finał.
Świętowanie rozpocznie się 5 marca o godz. 17.30 w Kinie „Karolinka” projekcją filmu „Amelia” w reżyserii Jean-Pierre’a Jeuneta. To opowieść, która od lat przyciąga widzów swoim klimatem, delikatnym humorem i historią o dostrzeganiu piękna w codzienności. Seans jest bezpłatny.
6 marca o godz. 17.30 animatorzy zapraszają na warsztaty „Rustykalny wieszak z drewna”. Pod okiem Moniki Klimzy-Gryc uczestniczki stworzą własnoręcznie dekoracyjny, a zarazem praktyczny element wyposażenia domu. Udział w zajęciach jest bezpłatny, jednak liczba miejsc jest ograniczona. Zapisy ruszają 26 lutego pod numerem 34 351 06 87 (w godz. 8.00-15.00).
Kolejny punkt programu zaplanowano na 7 marca o godz. 17.00 w sali baletowej. „Relaks wśród dźwięków”, prowadzony przez Pawła Kowalewskiego, to propozycja dla tych, które chcą na moment zwolnić tempo i zadbać o wyciszenie. Organizatorzy proszą o zabranie karimaty, poduszki oraz koca. Wstęp wolny, obowiązują zapisy pod tym samym numerem telefonu.

8 marca wydarzenia przeniosą się do Galerii pod Glinianym Aniołem. O godz. 17.00 rozpocznie się spotkanie „Poznaj tajniki makijażu”, prowadzone przez Annę Gierad-Hajdę. To praktyczna dawka wiedzy i możliwość skorzystania z wykonania makijażu. O godz. 18.00 z kolei odbędzie się mini recital „Dźwiękiem malowane” w wykonaniu Aleksandry Muchy – muzyczne zakończenie obchodów w nastrojowej atmosferze. Na niedzielne wydarzenia wstęp jest wolny i nie ma konieczności wcześniejszej rejestracji.
– Serdecznie zapraszamy do wspólnego świętowania Dnia Kobiet w atmosferze inspiracji, życzliwości i dobrej energii. Niech to będą dni pełne uśmiechu, relaksu i pięknych spotkań – zachęcają organizatorzy.
Kochanowice
Rodzinny konflikt zamienił się w egzekucję. Prokuratura: to było zabójstwo
Zwykła rozmowa miała wyjaśnić sprawy rodzinne. Zakończyła się śmiertelnym ciosem w szyję. Prokuratura Rejonowa w Lublińcu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 31-letniemu Adamowi S., oskarżonemu o zabójstwo 46-letniego Mariusza R. Do tragedii doszło 7 czerwca 2025 roku w Kochanowicach.
Z ustaleń śledztwa wynika, że Adam S. przyjechał do domu znajomego, by, jak twierdził, wyjaśnić kwestie związane z kontaktami pokrzywdzonego z jego byłą narzeczoną oraz małoletnim synem. W tle był konflikt o opiekę nad dzieckiem. Rozmowa szybko przerodziła się w spór.
W pewnym momencie 31-latek wyjął z plecaka nóż i ugodził gospodarza w szyję. Cios był śmiertelny. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną zgonu była kłuto-cięta rana szyi z uszkodzeniem tętnicy.
To, co wydarzyło się później, nie jest typowe dla spraw o zabójstwo. Adam S. zadzwonił na pogotowie ratunkowe, a następnie pojechał do komendy policji w Lublińcu, by poinformować funkcjonariuszy o zdarzeniu. Nie próbował uciekać ani zacierać śladów.
W trakcie śledztwa prokurator przedstawił mu zarzut zabójstwa. Oskarżony przyznał się do popełnienia czynu. W wyjaśnieniach miał stwierdzić, że nie potrafi wyjaśnić, dlaczego sięgnął po nóż.

Z uwagi na wątpliwości dotyczące jego stanu psychicznego, sąd zdecydował o przeprowadzeniu obserwacji sądowo-psychiatrycznej w warunkach szpitalnych. Opinia biegłych jest jednoznaczna – w chwili popełnienia czynu Adam S. miał zachowaną zdolność rozumienia znaczenia swojego działania i pokierowania nim. Innymi słowy – był w pełni poczytalny i może ponieść odpowiedzialność karną.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Lublińcu zastosował wobec oskarżonego tymczasowe aresztowanie. 31-latek nie był wcześniej karany. Za zabójstwo grozi mu kara od 10 do 30 lat pozbawienia wolności albo dożywocie. Teraz sprawą zajmie się sąd.
Lubliniec
Szpital bez „koła ratunkowego” i pod presją finansową. Co wiemy po ostatniej komisji zdrowia?
Po informacji o wstrzymaniu rozmów w sprawie konsolidacji Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Lublińcu z Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach 20 lutego odbyło się posiedzenie Komisji Zdrowia i Polityki Społecznej Rady Powiatu. Spotkanie miało zupełnie inny ciężar niż wcześniejsze dyskusje – wariant przejęcia przez silniejszy podmiot przestał być realny, a rozmowa zeszła na bieżące przetrwanie placówki i planowaną restrukturyzację. Atmosfera komisji była napięta. Padały pytania o autoryzację szpitala, realność oszczędności z redukcji etatów oraz o to, czy restrukturyzacja jest przemyślanym procesem. W kilku przypadkach dyrektor odmówił odpowiedzi na pytania radnych.
Dyrektor SP ZOZ Gabriel Dors przedstawił aktualną sytuację szpitala. Poinformował, że Rada Społeczna przegłosowała uchwałę o zamknięciu oddziału chirurgii ogólnej. Jednocześnie ograniczono liczbę łóżek na oddziale dziecięcym do sześciu. Jak zaznaczył, szanse na powrót chirurgii w dotychczasowej formule są niewielkie. W zamian placówka ma rozwijać chirurgię jednego dnia, co w praktyce oznacza trwałą zmianę zakresu działalności.
Jednym z najmocniejszych punktów posiedzenia były dane dotyczące umieralności. Dyrektor przekazał, że do 10 lutego odnotowano 47 zgonów, z czego około 90 proc. na oddziale wewnętrznym. Liczby te padły bez szerszego kontekstu porównawczego, jednak w zestawieniu z redukcją oddziałów i napiętą sytuacją kadrową wywołały dodatkowe pytania o kondycję szpitala.
Radni wielokrotnie domagali się przedstawienia planu naprawczego na lata 2026–2027 – z harmonogramem, wyliczeniami i wskazaniem realnych efektów finansowych. Dyrektor zapowiedział jego przygotowanie zgodnie z ustawą, ale szczegółowy dokument nie został podczas komisji zaprezentowany.

Z przekazanych informacji wynika, że oddział dziecięcy wcześniej nie spełniał wszystkich wymogów i funkcjonował na warunkowym dopuszczeniu do końca stycznia, a następnie zatrudniono dwie pielęgniarki ze specjalizacją.
W centrum dyskusji znalazły się również kwestie finansowe. Dyrektor przyznał, że banki nie chcą prowadzić rozmów ze szpitalem. W lutym skierowano pismo do związków zawodowych w sprawie pracowników objętych ochroną. W planach jest redukcja 13 osób z ginekologii, a łącznie restrukturyzacja może objąć około 50 pracowników – zarówno z oddziałów wygaszanych, jak i z administracji. Osoby przewidziane do zwolnienia mają otrzymać trzymiesięczne wypowiedzenie i trzymiesięczną odprawę.
Szczególnie niepokojąco zabrzmiał wątek zajęć komorniczych i wypłat. Dyrektor poinformował, że w związku z zajęciami komorniczymi, a on sam nie otrzymał wynagrodzenia. W trakcie obrad pojawiły się także pytania o terminowość wypłat dla personelu. Choć nie padła jednoznaczna informacja o braku wynagrodzeń dla wszystkich pracowników, sam fakt zajęć komorniczych i napiętej płynności finansowej pokazuje skalę problemu, z jakim mierzy się placówka. Zadłużenie sięga już niemal 80 mln zł.
Fiasko konsolidacji z GCM zamknęło scenariusz zewnętrznego wsparcia. Komisja zdrowia pokazała, że przyszłość lublinieckiego szpitala zależy dziś wyłącznie od decyzji powiatu i skuteczności programu naprawczego, który, jak zapowiedziano, dopiero ma zostać przedstawiony w pełnej, policzalnej formie.
Powiat Lubliniecki
Prezydent Częstochowy zatrzymany przez CBA. Śledztwo dotyczy podejrzenia korupcji
Dzisiaj agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka. Informację potwierdził Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
Jak przekazał, zatrzymanie nastąpiło na polecenie prokuratora Śląskiego Wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, w ramach postępowania dotyczącego przestępstw o charakterze korupcyjnym. Do zatrzymania doszło przed godziną 9.00 rano, w okolicy miejsca zamieszkania samorządowca.
– Obecnie prowadzone są przeszukania i zabezpieczanie dokumentów w kilku miejscach na terenie Częstochowy. Sprawa dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa korupcyjnego. Po zakończeniu tych czynności zatrzymany mężczyzna zostanie przewieziony do katowickiej prokuratury. Na tym etapie są to jedyne informacje, które mogę przekazać – poinformował Dobrzyński.
Śledztwo prowadzi departament ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, prezydentowi mogą zostać przedstawione zarzuty związane z korupcją. Prokuratura na razie nie ujawnia szczegółów sprawy.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych nie potwierdził, czy w sprawie zatrzymano inne osoby. Podkreślił, że czynności są w toku, a o dalszych decyzjach, w tym o ewentualnych zarzutach, poinformuje prokuratura.
Sprawa ma poważny wymiar polityczny i administracyjny, ponieważ dotyczy urzędującego prezydenta jednego z największych miast w regionie. Kolejne informacje mają zostać przekazane po zakończeniu czynności procesowych w Katowicach.
Powiat Lubliniecki
Kto ma pieniądze od rządu, a kto musi poczekać na oszczędności z przetargów?
145 mln zł z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg zasili w 2026 roku samorządy województwa śląskiego. Na liście zatwierdzonych znalazło się 106 inwestycji – 38 powiatowych i 68 gminnych. Wśród nich są również zadania zaplanowane do realizacji na terenie powiatu lublinieckiego.
Jak podkreślał podczas konferencji wojewoda śląski, przy ocenie wniosków szczególnie premiowane były projekty poprawiające bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu – z chodnikami, drogami rowerowymi i doświetlonymi przejściami dla pieszych. Jednocześnie samorządy usłyszały to, co powtarza się co roku: po przetargach zwykle pojawiają się oszczędności, a wtedy do gry mogą wejść zadania z list rezerwowych.
Z powiatu lublinieckiego na liście podstawowej, a więc z gwarantowanym finansowaniem, znalazły się trzy projekty – dwa w gminie Boronów i jeden w Lublińcu.
Samorząd Boronowa otrzymał dofinansowanie na przebudowę ulicy Niwskiej. Przy inwestycji o wartości sięgającej 4 mln zł wsparcie z programu wynosi nieco ponad 118 tys. zł. To niewiele. Znacznie większe środki trafią jednak na drugą – rozbudowę ulicy Leśnej wraz z połączeniem do Dębowej Góry. Na projekt wart ponad 10 mln zł gmina otrzyma 2,3 mln zł.
Pieniądze pozyskał również Lubliniec, który planuje w drugim etapie przebudować niespełna 300 metrów ulicy Majdanek. Inwestycja wyceniona na blisko 1,5 mln zł otrzyma 735 tys. zł dofinansowania, czyli połowę kosztów kwalifikowanych.
Na tym jednak lublinieckie pozycje w zestawieniu się nie kończą. W wykazie znajdują się także projekty, które trafiły na listę rezerwową i czekają na ewentualne uruchomienie środków po przetargach.

– Po rozstrzygnięciu przetargów pozostają zwykle oszczędności rzędu 15-20 proc., które ponownie angażujemy. Dzięki temu możliwe jest uruchamianie zadań z listy rezerwowej – wyjaśniła podczas konferencji prasowej Dorota Wójtowicz, dyrektor Wydziału Rozwoju i Współpracy Terytorialnej w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim.
Największe szanse w tej grupie mają Herby, które planują modernizację drogi lokalnej w Kolonii Lisów. Potencjalne dofinansowanie może sięgnąć niemal 1,8 mln zł.
Nieco niżej oceniono wniosek z Koszęcina, który znalazł się na siódmym miejscu listy rezerwowej. Gmina starała się o środki na przebudowę ulic Dworcowej i Kolejowej. Zadanie ma kosztować ponad 4,8 mln zł, a wsparcie z budżetu państwa miało pokryć połowę wydatków.
W części powiatowej z kolei na liście rezerwowej umieszczono również projekt starostwa dotyczący przebudowy ulicy Droniowickiej i Droniowiczki w Lublińcu. Wartość inwestycji to 3,1 mln zł, a wnioskowane dofinansowanie wynosiło 1,5 mln zł.
Czy projekty z rezerwy doczekają się „zielonego światła” jeszcze w 2026 roku? To zależy od przetargów i od tego, ile realnie kosztować będą zadania z listy podstawowej w całym województwie. Trudno jednak nie zauważyć, że łączna kwota nieco ponad 3,2 mln zł pewnego wsparcia drogowego dla samorządów z powiatu to suma raczej symboliczna w zestawieniu z rzeczywistymi potrzebami infrastrukturalnymi obszaru.
-
Ekologiczny Powiat5 miesięcy temuOstatnia zima kopciuchów? Od stycznia palenie w starych piecach będzie nielegalne
-
Lubliniec3 miesiące temuAnonimowy profil, publiczne upokarzanie i polityczna jatka na Facebooku. Kto pociąga za sznurki tej brudnej gry?
-
Ekologiczny Powiat6 miesięcy temuSystem kaucyjny wchodzi do sklepów. Sprawdź, ile dopłacisz za puszki i butelki
-
Boronów1 miesiąc temuZerwany zaczep, trzy trumny. Sąd skazał kierowcę ciężarówki


