Lubliniec
Jak wypadli lublinieccy ósmoklasiści? Angielski zdecydowanie na plus, dobrze także z matematyką
Lublinieccy ósmoklasiści mają powody do zadowolenia. Tegoroczne wyniki egzaminu pokazały, że uczniowie miejskich szkół podstawowych we wszystkich trzech przedmiotach osiągnęli rezultaty wyższe od średniej powiatu. Najlepiej poradzili sobie z językiem angielskim, a bardzo dobry wynik uzyskali również z matematyki.
Do miejskiego zestawienia wliczono rezultaty czterech miejskich podstawówek oraz Szkoły Podstawowej im. św. Edyty Stein. Średni wynik z języka polskiego wyniósł 63 proc., z matematyki 58 proc., a z języka angielskiego 78 proc.

Największą przewagę uczniowie z Lublińca wypracowali z języka angielskiego. Ich średni wynik był o 6 punktów procentowych wyższy od średniej powiatu oraz o 5 punktów lepszy od rezultatów osiągniętych w województwie i w całym kraju. To właśnie ten przedmiot okazał się najmocniejszą stroną tegorocznych absolwentów miejskich podstawówek.
Dobrze wypadła także matematyka. Lublinieccy uczniowie uzyskali średnio 58 proc., podczas gdy średnia powiatu i kraju wyniosła 55 proc., a województwa 54 proc. Oznacza to, że miejscowi ósmoklasiści wyprzedzili wszystkie porównywane wyniki.
Nieco słabiej na tym tle prezentuje się język polski, choć również tutaj uczniowie osiągnęli rezultat wyższy od średniej powiatowej. Wynik 63 proc. był o 1 punkt procentowy lepszy od średniej powiatu, ale o 1 punkt niższy od średniej wojewódzkiej i o 2 punkty od krajowej.
Tegoroczny egzamin pokazał więc wyraźnie, że największym atutem lublinieckich ósmoklasistów są języki obce, a także matematyka. We wszystkich trzech częściach sprawdzianu uczniowie wypadli lepiej niż ich rówieśnicy w skali powiatu.
– Cieszy nas, że uczniowie miejskich szkół po raz kolejny pokazali, że potrafią osiągać bardzo dobre rezultaty. To sukces, na który zapracowali wspólnie uczniowie, nauczyciele i rodzice. Trzymamy kciuki za kolejne wyzwania i wierzymy, że zdobyta wiedza będzie procentować w nowych szkołach – podkreśliły władze Lublińca w komunikacie.
Rezultaty egzaminu będą miały znaczenie podczas rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Dla wielu uczniów nawet kilka punktów może zdecydować o przyjęciu do wybranej klasy lub szkoły. Tegoroczne wyniki wskazują jednak, że lublinieccy absolwenci podstawówek przystępują do kolejnego etapu edukacji z solidnym dorobkiem.
Lubliniec
Plan z Blachownią nie wypalił. Kolejna próba ratowania szpitala powiatowego kończy się fiaskiem
Jeszcze wiosną ten scenariusz miał być jednym z poważniejszych pomysłów na przyszłość lublinieckiego szpitala powiatowego. Rozmowy ze spółką American Heart of Poland miały otworzyć drogę do współpracy ze szpitalem w Blachowni, a w dalszej perspektywie nawet do objęcia placówki w Lublińcu dzierżawą operatorską. Dziś wiadomo już, że nic z tego nie będzie. Potencjalny kontrahent zakończył rozmowy i odstąpił od dalszego procedowania projektu.
O decyzji spółki poinformował podczas sesji Rady Powiatu Lublinieckiego starosta Joachim Smyła. Jak przekazał, podczas spotkania z członkiem zarządu spółki Pawłem Kaźmierczakiem usłyszał, że firma nie zamierza kontynuować prac nad modelem współpracy z lublinieckim szpitalem. To kolejny cios dla samorządu, który od miesięcy szuka rozwiązania pozwalającego ustabilizować sytuację placówki i znaleźć dla niego model funkcjonowania dający perspektywę na kolejne lata.
Jak informuje starostwo, pomysł na współpracę z American Heart of Poland pojawił się pod koniec kwietnia. Poseł Przemysław Witek poinformował starostę, że kilka dni wcześniej rozmawiał z Pawłem Kaźmierczakiem oraz dyrektor operacyjną AHP Iwoną Kazek. Tematem była możliwość rozpoczęcia dialogu dotyczącego ewentualnej konsolidacji szpitala w Blachowni z SP ZOZ-em w Lublińcu. Według pisma posła przedstawiciele spółki byli zainteresowani takim kierunkiem i deklarowali gotowość do bezpośrednich rozmów z władzami powiatu.
– Dzień później zarząd powiatu wysłał list intencyjny. Samorząd deklarował w nim gotowość do rozmów o możliwej współpracy i ewentualnej konsolidacji obu placówek. Argumentowano, że połączenie ich potencjałów mogłoby pozwolić na lepsze wykorzystanie kadry, sprzętu i infrastruktury, usprawnić koordynację świadczeń oraz otworzyć drogę do rozwoju bardziej wyspecjalizowanych usług medycznych – podnoszą w komunikacie urzędnicy starostwa powiatowego.
Jak dalej relacjonują, rozmowy szybko wyszły poza etap wstępnych deklaracji. Spotkania przedstawicieli AHP z władzami powiatu odbyły się 12 maja i 29 czerwca. Spółka poszła jednak jeszcze dalej. Po podpisaniu umowy o zachowaniu poufności jej przedstawiciele szczegółowo zapoznali się z ekonomiczną i operacyjną sytuacją szpitala, przeprowadzili wizję lokalną i spotykali się z dyrekcją placówki oraz innymi uczestnikami procesu. Dopiero po tej analizie zapadła decyzja o wycofaniu się z projektu.
Co istotne, American Heart of Poland podkreśla, że powodem nie była negatywna ocena samego szpitala ani jego pracowników. Spółka bardzo wyraźnie wskazuje na problemy całego systemu ochrony zdrowia. Wśród najważniejszych powodów wymieniono rosnącą nieprzewidywalność funkcjonowania podmiotów leczniczych oraz niestabilność systemu. Szczególną uwagę zwraca na niepewność dotyczącą finansowania świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w tym brak rozliczenia części świadczeń wykonanych ponad limity w 2025 i 2026 roku. Do tego dochodzą potencjalne skutki kolejnych regulacji dotyczących minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia, jeśli wzrost kosztów nie zostanie w pełni pokryty dodatkowymi środkami.
Według AHP poziom ryzyka finansowego i operacyjnego jest dziś zbyt duży, by spółka mogła podjąć wieloletnie zobowiązanie i wejść do Lublińca jako operator szpitala.
– Decyzja ta nie jest konsekwencją działalności szpitala, jego pracowników ani współpracy z władzami powiatu. Wynika ona przede wszystkim z istotnej zmiany otoczenia systemowego i ekonomicznego – napisali reprezentanci firmy w wystosowanym oświadczeniu.
Spółka pozostawiła wprawdzie uchyloną furtkę na przyszłość. W piśmie zaznaczono, że w bardziej stabilnych warunkach regulacyjnych i finansowych możliwe byłoby ponowne rozważenie współpracy. Na dziś są to jednak wyłącznie deklaracje.
Dla mieszkańców powiatu najważniejsza jest niestety znacznie bardziej przyziemna informacja – kolejny projekt na ratowanie lublinieckiego szpitala, z którym jeszcze kilka tygodni temu wiązano konkretne nadzieje, przestaje istnieć.
Lubliniec
Kto dostanie fotowoltaikę z magazynem energii? Miasto szykuje spotkanie dla mieszkańców
Mieszkańcy Lublińca zainteresowani udziałem w programie „Słoneczny Lubliniec II” mają wkrótce poznać więcej szczegółów. Burmistrz Edward Maniura zapowiedział, że jeszcze w sierpniu odbędzie się spotkanie poświęcone zasadom naboru, kryteriom wyboru uczestników oraz realizacji projektu, w ramach którego przewidziano 171 instalacji odnawialnych źródeł energii.
Największe zainteresowanie budzi część programu obejmująca montaż instalacji fotowoltaicznych z magazynami energii. Takich zestawów zaplanowano 142. Pojawiły się więc pytania, co stanie się w sytuacji, gdy liczba chętnych będzie większa niż liczba dostępnych instalacji.
Jak wyjaśniają władze miasta, o zakwalifikowaniu do projektu nie zdecyduje wyłącznie kolejność zgłoszeń. Po zakończeniu naboru wszystkie dokumenty przejdą ocenę formalną i merytoryczną. Na tej podstawie powstaną lista podstawowa oraz lista rezerwowa.
Jeżeli liczba deklaracji dotyczących instalacji fotowoltaicznej z magazynem energii przekroczy 220, nabór może zostać zakończony jeszcze przed upływem przewidzianych 14 dni. Osoby, które nie znajdą się na liście podstawowej, trafią na listę rezerwową i będą mogły wejść do projektu w przypadku rezygnacji lub wykluczenia któregoś z wcześniej zakwalifikowanych uczestników.
– Nie oznacza to również, że osoba składająca dokumenty jako 143. automatycznie znajdzie się poza listą podstawową. Kluczowy będzie wynik oceny zgłoszenia. Dopiero w przypadku uzyskania przez kilku uczestników takiej samej liczby punktów znaczenie będzie miała kolejność złożenia dokumentów, czyli dokładna data i godzina ich dostarczenia – wyjaśnia burmistrz w odpowiedzi na pytanie mieszkańca.
Właśnie te zasady mają być jednym z tematów zapowiadanego spotkania z mieszkańcami. Burmistrz Lublińca zapowiada jego organizację jeszcze w tym miesiącu, aby zainteresowani mogli przed rozpoczęciem procedury dokładnie poznać reguły i rozwiać wątpliwości dotyczące naboru.
Całkowita wartość przedsięwzięcia wynosi nieco ponad 9 mln zł, z czego ponad 7,65 mln zł stanowi dofinansowanie. W tej kwocie ponad 6,75 mln zł pochodzi z funduszów unijnych, a ponad 902 tys. zł z budżetu państwa. Umowę z urzędem marszałkowskim miasto podpisało 25 maja.
– Łącznie projekt obejmuje 171 instalacji OZE – 142 zestawy fotowoltaiczne z magazynami energii oraz 29 magazynów energii przeznaczonych do już istniejących instalacji fotowoltaicznych. Realizacja przedsięwzięcia ma potrwać do drugiego kwartału 2028 roku – precyzują lublinieccy urzędnicy.
Szczegóły dotyczące terminu sierpniowego spotkania z mieszkańcami mają zostać wkrótce opublikowane przez miasto.
Lubliniec
Tym razem zatańczą w samym sercu Lublińca. Rynek zamieni się w wielki parkiet
Lubliniec znów zaprasza mieszkańców do wspólnej, wakacyjnej zabawy. Tym razem jednak w zupełnie innej scenerii. W sobotę, 8 sierpnia, cykliczna potańcówka przeniesie się na Rynek Miejski. Organizatorzy liczą, że centralny plac miasta na kilka godzin zamieni się w otwarty parkiet.
Zmiana lokalizacji ma dodać wydarzeniu jeszcze więcej miejskiego charakteru i przede wszystkim zapewnić uczestnikom sporo miejsca do tańca. Muzyczną oprawę wieczoru zapewni Grzegorz Henel.
Formuła pozostaje prosta – dobra muzyka, otwarta przestrzeń i możliwość wspólnej zabawy bez sztywnego scenariusza. Rynek ma tego wieczoru żyć przede wszystkim tańcem i swobodną atmosferą.
Organizatorzy zachęcają, by zabrać wygodne buty i po prostu pojawić się w centrum miasta. Jeśli frekwencja dopisze, sobotni wieczór może zamienić lubliniecki Rynek w jeden z największych plenerowych parkietów tego lata.
Impreza rozpocznie się o godz. 18.00 i potrwa do 21.30.
Lubliniec
Zuzanna Geilke w rządowym zespole. To ważne wyróżnienie dla ekspertki
Zuzanna Geilke, współzałożycielka Obywatelskiego Parlamentu Seniorów na Śląsku i ekspertka w zakresie polityki senioralnej, została powołana do Zespołu do spraw samorządowych działań senioralnych działającego przy Pełnomocniku Rządu do spraw Polityki Senioralnej. To prestiżowe wyróżnienie jest wyrazem uznania dla jej wieloletniej działalności na rzecz osób starszych oraz rozwoju polityki senioralnej.
Nowo powołany zespół ma wspierać rozwój działań samorządów skierowanych do seniorów oraz przygotowywać propozycje zmian w przepisach dotyczących polityki senioralnej. Szczególna uwaga zostanie poświęcona rozwiązaniom związanym z funkcjonowaniem rad seniorów oraz wzmacnianiem współpracy pomiędzy administracją rządową, samorządami i środowiskami reprezentującymi osoby starsze.
W skład zespołu weszło piętnaście osób z całej Polski. Są to przedstawiciele rad seniorów, jednostek samorządu terytorialnego, instytucji lokalnych oraz administracji rządowej, którzy od lat zajmują się problematyką starzenia się społeczeństwa i aktywizacji osób starszych.
Powołanie Zuzanny Geilke stanowi docenienie jej wieloletniego zaangażowania w budowanie skutecznej polityki senioralnej oraz działań na rzecz integracji środowisk senioralnych. Jako współzałożycielka Obywatelskiego Parlamentu Seniorów na Śląsku od lat aktywnie uczestniczy w inicjatywach mających na celu poprawę jakości życia osób starszych, wspiera rozwój lokalnych rad seniorów oraz współpracuje z samorządami i instytucjami publicznymi.
Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że spośród przedstawicieli województwa śląskiego do zespołu powołano jedynie dwie osoby – Zuzannę Geilke oraz przedstawiciela wojewody śląskiego. To pokazuje rangę wyróżnienia oraz zaufanie, jakim została obdarzona ekspertka.
Prace zespołu mają przyczynić się do wypracowania nowych rozwiązań wspierających samorządy w prowadzeniu skutecznej polityki senioralnej. Efektem mają być rekomendacje dotyczące zarówno zmian legislacyjnych, jak i dobrych praktyk, które pomogą lepiej odpowiadać na potrzeby rosnącej grupy seniorów w Polsce.
Lubliniec
Policjant wracał po służbie. To, co zobaczył przy drodze, nie pozwoliło mu jechać dalej
St. post. Bartłomiej Soliński z Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu udowodnił, że mundur można zdjąć, ale gotowość do niesienia pomocy pozostaje. Wracając po służbie do domu, zauważył przy drodze rannego 14-latka i natychmiast ruszył mu na pomoc.
Do zdarzenia doszło 30 lipca, krótko po południu w Blachowni. Policjant z ogniwa patrolowo-interwencyjnego jechał ulicą Częstochowską, gdy dostrzegł leżącego przy jezdni nastolatka. Obok chłopca znajdowała się hulajnoga.
Mundurowy bez chwili wahania zatrzymał samochód i sprawdził, co się stało. Okazało się, że 14-latek przewrócił się podczas jazdy i doznał obrażeń. Policjant udzielił poszkodowanemu pierwszej pomocy, wezwał zespół ratownictwa medycznego oraz skontaktował się z jego rodzicami. Do czasu przyjazdu ratowników pozostał przy chłopcu, dbając o jego bezpieczeństwo i wspierając go po groźnie wyglądającym upadku.
– Na szczęście nastolatek miał na głowie kask ochronny. Dzięki temu uniknął obrażeń głowy – informuje lubliniecka komenda policji.
Policjanci przypominają, że odpowiednie zabezpieczenie podczas jazdy na hulajnodze lub rowerze może znacząco ograniczyć skutki wypadku.
Postawa funkcjonariusza z Lublińca pokazuje, że służba w policji nie kończy się wraz z zakończeniem zmiany. Szybka reakcja, opanowanie i gotowość do pomocy mogą mieć kluczowe znaczenie w sytuacji zagrożenia.
Lubliniec
Burmistrz Maniura wstał rano i ruszył na autobus. Miasto mówi o historycznym dniu
W Lublińcu rozpoczął się nowy etap organizacji transportu publicznego. Dziś o godz. 4.50 na trasę wyjechał pierwszy autobus Komunikacji Lublinieckiej. Jak informuje urząd miejski, inauguracyjnym kursem pojechał burmistrz Edward Maniura, który został pierwszym pasażerem nowego systemu przewozów.
Komunikacja Lubliniecka została uruchomiona dzięki współpracy Lublińca, powiatu lublinieckiego oraz Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy Razem!”. Samorządy zdecydowały się na wspólne działanie, aby zwiększyć dostępność autobusów dla mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości, w tym osób, które dotychczas miały ograniczone możliwości korzystania z transportu publicznego.
Nowy system obejmuje trzy linie. Autobusy oznaczone numerem 301 kursują na trasie Lipie Śląskie – Lubliniec – Lubecko. Linia 302 łączy Sadów, Lubliniec i Pustą Kuźnicę, natomiast linia 303 obsługuje trasę Solarnia – Lubliniec – Jawornica. Układ połączeń ma ułatwić mieszkańcom dojazd do centrum miasta, szkół, zakładów pracy, placówek medycznych, urzędów oraz dworca.
Uruchomienie przewozów było możliwe między innymi dzięki przystąpieniu miasta i powiatu do związku „Jedźmy Razem!”. Jak informuje lubliniecki samorząd, samodzielnie miasto nie mogłoby uzyskać dopłat z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Współpraca w ramach organizacji pozwoliła natomiast pozyskać dofinansowanie od wojewody śląskiego w wysokości 3 zł do każdego wozokilometra.
Szczególnie korzystną ofertę przygotowano dla posiadaczy Lublinieckiej Karty Mieszkańca. Bilet całodzienny kosztuje dla nich 3 zł, miesięczny 20 zł, a kwartalny 50 zł. Każdy z nich umożliwia nielimitowane przejazdy wszystkimi trzema liniami. Pozostali pasażerowie mogą korzystać z biletów zgodnie z obowiązującą taryfą, z uwzględnieniem ustawowych ulg.
Rozkłady jazdy, przebieg tras, cennik biletów oraz informacje o ewentualnych zmianach są publikowane w zakładce „Komunikacja Lubliniecka” na stronie internetowej miasta oraz w serwisie Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy Razem!”. Samorząd zachęca pasażerów, aby przed podróżą sprawdzali aktualne godziny odjazdów.
Start Komunikacji Lublinieckiej jest jedną z najważniejszych zmian w lokalnym transporcie w ostatnich latach.
Lubliniec
KPR Lubliniec z brązowym medalem mistrzostw Polski! Wielki sukces kobiet i mocny finisz mężczyzn
KPR Lubliniec zakończył finałowy turniej mistrzostw Polski w piłce ręcznej plażowej z medalem oraz wysoką lokatą w rywalizacji mężczyzn. Żeńska drużyna wywalczyła brąz, natomiast panowie – szóste miejsce.
Szczypiornistki z Lublińca już pierwszego dnia zawodów potwierdziły, że należą do krajowej czołówki. Rywalizację w grupie B zakończyły na drugim miejscu z dorobkiem czterech punktów, ustępując jedynie MKS Marcovii Marki. Awans do półfinału zapewnił im możliwość walki o podium.

W meczu półfinałowym KPR zmierzył się z BHT Byczkami Kowalewo Pomorskie. Faworytki turnieju zwyciężyły 2:0, wygrywając sety 22:10 i 26:10. Dziewczyny zachowały jednak szansę na medal.
W decydującym starciu o trzecie miejsce lubliniecki zespół ponownie zmierzył się z MKS Marcovią Marki. Tym razem były lepsze.
– Zespół prowadzony przez Damiana i Szymona Wieczorków oraz Kacpra Sowę pokazał charakter prawdziwych wojowniczek. Po wcześniejszej porażce z Marcovią Marki, w meczu o brąz lubliniczanki wzięły rewanż w najlepszy możliwy sposób. Młoda drużyna udowodniła, że determinacja, odwaga i wiara we własne możliwości prowadzą do wielkich sukcesów – gratulują brązowego medalu przedstawiciele Śląskiego Związku Piłki Ręcznej.
Męska drużyna po fazie grupowej znalazła się w gronie zespołów rywalizujących o miejsca od piątego do ósmego. W pierwszym niedzielnym spotkaniu KPR sprawił niespodziankę, pokonując aktualnych mistrzów Polski, SPR Purinę Kąty Wrocławskie, 2:1. Pierwszy set zakończył się wynikiem 21:18 dla Lublińca, drugi 21:20 dla rywali, a w shoot-oucie KPR zwyciężył 7:6.
Dzięki tej wygranej zawodnicy zagrali o piąte miejsce z BHT GRU JUKO Piotrków Trybunalski. Ostatnie spotkanie zakończyło się jednak porażką, co oznacza, że drużyna została sklasyfikowana na szóstej pozycji.
Lubliniec
Mundury, awanse i słowa uznania. Lublinieccy policjanci obchodzili swoje święto
Dla jednych był to dzień zawodowego awansu, dla innych moment oficjalnego podziękowania za lata służby. Wczoraj w Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej w Lublińcu odbyły się powiatowe obchody Święta Policji. Uroczystość połączono z wręczeniem aktów mianowania na wyższe stopnie oraz odznaczeń dla zasłużonych funkcjonariuszy.
Tegoroczne obchody miały szczególny charakter, ponieważ przypadły w 107. rocznicę powstania policji. W sali zasiedli nie tylko funkcjonariusze i pracownicy lublinieckiej komendy, ale także ich rodziny, samorządowcy, przedstawiciele służb mundurowych, wymiaru sprawiedliwości oraz instytucji współpracujących z tą formacją.
Uroczysta zbiórka rozpoczęła się o godz. 10.00. Meldunek o gotowości do rozpoczęcia ceremonii złożył naczelnik wydziału prewencji podkom. Piotr Madejczyk. Przyjął go zastępca komendanta wojewódzkiego policji mł. insp. Marek Gadziński.
Zanim rozpoczęła się część poświęcona awansom i wyróżnieniom, uczestnicy minutą ciszy uczcili pamięć policjantów, którzy zginęli podczas pełnienia służby. Był to najbardziej podniosły moment uroczystości i zarazem przypomnienie, że policyjny mundur wiąże się nie tylko z odpowiedzialnością, ale również z ryzykiem.

– Komendant Powiatowy Policji w Lublińcu insp. Mariola Biskup podziękowała funkcjonariuszom oraz pracownikom cywilnym za codzienne zaangażowanie, profesjonalizm i gotowość do działania. Podkreśliła, że ich służba przekłada się bezpośrednio na bezpieczeństwo mieszkańców całego powiatu lublinieckiego – relacjonuje biuro prasowe lublinieckiej komendy.
Gratulacje awansowanym złożył także burmistrz Edward Maniura. Dziękował policjantom za obecność, szybkie reagowanie i współpracę z samorządem. Do słów uznania przyłączyli się pozostali przedstawiciele miast i gmin z terenu powiatu.
O znaczeniu codziennej służby mówił również mł. insp. Marek Gadziński. Dziękował funkcjonariuszom za profesjonalizm, zaangażowanie i odpowiedzialność, z jaką wykonują swoje obowiązki.
Najwięcej emocji wzbudziło wręczenie aktów mianowania na wyższe stopnie policyjne. Dla awansowanych funkcjonariuszy był to symboliczny moment podsumowujący ich dotychczasową służbę, a dla rodzin – powód do dumy i okazja do wspólnego świętowania.
Podczas uroczystości nie zabrakło również wyróżnień przyznanych przez Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów. Okolicznościowe medale otrzymali zasłużeni funkcjonariusze. Odznaczenia wręczyli asp. sztab. Michał Szczęśniak z zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach oraz asp. sztab. Dariusz Koziński.
Lubliniec
To nie będzie zwykła sala. Nowa przestrzeń ma rozwijać zmysły i emocje dzieci
Żłobek Miejski w Lublińcu zostanie wyposażony w nową salę sensoryczną, która ma wspierać rozwój najmłodszych dzieci. Miasto pozyskało na ten cel 80 tys. zł dofinansowania w ramach resortowego programu „Aktywny żłobek – sale sensoryczne 2026”.
Całkowita wartość projektu wynosi prawie 91 tys. zł. Dzięki pozyskanym środkom w placówce powstanie specjalnie przygotowana przestrzeń wyposażona w pomoce wspierające rozwój zmysłów, motoryki, koncentracji oraz emocjonalnego dobrostanu dzieci.
Sala ma służyć zarówno codziennej zabawie i nauce, jak i zajęciom wspomagającym rozwój. Odpowiednio dobrane wyposażenie pozwoli najmłodszym ćwiczyć koordynację ruchową, rozwijać zdolności poznawcze i lepiej reagować na bodźce płynące z otoczenia.
Nowa przestrzeń ma być bezpieczna, przyjazna i dostosowana do potrzeb dzieci w wieku żłobkowym. Inwestycja wpisuje się w działania miasta zmierzające do podnoszenia standardu opieki nad najmłodszymi mieszkańcami oraz tworzenia warunków sprzyjających ich wszechstronnemu rozwojowi.
– Realizacja zadania ma zakończyć się do końca bieżącego roku – informują przedstawiciele magistratu.
Lubliniec
Zagrają w weekend o mistrzostwo Polski. Szczypiorniści powalczą o medale w Tczewie
Przed zawodniczkami i zawodnikami KPR Feniks Lubliniec najważniejszy sprawdzian sezonu. W najbliższy weekend, 1 i 2 sierpnia, żeńska i męska reprezentacja klubu wystąpią w Turnieju Finałowym Mistrzostw Polski w Piłce Ręcznej Plażowej, który odbędzie się w Tczewie. Stawką będą medale oraz tytuły najlepszych zespołów w kraju.
Finał Mistrzostw Polski zgromadzi czołowe drużyny piłki ręcznej plażowej z całego kraju. Przez dwa dni zawodnicy będą walczyć o tytuły mistrzów i mistrzyń Polski oraz miejsca na podium.
– Awans do turnieju finałowego to efekt udanego sezonu i dobrych występów w turniejach eliminacyjnych. Zarówno drużyna kobiet, jak i mężczyzn wywalczyły miejsce w gronie najlepszych zespołów w Polsce. Udział obu drużyn w turnieju finałowym jest efektem ciężkiej pracy, systematycznych treningów oraz konsekwentnie realizowanych celów sportowych – podkreślają działacze na profilu facebookowym klubu.
Dla zawodników będzie to kulminacyjny moment sezonu, do którego zespoły przygotowywały się przez wiele miesięcy. Mieszkańcy Lublińca i kibice będą mogli śledzić zmagania na żywo. Transmisje z turnieju będą dostępne na antenach Polsat Sport oraz w serwisie Handball Polska.
Władze klubu zachęcają wszystkich sympatyków do wspierania zawodniczek i zawodników podczas najważniejszego weekendu sezonu. Przed reprezentantami KPR Lubliniec to wielka szansa na walkę o medale i zapisanie kolejnego sukcesu w historii klubu.
Lubliniec
CBA weszło do starostwa. Chodzi o autobusy dla Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy Razem!”
Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy organizowaniu zamówień publicznych na dostawy autobusów elektrycznych. Jeden z najważniejszych wątków postępowania dotyczy Starostwa Powiatowego w Myszkowie, gdzie funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy. Śledczy badają między innymi sposób odbioru pojazdów, które miały nie odpowiadać deklarowanej jakości wykonania, stanowi technicznemu i wymaganej sprawności. Sprawa ma znaczenie również w kontekście powiatu lublinieckiego, ponieważ od 3 sierpnia starostwo i Lubliniec rozpoczynają współpracę ze Związkiem Powiatowo-Gminnym „Jedźmy Razem!” z Myszkowa.
Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy organizowaniu zamówień publicznych na dostawy autobusów elektrycznych. Jeden z najważniejszych wątków postępowania dotyczy Starostwa Powiatowego w Myszkowie, gdzie funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy. Śledczy badają między innymi sposób odbioru pojazdów, które miały nie odpowiadać deklarowanej jakości i stanowi technicznemu.
28 lipca funkcjonariusze Delegatury CBA w Białymstoku zatrzymali trzy osoby na terenie województw śląskiego i łódzkiego. Działania przeprowadzono przy wsparciu delegatur biura w Katowicach i Łodzi. W ramach czynności zabezpieczono dokumentację w siedzibie Starostwa Powiatowego w Myszkowie oraz w jednym z klubów sportowych w Łowiczu.
Według ustaleń śledczych jedna z zatrzymanych osób miała być zaangażowana w wywieranie wpływu na sposób realizacji umowy dotyczącej dostawy autobusów elektrycznych dla jednostki samorządu terytorialnego. Dwie pozostałe osoby są podejrzewane o udzielenie korzyści osobistej prezesowi spółki produkującej autobusy w zamian za zawarcie umowy sponsorskiej z klubem sportowym.
Szczególnie istotny dla mieszkańców powiatu myszkowskiego jest wątek dotyczący odbioru dostarczonych pojazdów. Zgromadzony materiał dowodowy ma wskazywać na możliwość przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego zatrudnionego w Starostwie Powiatowym w Myszkowie.

Osoba ta miała odpowiadać za odbiór autobusów elektrycznych. Jak wynika z ustaleń CBA, pojazdy mogły nie odpowiadać deklarowanej jakości wykonania, rzeczywistemu stanowi technicznemu oraz wymaganej sprawności. Śledczy sprawdzają, czy mimo występujących nieprawidłowości autobusy zostały odebrane, a tym samym czy doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem publicznym.
Postępowanie obejmuje okres od 2022 do 2024 roku. Funkcjonariusze ustalili, że pomiędzy producentem autobusów a przedstawicielami określonych jednostek samorządu terytorialnego miało dochodzić do zawierania porozumień. Ich celem miało być wywieranie bezprawnego wpływu na przygotowywane lub prowadzone postępowania przetargowe oraz preferowanie konkretnych ofert.
Badany jest również wątek dotyczący przyjęcia korzyści osobistej przez osobę zajmującą kierownicze stanowisko w spółce produkującej autobusy elektryczne. Korzyść miała polegać na uzyskaniu kontraktu od prezesa klubu sportowego w zamian za podpisanie przez spółkę umowy sponsorskiej.

– Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, która nadzoruje śledztwo. Usłyszeli zarzuty dotyczące między innymi niegospodarności połączonej z udzieleniem korzyści osobistej oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego – poinformował zespół prasowy CBA.
Prokurator zastosował wobec podejrzanych wolnościowe środki zapobiegawcze. Są to poręczenia majątkowe, dozór policji, zakaz kontaktowania się ze wskazanymi osobami, zawieszenie w pełnieniu obowiązków służbowych oraz nakaz powstrzymywania się od określonej działalności.
To kolejna akcja CBA w tej sprawie. Pod koniec czerwca zatrzymano cztery osoby, które przyznały się do zarzucanych im czynów. Śledztwo ma charakter rozwojowy, a prowadzący je funkcjonariusze i prokuratorzy zapowiadają dalsze czynności procesowe.
Lubliniec
Więcej zieleni, nowe alejki i oświetlenie. Trwa przebudowa terenu przed lublinieckim ratuszem
Przestrzeń przed Urzędem Miejskim w Lublińcu zmienia swoje oblicze. Przy ulicy Paderewskiego trwają prace, których efektem ma być nowoczesny, zielony skwer sprzyjający wypoczynkowi i codziennemu korzystaniu z niego przez mieszkańców.
Inwestycja ma przede wszystkim zwiększyć ilość zieleni w ścisłym centrum miasta i stworzyć estetyczną przestrzeń, która stanie się naturalnym przedłużeniem otoczenia magistratu. W miejscu prowadzonych robót pojawią się nowe drzewa, krzewy oraz rośliny ozdobne, które uatrakcyjnią tę część Lublińca i poprawią jej mikroklimat.
– Projekt obejmuje również wykonanie systemu automatycznego nawadniania, dzięki któremu nasadzenia będą mogły rozwijać się w odpowiednich warunkach przez cały sezon. Powstanie także nowe oświetlenie, które zwiększy bezpieczeństwo i komfort korzystania z terenu po zmroku – podkreśla urząd w komunikacie.
Przebudowa nie ograniczy się jednak wyłącznie do zieleni. Zaplanowano budowę nowych alejek umożliwiających swobodne poruszanie się po terenie oraz montaż elementów małej architektury, takich jak ławki i kosze na odpady. Dzięki temu przestrzeń ma zachęcać do krótkiego odpoczynku, spotkań i spacerów.
W ramach inwestycji wykonana zostanie również linia światłowodowa łącząca budynki lokalnej administracji, co pozwoli rozbudować miejską infrastrukturę teleinformatyczną.
Całkowita wartość zadania wynosi blisko 418 tys. zł. Na jego realizację miasto pozyskało 250 tys. zł dofinansowania z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Lubliniec
Wielki protest na DK11. Organizatorzy podali datę blokady drogi
Na koniec sierpnia zaplanowano obywatelski protest przeciwko stanowisku Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach w sprawie przebiegu drogi ekspresowej S11.
Organizatorzy zapraszają mieszkańców Lublińca i Lubecka, samorządowców, parlamentarzystów oraz wszystkie osoby sprzeciwiające się rozwiązaniom, które ich zdaniem mogą na lata pozostawić intensywny ruch tranzytowy w granicach miasta.
Protest ma być odpowiedzią na stanowisko RDOŚ dotyczące wariantu planowanej trasy. Jego inicjatorzy przekonują, że przy podejmowaniu decyzji zbyt małą wagę przywiązano do zdrowia, bezpieczeństwa i codziennego komfortu mieszkańców. Wskazują przede wszystkim na hałas, spaliny, korki oraz dalszą degradację terenów położonych wzdłuż obecnego przebiegu DK11.
W apelu poprzedzającym wydarzenie organizatorzy zarzucają instytucji, że ochrona siedlisk ptaków została postawiona ponad interesem kilku tysięcy osób. To stanowisko strony społecznej, która domaga się ponownego przeanalizowania skutków decyzji i uwzględnienia argumentów mieszkańców.
Zapowiadana manifestacja ma pokazać skalę sprzeciwu wobec pozostawienia Lublińca z dotychczasowymi problemami komunikacyjnymi. Organizatorzy liczą na szeroki udział mieszkańców i podkreślają, że obecność na proteście będzie wyrazem poparcia dla budowy rozwiązania wyprowadzającego ruch tranzytowy poza miasto.
Protest odbędzie się 27 sierpnia o godz. 17.00 na skrzyżowaniu DK11 przy restauracji McDonald’s. Organizatorzy apelują, aby mieszkańcy nie pozostawali obojętni i wspólnie zabrali głos w sprawie przyszłości komunikacyjnej Lublińca.
Lubliniec
Policja szuka nagrań czarnego audi z A1. To sprawa, po której posypały się stanowiska w prokuraturze
Lublinieccy policjanci ponownie zwracają się do kierowców podróżujących 18 lipca autostradą A1. Śledczy poszukują nagrań z wideorejestratorów, na których mógł zostać utrwalony przejazd czarnego audi a8. Chodzi o głośną sprawę nietrzeźwego kierowcy, który miał dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, a po zatrzymaniu bez przeszkód opuścił policyjny areszt bez zarzutów. Decyzja ta doprowadziła później do interwencji Prokuratora Generalnego i odwołania zastępcy Prokuratora Rejonowego w Lublińcu.
Do zdarzenia doszło 18 lipca około godz. 19.30 na autostradzie A1 w kierunku Łodzi. Według wcześniejszych ustaleń kierowca poruszał się w sposób stwarzający poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, a następnie doprowadził do kolizji z samochodem ciężarowym. Został zatrzymany przez innych kierowców. Badanie wykazało u niego około 2,7 promila alkoholu, a dodatkowo wyszło na jaw, że obowiązywały go dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów oraz decyzja o cofnięciu uprawnień.
Mimo tych okoliczności mężczyzna początkowo nie usłyszał zarzutów i został zwolniony. Sprawa wywołała szerokie poruszenie i reakcję Prokuratora Generalnego. Postępowanie przejęła Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, wobec prokurator pełniącej dyżur wszczęto postępowanie służbowe, natomiast zastępca szefa lublinieckiej prokuratury został odwołany z funkcji za brak właściwego nadzoru.
Po ponownym zatrzymaniu 36-letni Krzysztof K. usłyszał zarzuty dotyczące między innymi sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości oraz złamania sądowych zakazów. Sąd Rejonowy w Częstochowie zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Teraz policja próbuje możliwie dokładnie odtworzyć trasę i sposób jazdy czarnego audi jeszcze przed zatrzymaniem. Funkcjonariusze proszą o kontakt wszystkie osoby, które 18 lipca między godz. 17.00 a 20.00 jechały autostradą A1 w kierunku Łodzi, na odcinku od węzła Żory-Rowień do Miejsca Obsługi Podróżnych Starcza. Szczególnie poszukiwane są nagrania przedstawiające czarne audi a8, ale znaczenie mogą mieć również inne materiały dotyczące tego zdarzenia.
Nagrania można przekazać Komendzie Powiatowej Policji w Lublińcu. Kontakt z funkcjonariuszami prowadzącymi postępowanie jest możliwy pod numerami telefonów 47 858 32 55 lub 47 858 32 66. Policja podkreśla, że każdy film lub informacja mogą pomóc w ustaleniu dokładnego przebiegu wydarzeń oraz zakresu zagrożenia stworzonego przez kierowcę.
Lubliniec
Bez samochodu, bez hoteli, bez rezerwacji. Z Kokotka ruszyli na Korsykę i Sardynię
Wczoraj, o wschodzie słońca dwudziestu rowerzystów opuściło Kokotek, rozpoczynając jedną z najbardziej wymagających wypraw w historii NINIWA Team. Przed uczestnikami ponad 4400 kilometrów, przeprawa przez Alpy, Korsyka i Sardynia, a także wiele tygodni jazdy bez samochodu technicznego, zaplanowanych noclegów i wygód, które zwykle towarzyszą wakacyjnym podróżom. Dla nich nie chodzi jednak o bicie rekordów. Najważniejszy jest duchowy wymiar drogi.
Jubileuszowa, dwudziesta wyprawa odbywa się pod hasłem „Eurotrip. Alpy? Of course!”. Rowerzyści wyruszyli w intencji młodych ludzi w Europie, a patronem podróży został św. Stanisław Kostka. Każdy z uczestników zabrał ze sobą również własne intencje, za które chce ofiarować wysiłek, zmęczenie i trud codziennej jazdy.
Tegoroczna grupa jest młoda, ale nie brakuje w niej osób, które dobrze wiedzą, czym są wyprawy NINIWA Team. Dla Macieja Pyki z Tarnowskich Gór to już czwarty taki wyjazd.
– Zaraz po ukończeniu jednej wyprawy czuje się niechęć, ale to ze względu na trudy, które pamięta się na świeżo. Z czasem to mija i zostają tylko najlepsze wspomnienia, więc chce się jechać znowu. Na tej wyprawie najbardziej jestem ciekaw Alp i tego, jakich ludzi spotkamy w turystycznych regionach na zachodzie Europy, bo tam z gościnnością bywa bardzo różnie – przyznaje.
Dla Zuzanny Wójcik z Chorzowa będzie to pierwsza pełna wyprawa. Rok wcześniej musiała zrezygnować z udziału z powodu kontuzji, choć symbolicznie pojawiła się na finiszu ostatniego etapu.

– Jestem ciekawa, jaką będę osobą po przejechaniu wyprawy, bo takie doświadczenie może bardzo zmienić człowieka. Obawiam się jedynie problemów z kolanem, żeby nic nie strzeliło i żebym nie musiała wracać. A poza tym chcę tylko, by Bóg nas prowadził w tej drodze – mówi.
Uczestnicy przemierzają Europę w charakterystycznym dla NINIWA Team stylu określanym jako jazda „na wiarę”. Nie towarzyszy im samochód techniczny ani bagażowy. Cały ekwipunek przewożą w sakwach, a miejsca na nocleg szukają dopiero po zakończeniu kolejnego dnia jazdy. Nie wiedzą z góry, gdzie rozbiją namioty ani kogo spotkają po drodze. Właśnie ta nieprzewidywalność ma być dla nich lekcją zaufania, współpracy i otwartości na drugiego człowieka.
Rowerowe wyprawy przez lata stały się jedną z najbardziej rozpoznawalnych inicjatyw Oblackiego Duszpasterstwa Młodzieży NINIWA. W ramach dotychczasowych dziewiętnastu ekspedycji uczestnicy przemierzyli niemal 80 tysięcy kilometrów, odwiedzili 57 państw na trzech kontynentach i dotarli między innymi na Nordkapp, do Maroka oraz Jerozolimy. Najdłuższą pozostaje wyprawa na Syberię z 2013 roku, podczas której grupa pokonała 8380 kilometrów w 77 dni.
Tegoroczna podróż ma potrwać do 29 sierpnia. Wtedy rowerzyści planują wrócić do Kokotka. Codzienne relacje z trasy będą publikowane w internecie i mediach społecznościowych NINIWY. Po zakończeniu wyprawy uczestnicy chcą również wydać książkę zawierającą zdjęcia, statystyki, opisy poszczególnych etapów i wspomnienia zapisywane jeszcze w trakcie drogi.
Choć przed grupą tysiące kilometrów, strome alpejskie podjazdy i wiele niewiadomych, dla uczestników najważniejsze nie będzie to, co pokażą liczniki. Liczyć się będą spotkania, przeżycia i doświadczenie wspólnoty, które może pozostać z nimi znacznie dłużej niż zmęczenie po ostatnim etapie.
Lubliniec
Mieli plan na szybki zarobek. Dopadli ich przy garażu
Lublinieccy kryminalni zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o włamanie do garażu i kradzież mienia wartego ponad 8 tys. zł. Policjanci ujęli ich na gorącym uczynku i odzyskali wszystkie skradzione przedmioty.
Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. Zatrzymani to 47-letni mieszkaniec Lublińca oraz 39-letni mieszkaniec powiatu lublinieckiego. Według ustaleń śledczych obaj mieli działać wspólnie i w porozumieniu.
– Ostatnim ich celem był garaż należący do 58-letniego mieszkańca Lublińca. Po włamaniu zabrali znajdujące się w środku przedmioty, w tym elektronarzędzia, aluminiową drabinę oraz rower. Na tym jednak nie poprzestali. Uszkodzili także sam garaż oraz zaparkowany w nim samochód – informuje biuro prasowe lublinieckiej komendy.
Łączna wartość strat przekroczyła 8 tys. zł. Dzięki szybkiej reakcji policjantów skradzione mienie udało się odzyskać w całości i zwrócić właścicielowi.
Obaj zatrzymani usłyszeli już zarzuty. Prokurator zdecydował o objęciu ich policyjnym dozorem.
Lubliniec
Będzie blokada DK11? Mieszkańcy zapowiadają największy protest przeciwko przebiegowi S11
Spór o przebieg drogi ekspresowej S11 przez rejon Lublińca wchodzi w kolejną, znacznie bardziej gorącą fazę. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała wykonawcę dokumentacji dla wariantu D, czyli rozwiązania, które od miesięcy wywołuje sprzeciw mieszkańców i części samorządów. W odpowiedzi przeciwnicy tej koncepcji zapowiedzieli uliczny protest i blokadę drogi krajowej nr 11.
Dokumentację dla blisko 29-kilometrowego odcinka S11 ma przygotować firma z Katowic. Wartość jej oferty wynosi 12,45 mln zł. Opracowania obejmą odcinek od granicy województw opolskiego i śląskiego do granicy powiatów lublinieckiego i tarnogórskiego.
Największe emocje budzi jednak nie sam wybór potencjalnego wykonawcy, lecz fakt, że dokumentacja ma powstać dla wariantu D, oznaczanego wcześniej kolorem fioletowym. To właśnie ten przebieg został wskazany przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Katowicach jako możliwy do realizacji.
GDDKiA początkowo rekomendowała wariant C, czyli zielony. Po przeprowadzeniu postępowania środowiskowego RDOŚ uznała jednak, że ten wariant nie może zostać zrealizowany. Drogowcy zaakceptowali stanowisko instytucji, tłumacząc, że wariant D uzyskał drugą najwyższą ocenę w analizie wielokryterialnej, a odrzucenie go mogłoby zatrzymać cały proces przygotowawczy.
Dla części mieszkańców Lublińca takie wyjaśnienia są niewystarczające. Stowarzyszenie Ziemia Lubliniecka sprzeciwiające się przebiegowi S11 przez miasto zapowiedziało organizację protestu obywatelskiego, który ma odbyć się pod koniec sierpnia.
– Widząc upór urzędników i obstawanie przy absurdalnym i niszczycielskim komunikacie RDOŚ w Katowicach dotyczącym przebiegu S11 przez nasze miasto, jako stowarzyszenie podjęliśmy decyzję o organizacji protestu ulicznego. Wychodzimy na ulicę i blokujemy DK11. Będzie to największy protest obywatelski w Polsce dotyczący szkodliwych decyzji urzędników i ich uporu w dążeniu do niszczenia naszego miasta – zapowiadają przedstawiciele stowarzyszenia.
Organizatorzy przekonują, że manifestacja będzie pokojowa, ale zdecydowana. Do udziału chcą zaprosić mieszkańców, samorządowców, parlamentarzystów oraz ogólnopolskie media. Ich zdaniem sprawa Lublińca pokazuje, jak decyzje urzędnicze mogą zostać podjęte wbrew oczekiwaniom lokalnej społeczności.

Przeciwnicy wariantu D podkreślają, że nie chodzi już wyłącznie o przebieg jednej drogi. W ich ocenie stawką są przyszłość miasta, zdrowie mieszkańców, bezpieczeństwo rodzin oraz możliwość dalszego rozwoju Lublińca.
– Nasz protest jest pokojowy. Nasz protest jest obywatelski. Nasz protest to niezgoda na komunikat RDOŚ, który niszczy nasze piękne miasto – przekonują.
Dokładna data blokady ma zostać podana w pierwszym tygodniu sierpnia. Już teraz można jednak przypuszczać, że będzie to jedno z najgłośniejszych wydarzeń związanych z budową S11 w regionie.
Lubliniec
Spoczywali w bezimiennych grobach. IPN odkrył szczątki ofiar nazistowskiej zbrodni w Lublińcu
To jedno z najważniejszych odkryć historycznych ostatnich lat w Lublińcu. Podczas prac prowadzonych na cmentarzu przyszpitalnym Instytut Pamięci Narodowej odnalazł szczątki dwudziestu czterech osób, które najprawdopodobniej padły ofiarą niemieckiego programu eksterminacji osób uznanych za „życie niewarte życia”. To dopiero początek badań – poszukiwacze wciąż liczą na odnalezienie kolejnych ofiar, w tym dzieci poddawanych zbrodniczym eksperymentom medycznym.
Przez blisko dwa tygodnie, od 6 do 17 lipca, specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, wspólnie z prokuratorem Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach, prowadzili prace poszukiwawczo-ekshumacyjne na cmentarzu przyszpitalnym przy ulicy Sportowej w Lublińcu. Celem było odnalezienie ofiar niemieckiego totalitaryzmu – pacjentów dawnego Landes-Heil- und Pflegeanstalt Loben, przedwojennego Śląskiego Szpitala Psychiatrycznego, którzy zginęli w ramach tzw. akcji T4.
– Naszym celem jest przywrócenie imion i nazwisk ludziom, których próbowano wymazać nie tylko z życia, ale również z pamięci – podkreśla Adam Kondracki z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Podczas prac archeolodzy natrafili na dwie podłużne jamy grobowe. Spoczywały w nich szczątki dwudziestu czterech osób ułożonych w pozycji anatomicznej. Badania antropologiczne przeprowadzone bezpośrednio na miejscu oraz analiza zachowanej dokumentacji medycznej wskazują, że mogą to być szczątki siedmiu kobiet i siedemnastu mężczyzn w wieku od 24 do 64 lat, którzy zmarli pod koniec marca i w kwietniu 1944 roku.
Od wszystkich odnalezionych szczątków pobrano materiał do badań genetycznych i toksykologicznych. Ich wyniki mają pomóc zarówno w identyfikacji ofiar, jak i ustaleniu mechanizmów ich uśmiercania.
Jak podkreśla Adam Kondracki, obraz niemieckiej akcji T4 na okupowanych ziemiach polskich był znacznie bardziej skomplikowany, niż przez lata sądzono.
– Nie wszystkie ofiary uśmiercane w lublinieckim szpitalu wykazywały zaburzenia psychiczne. Część pacjentów była zdolna do nauki i pracy, ale na przykład była niepełnosprawna ruchowo. Inni zostali uznani za osoby nieprzystosowane społecznie według kryteriów III Rzeszy – wyjaśnia.

Selekcja ludzi przeznaczonych do likwidacji obejmowała praktycznie wszystkie instytucje funkcjonujące w nazistowskim państwie – od szkół i domów dziecka po opiekę społeczną, służbę zdrowia i urzędy pracy. Choć wobec rodzin starano się utrzymywać pozory leczenia, rzeczywiste przyczyny śmierci pacjentów były ukrywane. Z zachowanych dokumentów wynika, że część personelu aktywnie uczestniczyła w realizacji programu eksterminacji.
– Zachowały się dokumenty świadczące o wyszukiwaniu przez dr Elisabeth Hecker rodzeństwa zgładzonych podopiecznych, a także o preparowaniu mózgów dzieci do dalszych badań prowadzonych we Wrocławiu – mówi Adam Kondracki.
Według materiałów zgromadzonych przez IPN śmierć wielu pacjentów następowała wskutek długotrwałego podawania zbyt wysokich dawek barbituranów oraz systematycznego wyniszczania organizmu głodem. Jednym z celów prowadzonych obecnie badań jest zweryfikowanie tej hipotezy.
Na obecnym etapie badań nie udało się odnaleźć szczątków dzieci, które były ofiarami pseudomedycznych eksperymentów prowadzonych przez niemieckich lekarzy. Badacze przypuszczają, że najmłodsze ofiary mogą spoczywać w oddzielnych, dotąd nieodkrytych mogiłach.
– Prace na cmentarzu przyszpitalnym będą kontynuowane w przyszłym roku – zapowiada Kondracki.

Przeprowadzona przez IPN kwerenda archiwalna pozwoliła odtworzyć skalę tragedii. Z analizy ksiąg parafialnych, dokumentów urzędu stanu cywilnego oraz archiwów szpitalnych wynika, że od września 1939 roku do 19 stycznia 1945 roku w lublinieckim zakładzie zmarło 1766 pacjentów, w tym co najmniej 317 dzieci. Historycy ustalili, że 1564 osoby, w tym minimum 283 dzieci, zostały pochowane na cmentarzu przyszpitalnym. Dodatkowo wiadomo o co najmniej 230 dorosłych pacjentach, których wywieziono z Lublińca do ośrodków zagłady na terenie III Rzeszy.
– Gwałtowny wzrost liczby zgonów w czasie okupacji na tle okresu przedwojennego i pierwszych miesięcy po wojnie pokazuje skalę realizacji nazistowskiej doktryny »Vernichtung lebensunwerten Lebens«, czyli zniszczenia życia uznanego za niewarte życia – podsumowuje Adam Kondracki.
Odnalezione szczątki stanowią pierwszy materialny dowód potwierdzający ustalenia historyków dotyczące eksterminacji dorosłych pacjentów lublinieckiego szpitala psychiatrycznego. Kolejny etap badań zaplanowano na przyszły rok. Wówczas poszukiwania obejmą następne części przyszpitalnej nekropolii, gdzie mogą spoczywać kolejne ofiary niemieckich zbrodni.
Lubliniec
Wstrząs w lublinieckiej prokuraturze. Po decyzji w sprawie pijanego kierowcy lecą głowy i kontrole
Niebezpieczna jazda autostradą, około 2,7 promila alkoholu, dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów i cofnięte uprawnienia. Mimo tych okoliczności zatrzymany 36-latek nie usłyszał od razu zarzutów i został zwolniony. Decyzja podjęta podczas dyżuru w Prokuraturze Rejonowej w Lublińcu doprowadziła do interwencji Prokuratora Generalnego, odebrania jednostce postępowania oraz zapowiedzi odwołania jednego z jej szefów.
Do zdarzenia doszło 18 lipca na autostradzie A1 w okolicach Częstochowy. Według doniesień medialnych kierowca osobowego audi poruszał się z dużą prędkością, jechał zygzakiem i gwałtownie zmieniał tor jazdy. Jego przejazd zakończył się kontaktem z samochodem ciężarowym.
Mężczyznę zatrzymali inni uczestnicy ruchu. Wśród świadków zdarzenia mieli znajdować się także dziennikarze TVN24. Media informują, że po zatrzymaniu kierowca i podróżujący z nim pasażer mieli próbować zamienić się miejscami. Na miejsce wezwana została policja.
Badanie trzeźwości wykazało około 2,7 promila alkoholu. Podczas sprawdzania danych 36-latka ustalono również, że obowiązują go dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Ponadto starosta pabianicki wydał wcześniej decyzję o cofnięciu mu uprawnień do kierowania.
Zatrzymany został przewieziony do komisariatu w Woźnikach. Nie można go było od razu przesłuchać ze względu na stan nietrzeźwości. O sytuacji poinformowano prokurator pełniącą dyżur w Prokuraturze Rejonowej w Lublińcu. Ostatecznie mężczyzna został zwolniony, nie usłyszał tego dnia zarzutów i nie zastosowano wobec niego środka zapobiegawczego.

To właśnie sposób przeprowadzenia czynności po zatrzymaniu kierowcy stał się przedmiotem działań podjętych na najwyższym szczeblu prokuratury. Z oficjalnego komunikatu wynika, że prokurator dyżurna odstąpiła od osobistej realizacji czynności procesowych. W konsekwencji nie doszło również do rozważenia, czy wobec zatrzymanego należało zastosować środki zapobiegawcze.
Prokurator Generalny polecił Prokuratorowi Krajowemu natychmiastowe podjęcie działań nadzorczych. W ich następstwie zapowiedziano odwołanie zastępcy Prokuratora Rejonowego w Lublińcu, do którego obowiązków należał nadzór nad pracą prokuratorów pełniących dyżury zdarzeniowe.
Postępowanie dotyczące 36-letniego kierowcy zostało odebrane lublinieckiej jednostce i przekazane do dalszego prowadzenia Prokuraturze Okręgowej w Częstochowie. Jednocześnie wszczęto postępowanie służbowe, które ma ocenić prawidłowość decyzji podjętej podczas konsultacji prokurator dyżurnej z funkcjonariuszami policji.

Jak podała „Rzeczpospolita”, decyzję dotyczącą zatrzymanego miała podejmować prokuratorka z dziewięciomiesięcznym stażem. Kontrola ma dotyczyć nie tylko jej postępowania, ale również sposobu sprawowania nadzoru nad dyżurem.
Postępowanie służbowe obejmie ocenę realizacji obowiązków przez prokurator dyżurną, zgodności podjętych decyzji z przepisami oraz standardami obowiązującymi w prokuraturze. Dalsze postępowanie w sprawie kierowcy będzie prowadzone i monitorowane przez Prokuraturę Okręgową w Częstochowie.
Lubliniec
Komunikacja Lubliniecka rusza 3 sierpnia. Autobusy połączą miasto z okolicznymi miejscowościami
Od 3 sierpnia mieszkańcy Lublińca i sąsiednich miejscowości będą mogli korzystać z nowej publicznej komunikacji autobusowej. Na drogi wyjadą autobusy obsługujące trzy linie, które połączą miasto między innymi z Lipiem Śląskim, Lubeckiem, Sadowem, Pustą Kuźnicą, Solarnią i Jawornicą. Nowy system ma ułatwić codzienne dojazdy do pracy, szkół, urzędów i placówek medycznych, a przede wszystkim ograniczyć wykluczenie komunikacyjne osób, które dotąd miały utrudniony dostęp do regularnego transportu.
Komunikacja Lubliniecka jest efektem współpracy miasta Lublińca, powiatu lublinieckiego oraz Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy Razem!” z siedzibą w Myszkowie. Przystąpienie miasta i powiatu do związku pozwoliło sięgnąć po pieniądze z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Dofinansowanie przyznane przez wojewodę śląskiego wynosi 3 zł do każdego przejechanego wozokilometra. Sam Lubliniec, jako gmina miejska, nie miałby możliwości samodzielnego uzyskania takiego wsparcia, dlatego dopiero współpraca kilku samorządów otworzyła drogę do uruchomienia nowych połączeń.
Od początku sierpnia linia 301 będzie kursować na trasie z Lipia Śląskiego przez Lubliniec do Lubecka. Linia 302 połączy Sadów, Lubliniec i Pustą Kuźnicę, natomiast autobusy linii 303 pojadą z Solarni przez Lubliniec do Jawornicy. Trasy zostały zaplanowane tak, aby połączyć okoliczne miejscowości z najważniejszymi punktami miasta i stworzyć mieszkańcom realną alternatywę dla samochodu.
Najbardziej atrakcyjną ofertę przygotowano dla posiadaczy Lublinieckiej Karty Mieszkańca. Będą oni mogli kupić bilet całodzienny za 3 zł i bez ograniczeń korzystać ze wszystkich trzech linii przez cały dzień. Bilet miesięczny będzie kosztował 20 zł, a kwartalny 50 zł. W obu przypadkach pasażerowie otrzymają możliwość nielimitowanych przejazdów na liniach 301, 302 i 303 w okresie ważności biletu.

Pozostali podróżni będą korzystać z taryfy obowiązującej w związku komunikacyjnym. Normalny bilet jednorazowy na trasie do 20 kilometrów będzie kosztował 4,50 zł, natomiast ceny biletów ulgowych będą zależne od przysługującej pasażerowi ulgi ustawowej. Normalny bilet miesięczny na odległość do 20 kilometrów wyceniono na 135 zł, a bilety ulgowe będą odpowiednio tańsze. Co ważne, bilet miesięczny kupiony na jedną linię będzie również uprawniał do przejazdu innymi liniami na tych odcinkach, na których ich trasy się pokrywają.
Pasażerowie będą mogli bez dodatkowych opłat przewozić bagaż podręczny, małe zwierzę trzymane w rękach, wózek dziecięcy z dzieckiem, wózek inwalidzki zajmowany przez osobę uprawnioną oraz psa przewodnika podróżującego z osobą niewidomą lub niedowidzącą. Za większy bagaż lub zwierzę, które nie kwalifikuje się do bezpłatnego przewozu, trzeba będzie zapłacić 3 zł.

Regulamin przewiduje także wysokie opłaty dodatkowe. Kara za przejazd bez ważnego biletu została określona jako 209-krotność ceny najtańszego biletu jednorazowego normalnego. Brak dokumentu potwierdzającego prawo do ulgi lub bezpłatnego przejazdu oznacza opłatę równą 105-krotności tej ceny, natomiast spowodowanie zmiany trasy pojazdu z winy pasażera może kosztować aż 625-krotność ceny najtańszego biletu.
Aktualne rozkłady jazdy, ceny biletów i informacje o ewentualnych zmianach będą publikowane na stronach internetowych Lublińca oraz Związku „Jedźmy Razem!”.
-
Ekologiczny Powiat11 miesięcy temuOstatnia zima kopciuchów? Od stycznia palenie w starych piecach będzie nielegalne
-
Lubliniec9 miesięcy temuAnonimowy profil, publiczne upokarzanie i polityczna jatka na Facebooku. Kto pociąga za sznurki tej brudnej gry?
-
Lubliniec4 tygodnie temuWstrząs w lublinieckiej prokuraturze. Po decyzji w sprawie pijanego kierowcy lecą głowy i kontrole
-
Koszęcin1 tydzień temuKoszęcin opanują zabytkowe karety i konne zaprzęgi. Takiego widowiska nie zobaczycie nigdzie indziej w Polsce



