Obserwuj nas

Boronów

Boronów podpatruje rozwiązania. Radni sprawdzali, jak działa gospodarka wodna w Pawonkowie

fot. Urząd Gminy Boronów

Opublikowany

,

Delegacja radnych gminy Boronów odwiedziła Pawonków, by z bliska przyjrzeć się funkcjonowaniu tamtejszej infrastruktury wodociągowej. Wizyta miała charakter roboczy i była okazją do poznania rozwiązań, które w przyszłości mogą zostać wykorzystane również w rodzimym samorządzie.

Spotkanie odbyło się 6 lipca. Radni zapoznali się z całym procesem związanym z dostarczaniem wody mieszkańcom – od jej wydobycia, przez uzdatnianie, aż po przepompowywanie i dalszą dystrybucję w sieci.

Podczas wizyty omówiono nie tylko kwestie techniczne. Przedstawiciele Boronowa mogli poznać również koszty realizacji poszczególnych etapów inwestycji, dokumentację niezbędną do ich przeprowadzenia oraz czas potrzebny na wykonanie prac. Ważnym elementem spotkania była także prezentacja rozwiązań stosowanych w Pawonkowie w zakresie gospodarki wodnej.

Wizyta miała służyć przede wszystkim wymianie doświadczeń pomiędzy samorządami. Dla radnych z Boronowa była okazją do zdobycia praktycznej wiedzy i sprawdzenia, jak w sąsiedniej gminie rozwiązano kwestie związane z bezpieczeństwem dostaw wody oraz utrzymaniem infrastruktury.

– Przedstawione w Pawonkowie rozwiązania mogą w przyszłości stać się inspiracją dla podobnych działań w Boronowie – podkreślili samorządowcy, licząc, że ewentualne wdrożenie podobnych technologii pozwoli poprawić jakość i niezawodność dostaw wody dla mieszkańców, a także lepiej przygotować gminę do kolejnych inwestycji w tym obszarze.

Wizyta pokazała również, że współpraca pomiędzy sąsiednimi samorządami może przynosić konkretne korzyści. Zamiast budować rozwiązania od podstaw, gminy mogą korzystać z doświadczeń innych i unikać błędów, które pojawiają się przy realizacji złożonych inwestycji infrastrukturalnych.

Boronów

Rondo w Boronowie utknęło po raz kolejny. Był nowy wykonawca, ale przetarg trzeba było unieważnić

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Piotr Biernacki

Budowa ronda w centrum Boronowa miała uporządkować ruch na jednym z najważniejszych skrzyżowań w miejscowości. Zamiast tego inwestycja od miesięcy stoi pod znakiem kolejnych komplikacji. Najpierw gmina zerwała umowę z pierwszym wykonawcą z powodu braku postępu robót. Później udało się przeprowadzić nowy przetarg i wybrać firmę, która miała dokończyć zadanie. Do podpisania umowy jednak nie doszło. Tym razem problemem – jak podnoszą władze gminy – okazały się kwestie finansowe i terminy po stronie samorządu województwa.

Chodzi o przebudowę skrzyżowania ulic Wojska Polskiego, Wolności i Poznańskiej, czyli dróg wojewódzkich nr 905 i 907. Inwestycja o wartości około 6 mln zł jest w znacznej części finansowana ze środków urzędu marszałkowskiego.

Pierwsze poważne problemy pojawiły się już podczas realizacji robót. W maju gmina odstąpiła od umowy z dotychczasowym wykonawcą. Samorząd tłumaczył tę decyzję „poważnymi i długotrwałymi nieprawidłowościami” oraz brakiem postępu prac.

Po zerwaniu kontraktu konieczne było przejęcie placu budowy, zinwentaryzowanie wykonanych robót, uporządkowanie dokumentacji i rozliczenie wcześniejszego wykonawcy. Dopiero po zakończeniu tych czynności urzędnicy mogli ponownie szukać firmy, która przejmie inwestycję.

Nowe postępowanie przetargowe dawało nadzieję na szybkie wznowienie robót. 24 czerwca gmina wybrała ofertę firmy z Boronowa, która zaproponowała wykonanie pozostałego zakresu za 3,73 mln zł. Wydawało się więc, że po kilku tygodniach przestoju inwestycja wreszcie ruszy ponownie. Tak się jednak nie stało. 

14 lipca gmina unieważniła zarówno wybór najkorzystniejszej oferty, jak i całe postępowanie. Powodem nie były problemy z nowym wykonawcą, lecz zmiany dotyczące finansowania inwestycji. 

Z dokumentów wynika, że w chwili ogłaszania przetargu lokalny samorząd dysponował porozumieniem z województwem, które zapewniało środki i przewidywało rozliczenie zadania do 11 grudnia bieżącego roku. Termin wykonania robót określono natomiast na pięć miesięcy od podpisania umowy. Dopiero już w trakcie postępowania Boronów został poinformowany, że jeszcze w kwietniu zarząd województwa przesunął część pieniędzy przeznaczonych na rondo. Gmina – jak podkreślono w uzasadnieniu unieważnienia – wcześniej nie miała o tym wiedzy.

Sytuację próbowały uporządkować kolejne aneksy. Jak informuje boronowski urząd, 25 czerwca urząd marszałkowski zdecydował o ponownym zwiększeniu finansowania do wysokości odpowiadającej wartości wybranej oferty. Problem w tym, że nie zmieniono terminu końcowego rozliczenia inwestycji, który nadal przypadał na 11 grudnia. Przy wymaganych pięciu miesiącach realizacji zawarcie umowy w późniejszym terminie oznaczałoby, że wykonawca nie zdążyłby wykonać robót i rozliczyć zadania zgodnie z warunkami przetargu.

Zgodnie z argumentacją, gmina nie mogła już po wyborze oferty zmienić jednego z podstawowych warunków zamówienia, czyli czasu realizacji. W efekcie uznano, że postępowanie ma wadę, której na tym etapie nie da się usunąć, i przetarg został unieważniony.

Dla mieszkańców formalne zawiłości oznaczają przede wszystkim dalsze utrudnienia. W centrum Boronowa ruch nadal odbywa się jednym pasem i jest sterowany tymczasową sygnalizacją świetlną. Niedokończona inwestycja komplikuje codzienny przejazd przez miejscowość, utrudnia również funkcjonowanie mieszkańcom i przedsiębiorcom.

Samorząd gminny zapewnia, że prowadzi rozmowy z urzędem marszałkowskim i chce jak najszybciej stworzyć warunki do ponownego wyłonienia wykonawcy. Na razie mieszkańcom pozostaje więc czekać. Rondo, które miało poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu w centrum Boronowa, stało się inwestycją, której największym problemem jest dziś nie sama budowa, lecz doprowadzenie do momentu, w którym będzie można ją w ogóle wznowić.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Boronów podziękuje za tegoroczne plony. Dożynki z koncertami i zabawą do późnego wieczora

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Archiwum GOK-u w Boronowie

Mieszkańcy gminy Boronów ponownie spotkają się, by wspólnie podziękować za tegoroczne plony i uczcić pracę rolników. Gminne dożynki odbędą się w sobotę, 22 sierpnia, a ich program połączy tradycyjny ceremoniał, prezentacje sołectw, muzykę ludową, koncert gwiazdy wieczoru oraz zabawę taneczną.

Świętowanie rozpocznie się o godz. 15.00 mszą świętą w kościele parafialnym w Boronowie. Następnie uczestnicy przeniosą się do parku gminnego, gdzie o godz. 16.00 zaplanowano prezentację sołectw. Kwadrans później odbędzie się oficjalne powitanie gości oraz tradycyjne dzielenie chlebem, symbolizujące wdzięczność za zebrane plony i szacunek dla pracy na roli.

Część artystyczną otworzy zespół Folk Express. O godz. 17.30 rozpoczną się zawody sołectw, które mają dostarczyć publiczności nie tylko sportowych emocji, lecz także sporej dawki humoru i dobrej zabawy. Wieczorem na scenie zaprezentują się zespoły związane z regionalną kulturą. O godz. 19.00 wystąpi Zespół Ludowy Boronowianie, a o godz. 19.40 publiczność usłyszy zespół Racisova.

Głównym punktem muzycznym tegorocznych dożynek będzie koncert zespołu Poparzeni Kawą Trzy. Formacja pojawi się na scenie o godz. 21.00 i zaprezentuje swoje najbardziej znane utwory, łączące rockową energię, charakterystyczne brzmienie sekcji dętej oraz lekkie, humorystyczne teksty.

Po koncercie zabawa przeniesie się na parkiet. O godz. 22.00 rozpocznie się dyskoteka. Organizatorzy zapowiadają wspólną zabawę do późnych godzin wieczornych.

Dożynki zostały przygotowane z myślą o całych rodzinach. Na najmłodszych czekać będą darmowe dmuchańce, natomiast dorośli będą mogli skorzystać z bogatej oferty stoisk gastronomicznych. Nie zabraknie także okazji do spotkań, rozmów i wspólnego świętowania w gronie mieszkańców poszczególnych sołectw.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Stada z ponad setką jeleni, trzy watahy wilków i nowy rezerwat. Co dzieje się w lasach wokół Boronowa?

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Archiwum

Jelenie tworzące stada liczące nawet 150 sztuk, szkody w młodych uprawach leśnych, trzy watahy wilków, martwe drzewostany zalewane przez bobry i zagrożenie jemiołą sosnową przesuwającą się ze strony Opolszczyzny. Taki obraz problemów przedstawił radnym nadleśniczy Nadleśnictwa Koszęcin Jacek Haładaj. W planach jest jednocześnie utworzenie drugiego rezerwatu przyrody na terenie gminy Boronów, obejmującego stary las dębowy i pozostałości historycznej sztolni.

Informacja o działalności Nadleśnictwa Koszęcin była jednym z najbardziej obszernych punktów ostatniej sesji. Jacek Haładaj przedstawił strukturę miejscowych lasów, zasady prowadzenia gospodarki leśnej, skalę pozyskania drewna, ochronę przyrody oraz problemy wynikające ze zmian klimatycznych i rosnącej liczby zwierząt.

Nadleśnictwo Koszęcin gospodaruje na ponad 20 tys. hektarów gruntów, z czego około 19,75 tys. hektarów stanowią lasy. Na terenie samej gminy Boronów znajduje się około 3,88 tys. hektarów gruntów nadleśnictwa, w tym ponad 3,83 tys. hektarów lasów państwowych.

Cała gmina leży w granicach Parku Krajobrazowego Lasy nad Górną Liswartą. Obecnie na jej terenie znajduje się rezerwat Rajchowa Góra, obejmujący stary drzewostan dębowo-bukowo-sosnowy. Nadleśniczy poinformował jednak, że przygotowywane jest utworzenie kolejnego obszaru chronionego.

– W planowaniu jest czwarty rezerwat, a drugi w gminie – zapowiedział Jacek Haładaj.

Nowy rezerwat ma powstać w okolicach Zump, na północ od drogi prowadzącej w kierunku Hadry. Jego powierzchnia ma wynosić około 57-59 hektarów. Ochroną zostanie objęty przede wszystkim stary drzewostan dębowy, który od lat osiemdziesiątych wskazywano jako wartościowy przyrodniczo.

– W Zumpach stary drzewostan dębowy obecnie jest drzewostanem nasiennym, czyli z którego możemy pozyskiwać do siewu żołędzie. Od lat osiemdziesiątych jeszcze przez profesora Hereźniaka z Uniwersytetu Łódzkiego był proponowany jako przyszły rezerwat – mówił nadleśniczy.

W granicach obszaru ma znaleźć się także historyczna sztolnia związana z dawnym wydobyciem. Jak wyjaśniał Haładaj, miejsce ma wartość nie tylko przyrodniczą, ale również historyczną.

– To też propozycja między innymi była, żeby tę sztolnię objąć granicami tego rezerwatu, bo jest to ciekawe historyczne zjawisko. Stara sztolnia, gdzie konie wyciągały wózki z urobkiem z podziemi – informował.

Przygotowanie rezerwatu wymaga jeszcze przeprowadzenia procedur i wydania odpowiednich rozstrzygnięć. Nadleśnictwo zaproponowało odsunięcie granicy o około 30 metrów od linii kolejowej, aby możliwe było szybkie usuwanie drzew zagrażających bezpieczeństwu ruchu bez konieczności każdorazowego prowadzenia rozbudowanej procedury.

Najwięcej emocji wzbudziła jednak informacja o skali szkód powodowanych przez jelenie. Nadleśniczy przyznał, że po ostatniej zimie młode uprawy sosnowe zostały zniszczone w stopniu, z którym wcześniej nie spotkał się w swojej wieloletniej pracy.

– Zwierzęta tworzą coraz większe stada. Dawniej widok około trzydziestu jeleni w jednym miejscu miał być uznawany za wyjątkowy. Obecnie obserwowane są grupy liczące sto, a nawet 150 sztuk. Tak duże stado może w ciągu kilku nocy zniszczyć kilkuhektarową uprawę – relacjonował.

Jak dodawał, jedną z przyczyn tworzenia dużych chmar ma być presja drapieżników. Na obszarze sąsiadującym z Boronowem udokumentowano obecność trzech wilczych rodzin.

Nadleśnictwo zwiększało plan odstrzału jeleni, jednak – jak wynikało z wypowiedzi – mimo wykonania podwyższonych limitów liczba zwierząt nadal wydaje się wysoka. Haładaj zwrócił również uwagę na coraz częstsze przypadki ciąż bliźniaczych, które mogą przyspieszać odbudowę populacji.

Leśnicy zamierzają zabezpieczać młode sosny specjalnymi środkami odstraszającymi. Preparat ma powodować u zwierząt silne, nieprzyjemne odczucie po ugryzieniu pędu, co powinno ograniczyć kolejne próby zgryzania. Wiąże się to jednak z dodatkowymi kosztami zakupu repelentów oraz pracy ludzi.

Problemem są również bobry. Z jednej strony budowane przez nie tamy pozwalają zatrzymywać wodę, z drugiej – długotrwałe zalanie powoduje obumieranie drzewostanów.

– Fajnie retencjonuje wodę. Ale on nie patrzy na to, że robi tamę. Jak zrobi na obniżeniu terenu, gdzie las olchowy czy dębowy zalewa nam to, to drzewa zamierają – tłumaczył nadleśniczy.

Wskazał przykład kilkunastu hektarów lasu, który wskutek stałego zalewania został w znacznym stopniu zniszczony.

– Niestety las jest martwy. Tyle lasu jest zmarnowane. Tam stoi woda na kilkunastu hektarach – mówił.

Kolejnym zagrożeniem jest jemioła sosnowa. Problem dotyczy obecnie przede wszystkim Opolszczyzny, ale obszar jej występowania przesuwa się na wschód. Jemioła jako półpasożyt osłabia drzewa, przez co stają się one podatniejsze na szkodniki i choroby.

– Opolszczyzna zmaga się z dużą ilością jemioły na sosnach. Jemioła jest półpasożytem. Ona nie zabija, ale ona tak osłabia sosnę, że wszystko inne ją zabija – wyjaśniał Jacek Haładaj.

Nadleśniczy zwrócił również uwagę na starzenie się lasów. Średni wiek drzewostanów w Nadleśnictwie Koszęcin wynosi około 57 lat, podczas gdy przy równomiernej strukturze wiekowej powinien być niższy. Starsze drzewa są bardziej podatne na suszę, obniżenie poziomu wód gruntowych, grzyby i owady.

Przedstawiciel nadleśnictwa mówił także o zmianie sposobu pozyskiwania drewna. Coraz częściej wykorzystywane są wielooperacyjne maszyny, które usprawniają pracę, ale wymagają tworzenia stałych szlaków zrywkowych i pozostawiają w lesie bardziej widoczne ślady niż tradycyjna praca z użyciem koni.

W 2025 roku Nadleśnictwo Koszęcin planowało pozyskać ponad 107 tys. m³ drewna. Jest jednym z najbardziej produkcyjnych nadleśnictw w regionie. Nie oznacza to jednak, że wszystkie uzyskane środki pozostają na miejscu. Część dochodów trafia do Funduszu Leśnego, z którego finansowane są jednostki gospodarujące na mniej zasobnych i niedochodowych terenach.

Podczas dyskusji radni pytali między innymi o rozwój infrastruktury rekreacyjnej, możliwość organizowania spacerów z leśnikami oraz działania związane z małą retencją. Nadleśniczy zadeklarował gotowość do organizacji terenowych spotkań edukacyjnych.

– Jeżeli jest taka potrzeba, proszę tylko dać sygnał, a coś takiego możemy zorganizować. Jakiś spacer z leśnikiem – powiedział Jacek Haładaj.

W zakresie zatrzymywania wody nadleśnictwo odtwarza zbiorniki i buduje zastawki na innych obszarach. Jak podkreślono, podejście do melioracji diametralnie zmieniło się w porównaniu z okresem, gdy najważniejszym celem było osuszanie gruntów.

Ważnym elementem działalności nadleśnictwa pozostaje również ochrona przeciwpożarowa. Haładaj przypomniał, że Lasy Państwowe utrzymują lotnicze pogotowie gaśnicze, finansując samoloty i śmigłowce wykorzystywane podczas pożarów. W czasie pamiętnego zdarzenia z 3 maja maszyny mogły pobierać wodę z pobliskiego zbiornika i wykonywać kolejne zrzuty w krótkich odstępach.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

System się nie bilansuje, a radni ostrzegają: Zobaczycie, jaka będzie cena

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Archiwum

System gospodarowania odpadami komunalnymi w Boronowie nie zbilansował się w minionym roku. Gmina musiała dołożyć ponad 180 tys. zł, a poziom selektywnej zbiórki nadal uznano za niewystarczający. Podczas debaty nad raportem o stanie gminy radni pytali o edukację mieszkańców i sposoby poprawienia wyników. W dyskusji wybrzmiała też prognoza, że po zakończeniu obowiązujących umów opłaty za odbiór odpadów mogą ponownie wzrosnąć.

Problem poruszyła radna Barbara Kożuch, która szczegółowo przeanalizowała część raportu dotyczącą gospodarki odpadami. Zwróciła uwagę, że wpływy z opłat pobieranych od mieszkańców nie wystarczyły na pokrycie kosztów odbierania, zagospodarowania, recyklingu i unieszkodliwiania śmieci.

– Jeżeli popatrzymy na koszty poniesione w związku z odbieraniem, odzyskiwaniem, recyklingiem, unieszkodliwianiem odpadów, to nam wychodzi, że system nie był samofinansujący i mamy deficyt ponad 180 tys. zł – mówiła.

Radna zwróciła również uwagę na strukturę odpadów. Jej zdaniem zbyt duża ilość śmieci trafia do frakcji niesegregowanej, co utrudnia osiągnięcie wymaganych poziomów recyklingu. Pozytywnym sygnałem jest natomiast wzrost ilości osobno zbieranych bioodpadów.

Kożuch pytała, czy urząd dysponuje konkretnym planem poprawy segregacji. Wśród możliwych działań wymieniła ulotki, poradniki, prelekcje, informacje publikowane na stronie internetowej i w gminnym biuletynie, akcje podczas lokalnych wydarzeń oraz edukację dzieci i młodzieży.

Zastanawiała się również, czy gmina otrzymuje od firmy odbierającej odpady szczegółowe dane pozwalające określić, jakie błędy mieszkańcy popełniają najczęściej. Według radnej taka wiedza mogłaby pozwolić na prowadzenie bardziej precyzyjnych kampanii informacyjnych zamiast powtarzania ogólnych zasad segregacji.

– Czy mamy ewentualnie informację zwrotną, których błędów popełniamy najwięcej, jeżeli oddajemy te nieselektywne zbiórki odpadów, których odpadów mamy najwięcej, czy jakaś informacja zwrotna jest po prostu, czy bardziej edukować dzieci i młodzież – stwierdziła Barbara Kożuch.

Wójt Michał Staszyński przyznał, że system nie bilansuje się także w wielu innych gminach. Jego zdaniem problem ma charakter ogólnokrajowy i nie może zostać rozwiązany wyłącznie na poziomie lokalnym.

– Ten problem tutaj porusza dosyć wielu samorządowców. Na Śląskim Związku Gmin i Powiatów też to poruszano, że po prostu już się nie bilansuje – powiedział.

Włodarz zaznaczył, że czysto księgowym rozwiązaniem byłoby podniesienie opłat mieszkańcom. Nie daje to jednak gwarancji trwałego rozwiązania problemu, ponieważ koszty odbioru i zagospodarowania odpadów stale rosną.

W jego ocenie gmina ma ograniczone możliwości działania, ponieważ najważniejsze elementy systemu wynikają z ustaw i rozporządzeń. Samorząd może prowadzić działania edukacyjne, organizować konkursy ekologiczne oraz przypominać o zasadach segregacji, ale nie wpływa na wszystkie koszty ani wymagane poziomy odzysku.

– Gmina nie ma tu wielkich możliwości. To wszędzie się nie bilansuje – podkreślał.

Jeden z radnych ocenił, że samorządowcom pozostaje apelowanie do parlamentarzystów i władz centralnych o zmianę przepisów, w tym ewentualne złagodzenie norm. W dyskusji pojawił się również wątek systemu kaucyjnego. Zwracano uwagę, że gdy mieszkańcy zaczną oddawać część plastikowych opakowań poza systemem gminnym, firmy odbierające odpady mogą utracić dostęp do wartościowych surowców, które dotychczas sprzedawały.

Jeden z samorządowców przypomniał, że segregacja była przed laty przedstawiana jako rozwiązanie korzystne ekologicznie i finansowo. Jego zdaniem rzeczywistość okazała się inna.

– Pamiętam czasy, kiedy ten program był wdrażany. I wszyscy w całym kraju tłumaczyli nam, że jak będziemy segregować śmieci, to będzie tanio i zdrowo, a wszystko się teraz odwróciło – nadmienił.

Samorządowiec przewidywał, że zmiany w obiegu opakowań i spadek przychodów firm z surowców wtórnych zostaną ostatecznie przerzucone na mieszkańców. W jego ocenie rzeczywisty poziom nowych stawek może być widoczny przy kolejnym postępowaniu na odbiór i zagospodarowanie odpadów.

– Zobaczycie, jaka będzie cena. Oni będą już stratni na tym, że my te plastiki musimy oddawać gdzie indziej – dodał.

Podczas sesji nie zapowiedziano konkretnej podwyżki ani nie przedstawiono projektu nowych stawek. Nie przyjęto także szczegółowego programu naprawczego dla systemu. Urząd ma kontynuować działania informacyjne i edukacyjne, między innymi poprzez szkołę i konkursy ekologiczne.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Czternaścioro urodzonych dzieci i widmo łączonych klas. Demografia może uderzyć w szkołę w Boronowie

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. ZPO im. Unii Europejskiej w Boronowie

Jedynie czternaścioro dzieci urodziło się w Boronowie w minionym roku, podczas gdy liczba zgonów wyniosła czterdzieści cztery. Podczas debaty nad raportem o stanie gminy wójt ostrzegł, że skutki tak niekorzystnej demografii samorząd i szkoła mogą odczuć już w następnej kadencji. W grę wchodzi łączenie klas, ograniczanie oddziałów, a nawet redukcja zatrudnienia wśród nauczycieli.

Raport o stanie gminy za 2025 rok został przedstawiony podczas sesji absolutoryjnej. Choć większość informacji dotyczyła inwestycji, kondycji finansowej i bieżącej działalności jednostek, najmocniej zabrzmiał fragment poświęcony spadkowi liczby mieszkańców i urodzeń.

Wójt Michał Staszyński zwrócił uwagę, że problem nie dotyczy wyłącznie Boronowa, lecz występuje w większości polskich samorządów. Lokalna statystyka szczególnie wyraźnie pokazała jednak skalę zjawiska.

– Dzietność wszędzie spada. Było 44 zgony, a tylko 14 dzieci się urodziło – mówił.

W ocenie włodarza skutki obecnej sytuacji nie będą odległą perspektywą. Mniejsza liczba dzieci urodzonych dziś przełoży się na liczebność klas w ciągu kilku najbliższych lat. Problem może więc w pełni ujawnić się w kolejnej kadencji.

W kontekście finansowania lokalnej oświaty spadek liczby uczniów może coraz bardziej pogarszać relację między kosztami utrzymania szkoły a wysokością środków otrzymywanych z budżetu państwa. Mniejsze oddziały nie oznaczają proporcjonalnego zmniejszenia kosztów ogrzewania, utrzymania budynków czy zatrudnienia kadry.

Wójt przywołał również sytuację sąsiedniego Koszęcina, gdzie – według przedstawionej podczas sesji informacji – w samej miejscowości miało urodzić się jeszcze mniej dzieci. Jego zdaniem samorządy mogą w przyszłości stanąć przed koniecznością podejmowania trudnych decyzji organizacyjnych.

Łączenie klas jest jednym z rozwiązań stosowanych w niewielkich szkołach, w których liczba uczniów nie pozwala na tworzenie odrębnych oddziałów dla każdego rocznika. W praktyce oznacza wspólną naukę dzieci z dwóch różnych klas podczas części zajęć. Choć pozwala to ograniczyć wydatki, zwykle budzi obawy rodziców i nauczycieli dotyczące jakości kształcenia oraz organizacji pracy.

Jeszcze trudniejszym zagadnieniem może okazać się zatrudnienie w oświacie. Przy malejącej liczbie uczniów szkoła będzie potrzebowała mniej oddziałów, a w konsekwencji także mniejszej liczby nauczycieli. Wójt otwarcie mówił, że samorząd powinien wcześniej przygotować się na ten scenariusz.

– I będzie to ogromny kłopot, jak w szkole są tacy, którzy będą przechodzić na emerytury, a jak jest młode grono pedagogiczne, to będzie problem. Ktoś będzie musiał z pracy zrezygnować – mówił Michał Staszyński.

W jego ocenie istotne będzie prowadzenie odpowiedzialnej polityki kadrowej oraz uczciwe informowanie pracowników szkoły o możliwych zmianach.

– Żeby nauczycielom uświadomić, że za parę lat mogą nie mieć pracy, bo nie będzie dzieci – dodał.

Włodarz nie wskazał jednak prostego sposobu na odwrócenie negatywnego trendu. Jak zauważył, różnego rodzaju programy wsparcia finansowego i zachęty demograficzne nie przyniosły dotychczas oczekiwanych rezultatów. Zadaniem gminy pozostaje więc tworzenie warunków, które mogą zachęcać młodych ludzi do osiedlania się i zakładania rodzin.

W tym kontekście wymienił między innymi bezpieczeństwo, wygodę życia, dostęp do kultury, sportu oraz rozwój infrastruktury. Boronów postrzegany jest jako spokojna miejscowość, co może być atutem dla seniorów, ale samorządowi zależy również na przyciąganiu osób młodych.

– Oczywiście wszyscy staramy się dbać o to, żeby w Boronowie żyło się jak najlepiej, żeby było wygodnie, bezpiecznie, żeby imprezy kulturalne były, sportowe. Być może na to wszystko będzie wpływało, że ludzie będą się przeprowadzać, młodzi ludzie, nie tylko emeryci – podkreślił.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Nadwyżka, niemal symboliczny dług i pełne poparcie rady. Boronów podsumował 2025 rok

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Boronów/Screenshot

Rada Gminy Boronów jednogłośnie udzieliła wójtowi wotum zaufania oraz absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2025 rok. Samorząd zakończył miniony rok nadwyżką przekraczającą 921 tys. zł, przy zadłużeniu wynoszącym zaledwie 165,25 tys. zł. Pozytywne opinie wydały zarówno Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach, jak i komisja rewizyjna.

Sesja absolutoryjna miała w Boronowie szczególny charakter. Ocena raportu o stanie gminy i wykonania budżetu dotyczyła przede wszystkim okresu, w którym samorządem kierował Krzysztof Bełkot. Obrady odbywały się już jednak z udziałem obecnego wójta Michała Staszyńskiego. Przewodnicząca rady podkreśliła, że wynik głosowania stanowi także podsumowanie pracy poprzedniego włodarza.

Dochody gminy w 2025 roku zostały wykonane w wysokości ponad 38,04 mln zł, czyli powyżej przyjętego planu. Wydatki wyniosły około 37,12 mln zł. Samorząd przeznaczył na inwestycje ponad 11,41 mln zł, co stanowiło blisko jedną trzecią wszystkich poniesionych wydatków.

Z przedstawionych danych wynikało, że ponad 5,15 mln zł wydatków inwestycyjnych pokryto ze środków własnych gminy, natomiast około 6,26 mln zł pochodziło z dofinansowań. Wśród zewnętrznych źródeł finansowania znalazły się między innymi środki z tzw. „Polskiego Ładu”, budżetu województwa, resortu sportu oraz programu ochrony ludności i obrony cywilnej.

Budżet zamknął się nadwyżką w wysokości 921 tys. zł. Zadłużenie na koniec roku wynosiło zaledwie 165 tys. zł, a zobowiązania wymagalne nie wystąpiły. Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach stwierdziła również, że wykonane dochody bieżące były wyższe niż wydatki bieżące, co oznaczało spełnienie wymogu wynikającego z ustawy o finansach publicznych.

Komisja rewizyjna przeanalizowała nie tylko sprawozdania finansowe, ale również realizację uchwał i zarządzeń, stan zadłużenia, sposób prowadzenia zamówień oraz zawierania umów. Nie dopatrzyła się okoliczności mogących świadczyć o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych.

– W ramach dokonanych kontroli komisja rewizyjna stwierdziła, że budżet w roku 2025 realizowany był z zasadami gospodarności, rzetelności i celowości w gospodarowaniu finansami publicznymi. Nie ujawniono okoliczności mogących wskazać na naruszenie dyscypliny finansów publicznych i zasady wykonywania budżetu jednostki samorządu terytorialnego – wskazał przewodniczący komisji rewizyjnej Robert Kucharczyk.

Pozytywną opinię o wykonaniu budżetu wydał również skład orzekający RIO. Izba nie stwierdziła rozbieżności między sprawozdaniem wójta a danymi wykazanymi w dokumentach budżetowych. Za kompletne uznano także informacje o majątku komunalnym i systemie gospodarowania odpadami.

Radni bez dyskusji zatwierdzili sprawozdanie finansowe oraz sprawozdanie z wykonania budżetu. Za uchwałą zagłosowało wszystkich dwunastu obecnych samorządowców. Taki sam wynik przyniosło głosowanie nad absolutorium.

Wcześniej jednogłośnie przyjęto także uchwałę w sprawie wotum zaufania. Przewodnicząca Ilona Robak zaznaczyła, że ocena dotyczyła głównie działalności Krzysztofa Bełkota, który przez większość 2025 roku kierował gminą.

– W zasadzie to wotum zaufania mamy dla wójta Krzysztofa, bo to jest rok 2025, gdzie praktycznie dziesięć miesięcy tutaj pracował, działał, zarządzał i było to bardzo dobre prowadzenie naszej gminy – mówiła przewodnicząca rady.

Podziękowania skierowano również do p.o. wójta Michała Staszyńskiego, skarbnik Elżbiety Dudy, sekretarza Szymona Żyłki, pracowników urzędu oraz jednostek organizacyjnych.

– Dziękujemy za zaangażowanie, poświęcony czas i fachowość, za osiągnięcie nadwyżki budżetowej. Podziękowania chyba największe dla naszej pani skarbnik. Za tę nadwyżkę, co w dzisiejszych czasach niestety nie jest taką oczywistą rzeczą – podkreśliła przewodnicząca.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

„Pump it up” i do przodu. Boronów szykuje roztańczone święto gminy

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Wikipedia

Boronów przygotowuje się do jednego z najbardziej energetycznych wydarzeń tego lata. W sobotę, 27 czerwca, Park Gminny zamieni się w plenerową scenę, taneczny parkiet i rodzinne centrum zabawy. Tegoroczny Dzień Boronowa zapowiada się wyjątkowo rozrywkowo, bo organizatorzy postawili na muzykę, lokalne występy, atrakcje dla dzieci i wieczorne koncerty, które mają rozkręcić publiczność do późnych godzin.

Hasło mogłoby być proste – „Pump it up i do przodu” – bo program układa się tak, jakby od pierwszych minut miał stopniowo podnosić temperaturę wydarzenia. Najpierw wystąpią lokalni artyści, później na scenę wejdą zespoły dobrze znane publiczności, a wieczorem przyjdzie czas na gwiazdę – Danzela – której największy przebój od 2004 roku nie pozwala stać spokojnie pod sceną.

Impreza rozpocznie się o godz. 16.00. Na otwarcie zaplanowano występy tanecznej i wokalnej sekcji Gminnego Ośrodka Kultury w Boronowie. To ważny punkt programu, bo Dzień Boronowa nie będzie wyłącznie koncertem z zaproszonymi gwiazdami, ale także okazją do pokazania lokalnej aktywności, pracy instruktorów i talentów mieszkańców. Pół godziny później, o godz. 16.30, na scenie pojawi się Zespół Ludowy „Boronowianie”, który przypomni o tradycyjnej stronie gminnego świętowania.

O godz. 17.00 wystąpi zespół Agat, a godzinę później publiczność czeka pierwszy z dużych koncertowych akcentów. O godz. 18.00 na scenie pojawi się discopolowy Mejk, kojarzony z tanecznym repertuarem i sceniczną energią. Po nim, o godz. 19.00, zaplanowano występ Salsetek, a o godz. 19.30 koncert zespołu Baboki.

Najmocniejszy punkt wieczoru organizatorzy zostawili na godz. 21.00. Gwiazdą tegorocznego wydarzenia będzie Danzel, belgijski wokalista, którego utwór „Pump It Up!” stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych tanecznych hitów pierwszej dekady XXI wieku. To właśnie ten koncert ma być kulminacją sobotniego święta. Można się spodziewać mocnego klubowego brzmienia, prostego rytmu i publiczności, która zamiast spokojnego słuchania wybierze wspólną zabawę pod sceną.

Po koncercie energia nie opadnie od razu. O godz. 22.30 rozpocznie się dyskoteka, którą poprowadzi DJ Marcin Krus. To propozycja dla tych, którzy po całym dniu atrakcji wciąż będą mieli siłę, by zostać w parku i przedłużyć świętowanie do późnego wieczora.

Organizatorzy zadbali również o część rodzinną. Wśród dodatkowych atrakcji zapowiedziano darmowe dmuchańce i animacje dla dzieci. Około godz. 16.15 odbędzie się także pokaz posłuszeństwa oraz obrony sportowej psów. W pokazie zaprezentują się między innymi berneńskie psy pasterskie i owczarki niemieckie. To punkt programu, który może szczególnie zainteresować rodziny z dziećmi i wszystkich miłośników czworonogów.

Dzień Boronowa organizuje Gminny Ośrodek Kultury w Boronowie przy wsparciu gminy. Wydarzenie odbędzie się w Parku Gminnym, który na jeden dzień stanie się centrum lokalnego życia kulturalnego i rozrywkowego. Program pokazuje, że organizatorzy chcieli połączyć kilka światów – lokalną tradycję, występy mieszkańców, rodzinne popołudnie i wieczorną scenę taneczną z gwiazdą znaną szerokiej publiczności.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Jak rządzą w Boronowie? Niemal zerowy dług, ale jest jedno „ale”

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Wikimedia

Boronów może pochwalić się czymś, czego zazdrościłoby mu wiele samorządów. Ubiegły rok zamknął na plusie, z bardzo niskim zadłużeniem i inwestycjami liczonymi w milionach złotych. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda więc dobrze. Budżet się spina, dług nie ciąży, a w gminie dzieje się sporo. Dopiero przy dokładniejszym spojrzeniu widać jednak, że obok dobrych finansów pojawia się wyzwanie, którego nie da się odłożyć na później. To katastrofalna demografia – tylko 14 urodzeń w całej gminie!

Czego można się jeszcze dowiedzieć z przedstawionego niedawno raportu o stanie gminy? W 2025 roku jej dochody wyniosły 38,05 mln zł, a wydatki 37,12 mln zł. Oznacza to, że samorząd zakończył rok z nadwyżką na poziomie 921 tys. zł. W czasach, gdy wiele gmin narzeka na rosnące koszty, drożejącą oświatę i coraz trudniejsze utrzymanie usług publicznych, taki wynik daje, trzeba przyznać, spory komfort.

Jeszcze lepiej wygląda sprawa zadłużenia. Na koniec roku dług gminy wynosił zaledwie 165 tys. zł. W przeliczeniu na mieszkańca to niespełna 50 zł. Trudno mówić tu o obciążeniu, które mogłoby blokować rozwój i powodować ból głowy. Przeciwnie – Boronów ma dziś finansowy oddech, który pozwala planować kolejne zadania bez presji dużych rat i kosztów obsługi długu. Nie był to jednak rok łatwego wzrostu. Dochody gminy spadły w porównaniu z 2024 rokiem o ponad 11 proc., a wydatki – w takim samym stopniu stopniały. 

W ubiegłym roku zrealizowano zadania majątkowe za 11,41 mln zł. Ponad połowę tej kwoty pokryły dotacje. Do gminy trafiło 6,27 mln zł środków zewnętrznych. Najważniejsze prace dotyczyły wodociągów i kanalizacji. Dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy wykonano sieci na ulicach Rumiankowej, bocznej Kwiatowej, bocznej Powstańców Śląskich oraz Sosnowej. 

Gmina zainwestowała też w sport. Modernizacja Orlika wraz z budową bieżni kosztowała blisko 958 tys. zł, z czego niemal połowę pokryła dotacja z Ministerstwa Sportu. Odnowiono zaplecze, wymieniono nawierzchnię boiska, zamontowano nowe bramki i piłkochwyty, poprawiono monitoring, wykonano bieżnię oraz skocznię do skoku w dal.

Ponadto wartość inwestycji rozpoczętych i będących w toku wynosiła 15,78 mln zł. Wśród nich są między innymi drugi etap rozbudowy parku gminnego, rozbudowa ulic Chabrowej, Kwiatowej, Łąkowej i Jaśminowej, budowa drogi łączącej Boronów z Huciskiem, rozbudowa drogi w Grojcu, przygotowania do prac przy ulicy Leśnej, ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż DW 905 oraz działania związane z rondem na skrzyżowaniu dróg wojewódzkich 905 i 907.

To pokazuje kierunek, w którym idzie Boronów. Drogi, sieci, sport, park, ścieżki pieszo-rowerowe. W małej gminie takie zadania są szczególnie widoczne, bo dotyczą konkretnych ulic, sołectw i rodzin.

Najwięcej pieniędzy w budżecie pochłonęła jednak oświata. Na edukację wydano 11,85 mln zł, czyli prawie jedną trzecią wszystkich wydatków. To pokazuje skalę wyzwania, z którym mierzą się mniejsze samorządy. Szkoła i przedszkole są niezbędne, ale ich utrzymanie kosztuje coraz więcej. Jednocześnie to właśnie edukacja jest jednym z argumentów, który może zatrzymać młode rodziny w gminie.

I tu dochodzimy do najważniejszego problemu. Na koniec 2025 roku samorząd liczył 3315 mieszkańców. W ciągu roku urodziło się tylko 14 dzieci. Zmarły 44 osoby.

Raport za 2025 rok pokazuje więc Boronów jako samorząd w dobrej kondycji. Finansowo jest stabilnie, dług jest minimalny, inwestycje są widoczne, a kolejne zadania są już przygotowywane. To mocny punkt wyjścia. Jednak samorządowy sukces nie kończy się na tabeli z budżetem. Największe pytanie brzmi dziś nie tylko, ile gmina wyda na drogi, kanalizację czy sport. Najważniejsze pytanie brzmi – czy te inwestycje pomogą sprawić, że w Boronowie będzie chciało się zostać, mieszkać i zakładać rodziny?

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Młodzi piłkarze z Boronowa nie dali szans konkurencji. Wojewódzki tytuł pojechał do powiatu lublinieckiego

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Starostwo Powiatowe w Lublińcu

Młodzi piłkarze LKS „Jedność” Boronów odnieśli efektowne zwycięstwo w Wojewódzkim Turnieju Piłki Nożnej „Duża Piłkarska Kadra Czeka”, który 20 maja odbył się na obiektach sportowych LKS „Warta” Kamieńskie Młyny. W rywalizacji chłopców z rocznika 2011 i młodszych zespół z powiatu lublinieckiego okazał się najlepszy, sięgając po tytuł mistrza województwa śląskiego.

Turniej zgromadził drużyny z różnych części regionu, które wraz z opiekunami przyjechały do Kamieńskich Młynów, by walczyć o wojewódzki prymat. Zawody przebiegały w sportowej atmosferze i zgodnie z zasadami fair play, a nad ich prawidłowym przebiegiem czuwali sędziowie oraz organizatorzy.

Najlepiej z presją finałowej rywalizacji poradzili sobie zawodnicy LKS „Jedność” Boronów. W decydującym meczu zmierzyli się z LKS „Liswarta” Krzepice i wygrali zdecydowanie 4:0, potwierdzając swoją bardzo dobrą dyspozycję oraz zasłużenie sięgając po pierwsze miejsce. Drugą lokatę zajęła drużyna z Krzepic, natomiast w meczu o trzecie miejsce GLKS Wilkowice wysoko pokonał LKS „Olza” Pogwizdów 9:1.

W klasyfikacji końcowej kolejne miejsca zajęły LKS „Olza” Pogwizdów, LKS „Lotnik” Kościelec oraz KS 94 Rachowice. Królem strzelców turnieju został zawodnik GLKS Wilkowice.

W wydarzeniu uczestniczyli zaproszeni goście, wśród nich burmistrz Woźnik Michał Aloszko, wiceprzewodniczący rady powiatu Ernest Pogoda, wiceprezes Podokręgu Lubliniec Henryk Gorol, radny rady powiatu i prezes Gminnej Spółki Komunalnej w Woźnikach Mariusz Pogoda, prezes Śląskiego Wojewódzkiego Zrzeszenia LZS w Katowicach Andrzej Wojtanowicz, członek zarządu i honorowy prezes Andrzej Sadlok, członek zarządu Henryk Malcher oraz prezes LKS Warta Kamieńskie Młyny Marek Kasierot.

Podczas oficjalnego zakończenia turnieju drużynom wręczono puchary, medale oraz piłki. Organizatorzy podziękowali zawodnikom, trenerom i opiekunom za udział, zaangażowanie oraz sportową rywalizację. 

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Problemy z budową ronda w Boronowie. Gmina zrywa umowę z wykonawcą

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Piotr Biernacki

Budowa ronda w centrum Boronowa miała poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu na jednym z najważniejszych skrzyżowań w miejscowości. Chodzi o zbieg ulic Wojska Polskiego, Wolności i Poznańskiej, czyli dróg wojewódzkich nr 905 i 907. Inwestycja, która od początku była ważna dla kierowców, pieszych i mieszkańców, napotkała jednak poważne problemy.

Gmina Boronów poinformowała, że została zmuszona do odstąpienia od umowy z dotychczasowym wykonawcą. Powodem miały być poważne i długotrwałe nieprawidłowości w realizacji robót oraz brak postępu prac, który uniemożliwiał zakończenie inwestycji w zakładanym terminie.

To oznacza, że zadanie, które miało potrwać około dziewięciu miesięcy i zakończyć się wiosną przyszłego roku, będzie wymagało ponownego wyboru firmy odpowiedzialnej za roboty. Samorząd podkreśla, że decyzja o zerwaniu umowy była konieczna, aby chronić interes gminy i mieszkańców oraz zapewnić prawidłowe dokończenie inwestycji.

Zakres prac obejmuje nie tylko budowę ronda w miejscu dotychczasowego skrzyżowania, ale również przebudowę infrastruktury drogowej i chodników. Docelowo nowe rozwiązanie ma poprawić komfort przejazdu, uporządkować ruch w centralnej części Boronowa i zwiększyć bezpieczeństwo w miejscu, gdzie wcześniej tworzyły się zatory i dochodziło do niebezpiecznych sytuacji.

Na czas realizacji zadania nie planowano całkowitego zamknięcia dróg ani wprowadzenia objazdów. Kierowcy mieli jednak liczyć się z czasowymi zwężeniami jezdni oraz ograniczeniami prędkości. Zmiany objęły również pieszych i rowerzystów, których ruch od strony ulicy Wojska Polskiego poprowadzono przez Park Gminny w Boronowie.

Teraz kluczowe będzie tempo przygotowania nowego postępowania przetargowego. Gmina zapowiada, że chce jak najszybciej wyłonić rzetelnego wykonawcę i wznowić roboty.

– Dołożymy wszelkich starań, aby przerwa w realizacji inwestycji była jak najkrótsza, a prace zostały zakończone możliwie najszybciej – przekazał wójt gminy Boronów Michał Staszyński.

Samorząd przeprosił mieszkańców za powstałe utrudnienia i podziękował za cierpliwość oraz wyrozumiałość. Zapowiedział również, że o kolejnych etapach inwestycji będzie informował na bieżąco.

Budowa ronda pozostaje jedną z najważniejszych inwestycji drogowych w Boronowie. Problem z wykonawcą oznacza jednak opóźnienie i dodatkową niepewność dla mieszkańców oraz kierowców korzystających z tego skrzyżowania na co dzień. 

Koszt inwestycji to około 6 mln zł. Jest ono w dużej mierze finansowane ze środków samorządu województwa.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Dęciaki, wokale i pomoc dla chorej mamy. W Boronowie szykuje się wyjątkowy koncert

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Siepomaga

W Boronowie najbliższy majowy weekend wybrzmi muzycznie, energetycznie i z wyraźnym gestem solidarności. 8 maja o godz. 18.00 w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury odbędzie się koncert Boronów Brass Band oraz zespołu wokalnego Agat. Organizatorzy zapowiadają wieczór pełen znanych i lubianych utworów muzyki rozrywkowej, dobrego brzmienia instrumentów dętych, wokali na wysokim poziomie i sporej dawki humoru.

Na scenie zaprezentują się dwie sekcje działające przy boronowskim GOK-u. Boronów Brass Band od lat kojarzony jest z żywiołowym, mocnym brzmieniem i muzyczną energią, która dobrze sprawdza się zarówno podczas wydarzeń plenerowych, jak i koncertów scenicznych. Zespół wokalny Agat wniesie do programu głosy solistek i bardziej rozrywkowy charakter występu. Razem mają stworzyć koncert lekki w odbiorze, ale dopracowany muzycznie, adresowany do mieszkańców, rodzin i wszystkich, którzy chcą spędzić majowy wieczór w dobrym towarzystwie.

W programie znajdą się znane kompozycje muzyki rozrywkowej, a całość ma mieć pogodny, majówkowy klimat. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie będzie okazją nie tylko do spotkania z lokalnymi muzykami i wokalistkami, ale też do pokazania, jak ważną rolę w życiu gminy pełnią sekcje artystyczne skupione wokół GOK-u. 

Koncert będzie miał również wymiar charytatywny. Podczas wydarzenia prowadzona będzie zbiórka „cegiełek” na wsparcie leczenia pani Janiny z Lublińca, mamy trójki dzieci i niegdysiejszej mieszkanki Boronowa, która walczy z agresywnym nowotworem piersi z przerzutami. Zebrane środki mają pomóc w pokryciu kosztów związanych z leczeniem, dojazdami do specjalistów, badaniami oraz lekami. Organizatorzy zachęcają, by przy okazji muzycznego spotkania dołożyć własny gest pomocy, bo w takich sytuacjach znaczenie ma każda forma wsparcia.

Osoby, które nie będą mogły uczestniczyć w wydarzeniu, a chciałyby wesprzeć panią Janinę, mogą również wpłacić dowolną kwotę za pośrednictwem zbiórki prowadzonej na portalu Siepomaga.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Wieczór, w którym wszystko było dla pań. Tak Boronów świętował Dzień Kobiet

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Gminny Ośrodek Kultury w Boronowie

W gminie tegoroczny Dzień Kobiet nie był jedynie symbolicznym gestem czy okazją do wręczenia kwiatów. W Gminnym Ośrodku Kultury w Boronowie przygotowano wieczór, który miał być przede wszystkim spotkaniem z muzyką, rozmową i dobrą atmosferą. Sala szybko wypełniła się mieszkankami gminy, a już od pierwszych chwil było jasne, że będzie to wydarzenie dalekie od oficjalnej, sztywnej formuły.

Na wejściu na uczestniczki czekała lampka szampana, która skutecznie przełamała pierwsze lody i wprowadziła wszystkich w dobry nastrój. Prawdziwym sercem wieczoru był jednak koncert Jaśka Piwowarczyka, zwycięzcy programu „The Voice of Poland”. Artysta nie tylko zaprezentował swoje możliwości wokalne, ale też szybko złapał kontakt z publicznością. Jego charakterystyczny głos, swoboda sceniczna i poczucie humoru sprawiły, że koncert zamienił się w żywe, pełne energii show.

Na scenie towarzyszyli mu znakomici muzycy. Gościnnie wystąpiła Anna Bystroń-Jajkiewicz, przy fortepianie zasiadł Karol Makowski, a o rytmiczne brzmienia zadbała Sarka Lejmel, grająca na instrumentach perkusyjnych. Wspólnie stworzyli koncert, który wielu uczestniczkom zapadnie w pamięć jako najmocniejszy punkt tegorocznego święta.

Był też moment bardziej symboliczny. Wśród uczestniczek pojawił się także wójt Krzysztof Bełkot, który wręczył każdej z pań kwiaty. Organizatorzy zadbali również o drobne niespodzianki. Wśród uczestniczek rozlosowano vouchery ufundowane przez lokalnych przedsiębiorców.

– Dziękujemy wszystkim paniom, które nas odwiedziły. Obecność, uśmiechy i miła atmosfera sprawiły, że był to naprawdę wyjątkowy wieczór – podkreślają lokalni animatorzy kultury.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Trwają konsultacje planu ogólnego. Kluczowe spotkanie już 19 lutego

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Freepik

W Boronowie trwają konsultacje społeczne projektu planu ogólnego gminy – dokumentu, który w najbliższych latach zdecyduje o kierunkach rozwoju przestrzennego samorządu. Chodzi o akt planistyczny o podstawowym znaczeniu. To on wyznaczy zasady zabudowy, ochrony terenów rolnych, lokalizacji usług czy przyszłych inwestycji.

Konsultacje rozpoczęły się 6 lutego i potrwają do 9 marca. W tym czasie mieszkańcy mogą zapoznać się z projektem planu oraz prognozą oddziaływania na środowisko w siedzibie urzędu gminy, w Biuletynie Informacji Publicznej, na stronie internetowej samorządu oraz w rejestrze urbanistycznym.

Najważniejszym punktem całej procedury będzie otwarte spotkanie z mieszkańcami, zaplanowane na 19 lutego o godz. 16.00 w Gminnym Ośrodku Kultury przy ulicy Poznańskiej. To moment, w którym będzie można bezpośrednio odnieść się do zapisów projektu, zadać pytania i zgłosić uwagi w formule publicznej dyskusji.

Uwagi do planu można składać do 9 marca w formie papierowej lub elektronicznej – m.in. mailowo, przez ePUAP czy za pomocą formularza online. Urząd przypomina, że w procedurze liczy się data wpływu dokumentu.

Plan ogólny zastąpi dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. To dokument, którego zapisy będą miały bezpośredni wpływ na możliwości inwestycyjne właścicieli nieruchomości oraz przyszły kształt gminy. Dlatego udział mieszkańców w trwających konsultacjach ma tak duże znaczenie.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Zerwany zaczep, trzy trumny. Sąd skazał kierowcę ciężarówki

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Państwowa Straż Pożarna w Lublińcu

Sąd Rejonowy w Mikołowie wydał nieprawomocny wyrok w sprawie Grzegorza K., oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego, do którego doszło w grudniu 2022 roku w Zumpach, na terenie gminy Boronów. W wyniku zdarzenia śmierć poniosło trzech mężczyzn podróżujących samochodem osobowym.

Do tragicznego zdarzenia doszło 6 grudnia 2022 roku we wczesnych godzinach porannych na drodze wojewódzkiej nr 905 w miejscowości Zumpy. Grzegorz K. kierował samochodem ciężarowym z przyczepą, przy czym zarówno pojazd, jak i przyczepa były załadowane miałem węglowym. W trakcie jazdy doszło do odłączenia się przyczepy, która przemieściła się na przeciwległy pas ruchu i uderzyła w nadjeżdżającego volkswagena golfa. W wyniku zderzenia trzej mężczyźni podróżujący samochodem osobowym ponieśli śmierć na miejscu na skutek rozległych obrażeń wielonarządowych.

W toku śledztwa ustalono, że zarówno kierujący samochodem ciężarowym, jak i kierowca volkswagena byli trzeźwi i nie znajdowali się pod wpływem alkoholu ani środków odurzających. Kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy miały opinie biegłych. Ekspert z zakresu ruchu drogowego wskazał, że bezpośrednią i jedyną przyczyną wypadku była awaria zaczepu holowniczego samochodu ciężarowego, która doprowadziła do odłączenia się przyczepy. Jednocześnie jednoznacznie stwierdził, że kierujący volkswagenem nie miał realnych możliwości uniknięcia zderzenia.

Z kolei biegły z zakresu badań stanu technicznego pojazdów ustalił, że samochód ciężarowy należący do Grzegorza K. nie spełniał warunków technicznych dopuszczenia do ruchu. Uszkodzone było mocowanie elementu sprzęgającego do ramy pojazdu, co czyniło cały zestaw niebezpiecznym. Śledczy ustalili również, że zespół pojazdów – samochód ciężarowy z przyczepą – nie był formalnie dopuszczony do ruchu. Po zamontowaniu zaczepu w 2016 roku nie uzyskano bowiem wymaganej zgody na ciągnięcie przyczep przez ten pojazd.

Postępowanie karne zostało zainicjowane po tym, jak w grudniu 2024 roku prokuratura skierowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Lublińcu. Na jego wniosek tego Sąd Okręgowy w Częstochowie, kierując się względami ekonomiki procesowej, zdecydował o przekazaniu sprawy do sądu w Mikołowie, gdzie zamieszkiwała większość świadków.

Prokuratura zarzuciła Grzegorzowi K. spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego na skutek naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Oskarżony, przesłuchany w charakterze podejrzanego, nie przyznał się do winy. Sąd, opierając się na zgromadzonym materiale dowodowym oraz jednoznacznych opiniach biegłych, uznał jednak, że zaniedbania związane ze stanem technicznym pojazdu oraz brak jego dopuszczenia do ruchu pozostawały w bezpośrednim związku przyczynowym z tragedią, w której zginęły trzy osoby.

Wymiar sprawiedliwości uznał Grzegorza K. za winnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, którego skutkiem był śmiertelny wypadek. Oskarżony został skazany na karę dwóch lat pozbawienia wolności. Orzeczono wobec niego również zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych kategorii „C” na okres czterech lat. Dodatkowo sąd zasądził na rzecz osób najbliższych ofiar zadośćuczynienie w łącznej wysokości 270 tys. zł. Prokurator uznał wyrok za słuszny i zapowiedział, że nie będzie składał apelacji.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Samorząd zaprasza na królewską grę. Szachowe święto w Boronowie

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Freepik

Miłośnicy królewskiej gry ponownie spotkają się przy szachownicach. W sobotę 7 lutego w Boronowie odbędą się XXIX Szachowe Mistrzostwa Gminy Boronów im. Zenona Janika. To wydarzenie, które od lat łączy sportową rywalizację z lokalną tradycją i integracją mieszkańców.

Organizatorami turnieju są Zespół Placówek Oświatowych w Boronowie, Urząd Gminy Boronów oraz Klub Rekreacyjno-Sportowy TKKF „Boronovia”. Zawody rozegrane zostaną w sali sportowej Zespołu Placówek Oświatowych, a pierwszy ruch zaplanowano na godz. 9.00. Zapisy prowadzone będą bezpośrednio przed rozpoczęciem turnieju.

Turniej ma charakter otwarty i przewidziano kilka kategorii wiekowych oraz klasyfikacyjnych. Do rywalizacji staną uczniowie szkół podstawowych z klas I-III oraz IV-VIII, seniorzy w szerokim przedziale wiekowym, osobną klasyfikację przewidziano także dla kobiet oraz dla mieszkańców gminy Boronów. Taki podział sprawia, że przy szachownicach spotykają się zarówno najmłodsi adepci gry, jak i doświadczeni zawodnicy, często pamiętający wcześniejsze edycje mistrzostw.

Organizatorzy podkreślają, że zawody mają charakter przede wszystkim integracyjny. To okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, zdobycia doświadczenia turniejowego, ale też do spotkania pasjonatów szachów z całej gminy i okolic.
CZYTAJ DALEJ

Boronów

Inwestycje na drogach wojewódzkich na pierwszym planie. Pójdzie na to ponad dwanaście milionów złotych

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Piotr Biernacki

Inwestycje drogowe, poprawa bezpieczeństwa i uporządkowanie przestrzeni publicznej. To trzy kierunki, które najmocniej widać w inwestycyjnym budżecie gminy Boronów na bieżący rok. Samorząd stawia przede wszystkim na duże zadania infrastrukturalne związane z drogami wojewódzkimi, ale równolegle zabezpiecza środki na oświetlenie, rekreację oraz place zabaw.

W przyjętym budżecie dochody gminy zaplanowano na poziomie 41,85 mln zł, a wydatki na 42,29 mln zł. Oznacza to deficyt w wysokości około 440 tys. zł, który zostanie pokryty przede wszystkim kredytem oraz w niewielkim stopniu środkami z lat ubiegłych. Na inwestycje, czyli wydatki majątkowe, Boronów przeznacza w tym roku około 13,56 mln zł. Najwyraźniej w tej puli zaznaczają się zadania związane z drogami wojewódzkimi – łącznie to niemal 12,1 mln zł.

Największe pieniądze trafią na rozbudowę DW 905 i DW 907 w Boronowie. Gmina finansuje budowę ronda na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego, Poznańskiej i Wolności w ciągu tych dwóch dróg wojewódzkich. To największa inwestycja w całym budżecie – 5,75 mln zł. Rondo ma uporządkować ruch w jednym z kluczowych punktów miejscowości oraz poprawić bezpieczeństwo i płynność przejazdu.

Drugim strategicznym przedsięwzięciem jest rozbudowa DW 905 w rejonie ulicy Wolności, czyli budowa ciągu pieszo-rowerowego wraz z oświetleniem. Na ten cel zaplanowano 2,99 mln zł. W praktyce ma to być inwestycja porządkująca ruch wzdłuż głównej osi komunikacyjnej i poprawiająca bezpieczeństwo pieszych oraz rowerzystów.

Samorząd zabezpieczył na te dwa zadania ze środków własnych niemal 3,1 mln zł, które trafią do samorządu województwa jako pomoc finansowa na realizację przedsięwzięć. Z kolei samo województwo zobowiązało się wesprzeć inwestycje kwotą ponad 8,7 mln zł.

Poza największymi zadaniami Boronów przygotowuje także inwestycje lokalne. Na drogi gminne przeznaczono 240 tys. zł, obejmując trzy przedsięwzięcia, jak przebudowę drogi w sołectwie Dębowa Góra, przebudowę ulicy Polnej (wraz z oświetleniem) oraz przebudowę ulic Piaskowej i Powstańców Śląskich. Środki te zostaną przeznaczone na przygotowanie dokumentacji projektowej. W planie inwestycyjnym ujęto również budowę przystanków, na co zapisano 40 tys. zł.

Istotną część wydatków majątkowych stanowią również zadania oświetleniowe. Na ten cel przewidziano łącznie około 110 tys. zł. Pieniądze zostaną przeznaczone na przygotowanie przedsięwzięć związanych z budową oświetlenia ulicznego na ulicach Wyspiańskiego, Częstochowskiej oraz w rejonie ulicy Cieszowskiej w Boronowie. W budżecie stoi także wykonanie oświetlenia ulicznego w sołectwie Hucisko.

W bieżącym budżecie znalazły się również środki na rekreację i przestrzeń publiczną – 564 tys. zł. W tej puli uwzględniono m.in. budowę kortu tenisowego, doposażenie placu zabaw w miejscowości Grojec, zakup wiaty-altany z wyposażeniem na plac zabaw w miejscowości Zumpy, a także zagospodarowanie zieleni w części parku przy tężni solankowej wraz z elementami małej architektury. Na sam park przy tężni w 2026 roku zapisano niemal 276 tys. zł jako wkład własny do zadania. Dodatkowo w dziale oświatowym przewidziano 100 tys. zł na budowę placu zabaw przy Zespole Placówek Oświatowych w Boronowie.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Ponad trzysta osób na starcie. Boronów znów pokazał, jak robi się Mikołajki z rozmachem

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Atelier Sportu/Facebook

6 grudnia Boronów po raz kolejny udowodnił, że potrafi świętować z rozmachem. Mikołajki połączone z jubileuszową, piątą edycją „Biegu Mikołajkowego wzdłuż Leńcy” oraz corocznym jarmarkiem bożonarodzeniowym stworzyły jeden z najbardziej wyczekiwanych dni w lokalnym kalendarzu wydarzeń.

Poranek należał do biegaczy. Na starcie biegu głównego na 5 i 10 km stanęło ponad 200 zawodników, nie tylko z gminy, ale niemal całego regionu częstochowskiego i Śląska. Kolejne setka dzieci rywalizowała na krótszych dystansach. Choć zmagania były zacięte, to głównym motywem imprezy, jak podkreślają organizatorzy, pozostała dobra zabawa i mikołajkowa atmosfera. Zresztą sam święty czekał na uczestników na mecie z medalami, gorącą czekoladą i słodkim poczęstunkiem.

Po sportowych emocjach mieszkańcy przenieśli się do gminnego parku, gdzie po raz kolejny odbył się Świąteczny Jarmark Bożonarodzeniowy. Wystawcy zaprezentowali rękodzieło, ozdoby, upominki i bożonarodzeniowe przysmaki. Publiczność przyciągnęły występy dziecięcych grup tanecznych z miejscowego GOK-u, a chwilę później pojawił się ponownie Mikołaj, który, wraz z Elfem Psotnikiem, poprowadził animacje i zabawy dla najmłodszych. Wieczór zwieńczył koncert zespołu Ethos.

Jak podkreślają przedstawiciele miejscowego samorządu, takie imprezy to sukces zaangażowania lokalnych organizacji. Dzięki współpracy instytucji kultury, szkół, organizacji społecznych, strażaków OSP oraz wielu wolontariuszy udało się stworzyć przestrzeń, w której mieszkańcy mogli spotkać się, porozmawiać i wspólnie celebrować początek świątecznego okresu.

 

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Boronów pochwalił się statuetką i tytułem Lidera Powiatu Lublinieckiego

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Boronów

Gmina Boronów oficjalnie zaprezentowała statuetkę i tytuł, które zdobyła podczas piątej edycji Rankingu Gmin Województwa Śląskiego. Podczas gali, która odbyła się pod koniec listopada w sali Sejmu Śląskiego w Katowicach ogłoszono, że samorząd osiągnął najlepszy wynik wśród śląskich gmin do 20 tysięcy mieszkańców, a dodatkowo otrzymał tytuł Lidera Powiatu Lublinieckiego, po raz pierwszy przyznany w ramach rankingu.

Ranking od lat przygotowują regionalne ośrodki Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Regulskiego we współpracy z Urzędem Statystycznym w Katowicach. To jedno z nielicznych zestawień samorządowych opartych wyłącznie na twardych danych statystycznych, bez elementów ankietowych czy ocen subiektywnych. Z tego względu gminy często traktują wyniki jako istotny punkt odniesienia w ocenie prowadzonych działań.

Metodologia rankingu obejmuje analizę 25 wskaźników dotyczących czterech obszarów funkcjonowania gmin: gospodarki, spraw społecznych, środowiska oraz administracji. Wśród danych ekonomicznych uwzględniono m.in. dochody własne, skalę inwestycji, zadłużenie, wynik operacyjny i środki pozyskane z funduszy zewnętrznych. W obszarze gospodarczym oceniano liczbę przedsiębiorców i dynamikę zmian w rejestrze REGON.

Część społeczna obejmowała m.in. demografię, wyniki egzaminów ósmoklasisty, dostępność żłobków, udział dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym oraz poziom korzystania z pomocy społecznej. Analizowano również wydatki na kulturę i zakres współpracy z organizacjami społecznymi.

Wskaźniki środowiskowe dotyczyły natomiast wydatków na ochronę powietrza, poziomu segregacji odpadów, liczby koszy ulicznych i długości infrastruktury rowerowej. Ocenie poddano także organizację administracji, w tym udział kosztów jej funkcjonowania w budżecie oraz nakłady na szkolenia pracowników.

Tak zbudowany zestaw wskaźników daje, jak podkreślają organizatorzy, szeroki obraz funkcjonowania gminy i pozwala ocenić zarówno jej sytuację finansową, jak i jakość usług publicznych czy kierunek rozwoju.

W tegorocznej edycji Boronów osiągnął najwyższą wartość wskaźnika syntetycznego spośród wszystkich gmin w województwie do 20 tysięcy mieszkańców. W praktyce oznacza to, że w większości analizowanych obszarów gmina uplasowała się powyżej średniej województwa.

Samorząd nie ukrywa satysfakcji i prezentuje otrzymaną statuetkę jako dowód na skuteczność podejmowanych działań. 

– Tegoroczny wynik jest dla nas pozytywnym zaskoczeniem, pokazuje, że obrany kierunek działań przynosi wymierne efekty i jednocześnie staje się motywacją do dalszej pracy – komentują skromnie wyniki rankingu miejscowi samorządowcy.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Szykują świąteczną petardę. Bieg, jarmark i Mikołaj, a to wszystko jednego dnia

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Freepik

Boronów przygotowuje się do jednego z najbardziej intensywnych i świątecznych dni w roku. W najbliższą sobotę na mieszkańców czekać będzie nie tylko jubileuszowa, piąta edycja Mikołajkowego Biegu wzdłuż Leńcy, ale także tradycyjne spotkanie ze Świętym Mikołajem podczas jarmarku świątecznego w parku. Obie imprezy wzajemnie się uzupełniają, tworząc całodniowy, rodzinny program dla mieszkańców i gości.

Poranne wydarzenia rozpoczną się od rywalizacji najmłodszych uczestników. Już od godz. 10.00 na starcie staną przedszkolaki, a następnie uczniowie kolejnych klas szkół podstawowych. Wszystkie biegi dla dzieci są bezpłatne, co organizatorzy podkreślają jako ważny element rodzinnego charakteru imprezy. Na trasach o długości od 200 do 800 metrów nie zabraknie zarówno świątecznej muzyki, jak i aromatu zimowej herbaty czy pierników.

O godz. 11.00 wystartuje bieg główny na dystansach 10 i 5 kilometrów oraz nordic walking. Dla mieszkańców Boronowa udział w tym biegu również będzie bezpłatny. Dekoracje zwycięzców zaplanowano na wczesne popołudnie, około godziny 12.45.

Tegoroczna edycja będzie miała dodatkowy, wyjątkowy akcent. Na trasę i do strefy zawodów ma przybyć najprawdziwszy Święty Mikołaj, który następnie pojawi się również na popołudniowym spotkaniu z dziećmi.

Drugą część dnia wypełni bowiem jarmark świąteczny organizowany w parku w Boronowie. Święty Mikołaj, by spotkać się z dziećmi, wręczyć paczki i zrobić pamiątkowe zdjęcia przybędzie około godz. 16.15. Organizator – Gminny Ośrodek Kultury w Boronowie – zwraca się jednocześnie z prośbą do „pomocników Mikołaja” o dostarczenie prezentów do namiotu jarmarkowego między godz. 15.00 a 16.00. Popołudnie na jarmarku wypełnią także kramy, muzyka i animacje.

CZYTAJ DALEJ

Boronów

Boronowskie „Interpretacje”. Muzyczne talenty znów staną w świetle reflektorów

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Pixabay

Szykuje się kolejna odsłona jednego z bardziej rozpoznawalnych wydarzeń muzycznych w regionie. XXXVIII Międzywojewódzki Przegląd Amatorskich Zespołów Muzycznych i Solistów „Interpretacje Boronów 2026” po raz kolejny stworzy przestrzeń dla młodych i dorosłych wykonawców, którzy chcą zaprezentować swoje umiejętności, pasję i artystyczną wrażliwość.

Organizowany corocznie przez Gminny Ośrodek Kultury w Boronowie przegląd od lat pełni rolę ważnej platformy promującej amatorski ruch muzyczny. To nie tylko konkurs, ale przede wszystkim okazja do spotkania, wymiany doświadczeń i zaprezentowania własnej interpretacji utworów – zarówno klasycznych, jak i współczesnych.

Tegoroczna edycja skierowana jest do solistów, duetów oraz zespołów wokalnych i instrumentalno-wokalnych z podziałem na grupy wiekowe, obejmujące dzieci, młodzież oraz osoby dorosłe. Organizatorzy stawiają na różnorodność repertuarową i kreatywność, zachęcając do prezentowania także autorskich kompozycji oraz własnych aranżacji.

Finałem przeglądu będzie koncert galowy laureatów, który odbędzie się 13 lutego przyszłego roku o godz. 17.00 w sali widowiskowej GOK-u w Boronowie. Zwycięzcy powalczą m.in. o nagrody oraz Grand Prix w wysokości 600 zł, ufundowane przez lokalny samorząd.

„Interpretacje” od lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem i stanowią ważny punkt w kalendarzu kulturalnym gminy. Zgłoszenia przyjmowane są do 14 stycznia w formie online, a szczegółowe informacje oraz regulamin dostępne są na stronach organizatora.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE